Wszystko o Milanie
- Castiel
- Juventino

- Rejestracja: 24 maja 2010
- Posty: 2338
- Rejestracja: 24 maja 2010
Trochę się trzeba z Łolesem zgodzić. Wszystko dąży do tego, ze mistrz ligi włoskiej będzie miał takie same znaczenie jak mistrz ligi tureckiej czy nie wiem rumuńskiej. To co się dzieje teraz z Milanem to coś strasznego. Inter powoli zaczyna mieć ten skład jako taki. To dobrze dla ligi. Ja chce by calcio było takie jak w latach 90. Tutaj były największe gwiazdy, do premier legue szło się za karę,a teraz? Calcio nic nie znaczy. Mistrz Włoch ma taki sam prestiż jak mistrz jedzenia bigosu na czas.
- Nadziej
- Juventino

- Rejestracja: 27 października 2003
- Posty: 590
- Rejestracja: 27 października 2003
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Znowu to samo. Zyczyc umiarkowanie dobrze interowi to jak sypiac z wlasna matka. Nic bardziej obrzydliwego nie przychodzi mi do glowy. Po tym wszystkim co przez gorsza czesc mediolanu przeszedl Juventus nikt z nas nie powininen miec zadnych watpliwosci.
Make friends for life or make hardcore enemies!
- Effe
- Bawarczyk

- Rejestracja: 17 lipca 2008
- Posty: 303
- Rejestracja: 17 lipca 2008
Rozumiem Waszą niechęć do drużyn z Mediolanu, ale patrząc na to trochę z boku, to strata wspaniałych pojedynków Juve vs Inter/Milan jest stratą dla całej ligi. Już teraz SerieA niestety odwidziała się Canal+ (nad czym ubolewam, bo SerieA oglądałem regularnie). Gdyby był w niej tylko jeden wielki klub to już chyba nikt postronny by się piłką w Italii nie interesował. Dla Juve nie byłoby to dobre, bo realia są brutalne: zainteresowanie to kasa.
"Patrzmy na siebie". Tak się łatwo mówi, ale zawodnicy, którzy mieliby Was zasilić, albo stacje telewizyjne, które miałyby rzucić pieniądze za transmisje, też "patrzą na siebie".
Bez silnego Interu i Milanu będziecie zdobywać mistrza co roku (teraz pewnie też będziecie
), ale co to za sukces, gdy w lidze nie ma silnych rywali?
W Niemczech kilka lat temu Bayern wsparł finansowo konającą Borussię pożyczką. Teraz BVB wywalczyła 2 razy mistrza
Trochę głupio wyszło, ale to dało w Monachium impuls do dalszego rozwoju i wzmacniania kadry. Efekt jet taki, że chyba pierwszy raz od dekady mamy naprawdę solidną ławkę rezerwowych. Jest po prostu bogato, a wszystko wskazuje, że to nie koniec wzmocnień.
Wracając do Milanu to coś czuję, że będą się raczej bić o podium, a nie z Juve o mistrza. Ich kadra moim skromnym zdaniem wcale nie wygląda lepiej niż kadra Interu.
"Patrzmy na siebie". Tak się łatwo mówi, ale zawodnicy, którzy mieliby Was zasilić, albo stacje telewizyjne, które miałyby rzucić pieniądze za transmisje, też "patrzą na siebie".
Bez silnego Interu i Milanu będziecie zdobywać mistrza co roku (teraz pewnie też będziecie
W Niemczech kilka lat temu Bayern wsparł finansowo konającą Borussię pożyczką. Teraz BVB wywalczyła 2 razy mistrza
Wracając do Milanu to coś czuję, że będą się raczej bić o podium, a nie z Juve o mistrza. Ich kadra moim skromnym zdaniem wcale nie wygląda lepiej niż kadra Interu.
- Castiel
- Juventino

- Rejestracja: 24 maja 2010
- Posty: 2338
- Rejestracja: 24 maja 2010
Nie wysilaj się. Niektórzy idioci nigdy tego nie zrozumieją. Nawet jakbyś zrobił napis na kowadle i spuszczał im go na łeb to i tak nie zrozumieją. Oni byliby szczęśliwi jakby liga składała się z 19 drużyn takich jak Siena i 1 Juventusu. Inter był w Serie D, Milan zbankrutował, stadion Napoli zamienił się w największy śmietnik w kraju i hulaj dusza.Effe pisze:Rozumiem Waszą niechęć do drużyn z Mediolanu, ale patrząc na to trochę z boku, to strata wspaniałych pojedynków Juve vs Inter/Milan jest stratą dla całej ligi.
- strong return
- Juventino

- Rejestracja: 14 lipca 2008
- Posty: 978
- Rejestracja: 14 lipca 2008
Effe Jak na "Niemca" wybitnie dobrze gadasz.
Jeden mocny klub o obojętnie jakiej nazwie działa na korzyść Juventusu. To nie jest kwestia kibicowania komukolwiek, tylko mocniejsza liga to, większa łatwość w kupowaniu dobrych zawodników i mniejszy eksodus młodych. Z Serie A zaczyna się robić szkółka, taka jak liga francuska. Nic tu zawodników nie trzyma.
A i odrobina adrenaliny i hejterstwa w starciu z kimś naprawdę mocnym, nikomu nie zaszkodzi.
[quote=""Effe"] Ich kadra moim skromnym zdaniem wcale nie wygląda lepiej niż kadra Interu.[/quote]
Inter wygląda bardziej kompletnie, to przede wszystkim, nie ma takich dziur w składzie, a mają coś jeszcze działać. W Milanie pewnie zjawi się Kaka w końcu, ale to zastępstwo za Cassano. I - jeśli dojdzie do skutku, to drogie zastępstwo.
A i odrobina adrenaliny i hejterstwa w starciu z kimś naprawdę mocnym, nikomu nie zaszkodzi.
[quote=""Effe"] Ich kadra moim skromnym zdaniem wcale nie wygląda lepiej niż kadra Interu.[/quote]
Inter wygląda bardziej kompletnie, to przede wszystkim, nie ma takich dziur w składzie, a mają coś jeszcze działać. W Milanie pewnie zjawi się Kaka w końcu, ale to zastępstwo za Cassano. I - jeśli dojdzie do skutku, to drogie zastępstwo.
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2012, 19:48 przez strong return, łącznie zmieniany 2 razy.
- Nadziej
- Juventino

- Rejestracja: 27 października 2003
- Posty: 590
- Rejestracja: 27 października 2003
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Dla innych idiotow natomiast za trudna jest nawet metoda zero-jedynkowa, gdzie w pewnych sytuacjach, po przekroczeniu pewnych barier nie mozna juz odczuwac nic poza nienawiscia chocbys nie wiem jak chcial. Dzieciece rozumienie swiata jest przeuroczo naiwne.Castiel pisze:Niektórzy idioci nigdy tego nie zrozumieją....blablabla
Make friends for life or make hardcore enemies!
- Pan Mietek
- Juventino

- Rejestracja: 29 sierpnia 2009
- Posty: 2637
- Rejestracja: 29 sierpnia 2009
Nie udawaj <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> i nie rób <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> z innych. Przecież sprawa rozchodzi się tylko o jedno - o Inter. Po calciopoli nie ma mowy o żadnym wsparciu, realnym czy "duchowym". Jak pisałem wyżej, Fiorentina, Udinese a nawet Napoli, Roma, Milan - ok ale Interowi sportowo życzę jak najgorzej.Castiel pisze:Nie wysilaj się. Niektórzy idioci nigdy tego nie zrozumieją. Nawet jakbyś zrobił napis na kowadle i spuszczał im go na łeb to i tak nie zrozumieją. Oni byliby szczęśliwi jakby liga składała się z 19 drużyn takich jak Siena i 1 Juventusu. Inter był w Serie D, Milan zbankrutował, stadion Napoli zamienił się w największy śmietnik w kraju i hulaj dusza.Effe pisze:Rozumiem Waszą niechęć do drużyn z Mediolanu, ale patrząc na to trochę z boku, to strata wspaniałych pojedynków Juve vs Inter/Milan jest stratą dla całej ligi.
- Castiel
- Juventino

- Rejestracja: 24 maja 2010
- Posty: 2338
- Rejestracja: 24 maja 2010
Ja mam gdzieś Inter, ale prawda jest taka, że pod względem sportowym lepiej wypadliby w LM niż np Udinese. Te porażki z nami, w których są bezradni mi wystarczają. Ja chcę żeby liga była znowu silna,a Inter chyba prędzej stanie się silny niż Udinese i Fiorentina.Mietson pisze: Nie udawaj <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> i nie rób <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> z innych. Przecież sprawa rozchodzi się tylko o jedno - o Inter. Po calciopoli nie ma mowy o żadnym wsparciu, realnym czy "duchowym". Jak pisałem wyżej, Fiorentina, Udinese a nawet Napoli, Roma, Milan - ok ale Interowi sportowo życzę jak najgorzej.
- Nadziej
- Juventino

- Rejestracja: 27 października 2003
- Posty: 590
- Rejestracja: 27 października 2003
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Dokladnie. Chodzi wylacznie (no prawie, Torino i Romy tez nie udzwigne) o inter. Reszta zespolow Serie A oscyluje w granicach od lekkiej sympatii po spora niechec. Ale inter? Jest poza wszelkimi granicami. Pure h8.
Make friends for life or make hardcore enemies!
- szczypek
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2007
- Posty: 5567
- Rejestracja: 18 marca 2007
- Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Tak, w tamtym roku przegrali dlatego, że przyzwyczaili się do wygrywania po 5:0, ale już rok wcześniej gdy Barcelona wygrywała Ligę Mistrzów to mieli w lidze hiszpańskiej takich rywali, że masakra. Inter też gdy wygrywał Ligę Mistrzów to w lidze miał przerażająco mocnych rywali. Dominowali od naszej degradacji, a ich dominacja przyniosła im po kilku latach triumf w najważniejszych rozgrywkach w Europie. Gdyby w tamtym czasie nie zmarnowali tego co mieli, dziś nie byliby drużyną, która walczyć będzie w Europie, ale w Lidze Europejskiej. Głupoty opowiadasz jak nie wiem co. Na to nie ma reguły, punktować dla calcio może tak samo każda drużyna, najlepszym przykładem jest Napoli z zeszłego sezonu, w grupie w tyle zostawili City.Łoles pisze:Real i barcelona przegrały. W LM właśnie dlatego że przywykly do lojenia każdego w lidze po 5:0 i więcej a jak ktoś postawił cięższe warunki to bum sraka i obie potęgi za burta LM.
Czy gdy my zajmowaliśmy 7. miejsce w lidze to czy jakiś Interista ubolewał nad naszym losem, nad losem calcio?
Chłopie jeszcze sezon temu byś ten bigos wciągał uchem, ale takich słów byś nie powiedział. Jeden sezon nam wyszedł a Wam się wydaje, że jesteśmy już wielcy i wspaniali. Na takie coś trzeba sobie zapracować i nie patrzeć na rywali. Będą i tacy, którzy powiedzą, ze gdy Inter wygrywał ligę to Serie A była słaba, no bo w kim oni mieli tak naprawdę rywala? Wtedy mistrz Włoch też znaczył tyle co mistrz ligi tureckiej czy nie wiem rumuńskiej? My mieliśmy swoje problemy, kontuzje, <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> trenerów i zarząd, zawodników którzy nigdy nie powinni założyć takiej koszulki. Teraz oni mają swoje problemy, sytuacja się odmieniła, nic więcej.Castiel pisze:Trochę się trzeba z Łolesem zgodzić. Wszystko dąży do tego, ze mistrz ligi włoskiej będzie miał takie same znaczenie jak mistrz ligi tureckiej czy nie wiem rumuńskiej. (...) Calcio nic nie znaczy. Mistrz Włoch ma taki sam prestiż jak mistrz jedzenia bigosu na czas.
Oczywiście, że lepiej wygrywać w silnej lidze, tylko gdybym tak teraz zapytał każdego z Was, kibiców wielkiego i wspaniałego calcio, co wolicie?
1. Silnego wyłącznie Juventusu i panowania we Włoszech przez następne 100 lat?
2. Silnej ligi włoskiej i Juventusu, który jest tylko jednym z wielu, nie zawsze wygrywa?
I od razu odpowiem, byście chcieli, aby Juventus był niezwyciężony, ale abyśmy przy tym mieli wspaniałych i godnych rywali. No co ja odpowiem, wszystkiego mieć nie można, a ja chcę wielkiego Juventusu. Jeśli będziemy budować drużynę, która da radę w Lidze Mistrzów, która będzie dorównywać czołówce w Europie to wygrywanie ligi włoskiej z kimkolwiek będzie dla mnie tak samo ważne. Liczy się to, aby wygrywać, taki klub pokochałem, nie pokochałem jedwabistej ligi włoskiej tylko Juventus i mam gdzieś innych.
- Tharp
- Rejestracja:
No, szczypek, ladnie powiedziane... gdyby nie ten Llorente w podpisie, to bym Cie pomizial po jajkach.
- hara
- Juventino

- Rejestracja: 28 listopada 2004
- Posty: 485
- Rejestracja: 28 listopada 2004
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 10 razy
Bo "niektórzy idioci" nie widzą nic poza własnym klubem i ja jestem takim idiotą. Tym się różnimy. Dla mnie, właśnie między innymi ze względu na nienawiść do tych wszystkich klubów, Scudetto smakuje równie pysznie jak zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Więc w to mi graj.Castiel pisze:Nie wysilaj się. Niektórzy idioci nigdy tego nie zrozumieją.Effe pisze:Rozumiem Waszą niechęć do drużyn z Mediolanu, ale patrząc na to trochę z boku, to strata wspaniałych pojedynków Juve vs Inter/Milan jest stratą dla całej ligi.
nie widzę zbytniej różnicy pomiędzy mocnymi ekipami a europejskimi tuzamimateelv pisze:Może to nie jest kwestia życzenia dobrze interowi, ale zawsze to lepiej wygrać Scudetto w rywalizacji z mocnymi ekipami, a nie europejskimi tuzami. Bo to może odbić się także potem na LM czy innym europejskim pucharze.
Capo di tutti capi
- Bukol87
- Juventino

- Rejestracja: 23 marca 2005
- Posty: 1008
- Rejestracja: 23 marca 2005
Ok, napisałeś co myślisz. Powiedz mi jednak, czy epatowanie swoim głupim myśleniem na forum nie powinno być ograniczone? Jesteś kolego fanem Calcio czy Juventusu? Co trzeba mieć w głowie, żeby "szczerze życzyć" powrotu do LM cyganom z Mediolanu? Dorośnij chłopie!Łoles pisze: Nie mam zamiaru nikomu nic udowadniać oraz wdawać się w niekonczace się dyskusję bo to do niczego nie prowadzi, napisałem po prostu co myślę i tyle. Koniec tematu.
Napisałeś kolego o mnie, że nie widzę dalej niż czubek swojego nosa i zgadzam się z Tobą. Liczy się dla mnie tylko i wyłącznie moja ekipa. I nie walcie smętów o jakimś marketingu, atrakcyjności i prestiżu ligi, bo to jest śmieszne. Liga włoska zawsze będzie jedną z najwspanialszych rozgrywek na świecie i nie zmienią tego ani ciapaci szejkowie ze swoimi petrodolarami, ani ruscy mafiozi. Jak cygany mediolańskie zdobywały scudetto to kto przejmował się "poziomem ligi"? Siedzieliście przed monitorem i tylko oblizywaliście się, oglądając świętowanie mistrzostwa. Teraz nadszedł nasz czas i wielkie G obchodzi mnie to, czy inne włoskie zespoły są w TOP15 na świecie, czy w TOP20. Każde scudetto smakuje tak samo.
Będąc kibicem Juventusu do podstawowych obowiązków należy bezrozumna nienawiść do interu oraz toro. Na tym forum jednak zdarzają się elementy, które piszą o "szczerym życzeniu" LM czy też "awansu do Serie A" tym zespołom. Jeśli ktoś przeżył Calcipoli, doświadczył napinek Morattiego i spółki po aferze, to niemożliwa jest inna postawa. No chyba, że ktoś ma 13 lat, a kibicuje Juventusowi od dwóch sezonów.
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2012, 20:31 przez Bukol87, łącznie zmieniany 2 razy.
- Castiel
- Juventino

- Rejestracja: 24 maja 2010
- Posty: 2338
- Rejestracja: 24 maja 2010
@szczypek...czyli zwycięstwo z Bologną, a Milanem to to samo? Owszem 3 pkt, ale nic więcej?
Jeśli Milan, Inter, Napoli nic nie znaczą to gdzie mecze prestiżowe...? Kiedyś to byli rywale, a teraz? Przejazd po Milanie czy Interze nic nie znaczy. Jak w latach 90 Juve wygrywało z Milanem czy Interem to prawie wszyscy o tym wiedzieli. Niedługo na tą samą wiadomość będą odpowiedzi - kto wygrał z kim? :shock:
Jeśli Milan, Inter, Napoli nic nie znaczą to gdzie mecze prestiżowe...? Kiedyś to byli rywale, a teraz? Przejazd po Milanie czy Interze nic nie znaczy. Jak w latach 90 Juve wygrywało z Milanem czy Interem to prawie wszyscy o tym wiedzieli. Niedługo na tą samą wiadomość będą odpowiedzi - kto wygrał z kim? :shock:
Skład mamy świetny - na calcio. Na LM średni. Bez silnej ligi nigdy nie sprowadzimy zawodników formatu RVP itp.szczypek pisze: Wam się wydaje, że jesteśmy już wielcy i wspaniali.
- strong return
- Juventino

- Rejestracja: 14 lipca 2008
- Posty: 978
- Rejestracja: 14 lipca 2008
Moim zdaniem brak konkurencji to stagnacja. Lyon może ze dwa razy mógł realnie pomieszać w Europie i to wszystko. Także, nie przekonuje mnie to. Bayern za to, dwa razy był w finale, będąc w nim w ostatniej edycji drużyną dominującą. Ale jednak w lidze zawsze pojawiał się jakiś przeciwnik.
Zwycięstwo po walce, jak w ubiegłym sezonie, to chcę oglądać.
Napoli nie uciągnie w długim okresie kosztów i będzie sprzedawać.
Roma - też w sumie nie, w końcu klub Zemana.
Szkoda, że Milan się aż tak rozsypał. Mam nadzieję, że się odbudują. Oby na w miarę zdrowych zasadach, bez szejków.
PS. Jakoś na kasie nie śpimy i płacić tyle co Romek, PSG, czy City nie będziemy nigdy. Gorszy poziom, brak wyzwania, gorsza kasa. Idę do Anglii. Proste.
Drugie miejsce w lidze w zamian za finał w LM lub zwycięstwo, też mogę przełknąć.
Zwycięstwo po walce, jak w ubiegłym sezonie, to chcę oglądać.
Napoli nie uciągnie w długim okresie kosztów i będzie sprzedawać.
Roma - też w sumie nie, w końcu klub Zemana.
Szkoda, że Milan się aż tak rozsypał. Mam nadzieję, że się odbudują. Oby na w miarę zdrowych zasadach, bez szejków.
PS. Jakoś na kasie nie śpimy i płacić tyle co Romek, PSG, czy City nie będziemy nigdy. Gorszy poziom, brak wyzwania, gorsza kasa. Idę do Anglii. Proste.
Owszem.szczypek pisze: Gdyby byli lepsi, to wtedy zwycięstwo smakowałoby lepiej.
Drugie miejsce w lidze w zamian za finał w LM lub zwycięstwo, też mogę przełknąć.
Ostatnio zmieniony 21 sierpnia 2012, 20:46 przez strong return, łącznie zmieniany 6 razy.
