Serie A 25/26 (24): JUVENTUS FC 2-2 Lazio
- Pluto
- Juventino

- Rejestracja: 17 października 2002
- Posty: 2445
- Rejestracja: 17 października 2002
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 17 razy
Moja cierpliwość do Spallettiego jest na wyczerpaniu. Znowu robi błędy, których nie spodziewałbym sie po asystencie ostatniej drużyny w tabeli. Najpierw wystawia w bardzo wysoko ustawionej drużynie Cambiaso na Isaksena, potem zostawia na lawce Conceicao. I na koniec zagranie firmowe naszego trenera - zdjęcie rozgrywającego w końcówce. W tym wypadku dodatkowe niezrozumiałe bo na boisku został Thuram, ktory ostatnie 20 minut ze zmęczenia zapomniał cbyna gdzie jest i co sie dzieje.
PS kolejny raz mamy namacalny dowód jak bardzo jesteśmy uzależnieni od Bremera. On łapie kontuzje albo zadyszkę - mamy dwa razy trudniej o punkty. Niestety to bedzie nadal za malo dla kwadratowych glow na kierowniczych stanowiskach, drugi klasowy środkowy obrońca to termin, których w ich świadomości nie występuje.
PS kolejny raz mamy namacalny dowód jak bardzo jesteśmy uzależnieni od Bremera. On łapie kontuzje albo zadyszkę - mamy dwa razy trudniej o punkty. Niestety to bedzie nadal za malo dla kwadratowych glow na kierowniczych stanowiskach, drugi klasowy środkowy obrońca to termin, których w ich świadomości nie występuje.
calma calma
- Marcin890124
- Juventino

- Rejestracja: 17 maja 2024
- Posty: 510
- Rejestracja: 17 maja 2024
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 61 razy
Gdyby nie typowy Openda to mogliśmy nawet wygrać przegrany mecz. Skończyło się szczęśliwym remisem bo Lazio mogło spokojnie wsadzić ze trzy gole po tych kontrach.
Koop jest daremny to wiadomo. Cabal slabiutki. Pytanie dlaczego Spal nie stawia bardziej na Kosticia ?
Kolejny słabszy mecz Brenera i takie efekty - 5 goli straconych w dwa spotkania. Maldini objechał go aż wstyd ale dobrze, że Kalulu zdążył uratować sytuację.
Koop jest daremny to wiadomo. Cabal slabiutki. Pytanie dlaczego Spal nie stawia bardziej na Kosticia ?
Kolejny słabszy mecz Brenera i takie efekty - 5 goli straconych w dwa spotkania. Maldini objechał go aż wstyd ale dobrze, że Kalulu zdążył uratować sytuację.
Ostatnio zmieniony 08 lutego 2026, 23:03 przez Marcin890124, łącznie zmieniany 1 raz.
- YouCantCMe
- Juventino

- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Posty: 36
- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Podziekował: 4 razy
Cambiaso nie ma prawa grać w tym klubie
I czy treneiro może przestać kombinować ze składem i formacją, jak coś działa?
I czy treneiro może przestać kombinować ze składem i formacją, jak coś działa?
- Marcin890124
- Juventino

- Rejestracja: 17 maja 2024
- Posty: 510
- Rejestracja: 17 maja 2024
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 61 razy
Spal powinien spróbować Kosticia jako lewego obrońcę w ustawieniu 4-2-3-1 , ewentualnie wstawić Gattiego i przesunąć Kellego na bok. Trzecia opcja to Holm na prawą a Kalulu obok Bremera i Kelly po lewej. Możliwości są aby tylko Cambiaso nie grał.
Warto odnotować że po kilkunastu minutach gry Boga już przebił dorobek Zhegrovy z połowy sezonu. Nie chcęi się szukać ale Opende chyba też
Warto odnotować że po kilkunastu minutach gry Boga już przebił dorobek Zhegrovy z połowy sezonu. Nie chcęi się szukać ale Opende chyba też
- Szwamb
- Juventino

- Rejestracja: 22 stycznia 2017
- Posty: 469
- Rejestracja: 22 stycznia 2017
- Podziekował: 38 razy
- Otrzymał podziękowanie: 38 razy
Juventus pięknie dograł do końca.
Widzę w tym dużą zasługę... Tudora, który mega przygotował zespół fizycznie do sezonu
i dużą zasługę Spala, który ułożył tę ekipę do naprawdę fajnej, ofensywnej gry. Ekipę, której mimo oczywistych braków się ufa i się ogląda do końca.
Do końca, bo serio za sześciu poprzednich trenerów bym to olał w tej 50 minucie, ale czułem że się nie poddadzą i dograją do końca.
Będziemy mieli te czwarte miejsce (co najmniej) na koniec sezonu. Będą mecze wygrywane 4-0, będą mecze pechowo przegrane/zremisowane, ale z pewnością nie poddane a to jest na tę chwilę najważniejsze.
TOP 4 i hajs na sensowne (w końcu) transfery. Tego chcę.
Możliwości są aby tylko Cambiaso nie grał.
Wydaje mi się, że go ciśniemy by się ogarnął. Ostatni sezon w Genui i pierwszy w Juve miał super, ale później się coś zepsuło i koleś wygląda bardziej na zawodnika dolnej czesci tabeli Serie A niż na nowego Zambrottę...
Widzę w tym dużą zasługę... Tudora, który mega przygotował zespół fizycznie do sezonu
i dużą zasługę Spala, który ułożył tę ekipę do naprawdę fajnej, ofensywnej gry. Ekipę, której mimo oczywistych braków się ufa i się ogląda do końca.
Do końca, bo serio za sześciu poprzednich trenerów bym to olał w tej 50 minucie, ale czułem że się nie poddadzą i dograją do końca.
Będziemy mieli te czwarte miejsce (co najmniej) na koniec sezonu. Będą mecze wygrywane 4-0, będą mecze pechowo przegrane/zremisowane, ale z pewnością nie poddane a to jest na tę chwilę najważniejsze.
TOP 4 i hajs na sensowne (w końcu) transfery. Tego chcę.
Możliwości są aby tylko Cambiaso nie grał.
Wydaje mi się, że go ciśniemy by się ogarnął. Ostatni sezon w Genui i pierwszy w Juve miał super, ale później się coś zepsuło i koleś wygląda bardziej na zawodnika dolnej czesci tabeli Serie A niż na nowego Zambrottę...
Ostatnio zmieniony 08 lutego 2026, 23:06 przez Szwamb, łącznie zmieniany 1 raz.
polecam www.sokker.org

menadżer piłkarski online z możliwością tworzenia własnych taktyk i oglądania meczów
menadżer piłkarski online z możliwością tworzenia własnych taktyk i oglądania meczów
- B@rt
- Juventino

- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Posty: 1584
- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Podziekował: 13 razy
- Otrzymał podziękowanie: 37 razy
Postaram się chronologicznie.
Jakoś ciągle odwracałem wzrok przy powtórkach, więc nie wiem, czy powinien być karny na Cabalu.
Niezależnie od powyższego, mogliśmy mieć w tamtej akcji gola, gdyby Thuram zachował się jak należało. Chłopaczyna wracał z pozycji spalonej jak z całonocnej libacji. Taki niby detal, ale dzisiaj sporo nas kosztował.
Pierwszy gol na konto Lacetellego. Fatalne zachowanie kapitana i lidera środka pola, zwłaszcza w takim momencie.
Ogólnie pierwsza połowa nasuwająca luźne skojarzenia z meczem z Lecce.
Po przerwie Cambiaso potwierdza, że jest czarną owcą tej drużyny. Acz przy drugim golu Di Gregorio też chyba mógł zachować się lepiej.
Remis wydarty w ostatnich sekundach. Wiele rzeczy mogło się nie podobać, wiele elementów zgrzytało. Ale tak patrząc całościowo - my waliliśmy w mur, a Lazio wykorzystało prawie wszystko to, co miało. Dysproporcja w liczbie strzałów ogromna.
Ja podtrzymuję to, co pisałem jakiś czas temu - ta drużyna zazwyczaj dobrze gra w piłkę, ale nie jest produktem gotowym i takie wpadki będą się zdarzały. Szkoda straconych punktów, ale powodów do optymizmu jest dużo. Cel na ten koniec, tzn. top 4, jak najbardziej w zasięgu. A Spal to wciąż najlepsze, co nam się trafiło w ostatnich latach.
Jakoś ciągle odwracałem wzrok przy powtórkach, więc nie wiem, czy powinien być karny na Cabalu.
Niezależnie od powyższego, mogliśmy mieć w tamtej akcji gola, gdyby Thuram zachował się jak należało. Chłopaczyna wracał z pozycji spalonej jak z całonocnej libacji. Taki niby detal, ale dzisiaj sporo nas kosztował.
Pierwszy gol na konto Lacetellego. Fatalne zachowanie kapitana i lidera środka pola, zwłaszcza w takim momencie.
Ogólnie pierwsza połowa nasuwająca luźne skojarzenia z meczem z Lecce.
Po przerwie Cambiaso potwierdza, że jest czarną owcą tej drużyny. Acz przy drugim golu Di Gregorio też chyba mógł zachować się lepiej.
Remis wydarty w ostatnich sekundach. Wiele rzeczy mogło się nie podobać, wiele elementów zgrzytało. Ale tak patrząc całościowo - my waliliśmy w mur, a Lazio wykorzystało prawie wszystko to, co miało. Dysproporcja w liczbie strzałów ogromna.
Ja podtrzymuję to, co pisałem jakiś czas temu - ta drużyna zazwyczaj dobrze gra w piłkę, ale nie jest produktem gotowym i takie wpadki będą się zdarzały. Szkoda straconych punktów, ale powodów do optymizmu jest dużo. Cel na ten koniec, tzn. top 4, jak najbardziej w zasięgu. A Spal to wciąż najlepsze, co nam się trafiło w ostatnich latach.
- Elohi
- Juventino

- Rejestracja: 23 sierpnia 2003
- Posty: 415
- Rejestracja: 23 sierpnia 2003
- Otrzymał podziękowanie: 8 razy
Pechowy remis. 34 strzały, 8 celnych. Tracimy frajerskie bramki po błędach. Brakuje skuteczności, bo sytuacje są, tworzymy akcje, nakręcamy się, ale brakuje egzekutora. David powinien strzelać zamiast podawać do Bremera, kiedy indziej też mógł strzelać a próbował rozegrać. McKennie potrafi odnaleźć się w 16stce jak mało kto, ale poza tym nie ma ani strzału, ani nie jest kreatywny.
I oczywiście należy wspomnieć o wątpliwej decyzji sędziego z Cabalem i karnym. Czy tam nie było 11stki? Jestem ciekaw analizy.
I oczywiście należy wspomnieć o wątpliwej decyzji sędziego z Cabalem i karnym. Czy tam nie było 11stki? Jestem ciekaw analizy.
""Vincere Non È Importante È L'Unica Cosa che Conta""
- Szwamb
- Juventino

- Rejestracja: 22 stycznia 2017
- Posty: 469
- Rejestracja: 22 stycznia 2017
- Podziekował: 38 razy
- Otrzymał podziękowanie: 38 razy
@Karny - oczywiście 3/4 takich sytuacji przeciwko nam byłoby gwizdniętych, dla nas takie stykowe się gwiżdze w 1/4 
@B@rt - dziękuję za ten wpis, szczególnie za
"Ja podtrzymuję to, co pisałem jakiś czas temu - ta drużyna zazwyczaj dobrze gra w piłkę, ale nie jest produktem gotowym i takie wpadki będą się zdarzały. Szkoda straconych punktów, ale powodów do optymizmu jest dużo. Cel na ten koniec, tzn. top 4, jak najbardziej w zasięgu."
@B@rt - dziękuję za ten wpis, szczególnie za
"Ja podtrzymuję to, co pisałem jakiś czas temu - ta drużyna zazwyczaj dobrze gra w piłkę, ale nie jest produktem gotowym i takie wpadki będą się zdarzały. Szkoda straconych punktów, ale powodów do optymizmu jest dużo. Cel na ten koniec, tzn. top 4, jak najbardziej w zasięgu."
polecam www.sokker.org

menadżer piłkarski online z możliwością tworzenia własnych taktyk i oglądania meczów
menadżer piłkarski online z możliwością tworzenia własnych taktyk i oglądania meczów
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 994
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 52 razy
- Otrzymał podziękowanie: 238 razy
Tu połowa składu się nadaje do sprzedania w lato. Kto by nie przyszedł i jak by tu taktyki nie ustawił to i tak w składzie znajdzie się jakiś beznadziejniak bo tak dużo ich tu jest. Di Gre z Perinem to ręczniki, Cambiaso, Koop, Adzić, Conceicao, Zhegrova i Openda każdy mecz zawalają, nie ważne przeciwko komu. Dodatkowo jeszcze nie równa forma Bremera, który ostatnio zawodzi + zawsze przytrafiające się indywidualne błędy (dziś Loca). David, Mirek i Thuram jako tako urośli przy Spalu, ale dalej to nie jest stała dobra forma, a raczej sinusoida. W praktyce się okazuje że stałą dobrą formę jako tako mają jedynie (też czasem z wpadkami) Kalulu, Yildiz, Kelly, McKennie i chyba Loca, każdy wie że to jest za mało.
Z tak słabym Lazio od lat wstyd stracić punkty, ale i tak cud że tu wyrwali remis, patrząc że Lazio miało 2-3 kontry po których spokojnie mogło zamknąć mecz. Warto nadmienić drugie pozytywne wejście Bogi, dziś z asystą, oby tylko rósł z meczu na mecz. Moim zdaniem idziemy w dobrym kierunku, brakuje skuteczności i elementów (piłkarzy), którzy dotrzymaliby poziomu pomysłowi. O mistrzostwo nie walczyliśmy już od dawna i każdy to wie, zabawnie się czyta wypowiedzi niektórych co zachowują się jakbyśmy z ligi spadali
Odnośnie Locatelliego to bardzo dobrze że go zdjął bo dziś był słabiutki.
Z tak słabym Lazio od lat wstyd stracić punkty, ale i tak cud że tu wyrwali remis, patrząc że Lazio miało 2-3 kontry po których spokojnie mogło zamknąć mecz. Warto nadmienić drugie pozytywne wejście Bogi, dziś z asystą, oby tylko rósł z meczu na mecz. Moim zdaniem idziemy w dobrym kierunku, brakuje skuteczności i elementów (piłkarzy), którzy dotrzymaliby poziomu pomysłowi. O mistrzostwo nie walczyliśmy już od dawna i każdy to wie, zabawnie się czyta wypowiedzi niektórych co zachowują się jakbyśmy z ligi spadali
Pluto pisze: ↑08 lutego 2026, 22:52 Najpierw wystawia w bardzo wysoko ustawionej drużynie Cambiaso na Isaksena, potem zostawia na lawce Conceicao. I na koniec zagranie firmowe naszego trenera - zdjęcie rozgrywającego w końcówce. W tym wypadku dodatkowe niezrozumiałe bo na boisku został Thuram, ktory ostatnie 20 minut ze zmęczenia zapomniał chyba gdzie jest i co sie dzieje.
Odnośnie Locatelliego to bardzo dobrze że go zdjął bo dziś był słabiutki.

- Garreat
- Juventino

- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Posty: 1779
- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Podziekował: 51 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
W sobotę wyjazd na Inter, w niedzielę Napoli-Roma. Więc może przed Galatą nie wylecimy z top4, choć szanse wciąż są spore.
Mecz czyste frajerstwo, ostatnio Conceicao, a dziś Locatelli ustawia mecz.
Yildiz rozegrał 90 minut i zero konkretu, ale nagrał fajne filmiki.
David jako '9' jest po prostu cienki, nawet jeśli w całokształcie posiada jakieś tam umiejętności. Jego strzał głową to komedia. Nie walczy o pozycję, nie jest opcją w polu karnym, możemy liczyć tylko na Makeniego i obrońców.
Bremer TOP umoczony w kolejną bramkę a później mijany jak tyczka.
Di Gregorio mógł zrobić więcej przy golu na 2:0.
Remis na San Siro biorę w ciemno, ale przy tym co gra jedna i druga ekipa to będzie nam bardzo ciężko. Pięć dni na przygotowanie meczu, niech odpoczną i walczą.
Oni też mają dwumecz z nieobliczalnym Bodo więc nie chcą kontuzji etc, ale nie sądze by 1 punkt ich urządzał
.
Mecz czyste frajerstwo, ostatnio Conceicao, a dziś Locatelli ustawia mecz.
Yildiz rozegrał 90 minut i zero konkretu, ale nagrał fajne filmiki.
David jako '9' jest po prostu cienki, nawet jeśli w całokształcie posiada jakieś tam umiejętności. Jego strzał głową to komedia. Nie walczy o pozycję, nie jest opcją w polu karnym, możemy liczyć tylko na Makeniego i obrońców.
Bremer TOP umoczony w kolejną bramkę a później mijany jak tyczka.
Di Gregorio mógł zrobić więcej przy golu na 2:0.
Remis na San Siro biorę w ciemno, ale przy tym co gra jedna i druga ekipa to będzie nam bardzo ciężko. Pięć dni na przygotowanie meczu, niech odpoczną i walczą.
Oni też mają dwumecz z nieobliczalnym Bodo więc nie chcą kontuzji etc, ale nie sądze by 1 punkt ich urządzał
- livinglegend
- Juventino

- Rejestracja: 01 czerwca 2003
- Posty: 273
- Rejestracja: 01 czerwca 2003
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Koniec miesięcy miodowych Spala. Dostali od Atalanty po raz kolejny w ostatnich latach, przyjeżdża cyrkowy klubik Lotito, od którego cokolwiek warci piłkarze uciekają hurtem i wywozi sobie jakieś 2-2. Lepiej byłoby przegrać bo teraz w tych ich łbach pojawiła się myśl że cokolwiek "uratowali charakterem". Nic nie uratowali. Taki remis to podwójna porażka. Dno. Spal zaczyna już gadać jak Allegri o czytaniu momentów i innych bzdurach. Nie mają te eunuchy charakteru od lat i żaden trener tego nie zmieni. Ani w tym sezonie ani za rok. Piłkarzyki znaleźli się w Juve i dla nich to osiągnięcie i już jest OK, a dalej się samo potoczy. Ile to jeszcze lat będzie trwać... bo ja jestem już wyżuty i wypluty po raz 70-ty.
Arrivederci Mauro e David 
- lenor
- Juventino

- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Posty: 1144
- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Podziekował: 23 razy
- Otrzymał podziękowanie: 30 razy
Jedna konkluzja po tym spotkaniu. Kto by tu nie trenował, kto by tu taktyki nie układał, kto by tu składu nie desygnował, kto by tu brokatem nie pierdział...z uwna bata nie ulepisz.
Mieliśmy trochę pecha, bo karny dla mnie oczywisty, ale Ciuram pokazuje po raz kolejny, że układ styków w jego mózgu zależy od ego z której strony dmucha wiatr na dredy. Kambiazo, Kupwmajters, Mikele "ręcznik" i Loca, który stracił piłkę kluczową piłkę niczm nowicjusz w lidzę okręgowej dzisiaj też swoje dorzucili. Ale czepianie się Spala... ludzie kochani. Owszem można mieć wonty o skład, ale trzeba być ślepy, żeby nie dostrzegać różnic między Juventusem Spala a Juventusem z ostatnich lat. Nie bedzie scudetto w tym roku, nie będzie żadnego pucharu w tym roku, będą wtopy pogódźcie się z tym wreszcie. Wolę taki Juve, które oddaje strzały, trzyma piłkę, próbuje, próbuje próbuje niż ten Juventus, który oglądałem ostatnie lata, który wychodził na boisko obsrany i przegrany już w szatni z Kalmą na czele.
Przyjdzie czas, przyjdą i wyniki, potrzebujemy lepszego materiału, żeby coś z tej drużyny ulepi a przede wszystkim CZASU.
W pierwszej kolejności do ostrzału nadaje się ten, który włożył w te koszulki produkt piłkarzopodobny.
Mieliśmy trochę pecha, bo karny dla mnie oczywisty, ale Ciuram pokazuje po raz kolejny, że układ styków w jego mózgu zależy od ego z której strony dmucha wiatr na dredy. Kambiazo, Kupwmajters, Mikele "ręcznik" i Loca, który stracił piłkę kluczową piłkę niczm nowicjusz w lidzę okręgowej dzisiaj też swoje dorzucili. Ale czepianie się Spala... ludzie kochani. Owszem można mieć wonty o skład, ale trzeba być ślepy, żeby nie dostrzegać różnic między Juventusem Spala a Juventusem z ostatnich lat. Nie bedzie scudetto w tym roku, nie będzie żadnego pucharu w tym roku, będą wtopy pogódźcie się z tym wreszcie. Wolę taki Juve, które oddaje strzały, trzyma piłkę, próbuje, próbuje próbuje niż ten Juventus, który oglądałem ostatnie lata, który wychodził na boisko obsrany i przegrany już w szatni z Kalmą na czele.
Przyjdzie czas, przyjdą i wyniki, potrzebujemy lepszego materiału, żeby coś z tej drużyny ulepi a przede wszystkim CZASU.
W pierwszej kolejności do ostrzału nadaje się ten, który włożył w te koszulki produkt piłkarzopodobny.
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 13
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Scudetto dla Juventusu to na razie marzenie dziecka lat 9. Co do meczu, to irytujące jest, że rywal tyle goli strzela ile oddaje celnych strzałów.... Wczoraj nasza "biała brodata flaga " nie miał szans przy golu na 0-2...
Jakim prawem sędzia nam nie uznał gola z pierwszej połowy... Przecież zawodnik nie dotknął tej pilki która wpadła do bramki Lazio.
Koniec końców jest taki, że dzisiaj trzymamy kciuki za Cagiliari by wygrało z AS Roma, a nasza przewaga 3 pkt nad 5 miejscem została. Za tydzień z Interen pewnie bedzie łomot i aż strach włączać TV.
Jakim prawem sędzia nam nie uznał gola z pierwszej połowy... Przecież zawodnik nie dotknął tej pilki która wpadła do bramki Lazio.
Koniec końców jest taki, że dzisiaj trzymamy kciuki za Cagiliari by wygrało z AS Roma, a nasza przewaga 3 pkt nad 5 miejscem została. Za tydzień z Interen pewnie bedzie łomot i aż strach włączać TV.
- Nicram_93
- Juventino

- Rejestracja: 26 czerwca 2017
- Posty: 1238
- Rejestracja: 26 czerwca 2017
- Podziekował: 69 razy
- Otrzymał podziękowanie: 19 razy
Naprawdę jak się przejrzy większość komentarzy w ostatnim czasie, czy na czacie, to człowiek się zastanawia co się z tym forum porobiło? Czy tu jest ktokolwiek w stanie dogodzić większości użytkowników? Bo od jakiegoś czasu mam wrażenie, że co by się nie działo, kto by tu nie przyszedł, co by nie robił, to i tak wszystko jest źle, nikt się do niczego nie nadaje i w sumie nie wiadomo czemu ten Juventus się jeszcze z tego wszystkiego najlepiej nie rozwiązał? Trochę się nie dziwię, bo rzeczywiście lata marazmu ostatnio zrobiły swoje, ale z drugiej strony...
Ale wracając do meczu, punkty stracone frajersko, po raz kolejny zawiodła skuteczność i nasza defensywa, która potrafi tracić bramki z niczego. Niemniej jeśli chodzi o samą grę... Trzeba naprawdę bardzo chcieć nie widzieć, że wreszcie ta drużyna zaczęła iść w jakimś dobrym kierunku. Nie jestem fanatykiem Spalla, ale w końcu mamy trenera, który udowadnia, że nawet z takiej zbieraniny piłkarzyków, można próbować zrobić jakąś drużynę, która będzie miała jakiś pomysł na grę w ofensywie (niespotykane w Juve od wielu, wielu lat), grać jakimiś wypracowanymi schematami, przyspieszać, zagrać nieszablonowym podaniem. Jednak można tą drużynę trenować? Owszem, sporo rzeczy jeszcze kuleje, skuteczność tragiczna, obrona daleka od ideału, ale niestety po takich latach dryfowania w kierunku dna, tego klubu nie odbuduje się w pół roku.
Ja widzę, że wreszcie jest nadzieja na lepsze jutro, po raz pierwszy od dawna. Bardziej boję się o zarząd, czy oni to udźwigną, bo na razie nie najlepiej to wygląda, ale coś w tym klubie przynajmniej na boisku wreszcie drgnęło. Spall ideałem nie jest, swoje błędy robi, czasami dziwne zmiany, czy fiksacja na punkcie Cambiaso, który nie powinien ostatnio się z ławki podnosić. Ale nie można zaprzeczyć, że jednak potrafił coś tym grajkom przekazać, że da się grać coś więcej niż tylko wieczna betonoza w defensywie.
Ja czekam bardziej na przyszły sezon. Pewne rzeczy już będą zbudowane, zobaczymy jak się to przełoży na cały sezon. Jeśli w tym roku załapiemy się do LM, a nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej, to więcej od tego sezonu nie oczekuję. Na trofea i tak w tym roku szans nie ma.
Ale wracając do meczu, punkty stracone frajersko, po raz kolejny zawiodła skuteczność i nasza defensywa, która potrafi tracić bramki z niczego. Niemniej jeśli chodzi o samą grę... Trzeba naprawdę bardzo chcieć nie widzieć, że wreszcie ta drużyna zaczęła iść w jakimś dobrym kierunku. Nie jestem fanatykiem Spalla, ale w końcu mamy trenera, który udowadnia, że nawet z takiej zbieraniny piłkarzyków, można próbować zrobić jakąś drużynę, która będzie miała jakiś pomysł na grę w ofensywie (niespotykane w Juve od wielu, wielu lat), grać jakimiś wypracowanymi schematami, przyspieszać, zagrać nieszablonowym podaniem. Jednak można tą drużynę trenować? Owszem, sporo rzeczy jeszcze kuleje, skuteczność tragiczna, obrona daleka od ideału, ale niestety po takich latach dryfowania w kierunku dna, tego klubu nie odbuduje się w pół roku.
Ja widzę, że wreszcie jest nadzieja na lepsze jutro, po raz pierwszy od dawna. Bardziej boję się o zarząd, czy oni to udźwigną, bo na razie nie najlepiej to wygląda, ale coś w tym klubie przynajmniej na boisku wreszcie drgnęło. Spall ideałem nie jest, swoje błędy robi, czasami dziwne zmiany, czy fiksacja na punkcie Cambiaso, który nie powinien ostatnio się z ławki podnosić. Ale nie można zaprzeczyć, że jednak potrafił coś tym grajkom przekazać, że da się grać coś więcej niż tylko wieczna betonoza w defensywie.
Ja czekam bardziej na przyszły sezon. Pewne rzeczy już będą zbudowane, zobaczymy jak się to przełoży na cały sezon. Jeśli w tym roku załapiemy się do LM, a nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej, to więcej od tego sezonu nie oczekuję. Na trofea i tak w tym roku szans nie ma.

"Prawdziwy dżentelmen nigdy nie opuszcza swojej damy."
Alessandro Del Piero, czerwiec 2006r.
