Serie A - 2025/26
- B@rt
- Juventino

- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Posty: 1597
- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Podziekował: 13 razy
- Otrzymał podziękowanie: 43 razy
Ogólnie troszkę przedwczesne to rozważania, ale popieram Twój tok rozumowaniaSzwamb pisze: ↑24 marca 2026, 10:06Jakby Juventus miał zagrać w LKE czy w LE to powinien iść po zwycięstwo, bo dla wielu graczy obecnej kadry byłoby to pierwsze jakkolwiek znaczące zwycięstwo w karierze. Później na mecz o zwycięstwo w Serie A czy na decydujące mecze LM wychodzi się zupełnie inaczej.dimebag11 pisze: ↑23 marca 2026, 17:36 Przecież jak my się załapiemy do tej LKE, to trzeba ciepłym moczem olać te rozgrywki i desygnować na nie jakiś rezerwowy skład + młodzików oraz wracających po urazach żeby złapali rytm meczowy. W sumie jak zajmiemy 5 miejsce i awansujemy do LE to też bym rozważał czy nie postąpić w podobny sposób jak z LKE, aczkolwiek w tych rozgrywkach jednak jest trochę większa kasa do wyciągnięcia, lepsi rywale, no i perspektywa, że wygrywając LE ma się pewny udział w następnej edycji LM.
Po pierwsze - trofeum to trofeum. Nie zdobywaliśmy ich w ostatnim czasie tyle, żeby na jakiekolwiek wybrzydzać, zwłaszcza na arenie europejskiej.
Po drugie - gdybyśmy tam faktycznie wylądowali, to oznaczałoby, że taki jest nasz faktyczny poziom, więc trzeba by to wziąć na klatę, a nie zadzierać nosa i wmawiać sobie, że zasługujemy na więcej.
Po trzecie - nasz ostatni znaczący wynik w Europie to półfinał LE w sezonie 22/23, w LM nie potrafimy przebrnąć 1/8 od sezonu 18/19, a od kiedy zmieniła się formuła LM, nie zdołaliśmy nawet do niej wejść. Ta drużyna zwyczajnie nie wie, jak to jest liczyć się w grze o cokolwiek w kwietniu czy maju, bo od lat mamy na tym etapie pozamiatane na wszystkich frontach. Także nawet szkoleniowo miałoby sens postaranie się o to, żeby w takich rozgrywkach zrobić wynik.
Znając jednak życie, klub prawdopodobnie wolałby faktycznie grać w takiej LKE, a może i nawet w LE drugim garniturem, żeby skupić się na zakwalifikowaniu się do LM na kolejny sezon. Ba, pójdę krok dalej - nie zdziwiłbym się, gdybyśmy, np. nie mając szans na kwalifikację do LM przed ostatnią kolejką sezonu, woleli ten ostatni mecz przegrać, żeby wylądować w ogóle poza europejskimi pucharami. Niestety, z punktu widzenia budżetu klubu takiego jak Juventus, poświęcanie sił na grę LKE przez cały sezon est kompletnie nieopłacalna.
- del_aleksander
- Juventino

- Rejestracja: 28 czerwca 2006
- Posty: 167
- Rejestracja: 28 czerwca 2006
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Zdaje się, że granie drugim garniturem nie do końca jest możliwe zgodnie z przepisami. Nie mniej przecież już mieliśmy okazję grać w LE w lepszych czasach i jak się to kończyło? Zero ambicji.B@rt pisze: ↑24 marca 2026, 10:36Znając jednak życie, klub prawdopodobnie wolałby faktycznie grać w takiej LKE, a może i nawet w LE drugim garniturem, żeby skupić się na zakwalifikowaniu się do LM na kolejny sezon. Ba, pójdę krok dalej - nie zdziwiłbym się, gdybyśmy, np. nie mając szans na kwalifikację do LM przed ostatnią kolejką sezonu, woleli ten ostatni mecz przegrać, żeby wylądować w ogóle poza europejskimi pucharami. Niestety, z punktu widzenia budżetu klubu takiego jak Juventus, poświęcanie sił na grę LKE przez cały sezon est kompletnie nieopłacalna.
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 57
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
To może mała lekcja historii... Ostatnim sezonem przed zmianami w Pucharze Uefa, w którym braliśmy udział to sezon 99/2000 w którym to odpadliśmy po przegranej z Celtą Vigo 1:4 , po tamtym sezonie już braliśmy udziały w Lidze Europejsjiej i w Lidze Europy... O ile blamarz w dwumeczu z rewelacja rozgrywek Fulham 4:5 na etapie 1/8 finału ( sezon 2009/2010) oraz 6 remisów w fazie grupowej Ligi Europejskiej rok później możemy uznać do tych gorszych czasów, to te lepsze z naszym udziałem w Lidze Europy przypadły na sezon 2013/2014, a w nim byliśmy naprawdę blisko finału. Sezon 22/23 kiedy większe nadzieje pokładaliśmy w młodych Fagiolim i Mirettim niż w Rabiot i Locatellim w Lidze Europy też nie był przejawem lekceważenia Ligi Europy...del_aleksander pisze: ↑27 marca 2026, 20:07Zdaje się, że granie drugim garniturem nie do końca jest możliwe zgodnie z przepisami. Nie mniej przecież już mieliśmy okazję grać w LE w lepszych czasach i jak się to kończyło? Zero ambicji.B@rt pisze: ↑24 marca 2026, 10:36Znając jednak życie, klub prawdopodobnie wolałby faktycznie grać w takiej LKE, a może i nawet w LE drugim garniturem, żeby skupić się na zakwalifikowaniu się do LM na kolejny sezon. Ba, pójdę krok dalej - nie zdziwiłbym się, gdybyśmy, np. nie mając szans na kwalifikację do LM przed ostatnią kolejką sezonu, woleli ten ostatni mecz przegrać, żeby wylądować w ogóle poza europejskimi pucharami. Niestety, z punktu widzenia budżetu klubu takiego jak Juventus, poświęcanie sił na grę LKE przez cały sezon est kompletnie nieopłacalna.
Nie chcieliśmy grać tylko w Lidze Konferencji po pseudo aferze i pseudo karze za niby naruszenie chorych przepisów Uefa odnośnie dyscypliny finansowej.... A jeśli już musielibyśmy w niej grać , to uważam, że mieliśmy kadrę na poziomie finału LKE...
Reasumując nie uważam, że w ostatnich latach lekceważąco pochodziliśmy do Ligi Europy.
Sezon 2010/2011 to sezon, gdzie z przyczyn proceduralnych nie mogliśmy zgłosić swojej lepszej kadry i to potem odbiło się na wynikach...
