Usuwanie żywicy z lakieru
- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8842
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 28 razy
- Otrzymał podziękowanie: 238 razy
mam problem z kilkoma wypukłymi kropelkami bardzo zaschniętej żywicy na lakierze. Ma ktoś z Was skuteczny sposób na pozbycie się tego gówna bez szkody dla lakieru ? benzyna ekstrakcyjna nie pomaga.

- pan Zambrotta
- Juventino

- Rejestracja: 01 czerwca 2004
- Posty: 5352
- Rejestracja: 01 czerwca 2004
- Sila Spokoju
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2009
- Posty: 2614
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Podziekował: 41 razy
- Otrzymał podziękowanie: 82 razy
Glinka ?
Nie wiem jak z żywicą, ale ze smołą i asfaltem radzi sobie świetnie.
Nie wiem jak z żywicą, ale ze smołą i asfaltem radzi sobie świetnie.
“Mam względem Luciano olbrzymi szacunek. To naprawdę zabawne, że od czasu do czasu zdarza nam się pokłócić… Ja przy nim w ogóle nie jestem trenerem, pracuję w tym fachu z przypadku…“ - MAX ALLEGRI


- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8842
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 28 razy
- Otrzymał podziękowanie: 238 razy
Poradziłem sobie, u mnie podziałało więc zanim ktoś zacznie z chemią ( niejednokrotnie agresywną i mało skuteczną ) warto spróbować normalnego sposobu. Na plamki żywicy położyłam płatki kosmetyczne nasączone gorącą wodą, gorąca woda rozpuściła żywicę i zeszło bez problemu. Plamki jednak nie były duże ( ale bardzo wypukłe ) i zbyt stare.

- Sila Spokoju
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2009
- Posty: 2614
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Podziekował: 41 razy
- Otrzymał podziękowanie: 82 razy
O widzisz. Proste sposoby zawsze najlepszealessandro1977 pisze:Poradziłem sobie, u mnie podziałało więc zanim ktoś zacznie z chemią ( niejednokrotnie agresywną i mało skuteczną ) warto spróbować normalnego sposobu. Na plamki żywicy położyłam płatki kosmetyczne nasączone gorącą wodą, gorąca woda rozpuściła żywicę i zeszło bez problemu. Plamki jednak nie były duże ( ale bardzo wypukłe ) i zbyt stare.
“Mam względem Luciano olbrzymi szacunek. To naprawdę zabawne, że od czasu do czasu zdarza nam się pokłócić… Ja przy nim w ogóle nie jestem trenerem, pracuję w tym fachu z przypadku…“ - MAX ALLEGRI


