Puchar Włoch 25/26 (1/4): Atalanta - Juventus
- Wiking
- Juventino

- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Posty: 731
- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Podziekował: 28 razy
- Otrzymał podziękowanie: 4 razy
Widać jest jeszcze jedna opcjaDistant Dreamer pisze: ↑05 lutego 2026, 18:35 Nawet rezerwami i ludźmi pokroju Koopa jesteśmy w stanie przejść dalej. Nie rozumiem czemu tutaj od razu podział na wyjście podstawą i wygrana lub wyjście rezerwami i odpuszczenie po całości.
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2258
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 3 razy
Karłowatość przysadkowa: harmonijna budowa ciała, ale znacznie zmniejszone tempo wzrostu (widoczne zazwyczaj w wieku przedszkolnym/szkolnym/czasem w seniorskiej piłce).
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- Crunny
- Juventino

- Rejestracja: 28 stycznia 2007
- Posty: 3541
- Rejestracja: 28 stycznia 2007
- Otrzymał podziękowanie: 25 razy
Opcje były aż 4 (od najlepszej do najgorszej dla nas):Wiking pisze: ↑05 lutego 2026, 21:52Widać jest jeszcze jedna opcjaDistant Dreamer pisze: ↑05 lutego 2026, 18:35 Nawet rezerwami i ludźmi pokroju Koopa jesteśmy w stanie przejść dalej. Nie rozumiem czemu tutaj od razu podział na wyjście podstawą i wygrana lub wyjście rezerwami i odpuszczenie po całości.![]()
1. wyjść rezerwą i awansować - dla mnie od początku niewiarygodne, bo nasza ławka mocno odstaje od podstawy
2. wyjść podstawą i awansować
3. wyjść rezerwą i odpaść
4. wyjść podstawą i odpaść
Mogliśmy od razu wybrać nr 3, a tak próbowaliśmy osiągnąć nr 2 i wyszedł nr 4, czyli zdecydowanie najgorsze rozwiązanie
Rysunki piłkarskie 11vs11.art 
polub na Facebooku
| obserwuj na Instagramie
| obserwuj na Twitterze
| obserwuj na TikToku 
polub na Facebooku
- Anelson
- Juventino

- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 400
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 33 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
Wstyd. Tragedia. Dramat. Koszmary wróciły. Nic nie wiemy o tej drużynie. Ten wynik i gra jest całkowicie nie do usprawiedliwienia.
Nie wiem jak to jest możliwe, że nie możemy utrzymać jakiejkolwiek formy. Mieliśmy najlepsze mecze sezonu i być może to poprostu wszystko na co stać ten zespół. Mam nadzieję, że nie ale jednak rzeczywistość jest okropna.
Nie wiem jak to jest możliwe, że nie możemy utrzymać jakiejkolwiek formy. Mieliśmy najlepsze mecze sezonu i być może to poprostu wszystko na co stać ten zespół. Mam nadzieję, że nie ale jednak rzeczywistość jest okropna.
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 990
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 51 razy
- Otrzymał podziękowanie: 229 razy
Porażka na konto trenera, taka prawda. Niezrozumiałe decyzje personalne i taktyczne, po pierwsze zmiany znacznie za późno, a po drugie zmiany takie że niektóre beznadziejniaki grały dalej a napastnika nie było i oczywiście dziura w środku.
Boga na mały plus, wszedł i pokazywał że może być z niego pożytek.
Wybitnie mnie ta porażka nie boli, ale jak już to mogliśmy wyjść w pełni rezerwowym składem, a nie robić taki cyrk.
Boga na mały plus, wszedł i pokazywał że może być z niego pożytek.
Wybitnie mnie ta porażka nie boli, ale jak już to mogliśmy wyjść w pełni rezerwowym składem, a nie robić taki cyrk.

- marlo_Juventus
- Juventino

- Rejestracja: 29 stycznia 2025
- Posty: 41
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
No tak bo lepiej jakby był betoniarz z synem z MilanuAnelson pisze: ↑05 lutego 2026, 22:49 Wstyd. Tragedia. Dramat. Koszmary wróciły. Nic nie wiemy o tej drużynie. Ten wynik i gra jest całkowicie nie do usprawiedliwienia.
Nie wiem jak to jest możliwe, że nie możemy utrzymać jakiejkolwiek formy. Mieliśmy najlepsze mecze sezonu i być może to poprostu wszystko na co stać ten zespół. Mam nadzieję, że nie ale jednak rzeczywistość jest okropna.
Tyle.
- YouCantCMe
- Juventino

- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Posty: 34
- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Podziekował: 3 razy
Treneiro za bardzo przekombinował z tym składem i zmianami
Na plus Boga całkiem nieźle się pokazał
Po za tym skuteczność do dupy w dalszym ciągu
Na plus Boga całkiem nieźle się pokazał
Po za tym skuteczność do dupy w dalszym ciągu
- Wiking
- Juventino

- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Posty: 731
- Rejestracja: 22 grudnia 2008
- Podziekował: 28 razy
- Otrzymał podziękowanie: 4 razy
Mam wrażenie, że chcieliśmy mieć ciastko i zjeść ciastko...
Pierwszy skład - no chcemy to wygrać.
Zmiany - wprowadzenie dwóch nowych nabytków którzy ledwo co zaczęli trenować z drużyną i zdjęcie jedynego napastnika. O.o
Pierwszy skład - no chcemy to wygrać.
Zmiany - wprowadzenie dwóch nowych nabytków którzy ledwo co zaczęli trenować z drużyną i zdjęcie jedynego napastnika. O.o
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
Plusy są takie:
Yildiz odpoczął i może uraz będzie przez to szybciej wyleczony.
Obyło się bez kontuzji.
Co do konsekwencji wyniku, to mam nadzieje, że w lidze i w LM wygramy te wszystkie mecze do końca ciężkiego okresu, który umownie kończy się meczem z Romą w Rzymie i zrobimy to nie zależnie od wysokości manta jakie Atalanta nam dzisiaj spuściła...
Druga sprawa, to przewaga psychologiczna jaką teraz ma Atalanta nad nami przed spotkaniem w lidze... Nasze dzieci mogą z przerażeniem w oczach jechać teraz do Bergamo....
I taka ciekawostka... Znów ta Atalanta nas gromi... Tak jak w 2004 roku jedziemy do nich w Coppa Italia i dostajemy 2 do 0, w 2019 jedziemy do nich z Ronaldo i niepokonani a dostajemy 3 do 0. Dzisiaj każdy się łudził, że awansujemy, a my dostajemy w plecy... Jednak bycie top 4 i w 1/8 finału jest ważniejsze niż dzisiejszy awans. Lepiej teraz dostać 3 do 0 niż w finale pucharu... A my ostatnio jak graliśmy z nimi w finale to wygrywaliśmy....
Yildiz odpoczął i może uraz będzie przez to szybciej wyleczony.
Obyło się bez kontuzji.
Co do konsekwencji wyniku, to mam nadzieje, że w lidze i w LM wygramy te wszystkie mecze do końca ciężkiego okresu, który umownie kończy się meczem z Romą w Rzymie i zrobimy to nie zależnie od wysokości manta jakie Atalanta nam dzisiaj spuściła...
Druga sprawa, to przewaga psychologiczna jaką teraz ma Atalanta nad nami przed spotkaniem w lidze... Nasze dzieci mogą z przerażeniem w oczach jechać teraz do Bergamo....
I taka ciekawostka... Znów ta Atalanta nas gromi... Tak jak w 2004 roku jedziemy do nich w Coppa Italia i dostajemy 2 do 0, w 2019 jedziemy do nich z Ronaldo i niepokonani a dostajemy 3 do 0. Dzisiaj każdy się łudził, że awansujemy, a my dostajemy w plecy... Jednak bycie top 4 i w 1/8 finału jest ważniejsze niż dzisiejszy awans. Lepiej teraz dostać 3 do 0 niż w finale pucharu... A my ostatnio jak graliśmy z nimi w finale to wygrywaliśmy....
- Garreat
- Juventino

- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Posty: 1778
- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Podziekował: 51 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Trudno mi zrozumieć co chciał osiągnąć Spalletti wychodząc 352 i jednocześnie prawie-podstawowym składem.
Abstrahując od jego decyzji to swoje sytuacje mieliśmy. Jednak Conceicao nie potrafi (nigdy nie potrafił) podejmować szybkich "klinicznych" decyzji a Bremer wcale nie jest topem za którego większość go uważa i mecz po prostu potoczył się źle.
Przy dobrym dniu ta drużyna gra super, ale to zwyczajnie nie jest poziom personalny żeby dobry dzień był za każdym razem. Bywało tak w lidze, było tak dziś i pewnie jeszcze nieraz tak będzie. Jakiekolwiek odstępstwa od "optymalnej formuły" powodują spadek jakości, a gdy zaczyna grać ławka to już zupełnie możemy dać sobie spokój.
My nawet z Benficą, Parmą, Monaco czy Pisą momentami mieliśmy wynik na ostrzu noża, ale wtedy się upiekło.
Z Lecce, Cagliari lub dziś już się nie udało. Rezultat 3:0 to przesada ale musimy to zaakceptować.
Chcemy grać w piłkę i nie wygrywać "sztuczką" to w dłuższej perspektywie poziom piłkarski będzie weryfikowany. Jest kilka słabszych punktów i to czasem musi wychodzić.
Jak czytam wypowiedź Spala to chyba wbija szpileczkę Maciusiowi
Przy 1:0 jeszcze można było to gonić ale drugą bramkę straciliśmy jak ostatnie lamusy (stempelek Bremera i Kalulu) i było po meczu.
Zjazdu Cambiaso i bezużyteczności Perina nawet nie ma co komentować. Oni już nie wzbudzają żadnych emocji.
Karny... zdarzają się gorsze absurdy (nie tylko we Włoszech) więc sędzia spokojnie się wybroni.
Abstrahując od jego decyzji to swoje sytuacje mieliśmy. Jednak Conceicao nie potrafi (nigdy nie potrafił) podejmować szybkich "klinicznych" decyzji a Bremer wcale nie jest topem za którego większość go uważa i mecz po prostu potoczył się źle.
Przy dobrym dniu ta drużyna gra super, ale to zwyczajnie nie jest poziom personalny żeby dobry dzień był za każdym razem. Bywało tak w lidze, było tak dziś i pewnie jeszcze nieraz tak będzie. Jakiekolwiek odstępstwa od "optymalnej formuły" powodują spadek jakości, a gdy zaczyna grać ławka to już zupełnie możemy dać sobie spokój.
My nawet z Benficą, Parmą, Monaco czy Pisą momentami mieliśmy wynik na ostrzu noża, ale wtedy się upiekło.
Z Lecce, Cagliari lub dziś już się nie udało. Rezultat 3:0 to przesada ale musimy to zaakceptować.
Chcemy grać w piłkę i nie wygrywać "sztuczką" to w dłuższej perspektywie poziom piłkarski będzie weryfikowany. Jest kilka słabszych punktów i to czasem musi wychodzić.
Jak czytam wypowiedź Spala to chyba wbija szpileczkę Maciusiowi
Jest to dokładnie opis tego, co FC wyczyniał w 1. połowie. No i tyle, mogło być dobrze a wyszło źle bo brakuje zimnej głowy, piątej klepki albo doświadczenia i potem cierpi cała drużyna. Coś mi się zdaje że Maciusia czeka absolutnie słuszna kara i wstępnie wykluczył się z wyjściowego składu w najbliższych meczach. Za duże ego na tak nikłą decyzyjność synek.When you get the 1-0, those 4-5 balls, or even before, that you don't give it the right amount, you don't choose the right man, you go and carry it towards the corner while there's space to put it in, to send it into the goal, we're two against one, the situation gets messed up.
(...)
then you end up there, a centimeter wide, hitting the crossbar, the post, hitting the goalkeeper, and so on
Przy 1:0 jeszcze można było to gonić ale drugą bramkę straciliśmy jak ostatnie lamusy (stempelek Bremera i Kalulu) i było po meczu.
Zjazdu Cambiaso i bezużyteczności Perina nawet nie ma co komentować. Oni już nie wzbudzają żadnych emocji.
Karny... zdarzają się gorsze absurdy (nie tylko we Włoszech) więc sędzia spokojnie się wybroni.
- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8821
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 24 razy
- Otrzymał podziękowanie: 233 razy
Cały Spaletti, dwa trzy mecze dobre, nowa wizja futbolu "najbardziej europejskiego trenera"
a później leci na ryj z konkretną kompromitacją. Cagliari, Monaco a teraz Atalanta pokazała mu miejsce w szeregu
Tu się nie ma co zastanawiać, wygramy z Lazio i trzeba dać mu kontrakt na 5 lat co by nadal pisał tak piękne historie jak dzisiaj. Przypomniał mi się taktyk kiedy prowadził merdaczy i swoimi zmianami dał nam zwycięstwo

Tu się nie ma co zastanawiać, wygramy z Lazio i trzeba dać mu kontrakt na 5 lat co by nadal pisał tak piękne historie jak dzisiaj. Przypomniał mi się taktyk kiedy prowadził merdaczy i swoimi zmianami dał nam zwycięstwo

- B@rt
- Juventino

- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Posty: 1583
- Rejestracja: 17 kwietnia 2007
- Podziekował: 12 razy
- Otrzymał podziękowanie: 30 razy
A z czego tu się bronić? To nie siatkówka. Jasne, piłka nastrzelona, ale co z tego, zagranie ręką w polu karnym ewidentne, dla mnie nie było o czym mówić.
Chyba najbardziej frustrujące dla mnie było to, że poza Perinem i może Gattim prawdopodobnie oglądaliśmy wyjściowy skład na Lazio. Także Spal niespecjalnie dał odpocząć podstawowym graczom, a w cymbał i tak wzięte, także wysiłek na marne.
Wynik 3:0 troszkę jednak zamazuje obraz tego meczu, bo owszem, szacun dla Atalanty za to jak nas wypunktowała, ale my w dużej mierze sami sobie jesteśmy winni tej porażki, bo z przebiegu gry to my powinniśmy jako pierwsi wyjść na prowadzenie, a po stracie pierwszego gola wyrównać.
Szkoda, bo straciliśmy jedyną szansę na trofeum w tym sezonie, a i o załapanie się na Superpuchar w następnym będzie ciężko.
Chyba najbardziej frustrujące dla mnie było to, że poza Perinem i może Gattim prawdopodobnie oglądaliśmy wyjściowy skład na Lazio. Także Spal niespecjalnie dał odpocząć podstawowym graczom, a w cymbał i tak wzięte, także wysiłek na marne.
Wynik 3:0 troszkę jednak zamazuje obraz tego meczu, bo owszem, szacun dla Atalanty za to jak nas wypunktowała, ale my w dużej mierze sami sobie jesteśmy winni tej porażki, bo z przebiegu gry to my powinniśmy jako pierwsi wyjść na prowadzenie, a po stracie pierwszego gola wyrównać.
Szkoda, bo straciliśmy jedyną szansę na trofeum w tym sezonie, a i o załapanie się na Superpuchar w następnym będzie ciężko.
Zrobił ze dwie akcje w parę minut, ale po chwili wpadło na 2:0 i wyparował razem z resztą drużyny.
