Serie A 25/26 (30): JUVENTUS FC - Sassuolo
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 55
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Como gra z Pisą i na nasze nieszczęście nie przegra... My w tych ostatnich meczach gramy z Milanem na San Siro i w Bergamo czyli nie ma co liczyć na 6 pkt dla Juve ! Bologna , Fiorentina raczej też ich nam nie dadzą... Także LM z udziałem Juventusu w przyszłym sezonie jest już nie możliwa....Distant Dreamer pisze: ↑21 marca 2026, 22:51 Trzeba było zamknąć w 1 połowie, potem jeszcze była szczęśliwa szansa w postaci karniaka, ale Loczek dostał wylewu...
Sezon jeszcze się nie skończył, w najgorszym wypadku jesteśmy 3 pkt za Como i na równi z Romą, jeszcze się wszystko może wydarzyć nawet jeśli sami sobie skomplikowaliśmy sytuację, ale gadanie że już NA PEWNO nie dostaniemy się do LM jest na chwilę obecną czczym gadaniem.
- Garreat
- Juventino

- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Posty: 1793
- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Podziekował: 62 razy
- Otrzymał podziękowanie: 23 razy
Lider obrony i lider pomocy zrobili nam ten wynik
.
Jesteśmy słabi wręcz żałośni, to było Sassuolo po dwóch porażkach i z epidemią krztuśca xdd.
Juventus jest poligonem dla wszelkiej maści "techników futbolu", którzy nie potrafią ustanowić elementarnej dyscypliny wewnątrz składu.
Równo z prowadzeniem 1:0 rozpoczynamy holowanie i poszukiwania popisu solowego.
W drużynie do jakiej rzekomo aspirujemy taki Bremer czy Locatelli mogą być gdzieś na krawędzi boiska i ławki rezerwowych.
Recepta na Juventus jest znana i banalna: zaryglować tył a z przodu na 100% będą prezenty.
Oni nie potrafią przy jednym meczu w tygodniu wywierać realnej presji na poskładanym z odpadów Como.
Blada jak śmierć twarz kapitano przy podejściu do karnego pokazuje, że to nie jest rola dla niego i presja go przerasta.
Przy czym naprawdę nie powinniśmy polegać na wątpliwym karnym w ostatniej minucie. Jest 1:1 i pół meczu do rozegrania, ale wiadomo wchodzą nerwy i wszystko się sypie.
Spalletti czeka do 80 minuty z wprowadzeniem napastników. To kolejny włoski pet któremu futbol odjechał, niech wraca do domu i snuje teorie że jego Napoli coś znaczyło w piłce.
Jesteśmy słabi wręcz żałośni, to było Sassuolo po dwóch porażkach i z epidemią krztuśca xdd.
Juventus jest poligonem dla wszelkiej maści "techników futbolu", którzy nie potrafią ustanowić elementarnej dyscypliny wewnątrz składu.
Równo z prowadzeniem 1:0 rozpoczynamy holowanie i poszukiwania popisu solowego.
W drużynie do jakiej rzekomo aspirujemy taki Bremer czy Locatelli mogą być gdzieś na krawędzi boiska i ławki rezerwowych.
Recepta na Juventus jest znana i banalna: zaryglować tył a z przodu na 100% będą prezenty.
Oni nie potrafią przy jednym meczu w tygodniu wywierać realnej presji na poskładanym z odpadów Como.
Blada jak śmierć twarz kapitano przy podejściu do karnego pokazuje, że to nie jest rola dla niego i presja go przerasta.
Przy czym naprawdę nie powinniśmy polegać na wątpliwym karnym w ostatniej minucie. Jest 1:1 i pół meczu do rozegrania, ale wiadomo wchodzą nerwy i wszystko się sypie.
Spalletti czeka do 80 minuty z wprowadzeniem napastników. To kolejny włoski pet któremu futbol odjechał, niech wraca do domu i snuje teorie że jego Napoli coś znaczyło w piłce.
Ostatnio zmieniony 21 marca 2026, 23:44 przez Garreat, łącznie zmieniany 1 raz.
- Julek997
- Juventino

- Rejestracja: 10 lutego 2008
- Posty: 407
- Rejestracja: 10 lutego 2008
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Podsumujmy trochę dziadka wyniki:
remis u siebie z Torino
remis u siebie z Lecce
remis u siebie z Sassuolo
porażka na wyjeździe z Caligari
Odpadnięcie w Pucharze Włoch z Atalantą po wyniku 3-0.
Odpadnięcie w 1/16 z Galatą.
Sorry, chyba nasz skład nie jest gorszy od tych ekip, gdzie te fundamenty?
Bardzo niepokoi mnie ten trener, musimy grać na mega intensywności i pięknie aby wygrać mecz, gdy jest słabszy dzień nie potrafimy wygrać po brzydkim meczu i przepchnąć je kolanem. Niestety ale nie da się grać tak jak chce Spalleti cały sezon, czyli wysoki pressing, piekna gra etc. Będą się zdarzać słabsze mecze i jak ich nie umiejsz przepchnąć to będziesz walczył o top4 do końca świata.
Moim zdaniem to nie jest trener dla Juve do odbudowy. Do odbudowy jest tylko jedno nazwisko, Antonio Conte. Zara ktoś powie ale LM, jaka LM, my wygrajmy coś w ten słabej Serie A i niech Antoni kładzie fundamenty.
remis u siebie z Torino
remis u siebie z Lecce
remis u siebie z Sassuolo
porażka na wyjeździe z Caligari
Odpadnięcie w Pucharze Włoch z Atalantą po wyniku 3-0.
Odpadnięcie w 1/16 z Galatą.
Sorry, chyba nasz skład nie jest gorszy od tych ekip, gdzie te fundamenty?
Bardzo niepokoi mnie ten trener, musimy grać na mega intensywności i pięknie aby wygrać mecz, gdy jest słabszy dzień nie potrafimy wygrać po brzydkim meczu i przepchnąć je kolanem. Niestety ale nie da się grać tak jak chce Spalleti cały sezon, czyli wysoki pressing, piekna gra etc. Będą się zdarzać słabsze mecze i jak ich nie umiejsz przepchnąć to będziesz walczył o top4 do końca świata.
Moim zdaniem to nie jest trener dla Juve do odbudowy. Do odbudowy jest tylko jedno nazwisko, Antonio Conte. Zara ktoś powie ale LM, jaka LM, my wygrajmy coś w ten słabej Serie A i niech Antoni kładzie fundamenty.
- rammstein
- Juventino

- Rejestracja: 13 lutego 2005
- Posty: 1580
- Rejestracja: 13 lutego 2005
- Otrzymał podziękowanie: 6 razy
tym tokiem myślenia, to 3 pkt z Sassoulo i tak nic by nie dały, skoro w kolejnych meczach, które wymieniłeś, nie zdobędziemy pkt..GIGI Buffon 89 pisze: ↑21 marca 2026, 23:09 Como gra z Pisą i na nasze nieszczęście nie przegra... My w tych ostatnich meczach gramy z Milanem na San Siro i w Bergamo czyli nie ma co liczyć na 6 pkt dla Juve ! Bologna , Fiorentina raczej też ich nam nie dadzą... Także LM z udziałem Juventusu w przyszłym sezonie jest już nie możliwa....
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 55
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Gdybyśmy wygrali mielibyśmy co najmniej taką samą sytuację przed meczem z Genoą co przed meczem z Sassuolo...rammstein pisze: ↑21 marca 2026, 23:47tym tokiem myślenia, to 3 pkt z Sassoulo i tak nic by nie dały, skoro w kolejnych meczach, które wymieniłeś, nie zdobędziemy pkt..GIGI Buffon 89 pisze: ↑21 marca 2026, 23:09 Como gra z Pisą i na nasze nieszczęście nie przegra... My w tych ostatnich meczach gramy z Milanem na San Siro i w Bergamo czyli nie ma co liczyć na 6 pkt dla Juve ! Bologna , Fiorentina raczej też ich nam nie dadzą... Także LM z udziałem Juventusu w przyszłym sezonie jest już nie możliwa....
A tak ? Ryzykujemy, że 3 pkt straty do Como i tylko 3 pkt nad Atalantą, o dogoniemiu nas przez Romę nie wspominając....
W 31 kolejce mogliśmy na fali entuzjazmu ograć Genoę i liczyć na Inter i Udinese , które mogą urwać punkty naszym rywalom... A przed meczem w Bergamo mieć 5 pkt nad Romą i 2 nad Como oraz 6 nad Atalantą.
A teraz bedzie tak , że nasi wpadną w ulubiony ich stan depresji i do każdego meczu bedą podchodzić jako już przegrani, a każda bramka dla rywala powoduje że naszym plątają się nogi....
Dlatego wczoraj przegraliśmy ostatecznie bilety do LM i fundujemy sobie najbliższe lata w conajwyżej lekceważonych przez nasze pseudo gwiazdy LE i LkE....
Co my też robimy na tych jakże wspaniałych treningach bramkarzy.... ? 7 ich mamy w wąskiej kadrze i żaden nie gwarantuje nam,że pierwszy celny strzał rywala nie skończy się łaciną w ustach fanów Juventusu.
- Sila Spokoju
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2009
- Posty: 2627
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Podziekował: 42 razy
- Otrzymał podziękowanie: 89 razy
Ale to nie wina trenera ze mamy dziadów, którzy nie potrafią strzelać 100% sytuacji i karnych... fundament pod ładna gre spalletti buduję, ale wykonawcy to parówy bez umiejętności...Julek997 pisze: ↑21 marca 2026, 23:43 Podsumujmy trochę dziadka wyniki:
remis u siebie z Torino
remis u siebie z Lecce
remis u siebie z Sassuolo
porażka na wyjeździe z Caligari
Odpadnięcie w Pucharze Włoch z Atalantą po wyniku 3-0.
Odpadnięcie w 1/16 z Galatą.
Sorry, chyba nasz skład nie jest gorszy od tych ekip, gdzie te fundamenty?
Bardzo niepokoi mnie ten trener, musimy grać na mega intensywności i pięknie aby wygrać mecz, gdy jest słabszy dzień nie potrafimy wygrać po brzydkim meczu i przepchnąć je kolanem. Niestety ale nie da się grać tak jak chce Spalleti cały sezon, czyli wysoki pressing, piekna gra etc. Będą się zdarzać słabsze mecze i jak ich nie umiejsz przepchnąć to będziesz walczył o top4 do końca świata.
Moim zdaniem to nie jest trener dla Juve do odbudowy. Do odbudowy jest tylko jedno nazwisko, Antonio Conte. Zara ktoś powie ale LM, jaka LM, my wygrajmy coś w ten słabej Serie A i niech Antoni kładzie fundamenty.
“Mam względem Luciano olbrzymi szacunek. To naprawdę zabawne, że od czasu do czasu zdarza nam się pokłócić… Ja przy nim w ogóle nie jestem trenerem, pracuję w tym fachu z przypadku…“ - MAX ALLEGRI


- dimebag11
- Juventino

- Rejestracja: 31 maja 2009
- Posty: 2780
- Rejestracja: 31 maja 2009
- Podziekował: 123 razy
- Otrzymał podziękowanie: 45 razy
A kto w głównej mierze odpowiada za rezultaty prowadzonej przez siebie drużyny, za to jacy zawodnicy wychodzą na boisko w podstawowym składzie, czy też za zmiany i moment w którym się one odbywają? Sorry Siła, ale za miłą dla oka grę nie dostaje się dodatkowych punktów, a prawda jest taka, że za Spallettiego w Serie A punktujemy bardzo słabo, bo mamy średnią zaledwie 1,86 pkt/mecz, więc jakby prowadził nas od początku sezonu z taką skutecznością, to na koniec mielibyśmy tylko 71 oczek (i bardzo możliwe, że kampanię zakończymy z podobnym wynikiem punktowym), co nam nie da LM...Sila Spokoju pisze: ↑22 marca 2026, 08:03Ale to nie wina trenera ze mamy dziadów, którzy nie potrafią strzelać 100% sytuacji i karnych... fundament pod ładna gre spalletti buduję, ale wykonawcy to parówy bez umiejętności...Julek997 pisze: ↑21 marca 2026, 23:43 Podsumujmy trochę dziadka wyniki:
remis u siebie z Torino
remis u siebie z Lecce
remis u siebie z Sassuolo
porażka na wyjeździe z Caligari
Odpadnięcie w Pucharze Włoch z Atalantą po wyniku 3-0.
Odpadnięcie w 1/16 z Galatą.
Sorry, chyba nasz skład nie jest gorszy od tych ekip, gdzie te fundamenty?
Bardzo niepokoi mnie ten trener, musimy grać na mega intensywności i pięknie aby wygrać mecz, gdy jest słabszy dzień nie potrafimy wygrać po brzydkim meczu i przepchnąć je kolanem. Niestety ale nie da się grać tak jak chce Spalleti cały sezon, czyli wysoki pressing, piekna gra etc. Będą się zdarzać słabsze mecze i jak ich nie umiejsz przepchnąć to będziesz walczył o top4 do końca świata.
Moim zdaniem to nie jest trener dla Juve do odbudowy. Do odbudowy jest tylko jedno nazwisko, Antonio Conte. Zara ktoś powie ale LM, jaka LM, my wygrajmy coś w ten słabej Serie A i niech Antoni kładzie fundamenty.
PS Zresztą masz tu ( wypowiedź Spallettiego po wczorajszym meczu: „Conceicao dobrze zagrał przy golu Yildiza, ale potem podjął sześć złych decyzji w podobnych sytuacjach”. To do cholery jasnej po jakiego grzyba Lucek trzyma tego Conceicao na boisku aż do 88 minuty!? Ja akurat nie jestem jakimś wielkim przeciwnikiem Portugalczyka (w przeciwieństwie m.in. do Ciebie), ale jak gra słabo (a tak było w drugiej połowie tak od 60-70 minuty), to gość jest do zmiany, a chyba ten Zhegrova jest w stanie rozegrać te pół godziny.
Juve jest miłością całego mojego życia. Jest powodem do radości i dumy, ale i przyczyną frustracji i rozczarowań. Jest źródłem niesamowitych emocji, tworzącym prawdziwą i niekończącą się opowieść o miłości. - Gianni Agnelli
- Elohi
- Juventino

- Rejestracja: 23 sierpnia 2003
- Posty: 424
- Rejestracja: 23 sierpnia 2003
- Otrzymał podziękowanie: 10 razy
Jak bardzo słabi muszą być David i Openda skoro Spal woli wpuścić gościa, który przez 2 lata nie grał w piłkę? To jest wina Spala, że ma takich piłkarzy do wyboru? Albo beznadziejnych albo rekonwalescenyów.
Max Allegro wróć? Było brzydko, było przepychanie kolanem, ale były punkty. Ale wtedy wielu z Was to przeszkadzało. Teraz mamy albo ładnie i 3 pkt, albo ładnie i 0/1 pkt.
Na pewno są duże braki w kadrze. Bremmer od kilku spotkań poniżej oczekiwań, przestał być skałą i ostoją obrony. Brak zmiennika dla Cambiasso, brak zmienników do środka pomocy, brak solidnego RW i oczywiście napastnik/napastnicy. Śmiechem, żartem ale może warto zostawić Milika na jeszcze jeden sezon? Gorszy od obecnych nie będzie, pytanie jak z dostępnością... Boga na szpicy może grać, ale tylko wtedy kiedy gramy z kontry. On podobnie jak Kenan czuje się najlepiej na skrzydle.
Do tego klątwa pierwszego strzału. Może powinniśmy pozwalać oddać rywalom "kontrolowany" celny strzał?
Jeszcze jest kilka kolejek do końca, na pewno nie wypisaliśmy się z walki o TOP4 ale znacznie sobie utrudniliśmy. Regularnie zaliczamy wpadkę raz na kilka spotkań, więc teraz powinny być zwycięstwa.
""Vincere Non È Importante È L'Unica Cosa che Conta""
- Principino
- Juventino

- Rejestracja: 06 listopada 2012
- Posty: 379
- Rejestracja: 06 listopada 2012
- Otrzymał podziękowanie: 5 razy
Nie wiem kiedy ostatni raz w Juventusie trenerem był ktoś kto tak źle zarządza kadrą i zmianami, dramat.

