Polityka
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 935
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 44 razy
- Otrzymał podziękowanie: 173 razy
Do zwolenników mitycznej równości płci nie wolno mówić faktami bo i tak ich nie zrozumiejąAdiJuve pisze: ↑20 grudnia 2025, 15:18 Mamy tutaj ewidentną systemową dyskryminację jednej z płci i na pewno nie jest to płeć żeńska. Fakt, że wszelkie tzw. równościowe działania są nacelowana nie na równość a wręcz przeciwnie na pogłębianie nierówności to potwierdza. Bo nie ma na przykład żadnych systemowych zachęt dla chłopców by szli na medycynę, gdzie obecnie mamy 60% lekarek a w stomatologii jest ich aż 75%, a widział ktoś gdzieś akcję "chłopaki na medycynę" ?
Brak rozumienia przez tych ludzi, że płcie się różnią i jak przeciętnie to facet lepiej się nadaje na żołnierza, policjanta, kierowcę, operatora maszyn itd. a kobieta na pielęgniarkę, przedszkolankę czy sprzątaczkę nie jest niczym złym. To naturalne zjawisko, które jest pokłosiem różnic między płciami. Bo tak da się od ręki powiedzieć w 99,99% przypadków kto jest facetem a kto kobietą, bo różnice szczególnie fizyczne są widoczne gołym okiem.
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2252
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
Oj cicho tam! To jest dyskryminacja pozytywna, więc to może być (nie pozdrawiam #KotulaKat).Distant Dreamer pisze: ↑20 grudnia 2025, 16:10Do zwolenników mitycznej równości płci nie wolno mówić faktami bo i tak ich nie zrozumieją
Ciekawe na kogo głosował(-o)?
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4245
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 18 razy
- Otrzymał podziękowanie: 36 razy
Odlot tych ludzi jest niesamowity
Pisiory poprzeczkę zawiesiły wysoko, ale co poniektórzy z obecnej koalicji starają się bardzo by ją podnieść jeszcze wyżej. Do niektórych pewnie nie doskoczą, ale starać się będą cały czas
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2252
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
Wiadomo, ze temat stary. Ale wrzucam, bo chlopak robi fajny risercz:
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2252
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- Volto
- Juventino

- Rejestracja: 05 kwietnia 2006
- Posty: 1272
- Rejestracja: 05 kwietnia 2006
- Podziekował: 18 razy
- Otrzymał podziękowanie: 59 razy
Bardzo mylące i nieprecyzyjne - "podwyżka VAT"
Lepiej zapoznać się z tym: https://forsal.pl/finanse/twoje-pieniad ... u-vat.html
Nie zmienia to faktu, iż pod przykrywką dbania o "zdrowie Polaków" szukają pieniędzy na swoje rozdawnictwo i niecelowe wydawanie pieniędzy. Gdyby owo zdrowie było tak istotne, żywo działali by na rzecz zablokowania merkosuru, gdzie sprowadzi się żywność nie spełniającej żadnych, ale to żadnych norm, których muszą nasi rolnicy przestrzegać.
Same podwyżki diet będą o poziom inflacji, także żadne "ogromne" - ot tak dla ścisłości.
Bardziej zabawne jest to, co się dzieje na linii Waszyngton - Moskwa - Kijów. Trump rozgrywa jak chce, Rosja dostanie - w przeważającej części - co chce, Zelenski pokornie słucha jak Trump publicznie, zaraz koło niego, mówi, że Moskwa chce sukcesu Ukrainy i że w ogóle Władek to złoty człowiek
Z drugiej strony. Jeszcze 3 lata temu: "Rosja już przegrała" "Koniec Putina" - i to wszystko można wyrzucić do kosza, wszystkich tych ekspertów spod znaku niebieskiej flagi z gwiazdkami. Każdy kto był w skrajnej mniejszości i optował za osiągnięciem pokoju z Rosją, kosztem ustępstw ze strony Kijowa - to ruski agent, ruska onuca. Teraz - po śmierci tysięcy Ukraińców, kolosalnych zniszczeniach infrastruktury krytycznej, zadłużeniu państwa na pokolenia - ustępstwa, zarówno dyplomatyczne jak i terytorialne, będą o wiele większe.
Stąd pytanie: w perspektywie czasu, kto tu jest ruską onucą?
Najważniejsze, że uśmiechnięci i eurokraci wszelkiego sortu, obiecujący Kijowowi gruszki na wierzbie, mają "czyste" sumienie.
Katastrofa demograficzna Ukrainy? Ruina gospodarcza? Zaprzedanie majątku obcemu kapitałowi? No cóż... To poświęcenie na które są gotowi
Stąd lekcja dla nas - bo wielu po II WŚ nie wyciągnęło wniosków - że Zachodowi nie wolno ani ufać, ani wierzyć w ich puste zapewnienia. Polecenie Piłsudskiego - moim zdaniem - nadal aktualne. Powinniśmy prowadzić politykę balansu, z tym, że do duetu Berlin - Moskwa, należy dokoptować Waszyngton i Pekin. Nazywanie amerykańskiego prezydenta ruskim agentem, wymachiwanie szabelką przed rosyjskim nosem, olewanie Chin "bo USA" jest kolosalnym błędem. Nikt nie będzie za nas umierał, toteż powinniśmy patrzeć na siebie i taką wyważoną politykę prowadzić. Mamy wiele atutów jako kraj, poczynając od położenia, nic nie wykorzystujemy, prowadząc a to politykę służalczości, a to wybijamy się przed szereg w pustych groźbach wobec mocarstwa atomowego. W polskiej dyplomacji żądzą obce wpływy i emocje. To dla polskiego narodu nigdy, ale to nigdy nie kończyło się dobrze...
Lepiej zapoznać się z tym: https://forsal.pl/finanse/twoje-pieniad ... u-vat.html
Nie zmienia to faktu, iż pod przykrywką dbania o "zdrowie Polaków" szukają pieniędzy na swoje rozdawnictwo i niecelowe wydawanie pieniędzy. Gdyby owo zdrowie było tak istotne, żywo działali by na rzecz zablokowania merkosuru, gdzie sprowadzi się żywność nie spełniającej żadnych, ale to żadnych norm, których muszą nasi rolnicy przestrzegać.
Same podwyżki diet będą o poziom inflacji, także żadne "ogromne" - ot tak dla ścisłości.
Bardziej zabawne jest to, co się dzieje na linii Waszyngton - Moskwa - Kijów. Trump rozgrywa jak chce, Rosja dostanie - w przeważającej części - co chce, Zelenski pokornie słucha jak Trump publicznie, zaraz koło niego, mówi, że Moskwa chce sukcesu Ukrainy i że w ogóle Władek to złoty człowiek
Z drugiej strony. Jeszcze 3 lata temu: "Rosja już przegrała" "Koniec Putina" - i to wszystko można wyrzucić do kosza, wszystkich tych ekspertów spod znaku niebieskiej flagi z gwiazdkami. Każdy kto był w skrajnej mniejszości i optował za osiągnięciem pokoju z Rosją, kosztem ustępstw ze strony Kijowa - to ruski agent, ruska onuca. Teraz - po śmierci tysięcy Ukraińców, kolosalnych zniszczeniach infrastruktury krytycznej, zadłużeniu państwa na pokolenia - ustępstwa, zarówno dyplomatyczne jak i terytorialne, będą o wiele większe.
Stąd pytanie: w perspektywie czasu, kto tu jest ruską onucą?
Najważniejsze, że uśmiechnięci i eurokraci wszelkiego sortu, obiecujący Kijowowi gruszki na wierzbie, mają "czyste" sumienie.
Katastrofa demograficzna Ukrainy? Ruina gospodarcza? Zaprzedanie majątku obcemu kapitałowi? No cóż... To poświęcenie na które są gotowi
Stąd lekcja dla nas - bo wielu po II WŚ nie wyciągnęło wniosków - że Zachodowi nie wolno ani ufać, ani wierzyć w ich puste zapewnienia. Polecenie Piłsudskiego - moim zdaniem - nadal aktualne. Powinniśmy prowadzić politykę balansu, z tym, że do duetu Berlin - Moskwa, należy dokoptować Waszyngton i Pekin. Nazywanie amerykańskiego prezydenta ruskim agentem, wymachiwanie szabelką przed rosyjskim nosem, olewanie Chin "bo USA" jest kolosalnym błędem. Nikt nie będzie za nas umierał, toteż powinniśmy patrzeć na siebie i taką wyważoną politykę prowadzić. Mamy wiele atutów jako kraj, poczynając od położenia, nic nie wykorzystujemy, prowadząc a to politykę służalczości, a to wybijamy się przed szereg w pustych groźbach wobec mocarstwa atomowego. W polskiej dyplomacji żądzą obce wpływy i emocje. To dla polskiego narodu nigdy, ale to nigdy nie kończyło się dobrze...
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4245
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 18 razy
- Otrzymał podziękowanie: 36 razy
To jest jakiś totalny cyrk ze strony Trumpa z ty, że ruskim zależy na odbudowie Ukrainy.Volto pisze: ↑30 grudnia 2025, 12:02 Bardziej zabawne jest to, co się dzieje na linii Waszyngton - Moskwa - Kijów. Trump rozgrywa jak chce, Rosja dostanie - w przeważającej części - co chce, Zelenski pokornie słucha jak Trump publicznie, zaraz koło niego, mówi, że Moskwa chce sukcesu Ukrainy i że w ogóle Władek to złoty człowiek![]()
Europa myślała, że USA będą w nieskończoność wysyłać kroplówkę na Ukrainę a Europa będzie sobie cos tam dorzucała i przy okazji jeszcze coś zarobi, rozkręci trochę przemysł zbrojeniowy. Walka do ostatniego Ukraińca Europie nie straszna.. A przy okazji można jeszcze strasząc wojną dokręcać śrubę i manipulować społeczeństwem. Czysty zysk. Ale się okazało, że USA pod Trumpem jednak nie są niestety takie głupie i nie ma nic za darmo. Miliardy zostaną przetransferowane na sprzęt zbrojeniowy z Europy do USA, jednocześnie USA powoli odpuszcza Europę skupiając się tylko na Chinach. Poniekąd z tego wynika też ten upór na ruskich, by ich jakoś ugłaskać, zadowolić, bo dalej jest w USA przekonanie, że Rosję da się urobić na swoją stronę. Historia pokazuje, że w pewnym sensie tak jest i ruskie mogą w każdej chwili pójść w drugą stronę, ale nie za darmo i cenę za to zapłaci Europa a nie USA. Niestety mamy totalnie beznadziejne elity w samej Brukseli jak i w większości państw UE. Nastawili się na jeden pomysł, który w momencie wygranej Trumpa poszedł do kosza i nie ma żadnej alternatywy.Volto pisze: ↑30 grudnia 2025, 12:02 Z drugiej strony. Jeszcze 3 lata temu: "Rosja już przegrała" "Koniec Putina" - i to wszystko można wyrzucić do kosza, wszystkich tych ekspertów spod znaku niebieskiej flagi z gwiazdkami. Każdy kto był w skrajnej mniejszości i optował za osiągnięciem pokoju z Rosją, kosztem ustępstw ze strony Kijowa - to ruski agent, ruska onuca. Teraz - po śmierci tysięcy Ukraińców, kolosalnych zniszczeniach infrastruktury krytycznej, zadłużeniu państwa na pokolenia - ustępstwa, zarówno dyplomatyczne jak i terytorialne, będą o wiele większe.
Stąd pytanie: w perspektywie czasu, kto tu jest ruską onucą?
Najważniejsze, że uśmiechnięci i eurokraci wszelkiego sortu, obiecujący Kijowowi gruszki na wierzbie, mają "czyste" sumienie.
Katastrofa demograficzna Ukrainy? Ruina gospodarcza? Zaprzedanie majątku obcemu kapitałowi? No cóż... To poświęcenie na które są gotowi![]()
Z tej lekcji wniosków na pewno rządząca ekipa, ślepo podległa Brukseli nic nie wyciągnie. To nie ludzie do jakiejkolwiek samodzielnej polityki, a raczej opcja na zderzak dla reszty. W sytuacji gdy każda krytyka UE zestawiana jest natychmiastowo z byciem fanatykiem ruskiego miru czy ruską onucą to elity europejskie mogą sobie żyć jak pączki w maśle. Ale jednocześnie będą na tym rosły autentyczne siły prorosyjskie, faktycznie finansowane przez ruskich, bo jak normalsi krytykują to nie ma konstruktywnej odpowiedzi i z czasem nawet część tych normalsów ulegnie propagandzie. Ucierpią na tym najbardziej obywatele, ale cóż demokracja nie jest darmowa.Volto pisze: ↑30 grudnia 2025, 12:02 Stąd lekcja dla nas - bo wielu po II WŚ nie wyciągnęło wniosków - że Zachodowi nie wolno ani ufać, ani wierzyć w ich puste zapewnienia. Polecenie Piłsudskiego - moim zdaniem - nadal aktualne. Powinniśmy prowadzić politykę balansu, z tym, że do duetu Berlin - Moskwa, należy dokoptować Waszyngton i Pekin. Nazywanie amerykańskiego prezydenta ruskim agentem, wymachiwanie szabelką przed rosyjskim nosem, olewanie Chin "bo USA" jest kolosalnym błędem. Nikt nie będzie za nas umierał, toteż powinniśmy patrzeć na siebie i taką wyważoną politykę prowadzić. Mamy wiele atutów jako kraj, poczynając od położenia, nic nie wykorzystujemy, prowadząc a to politykę służalczości, a to wybijamy się przed szereg w pustych groźbach wobec mocarstwa atomowego. W polskiej dyplomacji żądzą obce wpływy i emocje. To dla polskiego narodu nigdy, ale to nigdy nie kończyło się dobrze...
- Lucas87
- Juventino

- Rejestracja: 13 kwietnia 2013
- Posty: 1938
- Rejestracja: 13 kwietnia 2013
A jak myślicie? Czy ten psychopata, nie zatrzyma się na Wenezueli, i będzie kontynuował ofensywę np. na Kolumbię i Meksyk, czy np. Chiny go w końcu wyjaśnią i się wreszcie osra?!
SANCTI PER FIDEM VICERUNT REGNA OPERATI SUNT IUSTITIAM.
- jackop
- Juventino

- Rejestracja: 08 stycznia 2006
- Posty: 7418
- Rejestracja: 08 stycznia 2006
- Podziekował: 35 razy
- Otrzymał podziękowanie: 80 razy
@Lucas87 ja bym powiedział, że to powrót do korzeni, bo USA dawno żadnej ofensywy nie miało
Za Bideta ucieczka z Afganistanu to był komedio-dramat.
Trąbkowi pewnie nie starczy kadencji na wiele więcej, chyba że zmieni konstytucję pod siebie, albo wykorzysta casus Daj Daja i stwierdzi, że jak jest konflikt to wyborów nie będzie
Trąbkowi pewnie nie starczy kadencji na wiele więcej, chyba że zmieni konstytucję pod siebie, albo wykorzysta casus Daj Daja i stwierdzi, że jak jest konflikt to wyborów nie będzie

O Vesuvio Lavali Col Fuoco! Lavali! Lavali! Lavali Col Fuoco!
- belial
- Juventino

- Rejestracja: 01 listopada 2003
- Posty: 322
- Rejestracja: 01 listopada 2003
- Otrzymał podziękowanie: 6 razy
Decyzję o redukcji żołnierzy USA i ustalenie terminu wycofania wojsk USA z Afganistanu podjął Trump w trakcie swojej pierwszej kadencji - i to był podstawowy błąd. To jak to Biden rozegrał, to już inna sprawa.
W tej chwili największym mocarstwem militarnym na planecie włada zdemenciały idiota z wybujałym ego. Jak nie zagubiony Biden, to Trump, który codziennie mówi coś innego - na miejscu amerykanów, po ostatnich 2 kadencjach (+ tej obecnej) wprowadziłbym górny limit wieku kandydata na prezydenta. W takim wieku to się można bawić w rolę sołtysa a nie przywódcę imperium w systemie prezydenckim...
- Volto
- Juventino

- Rejestracja: 05 kwietnia 2006
- Posty: 1272
- Rejestracja: 05 kwietnia 2006
- Podziekował: 18 razy
- Otrzymał podziękowanie: 59 razy
Nie ma co patrzeć co mówi Trump, a co robi. Jego polityka jest nastawiona na interes USA. Ma w poważaniu na przykład - taką Europę. Ma gdzieś Ukrainę. My na to patrzymy z punktu widzenia Europejczyka, a to błąd. Trump działa wyrachowanie, z korzyścią dla swojego kraju.
Uderzenie w Wenezuelę to uderzenie w Chiny. Pośrednie bo pośrednie, ale i bardzo mocne. Jakieś narkotyki czy inne historie budzą u mnie tylko śmiech, jeśli ktoś w to wierzy, to nawet nie powinien się wypowiadać. Chodzi raz - oczywiście o potężne zasoby ropy. Amerykanie będą zarządzać do czasu zakończenia "pozytywnych przemian" czyli dopóty się będzie to opłacało, dwa to osłabienie Pekinu. Ta biedna Wenezuela, była dość istotnym elementem w politycznej układance, z tym, że Chińczycy raczej nie pozostaną bierni wobec działań Amerykanów, inwazja na Tajwan stała się o wiele bardziej prawdopodobna.
Niby po co?
To całe jego piep**enie to zasłona dymna. Osiągnęli co chcieli. Mają ogromne zasoby ropy do dyspozycji, zaszkodzili Chinom czy Iranowi. Pragmatyczne posunięcie światowego mocarstwa odpowiedzią na skracający się dystans pomiędzy nim a Chinami, tyle. Te narkotyki tak prawdziwe jak poprzednie preteksty przeciwko Libii, Irakowi, Afganistanowi. Przy okazji destabilizują sytuacje w regionie, w myśl zasady divide et impera, chaos, niepewność im na rękę. No chyba, że dyktator z ich nadania/namaszczenia - to wtedy już nie trzeba demokratyzować.
Uderzenie w Wenezuelę to uderzenie w Chiny. Pośrednie bo pośrednie, ale i bardzo mocne. Jakieś narkotyki czy inne historie budzą u mnie tylko śmiech, jeśli ktoś w to wierzy, to nawet nie powinien się wypowiadać. Chodzi raz - oczywiście o potężne zasoby ropy. Amerykanie będą zarządzać do czasu zakończenia "pozytywnych przemian" czyli dopóty się będzie to opłacało, dwa to osłabienie Pekinu. Ta biedna Wenezuela, była dość istotnym elementem w politycznej układance, z tym, że Chińczycy raczej nie pozostaną bierni wobec działań Amerykanów, inwazja na Tajwan stała się o wiele bardziej prawdopodobna.
To całe jego piep**enie to zasłona dymna. Osiągnęli co chcieli. Mają ogromne zasoby ropy do dyspozycji, zaszkodzili Chinom czy Iranowi. Pragmatyczne posunięcie światowego mocarstwa odpowiedzią na skracający się dystans pomiędzy nim a Chinami, tyle. Te narkotyki tak prawdziwe jak poprzednie preteksty przeciwko Libii, Irakowi, Afganistanowi. Przy okazji destabilizują sytuacje w regionie, w myśl zasady divide et impera, chaos, niepewność im na rękę. No chyba, że dyktator z ich nadania/namaszczenia - to wtedy już nie trzeba demokratyzować.
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2252
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 2 razy
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4245
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 18 razy
- Otrzymał podziękowanie: 36 razy
Zagrożenia na pewno są, nie do końca takie jak powyżej ale i tak nie sądzę by obecny rząd czy opozycja wgl mieli jakikolwiek plan by im zapobiec. Nawalanka plemienna będzie na każdym korku, każdy pretekst dla jednych i drugich będzie dobry by coś przykleić politycznie do drugiej strony. A niestety realne działania jeżeli będą to będą za późno.
Problem demografii jest kompletnie olewany, ok 500+ w krótkim terminie dało jakiś tam efekt, nie taki jaki miało dać, ale jakoś delikatnie ta dzietność skoczyła. Obecnie jesteśmy w tej kwestii w fatalnej sytuacji, jednocześnie dalej dla większości osób z większą wolną gotówką głównym produktem inwestycyjnym jest beton i to często kupowany bez żadnego większego przemyślenia. A przy takiej demografii rynek nieruchomości poza pewnymi wyjątkami to może za kilkanaście lat być niezły armagedon i płacz niektórych "inwestorów", ze mieszkanie w jakimś mniejszym mieście w kilkanaście lat straciło na wartości nawet nominalnie.
Drugie zagrożenie w postaci robotyzacji czy automatyzacji wydaje się mniejszym zagrożeniem, jednak Polska klasa przedsiębiorcza w większości nie jest innowacyjna i raczej poza niektórymi specyficznymi, najbardziej narażonymi branżami nie powinno aż tak w krótkim czasie
wpłynąć na ogólną sytuację.
Trzecie czysto teoretyczne to zagrożenie wojną, które bardziej służy do drenaży budżetów na zbrojenia niż samo w sobie jest realne. Ruskie za chwile minie już 3 rok jak grzęzną gdzieś na wschodzie Ukrainy a Amerykanie im pokazali jak w kilka godzin wjechać do innego kraju zgarnąć prezydenta właściwie bez strat, gdzie ruskie już mają straty w milionach.
Problem demografii jest kompletnie olewany, ok 500+ w krótkim terminie dało jakiś tam efekt, nie taki jaki miało dać, ale jakoś delikatnie ta dzietność skoczyła. Obecnie jesteśmy w tej kwestii w fatalnej sytuacji, jednocześnie dalej dla większości osób z większą wolną gotówką głównym produktem inwestycyjnym jest beton i to często kupowany bez żadnego większego przemyślenia. A przy takiej demografii rynek nieruchomości poza pewnymi wyjątkami to może za kilkanaście lat być niezły armagedon i płacz niektórych "inwestorów", ze mieszkanie w jakimś mniejszym mieście w kilkanaście lat straciło na wartości nawet nominalnie.
Drugie zagrożenie w postaci robotyzacji czy automatyzacji wydaje się mniejszym zagrożeniem, jednak Polska klasa przedsiębiorcza w większości nie jest innowacyjna i raczej poza niektórymi specyficznymi, najbardziej narażonymi branżami nie powinno aż tak w krótkim czasie
wpłynąć na ogólną sytuację.
Trzecie czysto teoretyczne to zagrożenie wojną, które bardziej służy do drenaży budżetów na zbrojenia niż samo w sobie jest realne. Ruskie za chwile minie już 3 rok jak grzęzną gdzieś na wschodzie Ukrainy a Amerykanie im pokazali jak w kilka godzin wjechać do innego kraju zgarnąć prezydenta właściwie bez strat, gdzie ruskie już mają straty w milionach.
