Serie A 25/26 (24): JUVENTUS FC 2-2 Lazio
- lenor
- Juventino

- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Posty: 1144
- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Podziekował: 23 razy
- Otrzymał podziękowanie: 30 razy
Patrząc na suche staty, miażdżyliśmy ich pod każdym względem. Pogdybam trochę, ale jeśli nie anulowaliby nam bramki, a Mikele odbiłby lecącą w niego piłkę, mecz w końcowym odbiorze wyglądałby zupełnie inaczej. Don't panic.
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 994
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 52 razy
- Otrzymał podziękowanie: 238 razy
Wiadomo że nie jest idealnie ale niektórzy to szybko zapomnieli o jednym prostym fakcie - tą drużynę pierwszy raz od lat da się oglądać i jest to zasługa tylko i wyłącznie obecnego trenera. Nawet jak przegrywamy czy remisujemy to niektóre rzeczy są niezmienne, statystyki mamy lepsze, siedzimy na rywalu i gramy piłką, jednakże brakuje wykończenia i zdarza się nam sporo indywidualnych błędów.
Obecnie budujemy po prostu podstawy na przyszłe lata, ze Spalem czy bez niego, ale nawet jakby przyszedł nowy trener to zobaczy drużynę mającą podstawy do grania piłką, a nie stojącą pod swoim polem karnym i modlącą się o utrzymanie wyniku 0:0 czy 1:0 zdobytym po farfoclu.
I dalej powtarzam, niektórzy zachowują się jak małe dzieci oczekujące że nagle my będziemy łupać każdego po 5:0 w lidze, jednocześnie zapominając, po pierwsze jaki materiał ludzki jest w tym składzie, po drugie co nam ugotowali Giuntoli z Comollim, a po trzecie jak graliśmy przez poprzednie X lat. Zresztą ci co krzyczą o zmianie trenera to pewnie nawet nie są podać realnej kandydatury nowego trenera...
Obecnie budujemy po prostu podstawy na przyszłe lata, ze Spalem czy bez niego, ale nawet jakby przyszedł nowy trener to zobaczy drużynę mającą podstawy do grania piłką, a nie stojącą pod swoim polem karnym i modlącą się o utrzymanie wyniku 0:0 czy 1:0 zdobytym po farfoclu.
I dalej powtarzam, niektórzy zachowują się jak małe dzieci oczekujące że nagle my będziemy łupać każdego po 5:0 w lidze, jednocześnie zapominając, po pierwsze jaki materiał ludzki jest w tym składzie, po drugie co nam ugotowali Giuntoli z Comollim, a po trzecie jak graliśmy przez poprzednie X lat. Zresztą ci co krzyczą o zmianie trenera to pewnie nawet nie są podać realnej kandydatury nowego trenera...
Ostatnio zmieniony 09 lutego 2026, 13:15 przez Distant Dreamer, łącznie zmieniany 1 raz.

- Wiking
- Juventino

- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Posty: 733
- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Podziekował: 30 razy
- Otrzymał podziękowanie: 5 razy
Z perspektywy czasu zaczynam rozumieć, dlaczego Spal wpuścił Bogę z Atalantą.
Szkoda, że brakuje nam jeszcze prawego skrzydła do 4-2-3-1 (Zhegrova wydaje się zupełnie płonny, a Franciszek też pozostawia trochę do życzenia).
Szkoda, że brakuje nam jeszcze prawego skrzydła do 4-2-3-1 (Zhegrova wydaje się zupełnie płonny, a Franciszek też pozostawia trochę do życzenia).
- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8826
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 24 razy
- Otrzymał podziękowanie: 236 razy
Jak widać z powodu ostatnich lat co niektórzy mają zaniżone ambicje i jarają się tylko tym, że tę drużynę da się oglądać. Były mecze kiedy tę drużynę też dało się oglądać po czym cep nagle zrobił z wiadomych tylko sobie powodów przemeblowanie i wszystko siadło ale jak wspomniałem wszystko zależy od ambicji. Ja tym nie zamierzam się jarać bo pamiętam wiele stron Juve, wszystkie przeżyłem od 86 roku kiedy to zobaczyłem pierwszy mecz dlatego lepsze statystyki do mnie w ogóle nie przemawiają. Według niektórych Lazio to dno, które trzeba sklepać a po meczu sami sobie szukają wymówek i usprawiedliwiają wielkiego Spalettiego. Liczyłem na to, że Comolli, który jest Francuzem będzie pierwszym odważnym działaczem, który zdecyduje się na trenera spoza Włoch ale się najwidoczniej przeliczyłem. Na Włochów chyba jesteśmy skazani choć szczerze powiedziawszy nie ogarniam dlaczego tak jest. Spaletti powinien być traktowany jak inni trenerzy czyli jak nie osiągnie celów to won tym bardziej, że widać jak na dłoni jego dziwne sympatie do takiego Cambiazo, który z meczu na mecz odwale coraz większe cuda na boisku i powoduje ogólnie, że zaczynamy mecz w osłabieniu. Ponadto za Spelettiego firmowym znakiem jest pierwszy celny strzał rywali, który kończy się bramką bez względu na to czy to Cagliari, czy Parma czy Lazio. najważniejsze jednak, że szczyt ambicji został spełniony bo statystyki są po naszej stronie.

- lenor
- Juventino

- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Posty: 1144
- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Podziekował: 23 razy
- Otrzymał podziękowanie: 30 razy
MRN nikt nie ma zaniżonych ambicji. Myślę, że większość userów jest tutaj 30+ i pamięta wielki Juventus, kibicujemy mu od dziecka. I doskonale zdajemy sobie sprawę, ze nie da się od tak przez pół roku zrobić z drużyny indokrynowanych caumenizmem przez lata ekipy, która co 3 dni bedzie klepała kazdego po 3:0. To jest proces. Długi proces. Począwszy od zmiany mapy mentalnej u samej góry, do samego dołu.
Potrzeba czasu, cierpliwości i odpowiednich piłkarzy. Spal rzeźbi z tego co ma. Nikt nie robi z niego legendy, ale potrafimy dostrzec coś, czego brakowało od lat. Zaangażowania i radości z gry. A dla nas kibiców radości z oglądania.
Zgoda - jak nie wejdziemy do LM w przyszłym roku, muszą posypać się głowy, ale do końca mamy jeszcze 3 miesiące - 14 meczów i wciąż 42 pkt do ugrania. Poczekajmy. Zmiana na obecnym etapie niczego dobrego nam nie da.
Co do Kambiazo - może Spall za wszelką cenę stara się odbudować tego chłopaka? Nie widze innego wytłumaczenia. Nie chcę go bronić, bo sam nie miłosiernie mnie wnerwia, ale jest coś takiego jak wiara w człowieka, tym bardziej, że zna jego potencjał.
Potrzeba czasu, cierpliwości i odpowiednich piłkarzy. Spal rzeźbi z tego co ma. Nikt nie robi z niego legendy, ale potrafimy dostrzec coś, czego brakowało od lat. Zaangażowania i radości z gry. A dla nas kibiców radości z oglądania.
Zgoda - jak nie wejdziemy do LM w przyszłym roku, muszą posypać się głowy, ale do końca mamy jeszcze 3 miesiące - 14 meczów i wciąż 42 pkt do ugrania. Poczekajmy. Zmiana na obecnym etapie niczego dobrego nam nie da.
Co do Kambiazo - może Spall za wszelką cenę stara się odbudować tego chłopaka? Nie widze innego wytłumaczenia. Nie chcę go bronić, bo sam nie miłosiernie mnie wnerwia, ale jest coś takiego jak wiara w człowieka, tym bardziej, że zna jego potencjał.
- Alexinhio-10
- Juventino

- Rejestracja: 16 września 2009
- Posty: 2809
- Rejestracja: 16 września 2009
- Podziekował: 95 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
No cóż trzeba Spallowi dać szanse i cały okres przygotowawczy. Myślmy zdroworozsądkowo. Spall trenuje nas dopiero 3mce, a różnice widać gołym okiem. Bremer ostatnio w obronie beznadzieja. O Cambiasso nie ma co wspominać.
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4256
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 20 razy
- Otrzymał podziękowanie: 38 razy
To, że takie mecze się będą zdarzać to każdy rozumny kibic wiedział i to akceptował. Lepiej czasem wtopić w taki sposób, niż <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> co mecz. Z samej gry Juventus był zdecydowanie lepszy ale brakło po prostu jakości w kluczowych sytuacjach.
Wczoraj momentami tej gry piłką było aż za dużo, chcieli z nią wejść do bramki i to się zupełnie nie udawało, nawet jak Bremer miał pustaka to mu obrońca Lazio wsadził nogę.
Yildiz jest jeszcze za młody by ciągnąc tę ekipę. Wsparcie ma w pojedynczych gracza. Na prawe skrzydło to za chwilę wskoczy chyba Boga bo Coancencaio jak i Zhegrova są beznadziejni, choć Kosowianin coś tam wczoraj próbował, ale to zdecydowanie za mało.Di Gregorio też kolejny raz nie ma żadnej wartości dodanej i wychodzą jego mankamenty. Cambiaso to już standard od pewnego czasu. Głupi błąd Loci. No i sędzia też się mocno przyczynił do takiego wyniku. Potrzeba w końcu kilku trafionych transferów.
Wczoraj momentami tej gry piłką było aż za dużo, chcieli z nią wejść do bramki i to się zupełnie nie udawało, nawet jak Bremer miał pustaka to mu obrońca Lazio wsadził nogę.
Yildiz jest jeszcze za młody by ciągnąc tę ekipę. Wsparcie ma w pojedynczych gracza. Na prawe skrzydło to za chwilę wskoczy chyba Boga bo Coancencaio jak i Zhegrova są beznadziejni, choć Kosowianin coś tam wczoraj próbował, ale to zdecydowanie za mało.Di Gregorio też kolejny raz nie ma żadnej wartości dodanej i wychodzą jego mankamenty. Cambiaso to już standard od pewnego czasu. Głupi błąd Loci. No i sędzia też się mocno przyczynił do takiego wyniku. Potrzeba w końcu kilku trafionych transferów.
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2260
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 3 razy
Propsuję toMarcin890124 pisze: ↑08 lutego 2026, 23:02Warto odnotować że po kilkunastu minutach gry Boga już przebił dorobek Zhegrovy z połowy sezonu.
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- xemi
- Juventino

- Rejestracja: 27 sierpnia 2021
- Posty: 226
- Rejestracja: 27 sierpnia 2021
- Podziekował: 70 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Koń zwalony?
Widze że poziom upodlenia niektórych kibiców tutaj jeszcze nie osiągnął bruku.
Moze nadal świetujecie po tym zwycięskim remisie?!
Niestey to nasz żałosny mecz po Cagliari, Monaco, Atalancie! Na 7 meczy, 3 mega wtopy!
Przed meczem z Atalantą myślałem że może jednak ten Spall to dobry wybór! Na szczęści 2 strzały na ryj szybko mnie otrzeźwiły!
To te lepsze meczy były wypadkami przy pracy.
gramy beznadziejnie. Tracimy głupie bramki, nie dla tego że ktoś ma szczeście, tylko kompletnie nie kontrolujemy meczy! Gracze są na losowych pozycjach, rzucamy się na atak, a potem byle kontra i pseudo bramkarz wszystko puszcza.
Co jeszcze odwalić muszą Zhegrowa z Frankiem aby trener zobaczył że u nas prawe skrzydło NIE ISTNIEJE. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jak wygląda pozorant na boisku, to polecam ogladać Franka z Zhegrową. Goście nie mają nic umiejętności. Nie chce mi się nawet nic o nich więcej pisać.
Gramy teoretyczni ultraofensywną formacją z 4 w ataku, a bramki strzelają obrońcy! A potem w obronie dziura jak dupa trumpa i byle cwaniak strzela nam bramki bo mają puste autostrady w nasze pole karne!
Jest źle i nic nie zapowiada aby miał być lepiej.
Widze że poziom upodlenia niektórych kibiców tutaj jeszcze nie osiągnął bruku.
Moze nadal świetujecie po tym zwycięskim remisie?!
Niestey to nasz żałosny mecz po Cagliari, Monaco, Atalancie! Na 7 meczy, 3 mega wtopy!
Przed meczem z Atalantą myślałem że może jednak ten Spall to dobry wybór! Na szczęści 2 strzały na ryj szybko mnie otrzeźwiły!
To te lepsze meczy były wypadkami przy pracy.
gramy beznadziejnie. Tracimy głupie bramki, nie dla tego że ktoś ma szczeście, tylko kompletnie nie kontrolujemy meczy! Gracze są na losowych pozycjach, rzucamy się na atak, a potem byle kontra i pseudo bramkarz wszystko puszcza.
Co jeszcze odwalić muszą Zhegrowa z Frankiem aby trener zobaczył że u nas prawe skrzydło NIE ISTNIEJE. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jak wygląda pozorant na boisku, to polecam ogladać Franka z Zhegrową. Goście nie mają nic umiejętności. Nie chce mi się nawet nic o nich więcej pisać.
Gramy teoretyczni ultraofensywną formacją z 4 w ataku, a bramki strzelają obrońcy! A potem w obronie dziura jak dupa trumpa i byle cwaniak strzela nam bramki bo mają puste autostrady w nasze pole karne!
Jest źle i nic nie zapowiada aby miał być lepiej.
- Baczu
- Juventino

- Rejestracja: 01 marca 2009
- Posty: 1283
- Rejestracja: 01 marca 2009
- Podziekował: 4 razy
- Otrzymał podziękowanie: 15 razy
Trzeba być kompletnie odmóżdżonym by stygmatyzować tutaj Spallettiego.
Spójrzmy prawdzie w oczy - jesteśmy drużyną ulepioną bez ładu i składu. Obudowujemy się po latach błądzenia z trenerami-amatorami (Pirlo, Motta, Tudor), aferach (plusvalenza, szaman Pogba, bukmacher Fagioli) przetasowaniach w zarządzie i władzach (odejście skompromitowanego Agnellego, zastąpienie go przez pozoranta wyglądającego jak żul zaczepiający przyjezdnych na dworcu kolejowym), absolutnie katastrofalnych decyzjach transferowych i zmarnowania kolosalnych pieniędzy na transfery oraz pensje a także tym co było w tym wszystkim najbardziej destrukcyjne - 3 lata kalmenizmu i rządów Allegriego.
Dopiero przyjście Spallettiego 3 miesiące temu sprawiło, że po 6 latach od ostatniego Scudetto z Sarrim, zacząłem wreszcie dostrzegać światełko w tunelu. Łysy popełnia błędy, jak każdy. Błędy popełniają też piłkarze, którym ktoś zrobił krzywdę, że wmówił im że są godni noszenia koszulki Juventusu. Na palcach jednej ręki mogę policzyć zawodników nietykalnych, fundamentalnych na których powinniśmy dać Spallettiemu budować Juventus. Yildiz, Locatelli, Kalulu, Bremer, Thuram. Mogę być nieobiektywny do Mckenniego i Kellego, bo od samego początku jestem ich hejterem i uważam że żadnego z nich nigdy nie powinno być w Juventusie i nie zmienią tego okresy lepszej, lub nawet obecnie bardzo dobrej gry, jak w przypadku amerykanina. Prócz wymienionych zawodników, mamy całą armie kartoflarzy potykających się o własne nogi.
Mimo tych braków kadrowych, widać progres w naszej grze. Nawet gdy wynik jest niesatysfakcjonujący - zawsze jesteśmy zespołem lepszym, który ma inicjatywę i stara się narzucić własny, powoli kształtujący się styl. Tak było z Lecce, tak było z Atalantą, Cagliari czy wczoraj z Lazio. Niestety pod bramką brakuje nam konkretów i tu płynnie przechodzimy do tego co powiedziałem wyżej, czyli sedna problemu - brak umiejętności zawodników. Nie można ciągle liczyć na błysk Yildiza, wejście Mckenniego z głębi pola czy główkę jednego ze stoperów.
Więc radzę wsadzić łby do wiadra z lodem, bo takie spotkania jak wyżej wspomniane czekają nas jeszcze w tym sezonie. Gdy będziemy mieć optyczną przewagę, gdy będziemy implementować schematy Spallettiego, gdy piłka będzie chodziła jak po sznurku, ale przez indolencje piłkarzy pokroju Davida, Opendy, Conceicao czy Żarówy na tablicy wyników w naszym polu będzie 0.
Spójrzmy prawdzie w oczy - jesteśmy drużyną ulepioną bez ładu i składu. Obudowujemy się po latach błądzenia z trenerami-amatorami (Pirlo, Motta, Tudor), aferach (plusvalenza, szaman Pogba, bukmacher Fagioli) przetasowaniach w zarządzie i władzach (odejście skompromitowanego Agnellego, zastąpienie go przez pozoranta wyglądającego jak żul zaczepiający przyjezdnych na dworcu kolejowym), absolutnie katastrofalnych decyzjach transferowych i zmarnowania kolosalnych pieniędzy na transfery oraz pensje a także tym co było w tym wszystkim najbardziej destrukcyjne - 3 lata kalmenizmu i rządów Allegriego.
Dopiero przyjście Spallettiego 3 miesiące temu sprawiło, że po 6 latach od ostatniego Scudetto z Sarrim, zacząłem wreszcie dostrzegać światełko w tunelu. Łysy popełnia błędy, jak każdy. Błędy popełniają też piłkarze, którym ktoś zrobił krzywdę, że wmówił im że są godni noszenia koszulki Juventusu. Na palcach jednej ręki mogę policzyć zawodników nietykalnych, fundamentalnych na których powinniśmy dać Spallettiemu budować Juventus. Yildiz, Locatelli, Kalulu, Bremer, Thuram. Mogę być nieobiektywny do Mckenniego i Kellego, bo od samego początku jestem ich hejterem i uważam że żadnego z nich nigdy nie powinno być w Juventusie i nie zmienią tego okresy lepszej, lub nawet obecnie bardzo dobrej gry, jak w przypadku amerykanina. Prócz wymienionych zawodników, mamy całą armie kartoflarzy potykających się o własne nogi.
Mimo tych braków kadrowych, widać progres w naszej grze. Nawet gdy wynik jest niesatysfakcjonujący - zawsze jesteśmy zespołem lepszym, który ma inicjatywę i stara się narzucić własny, powoli kształtujący się styl. Tak było z Lecce, tak było z Atalantą, Cagliari czy wczoraj z Lazio. Niestety pod bramką brakuje nam konkretów i tu płynnie przechodzimy do tego co powiedziałem wyżej, czyli sedna problemu - brak umiejętności zawodników. Nie można ciągle liczyć na błysk Yildiza, wejście Mckenniego z głębi pola czy główkę jednego ze stoperów.
Więc radzę wsadzić łby do wiadra z lodem, bo takie spotkania jak wyżej wspomniane czekają nas jeszcze w tym sezonie. Gdy będziemy mieć optyczną przewagę, gdy będziemy implementować schematy Spallettiego, gdy piłka będzie chodziła jak po sznurku, ale przez indolencje piłkarzy pokroju Davida, Opendy, Conceicao czy Żarówy na tablicy wyników w naszym polu będzie 0.

- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 13
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Analizy naszej sytuacji są nie bez racji ale pamiętajmy też że od blisko 6 lat jesteśmy ofiarą cichej wojny FiGC i sędziowie kontra Juventus... Bardzo łatwo to zauważyć w sytuacji kiedy obiektywnie sytuacja w tabeli daje nam szansę na coś więcej niż tylko 4 miejsce... Tak było w sezonie.23/24 kiedy to w meczu z Hellas Verona VAR doszukiwał się wszystkiego byle tylko nie uznać nam gola... wynik brzmiał by 3;0 dla nas, a nie 1:0.. Sezon 22/23. Początek sezonu nie słusznie anulowany gol Locatelliego na 2 do 0 z Romą, po faulu w akcji ktora była 3 minuty przed golem.... Pseudo linia spalonego w meczu z Salernitaną anulują gola Milika na 3-2... Pseudo afera zysków kapitałowych w styczniu 23 , która zrujnowała nam sezon... A zyski kapitałowe innych klubów nikogo w tej pseudoprokuraturze nie interesują....
Na sam koniec ten sezon.
Mecz z Hellas z karnym widmo dla Verony... ,
Mecz z Lazio w Rzymie i wczorajszy, gdzie albo nie widzą ewidentnych karnych, albo haniebnie nieustają gola...
Mecz z Violą, gdzie karny dla nas w pierwszej połowie w niewyjaśnionych okolicznościach przez VAR jest cofany....
DZISIAJ Juventus miałby 56 punktów i był na drugim miejscu, gdyby był traktowany fair...
To gdzie jesteśmy jest też efektem tego, ze nasze mecze są drukowane... A jak z nas zejdą, to nagle wszyscy zobaczymy, że może nasi w klubie znają się na swej robocie... Tylko ile Boże jeszcze trzeba na czekać.... ??
Na sam koniec ten sezon.
Mecz z Hellas z karnym widmo dla Verony... ,
Mecz z Lazio w Rzymie i wczorajszy, gdzie albo nie widzą ewidentnych karnych, albo haniebnie nieustają gola...
Mecz z Violą, gdzie karny dla nas w pierwszej połowie w niewyjaśnionych okolicznościach przez VAR jest cofany....
DZISIAJ Juventus miałby 56 punktów i był na drugim miejscu, gdyby był traktowany fair...
To gdzie jesteśmy jest też efektem tego, ze nasze mecze są drukowane... A jak z nas zejdą, to nagle wszyscy zobaczymy, że może nasi w klubie znają się na swej robocie... Tylko ile Boże jeszcze trzeba na czekać.... ??
- BianconeroKSG
- Juventino

- Rejestracja: 02 czerwca 2024
- Posty: 23
- Rejestracja: 02 czerwca 2024
- Podziekował: 50 razy
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
Wyscie rychtyk liczyli na cos wiyncyj w tym sezonie, ze tacy wylewni wszyjscy sie zrobili? xD

