LaLiga

Serie A, Premier League, La Liga, Bundesliga, Liga Mistrzów, a nawet Ekstraklasa!

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

ODPOWIEDZ
jackop

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 08 stycznia 2006
Posty: 6283
Rejestracja: 08 stycznia 2006
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 72 razy
Podziękowano: 103 razy

31 stycznia 2021, 23:43

Napisałeś
Maly pisze:
31 stycznia 2021, 23:16
Zachowując jakieś proporcje to samo mamy teraz z Ronaldo
z czym się nie zgadzam. Za takie zapisy w kontrakcie Ronaldo na posiedzeniu akcjonariuszy powieszono by Andreę za jaja pod sufitem :D
Maly pisze:
31 stycznia 2021, 23:38
ps. właśnie w 11 powiedzieli, że Messi generuje 30% przychodów FCB ;)
A co mieli powiedzieć, że Leo wydrenował Barcę jak Wanda Icardiego na jachcie Maxi Lopeza? :prochno: Przecież nie będą gasili pożaru benzyną.
Maly pisze:
31 stycznia 2021, 23:38
Przecież to nie Messiego wina, że jakiś kolo chciał z nim taki kontrakt podpisać?
Myślisz, że Karakan nie miał dźwigni w negocjacjach? Chciałbyś być Prezydentem, za którego kadencji Mesjasz odchodzi z klubu? :whistle: Bartek byłby skończony i już na zawsze przylgnęłaby do niego łatka człowieka, który nie potrafił uszczęśliwić Messiego. Gość jest rodzonym Barcelończykiem, a w Katalonii radykalizm nie jest dużo niższy niż w Kraju Basków. W Barcy świat wielkiej piłki miesza się z wielkimi pieniędzmi, biznesem i polityką. Sandro Rosell odsiedział swoje za niewinność ;) Sam twierdzi, że źródło spisku znajduje się w Madrycie, ale czasami najciemniej pod latarnią.

Joan Laporta (który ma największe szanse na objęcie stołka) przytomnie wstrzymał się od komentarza.


Pamiętasz poruszenie po odpaleniu CR7 przez Real? Perez ma teraz dokładnie ten sam ból głowy z Ramosem, który ma wszystkie karty w ręce i ze spokojem gra o podwyżkę.
Ostatnio zmieniony 01 lutego 2021, 00:16 przez jackop, łącznie zmieniany 4 razy.


Obrazek
O Vesuvio Lavali Col Fuoco! Lavali! Lavali! Lavali Col Fuoco!
Michael_M

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 07 lutego 2020
Posty: 223
Rejestracja: 07 lutego 2020
Podziękował: 7 razy
Podziękowano: 18 razy

31 stycznia 2021, 23:52

840 mln przychodów w sezonie 18/19. Czyli 30% to jakieś 250. 100 mln to sama jego pensja z podatkiem.
Maly

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 08 października 2002
Posty: 5774
Rejestracja: 08 października 2002
Lokalizacja: Lubartów
Podziękował: 7 razy
Podziękowano: 41 razy
Kontakt:

01 lutego 2021, 08:45

według wyliczeń samej Barçy klub zarabia na Messim około 300 mln euro na sezon. Nie można też zapominać o trofeach zdobytych z Argentyńczykiem w składzie
https://www.fcbarca.com/98464-media-bar ... placi.html

Oczywiście nie wierzę takim wyliczeniom. Real po odejściu Ronaldo nie spadł w Money League na 5 czy 6 miejsce a ich przychody... nawet wzrosły ;)
https://www.realmadryt.pl/news/90923-kl ... atni-sezon
Jak łatwo się domyślić inni zanotowali większy wzrost ale nie licząc Barcelony nie były to kwoty większe niż kontrakt Ronaldo.
Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę.

magica Juve vinci

A nie mówiłem?
Wirtualna Gra Piłkarska
jackop

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 08 stycznia 2006
Posty: 6283
Rejestracja: 08 stycznia 2006
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 72 razy
Podziękowano: 103 razy

02 lutego 2021, 14:17

Tematu finansów ciąg dalszy: https://www.realmadryt.pl/news/101365-j ... eal-madryt

Fragment dotyczący przebudowy Bernabeu.
Jeśli te liczby są prawdziwe, bo klub nie poinformował o nich oficjalnie, to w sumie Real Madryt będzie mieć do spłaty w latach 2023-2049 prawie miliard euro, rozłożony oczywiście na 27 rocznych rat.
Jak czytam o takich kwotach, to zaczynam doceniać to, że stary Zarząd postawił nam tani "kurnik".

Florentino pozytywny: https://www.realmadryt.pl/news/101403-o ... onawirusem

https://www.fcbarca.com/la-rambla/tiki- ... ja-9583707
Prezes Bayernu Karl-Heinz Rummenigge: Czytałem o długach Barcelony podczas śniadania i prawie się zakrztusiłem. Gdyby Bayern miał taki dług, nie mógłbym spokojnie spać w nocy.
:prochno:
Obrazek
O Vesuvio Lavali Col Fuoco! Lavali! Lavali! Lavali Col Fuoco!
San Holo

Madridista
Madridista
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lipca 2018
Posty: 340
Rejestracja: 12 lipca 2018
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

22 lutego 2021, 11:57

Eh, trochę mnie tu nie było, ale po kompromitacji z trzecioligowcem z pucharze Króla zrobiłem sobie całkowity detoks od piłki na trzy tygodnie. W ramach odtruwania organizmu, chyba wyszło mi to na dobre, bo wówczas nie miałem żadnej motywacji ani ochoty by oglądać jakiekolwiek mecze, dziś czuję, że zapał wraca :happy:

Pewnie ma to związek z dołkiem, w jaki wpadło Atleti. Bardzo mnie to cieszy, bo dotychczas szli przez ligę niczym walec i wygrywali niemal wszystko, nawet, jeśli w dużej mierze były to wymęczone zwycięstwa po 1:0 czy 2:1 (takie irytują najbardziej). Dwa remisy i porażka w ostatnich czterech meczach to może i za mało, by mówić o jakimś większym kryzysie, ale na pewno drzwi do ewentualnej obrony mistrzostwa, które jeszcze miesiąc temu wydawały się całkowicie zamknięte, dziś Simeone nieco nam uchylił :hello: Sześć punktów straty (zakładam najbardziej pesymistyczny scenariusz, czyli wygrana Atleti w zaległym meczu) to już nie jest trzynaście, zwłaszcza, że do rozegrania zostało jeszcze z 40% sezonu. W tym arcyważny, kluczowy mecz derbowy, już 7 marca. Patrząc na historię ostatnich spotkań obu drużyn i niewytłumaczalny dar Zidane'a do ogrywania Simeone w bezpośrednich starciach byłbym optymistą, ale plaga kontuzji i to, że Real wciąż prezentuje słabszą formę niż rywal zza miedzy nie pozwala mi postawić innej prognozy jak 50/50. Na ten moment nie postawiłbym nawet grosza na wygraną którejkolwiek z drużyn. To będzie mecz, do którego obie ekipy podejdą bez kalkulowania - wygrana Atleti de facto zamyka kwestię mistrzostwa, wygrana Realu ponownie ją otwiera i to w bardzo zdecydowany sposób.
Najbliższe tygodnie to nieco gorszy terminarz dla Atletico niż dla Realu, ale to ma niewielkie znaczenie, obie drużyny mogą wtopić w meczach z ligowymi średniakami, tu nie ma reguły. W dodatku obie wciąż grają na dwóch frontach i w obu dwumeczach nie odważyłbym się prognozować ostatecznego wyniku, który może się przechylić w którąkolwiek ze stron.
Liczę na to, że starym dobrym zwyczajem Simeone przekombinował i źle rozłożył siły swoich zawodników, niesamowicie eksploatując ich w rundzie jesiennej, co odbija się na ich formie teraz, gdy sezon powoli będzie wkraczał w decydującą fazę. Wszystko wskazuje na to, że zaczyna im brakować paliwa - oczywiście, wypracowana przewaga jest spora i wciąż mogą na niej dojechać do 38 kolejki będąc na szczycie i odpierając ataki Realu z bezpieczną przewagą, ale nie jest to tak pewne, jak było to jeszcze miesiąc temu.

Barca? Ostatnio punktowali w lidze nieco lepiej, ale rywale nie byli z najwyższej półki, to po pierwsze, a po drugie - mecze w LL były przeplatane rozczarowującymi spotkaniami w innych rozgrywkach - najpierw klęska w finale Superpucharu z Bilbao, potem szalony mecz z Granadą w CdR, następnie 0:2 z Sevillą w pierwszym półfinałowym spotkaniu, a ostatnio konkretne baty od PSG bez Neymara. Moim zdaniem Barca będzie miała duży problem, by zająć miejsce w top3 - Sevilla jest w niesamowitej formie, ma tylko 2 punkty straty i jeden mecz rozegrany mniej, w dodatku na przestrzeni najbliższego tygodnia zmierzy się z Barcą dwukrotnie. Myślę też, że przynajmniej ta część piłkarzy klubu ze stolicy Andaluzji, która pamięta liczne upokorzenia doznane z rąk Barcelony na przestrzeni ostatnich kilku sezonów, dziś pragnie odegrać się w najbardziej bolesny sposób, a kataloński pudrowany trup jest celem idealnym.

W temacie finansowych problemów Barcelony napisano już wiele, podziwiam Laportę za to, że będzie się chciał pakować w to bagno, zwłaszcza, że duża część kibiców i socios wciąż kojarzy go z sukcesami, których teraz może zabraknąć. 700 milionów zobowiązań krótkoterminowych, absurdalnie wysoki kontrakt Messiego, pchający ich na finansowe dno, negocjowanie z wierzycielami o przesunięcie terminów spłat, duże kontrakty dla grających piach weteranów (chora drabinka płacowa), oddanie Suareza za darmo, kolejne straty względem przedsezonowych założeń (a zakładali m.in ćwierćfinał LM, powrót kibiców na trybuny w 100% w tym sezonie oraz zwycięstwo w CdR i LL) - to wszystko składa się na obraz nędzy i rozpaczy. Nie mój cyrk, nie moje małpy.
1902 Para Siempre

Obrazek
ODPOWIEDZ