Liga Mistrzów 25/26 (2) Villarreal 2-2 JUVENTUS FC
- Sila Spokoju
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2009
- Posty: 2590
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Podziekował: 37 razy
- Otrzymał podziękowanie: 65 razy

Mecz 2 kolejki Ligi Mistrzów
Villarreal - JUVENTUS FC
MIEJSCE:
Włochy Estadio de la Ceramica (Villareal) - [23 000]
CZAS:
01.10.20254 (środa), godzina 21:00
O PRZECIWNIKU
LIGOWA FORMA
Zwycięstw: 5
Remisów: 1
Przegranych: 1
OSTATNIE MECZE

NAJLEPSZY STRZELEC - Tajon Buchanan
- 3 bramki w LaLigaNAJLEPSZY ASYSTENT - Sergi Cardona
- 2 asysty w LaLigaJUVENTUS
LIGOWA FORMA
Zwycięstw: 3
Remisów: 2
Przegranych: 0
OSTATNIE MECZE

NAJLEPSZY STRZELEC - Dusan Vlahovic, Kenan Yildiz
- 2 bramki w SerieA, 2 bramki w LM
- 1 bramka w SerieA, 1 bramka w LMNAJLEPSZY ASYSTENT - Kenan Yildiz, Bremer
- 3 asyst w SerieA, 1 asysta w LM
- 2 asysty w SerieA PRZEWIDYWANE SKŁADY
Villarreal (4-4-2): Luiz Junior; Mourino, Rafa Marin, Renato Veiga, Cardona; Akhomach, Partey, Gueye, Buchanan; Pépé, Mikautadze.
Juventus (3-4-2-1): Di Gregorio; Gatti, Bremer, Kelly; Kalulu, Locatelli, McKennie, Cambiaso; Koopmeiners, Yildiz; David.
SYTUACJA W TABELI:

SĘDZIA: Kovacs I. (Rou)
MECZ NA ŻYWO W TV
?
Ostatnio zmieniony 02 października 2025, 19:10 przez Sila Spokoju, łącznie zmieniany 1 raz.

- Maplu90
- Juventino

- Rejestracja: 07 grudnia 2024
- Posty: 384
- Rejestracja: 07 grudnia 2024
- Podziekował: 155 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
No co jest brygada! Uśmiechnijcie sie! Przed nami kolejny popis
po 3 dniach wraca jutro nasz Wloski Manchester United . Wierzyłem w Tudora, ale moja wiara coraz bardziej gaśnie. Chlop mota sie swoimi wyborami.
Ani razu nie wystawil dwukrotnie takiego samego wyjsciowego składu do tej pory.
Co najmniej śmieszne jest wystawianie Kalulu na tym wahadle. Jesli chce grać 4 obrońcami to niech gra 4 obrońcami a nie wahadlowym z errorem pod bramka przeciwnika ,bo uwaga... whadlowy musi umieć "zachowac" sie pod bramka przeciwnika.
Mam nadzieje ze Bremer jest zdrowy i w klubie zapomnieli o tym co gadali w czerwcu ze bedzie gral 1x w tygodniu.
Kelly przy Bremerze urósł w moich oczach i mam nadzieje ze zagra (sic!).
Gatti po kontuzji z zeszłego roku niestety wygląda co najmniej daremnie. Wiec mam nadzieje ze wyjdzie Cabal lub ... Rugani, tak Rugani.
Pomoc to nasz największy ból głowy. Wszyscy sa zdecydowanie pod forma. Dla laika ktory patrzy na mecz (dla mnie) wyglada to jakby czesc z zawodnikow byla przetrenowana lub zwyczajnie zmęczona.. ale uwaga , to dopiero kurcze początek sezonu. A gra dopiero teraz sie zaczyna bo pazdziernik to masa ciężkich spotkań.
Serio nie mam pojęcia kogo wylosuje maszyna losującą Igora do pomocy. Ale ktokolwiek by to nie byl to jest to totalny tartak.
No i nasz napad, czyli cos czym przed rozpoczeciem sezonu najbardziej sie chwaliliśmy. Mając w repertuarze takie strzelby jak wielkodupny David (tak wg mnie przegiął z syropem klonowym), Openda, Vlaho, Kenan, Zheghrova i Chico wypadamy blado. Wczoraj ogladalem materiał na YT o Jose Mourinho i twórca pokazał jak wyglądało jego ustawienie w Chelsea, jak naciskał na zagęszczenie srodka pola, zabezpieczenie swojej bramki (stracili w lidze wtedy 15 bramek, do teraz nie pobity rekord) a przy okazji mogli wykorzystać potencjał ofensywny. U nas nie działa ani jedno ani drugie. Brakuje decyzyjności, gramy na stojaka . Niech ktos w końcu w tym klubie zrozumie ze gra w piłkę kopana poszła kurde do przodu, to co 20lat temu bylo normalne i zawodnik mial czas przyjąć, porozglądać sie, podać i trwało to damy na to 2sek teraz zmniejszyło sie do 1sek i po 1 musisz szybciej myśleć (wyprzedac atakującego cie zawodnika), ograniczać rozglądanie sie i podejmować decyzje błyskawicznie. Przeciwnicy nas czytają jak elementarz, wychodzą na nas wiedząc ze wystarczy doskok, presing i jesteśmy z Koopa w majtach (przykład, druga polowa z Hellasem). Ale wracając do ataku, martwią mnie slowa Tudora ze raczej nie wystawi 2 napastników. To na huijseijna ich sprowadzałeś? Wystarczyło jednego plus Dusan i "doposazyc" pomoc. A tak marnujesz potencjał ofensywny. Nasz pomysł na grałem czyli podanie do Kenana i liczy ze cos wykombinuje też zaczyna wyglądać jak w zeszłym sezonie z Chico , dopóki przeciwnicy nie poznali się na jego jednym zwodzie. Szanuje Kenana strasznie ale czy jeden chlop w ataku uratuje nam sezon? Nie sądzę.
Co do samego meczu to... jakimś picem mam nadzieje uda nam sie wyrwać 3pkt bo wyilniku typu 0:1 lub 1:2 ... ale pewne jest ze będziemy cierpieć od 1 minuty...
Ani razu nie wystawil dwukrotnie takiego samego wyjsciowego składu do tej pory.
Co najmniej śmieszne jest wystawianie Kalulu na tym wahadle. Jesli chce grać 4 obrońcami to niech gra 4 obrońcami a nie wahadlowym z errorem pod bramka przeciwnika ,bo uwaga... whadlowy musi umieć "zachowac" sie pod bramka przeciwnika.
Mam nadzieje ze Bremer jest zdrowy i w klubie zapomnieli o tym co gadali w czerwcu ze bedzie gral 1x w tygodniu.
Kelly przy Bremerze urósł w moich oczach i mam nadzieje ze zagra (sic!).
Gatti po kontuzji z zeszłego roku niestety wygląda co najmniej daremnie. Wiec mam nadzieje ze wyjdzie Cabal lub ... Rugani, tak Rugani.
Pomoc to nasz największy ból głowy. Wszyscy sa zdecydowanie pod forma. Dla laika ktory patrzy na mecz (dla mnie) wyglada to jakby czesc z zawodnikow byla przetrenowana lub zwyczajnie zmęczona.. ale uwaga , to dopiero kurcze początek sezonu. A gra dopiero teraz sie zaczyna bo pazdziernik to masa ciężkich spotkań.
Serio nie mam pojęcia kogo wylosuje maszyna losującą Igora do pomocy. Ale ktokolwiek by to nie byl to jest to totalny tartak.
No i nasz napad, czyli cos czym przed rozpoczeciem sezonu najbardziej sie chwaliliśmy. Mając w repertuarze takie strzelby jak wielkodupny David (tak wg mnie przegiął z syropem klonowym), Openda, Vlaho, Kenan, Zheghrova i Chico wypadamy blado. Wczoraj ogladalem materiał na YT o Jose Mourinho i twórca pokazał jak wyglądało jego ustawienie w Chelsea, jak naciskał na zagęszczenie srodka pola, zabezpieczenie swojej bramki (stracili w lidze wtedy 15 bramek, do teraz nie pobity rekord) a przy okazji mogli wykorzystać potencjał ofensywny. U nas nie działa ani jedno ani drugie. Brakuje decyzyjności, gramy na stojaka . Niech ktos w końcu w tym klubie zrozumie ze gra w piłkę kopana poszła kurde do przodu, to co 20lat temu bylo normalne i zawodnik mial czas przyjąć, porozglądać sie, podać i trwało to damy na to 2sek teraz zmniejszyło sie do 1sek i po 1 musisz szybciej myśleć (wyprzedac atakującego cie zawodnika), ograniczać rozglądanie sie i podejmować decyzje błyskawicznie. Przeciwnicy nas czytają jak elementarz, wychodzą na nas wiedząc ze wystarczy doskok, presing i jesteśmy z Koopa w majtach (przykład, druga polowa z Hellasem). Ale wracając do ataku, martwią mnie slowa Tudora ze raczej nie wystawi 2 napastników. To na huijseijna ich sprowadzałeś? Wystarczyło jednego plus Dusan i "doposazyc" pomoc. A tak marnujesz potencjał ofensywny. Nasz pomysł na grałem czyli podanie do Kenana i liczy ze cos wykombinuje też zaczyna wyglądać jak w zeszłym sezonie z Chico , dopóki przeciwnicy nie poznali się na jego jednym zwodzie. Szanuje Kenana strasznie ale czy jeden chlop w ataku uratuje nam sezon? Nie sądzę.
Co do samego meczu to... jakimś picem mam nadzieje uda nam sie wyrwać 3pkt bo wyilniku typu 0:1 lub 1:2 ... ale pewne jest ze będziemy cierpieć od 1 minuty...
"Sono un ultrà bianconero,
E amo soltanto due color,
Girando per lo stivale Intero,
La Juve per sempre Sosterrò,
Ale' ale' ale' oh, ale' ale' ale' Oh,
Ale' ale' ale' ale' ale' ooh..."


E amo soltanto due color,
Girando per lo stivale Intero,
La Juve per sempre Sosterrò,
Ale' ale' ale' oh, ale' ale' ale' Oh,
Ale' ale' ale' ale' ale' ooh..."
- dimebag11
- Juventino

- Rejestracja: 31 maja 2009
- Posty: 2735
- Rejestracja: 31 maja 2009
- Podziekował: 100 razy
- Otrzymał podziękowanie: 31 razy
Jutro jak wywalczymy remis to będzie dobrze...
Juve jest miłością całego mojego życia. Jest powodem do radości i dumy, ale i przyczyną frustracji i rozczarowań. Jest źródłem niesamowitych emocji, tworzącym prawdziwą i niekończącą się opowieść o miłości. - Gianni Agnelli
- marcinek
- Juventino

- Rejestracja: 04 sierpnia 2003
- Posty: 1110
- Rejestracja: 04 sierpnia 2003
- Podziekował: 3 razy
- Otrzymał podziękowanie: 13 razy
Houston we have a problem.
Ja strzelam że po 4 LM kolejkach będzie 2pkt
Stefano Tacconi o pseudokibicach: "Szkoda, że czyjeś starania, by zrobić coś dla sportu są niszczone przez bandę idiotów..."
- Garreat
- Juventino

- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Posty: 1772
- Rejestracja: 16 kwietnia 2004
- Podziekował: 51 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Idealny mecz by ta krucha konstrukcja wreszcie runęła.
Villareal będzie grać w piłkę, pewnie pokażą kilka fajnych kombinacji. Na Gattiego wystarczy. My będziemy tryhardować i liczyć że Yildiz albo Conceicao, może Zhegrova "coś" zrobią. Tak zasadniczo musimy chyba oczekiwać, że nasz niezgrany atak ich zgniecie. Poza tym jest przewaga Villareal na skrzydłach i - wielce prawdopodobne - dominacja środka z ekipą Parejo Partey Gueye. Oni grają jakąś formę podwojenia skrzydeł, co my gramy nie wiem, niech każdy sobie sam to nazwie.
Zobaczymy czy przeciwnik zostawi naszym wolne przestrzenie. W sobotę mieli trudny mecz z Bilbao, czy mimo to kolejna drużyna będzie wyglądać na 2x świeższą od naszej?
Każdy wynik jest możliwy... jasne, ale nie jesteśmy faworytem.
Jest spora szansa, że po bieżącym tygodniu trener Tudor straci sympatię kibiców.
Villareal będzie grać w piłkę, pewnie pokażą kilka fajnych kombinacji. Na Gattiego wystarczy. My będziemy tryhardować i liczyć że Yildiz albo Conceicao, może Zhegrova "coś" zrobią. Tak zasadniczo musimy chyba oczekiwać, że nasz niezgrany atak ich zgniecie. Poza tym jest przewaga Villareal na skrzydłach i - wielce prawdopodobne - dominacja środka z ekipą Parejo Partey Gueye. Oni grają jakąś formę podwojenia skrzydeł, co my gramy nie wiem, niech każdy sobie sam to nazwie.
Zobaczymy czy przeciwnik zostawi naszym wolne przestrzenie. W sobotę mieli trudny mecz z Bilbao, czy mimo to kolejna drużyna będzie wyglądać na 2x świeższą od naszej?
Każdy wynik jest możliwy... jasne, ale nie jesteśmy faworytem.
Jest spora szansa, że po bieżącym tygodniu trener Tudor straci sympatię kibiców.
- YouCantCMe
- Juventino

- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Posty: 29
- Rejestracja: 18 lutego 2025
- Podziekował: 2 razy
Nie wiem, co tam się stanie, ale myślę, że będzie <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)>
No chyba, że zagrają dobry mecz i oczy nie będą krwawić od gry
No chyba, że zagrają dobry mecz i oczy nie będą krwawić od gry
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 922
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 44 razy
- Otrzymał podziękowanie: 152 razy
Nie wiem co wy piszecie hejterzy.
Juventus nigdy nie grał pięknie i niema prawa tak grać, dlatego musimy grać piłkę która kiedyś dawała nam sukcesy. A to że nam nie dawała jak wrócił "Wielki" Max to przypadek i wina konstelacji gwiazd, a nie tego że piłka światowa się zmieniła.
Jak chcecie oglądać Juventus grający schematami, klepką, pressingiem itp. to idźcie do cyrku albo kibicujcie Barcelonie.
Odnośnie meczu to zapatruje się na Vlaho i Cambiaso bo to genialni gracze i jutro zrobią nam mecz.
A tak ogólnie to Tudor zmierza po Scudetto i wtedy się hejterzy zamkniecie.... Szkoda że nie ma Maxa....
Juventus nigdy nie grał pięknie i niema prawa tak grać, dlatego musimy grać piłkę która kiedyś dawała nam sukcesy. A to że nam nie dawała jak wrócił "Wielki" Max to przypadek i wina konstelacji gwiazd, a nie tego że piłka światowa się zmieniła.
Jak chcecie oglądać Juventus grający schematami, klepką, pressingiem itp. to idźcie do cyrku albo kibicujcie Barcelonie.
Odnośnie meczu to zapatruje się na Vlaho i Cambiaso bo to genialni gracze i jutro zrobią nam mecz.
A tak ogólnie to Tudor zmierza po Scudetto i wtedy się hejterzy zamkniecie.... Szkoda że nie ma Maxa....
Ostatnio zmieniony 30 września 2025, 23:30 przez Distant Dreamer, łącznie zmieniany 1 raz.
- Anelson
- Juventino

- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 374
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 32 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
Widzę formę cynizmu wśród starej gwardii zagorzałych użytkowników Jp na 200% wyśrubowaną.
Ale tak - Juventus ma taki swój styl, a raczej miał, że porównywanie go stylowo do tych wyżej wymienionych potęg jest idiotyczne. Juventus umie grać pięknie ale i cynicznie - włączyć 6 bieg ale i na dwojeczce sobie bez szału swoje zrobić. Tak było w przeszłości. Taki był najlepszy Juventus jaki w życiu widziałem.
Co do teraz? Choćby Fagioli, Miretti i Kean na spółkę z Cuadrado, Hansem, czy Soule z palcem w dupie w barwach każdej drużyny serie A nas wyjaśniali będziemy forsować ten bezjajeczny styl który tu przyszedł z Mottą. Tudor to takie usprawnienie Motty bo ma wahadło czarne
. Natomiast generalnie nic nie uległo zmianie.
Każdy może nas pokonać. Od biedy na farcie raz na rok możemy też pokonać każdego (przynajmniej we Włoszech). I tak się to gówno kręci.
Nie chcę zapeszac ale czuję w kościach, że będzie jeszcze zabawniej . Czuję że po Fagiolim, czy Hansie oraz De sciglio - w środek dupy ugryzie nas były trener . To będzie wspaniałe podsumowanie tych gównianych rewolucji i łysych wuefistów grających archaiczną piłkę z 10 obrońcami na metr kwadratowy .
A co do Villarrealu. Max nie uniósł bo już zaczęły się nieodwracalne kadrowo czasy i Frajerstwo piłkarskie w DNA to jak ma to unieść łysy strażak....
Jak piłka potrafi być czasem śmieszna to już brakuje mi tylko zwieńczenia historii przeciwko villarrealowi takiej , że zagra Rugani i zrobi karnego z tyłka.
Ostatnie wspomnienia związane z Villarrealem to olbrzymia ofensywa, Arthur w środku pola mierny, flak z metra kilkukrotnie pudłował, Cuadrado z Flakiem i Morata nie umieli się dogadać kto ma bramkę strzelić, Rugani robiący wałek na karnego, główka Pau Torresa którego chcieliśmy wtedy kupić i obronna ręką De Ligta.
To był początek koszmaru ten dwumecz. Zagraliśmy najlepiej wtedy od 3 lat - wcześniej z Porto i Lyonem generalnie polegliśmy bijąc się tylko CR7 bo reszta patrzyła czy może coś jemu albo Chiesie się uda. Chiesa zdechł, CR7 odszedł, a u nas zaczęła się wielka historia flaka, koniec moraty i Cuadrado, epopeja narodowa z Arthurem czy też przede wszystkim gen Ruganiego który swoim jakimś błędem nas zawsze wyłączał z rywalizacji.
. Mimo to - liczę na coś ekstra. Może Franciszek bohaterem? WHO knows?
Ale tak - Juventus ma taki swój styl, a raczej miał, że porównywanie go stylowo do tych wyżej wymienionych potęg jest idiotyczne. Juventus umie grać pięknie ale i cynicznie - włączyć 6 bieg ale i na dwojeczce sobie bez szału swoje zrobić. Tak było w przeszłości. Taki był najlepszy Juventus jaki w życiu widziałem.
Co do teraz? Choćby Fagioli, Miretti i Kean na spółkę z Cuadrado, Hansem, czy Soule z palcem w dupie w barwach każdej drużyny serie A nas wyjaśniali będziemy forsować ten bezjajeczny styl który tu przyszedł z Mottą. Tudor to takie usprawnienie Motty bo ma wahadło czarne
Każdy może nas pokonać. Od biedy na farcie raz na rok możemy też pokonać każdego (przynajmniej we Włoszech). I tak się to gówno kręci.
Nie chcę zapeszac ale czuję w kościach, że będzie jeszcze zabawniej . Czuję że po Fagiolim, czy Hansie oraz De sciglio - w środek dupy ugryzie nas były trener . To będzie wspaniałe podsumowanie tych gównianych rewolucji i łysych wuefistów grających archaiczną piłkę z 10 obrońcami na metr kwadratowy .
A co do Villarrealu. Max nie uniósł bo już zaczęły się nieodwracalne kadrowo czasy i Frajerstwo piłkarskie w DNA to jak ma to unieść łysy strażak....
Jak piłka potrafi być czasem śmieszna to już brakuje mi tylko zwieńczenia historii przeciwko villarrealowi takiej , że zagra Rugani i zrobi karnego z tyłka.
Ostatnie wspomnienia związane z Villarrealem to olbrzymia ofensywa, Arthur w środku pola mierny, flak z metra kilkukrotnie pudłował, Cuadrado z Flakiem i Morata nie umieli się dogadać kto ma bramkę strzelić, Rugani robiący wałek na karnego, główka Pau Torresa którego chcieliśmy wtedy kupić i obronna ręką De Ligta.
To był początek koszmaru ten dwumecz. Zagraliśmy najlepiej wtedy od 3 lat - wcześniej z Porto i Lyonem generalnie polegliśmy bijąc się tylko CR7 bo reszta patrzyła czy może coś jemu albo Chiesie się uda. Chiesa zdechł, CR7 odszedł, a u nas zaczęła się wielka historia flaka, koniec moraty i Cuadrado, epopeja narodowa z Arthurem czy też przede wszystkim gen Ruganiego który swoim jakimś błędem nas zawsze wyłączał z rywalizacji.
- Nicram_93
- Juventino

- Rejestracja: 26 czerwca 2017
- Posty: 1237
- Rejestracja: 26 czerwca 2017
- Podziekował: 55 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Liga Mistrzów, a we mnie brak jakichkolwiek emocji. Ciężko o optymizm, ostatnie spotkania pokazują, że dobry początek był raczej tylko przypadkiem przy pracy, a już wróciliśmy do regularnego gubienia punktów. Dzisiaj o zwycięstwo będzie równie ciężko, zwłaszcza biorąc pod uwagę brak Bremera i Thurama. Szczerze 3 punkty byłyby dla mnie miłą niespodzianką. Tak jak pisałem po losowaniu, wcale nie zdziwi mnie jak nie załapiemy się w ogóle do fazy play-off.
Juventus od kilku lat to kompletnie bezpłciowy i nijaki zespół, bez pomysłu na siebie, na grę, opierający się o przypadek i indywidualne zrywy poszczególnych zawodników. W ten sposób na odbudowę poczekamy jeszcze bardzo długo. Chciałbym wierzyć, że Tudor zmądrzeje, złapie wiatru w żagle, ale szczerze? Nie wierzę. Nie, gdy widzę z uporem maniaka to samo ustawienie co mecz, nie gdy widzę Kalulu na wahadle, czy dawanie kolejnych szans Koopmeinersowi. Doczekamy się w końcu trenera, który z tych wydmuszek co mamy będzie umiał wydobyć to co najlepsze? Bo takimi nie jest ani Tudor, ani nie byli Motta czy Allegri. A na lepsze transfery w najbliższych latach nie ma co liczyć.
Juventus od kilku lat to kompletnie bezpłciowy i nijaki zespół, bez pomysłu na siebie, na grę, opierający się o przypadek i indywidualne zrywy poszczególnych zawodników. W ten sposób na odbudowę poczekamy jeszcze bardzo długo. Chciałbym wierzyć, że Tudor zmądrzeje, złapie wiatru w żagle, ale szczerze? Nie wierzę. Nie, gdy widzę z uporem maniaka to samo ustawienie co mecz, nie gdy widzę Kalulu na wahadle, czy dawanie kolejnych szans Koopmeinersowi. Doczekamy się w końcu trenera, który z tych wydmuszek co mamy będzie umiał wydobyć to co najlepsze? Bo takimi nie jest ani Tudor, ani nie byli Motta czy Allegri. A na lepsze transfery w najbliższych latach nie ma co liczyć.

"Prawdziwy dżentelmen nigdy nie opuszcza swojej damy."
Alessandro Del Piero, czerwiec 2006r.
- Distant Dreamer
- Juventino

- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Posty: 922
- Rejestracja: 16 lipca 2023
- Podziekował: 44 razy
- Otrzymał podziękowanie: 152 razy
A na ławce:
Di Gregorio, Pinsoglio, Conceicao, Vlahovic, Zhegrova, Adzic, Kostic, Openda, Rugani, Joao Mario.

Di Gregorio, Pinsoglio, Conceicao, Vlahovic, Zhegrova, Adzic, Kostic, Openda, Rugani, Joao Mario.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Urbi27
- Juventino

- Rejestracja: 03 września 2012
- Posty: 1056
- Rejestracja: 03 września 2012
- Podziekował: 1 raz
- Otrzymał podziękowanie: 35 razy
Lewe wahadlo defensywy, po roku nie grania, Cabal, na prawej przesunięty na siłę Cambiaso. Na ławce klasyczni wahadlowi Kostic i Joao Mario. Czy dostajemy kiedyś trenera Juve który nie będzie robił tych wszystkich idiotyzmow.
Koop znowu jako niewiadomo kto z przodu, a przecież można bylo za niego wrzucić aż trzech graczy ktorzy bardziej nadają sie do ofensywy.
Koop znowu jako niewiadomo kto z przodu, a przecież można bylo za niego wrzucić aż trzech graczy ktorzy bardziej nadają sie do ofensywy.
