Massimiliano Allegri
- marlo_Juventus
- Juventino
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
- Posty: 23
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
Czekałem na Twoją wypowiedź obrońco misteraAnelson pisze: ↑24 sierpnia 2025, 15:48 Mecz który się zdarzyć może raz na ruski rok. 3 strzały celne Cremonese i 2 gole na 4 strzały łącznie. Noo cóż. Statystycznie to mecz nie do przegrania , a jednak przegrali. Myśmy remisowali/przegrywali mecze gdzie mieliśmy statystyki strzałów na równi z przeciwnikiem klasy Venezia przy jednoczesnej przewadze posiadania piłki. Często to były grube farty. Ocenianie całego sezonu z punktu widzenia jednego meczu jest niepoważne. Jeśli Milan rzeczywiście wyliczy jak żyd na targowisku punkty na 4 miejsce i je osiągnie, a My będziemy punktować gorzej to będzie gruba beka z Was.
Nie oceniajmy tak pochopnie. Oceńmy sytuację po 10 kolejkach. Dajmy drużynom pograć. Oceńmy jak My będziemy wyglądać. Takie mecze jak ten Milanu się zdarzają. Chłop wali bramę jak CR7 na 2:1 i taka bramka ma prawo się wydarzyć raz na parę lat. Zobaczymy jak będziemy wyglądać z ciężką Parmą dla nas. I jak ten sezon się potoczy. Roma Gaspa nieźle wygląda. Punktują od razu.
- Anelson
- Juventino
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 304
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 25 razy
- Otrzymał podziękowanie: 20 razy
My obecnie jesteśmy w takim punkcie, że ocenianie kto jest ułomny, a kto nie jest jest zwyczajnie nie na miejscu. Sztafeta gówna w tamtym sezonie osiągnęła maksimum w naszym wypadku. Śmiać się z porażki Milanu z Cremonese kiedy odpadliśmy wszędzie i ze wszystkiego oraz generalnie nic nie wiemy na jakim poziomie jest Juventus. Ten Milan źle nie wyglądał - poprostu taki jest futbol i tak odwalić zdarza się każdemu najlepszemu klubowi na świecie. Od Barcelony po Liverpool przez PSG.
Oceńmy po owocach choćby kilku kolejek, a nie się monumentalnie spuszczajmy nad wielką porażką Milanu, która za 10 kolejek straci na znaczeniu. We Włoszech wszyscy ze wszystkimi przegrywają. Kiedyś była taka akcja, że Sassuolo wszystkich biło - w tym nas.
.
Cremonese ma wejście smoka - to trzeba mecz życia zagrać żeby przy takich statystykach strzelić takie bramki. 1 sytuacja to idealne dośrodkowanie na idealne uderzenie które pewnie temu chłopowi się by w 10 sytuacjach jednemu i drugiemu udało się strzelić w 2/10 sytuacji. Druga sytuacja to piłka która wpada do bramki 1 raz na 100 takich prób. Gdzie nawet Ronaldo był wyśmiewany że próbował takiej bramki, a mu się nie udawało nigdy prawie. Ciężka piłka, idealne uderzenie.
Do tego Milan był tak żałośnie nieskuteczny że strzelili 1 bramkę z 24 strzałów i 64% posiadania. Także. Mecz zabawny jeśli ktoś chce szydzić z tego, że Maks nie ma lekko z budowaniem Milanu - aczkolwiek takie coś na dłuższą metę nie będzie świadczyło o niczym jeśli sytuacja tam się ogarnie i zaczną punktować.
Oceńmy po owocach choćby kilku kolejek, a nie się monumentalnie spuszczajmy nad wielką porażką Milanu, która za 10 kolejek straci na znaczeniu. We Włoszech wszyscy ze wszystkimi przegrywają. Kiedyś była taka akcja, że Sassuolo wszystkich biło - w tym nas.
Cremonese ma wejście smoka - to trzeba mecz życia zagrać żeby przy takich statystykach strzelić takie bramki. 1 sytuacja to idealne dośrodkowanie na idealne uderzenie które pewnie temu chłopowi się by w 10 sytuacjach jednemu i drugiemu udało się strzelić w 2/10 sytuacji. Druga sytuacja to piłka która wpada do bramki 1 raz na 100 takich prób. Gdzie nawet Ronaldo był wyśmiewany że próbował takiej bramki, a mu się nie udawało nigdy prawie. Ciężka piłka, idealne uderzenie.
Do tego Milan był tak żałośnie nieskuteczny że strzelili 1 bramkę z 24 strzałów i 64% posiadania. Także. Mecz zabawny jeśli ktoś chce szydzić z tego, że Maks nie ma lekko z budowaniem Milanu - aczkolwiek takie coś na dłuższą metę nie będzie świadczyło o niczym jeśli sytuacja tam się ogarnie i zaczną punktować.
- Sila Spokoju
- Juventino
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Posty: 2523
- Rejestracja: 18 marca 2009
- Podziekował: 26 razy
- Otrzymał podziękowanie: 52 razy
Allegriego zwolnią w trakcie sezonu.
Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że to dzban nie trener. Piękna historyczna przegrana, pierwsza od 100 lat, ale akurat Allegri lubi w takie rekordy. U nas miał ich potężną bazę.
Każdy zdrowo myślący człowiek wie, że to dzban nie trener. Piękna historyczna przegrana, pierwsza od 100 lat, ale akurat Allegri lubi w takie rekordy. U nas miał ich potężną bazę.

- vitoo
- Juventino
- Rejestracja: 15 czerwca 2012
- Posty: 1841
- Rejestracja: 15 czerwca 2012
- Podziekował: 14 razy
- Otrzymał podziękowanie: 24 razy
Ogólnie wiadomo, że nikt nie będzie wyciągał daleko idących wniosków po pierwszym meczu, ale też chichot krytyków Allegriego jest w pełni uzasadniony, bo to akurat porażka w jego stylu, no i znów tłumaczona tym, że rywal oddał dwa strzały życia. Generalnie to nie jest aż tak nic niezwykłego, że outsider w meczu z, jakby nie było, drużyną z czołówki ma niewiele okazji, ale strzela z tego gole. Tylko problem z drużynami Maksa jest taki, że strata dwóch goli to praktycznie wyrok i o zwycięstwie w zasadzie można zapomnieć.
Skoro już tu piszę, to wrzucę dwie rzeczy z acmilan.com.pl.
Pomeczowa wypowiedź Maksa:
I komentarz jednego z użytkowników:
Allegri dostał kolejną szansę, żeby coś udowodnić i już na "dzień dobry" pokazuje, że nie ma nic nowego do zaoferowania (nie żeby było to zaskoczeniem).
Skoro już tu piszę, to wrzucę dwie rzeczy z acmilan.com.pl.
Pomeczowa wypowiedź Maksa:
Czyli standard o "dostrzeganiu pozytywów i trudnych meczach w Lecce etc."Niezależnie od tego, co wydarzyło się rok temu, my – przy wszystkich negatywnych aspektach – musimy dostrzegać też pozytywy. W poniedziałek, kiedy wrócimy do pracy, trzeba się dobrze przygotować, bo czeka nas mecz w Lecce, a tam gra się trudno. Musimy być gotowi na granie również brzydkich, "brudnych" meczów, bo jeśli zawsze będziemy próbowali grać pięknie i czysto, to w każdym meczu jest możliwy jakikolwiek wynik.
I komentarz jednego z użytkowników:
Posadzenie na ławce wyróżniającego się gracza, rzucanie defensywnych pomocników do przodu, ustawianie na regiście tego, kto akurat może kreować grę wyżej? Nowe, nie znałem...Grasz wszystkie mecze przedsezonu Riccim który jest wyróżniającym się piłkarzem, a sezon zaczynasz z Fofana i Rubenem którym wmowiles, że mają strzelić piętnaście bramek i ci zamiast robić to do czego stworzyła ich natura, biegali w ataku szukając gola, a Modric się cofał na registę bo nie było komu rozegrać od tyłu. (...)
Allegri dostał kolejną szansę, żeby coś udowodnić i już na "dzień dobry" pokazuje, że nie ma nic nowego do zaoferowania (nie żeby było to zaskoczeniem).
- marlo_Juventus
- Juventino
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
- Posty: 23
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
Żałosne jest tłumaczenie tego tym że to mecz życia że 2 sytuacje i 2 gole kolego. Co z tego 2 strzelone i 3 punkty. Milan ma 17 sytuacji i strzela 1 albo żadnej. U nas było to normą z nim na ławce. Masz chyba krótką pamięć. 1 kadencja przyslania ci obraz gościa. A ona nie jest wyznacznimiem. Miałeś to już wytłumaczone. Tam miał najlepszą ekipę w lidze i w czubie w LM. Dopiero 2 kadencja jest wyznacznikiem jego umiejętności. To właśnie jest Allegri. Dostaje gonga i nie wie co robić. Panika zmiany na aferę. Brak pomysłu na cokolwiek. Liczenie na cud który nie przychodził u nas i wczoraj też nie nadszedł. Kropka. Możesz być zacofany ale serio nie wmawiaj ludziom takich głupot. Dla nich to 1 mecz z nim dla nas kolejny I kontynuacja obrazu tego co było u nas. Tego ktory dobrze znamy.Anelson pisze: ↑24 sierpnia 2025, 19:06 My obecnie jesteśmy w takim punkcie, że ocenianie kto jest ułomny, a kto nie jest jest zwyczajnie nie na miejscu. Sztafeta gówna w tamtym sezonie osiągnęła maksimum w naszym wypadku. Śmiać się z porażki Milanu z Cremonese kiedy odpadliśmy wszędzie i ze wszystkiego oraz generalnie nic nie wiemy na jakim poziomie jest Juventus. Ten Milan źle nie wyglądał - poprostu taki jest futbol i tak odwalić zdarza się każdemu najlepszemu klubowi na świecie. Od Barcelony po Liverpool przez PSG.
Oceńmy po owocach choćby kilku kolejek, a nie się monumentalnie spuszczajmy nad wielką porażką Milanu, która za 10 kolejek straci na znaczeniu. We Włoszech wszyscy ze wszystkimi przegrywają. Kiedyś była taka akcja, że Sassuolo wszystkich biło - w tym nas..
Cremonese ma wejście smoka - to trzeba mecz życia zagrać żeby przy takich statystykach strzelić takie bramki. 1 sytuacja to idealne dośrodkowanie na idealne uderzenie które pewnie temu chłopowi się by w 10 sytuacjach jednemu i drugiemu udało się strzelić w 2/10 sytuacji. Druga sytuacja to piłka która wpada do bramki 1 raz na 100 takich prób. Gdzie nawet Ronaldo był wyśmiewany że próbował takiej bramki, a mu się nie udawało nigdy prawie. Ciężka piłka, idealne uderzenie.
Do tego Milan był tak żałośnie nieskuteczny że strzelili 1 bramkę z 24 strzałów i 64% posiadania. Także. Mecz zabawny jeśli ktoś chce szydzić z tego, że Maks nie ma lekko z budowaniem Milanu - aczkolwiek takie coś na dłuższą metę nie będzie świadczyło o niczym jeśli sytuacja tam się ogarnie i zaczną punktować.
- Maly
- Juventino
- Rejestracja: 08 października 2002
- Posty: 7098
- Rejestracja: 08 października 2002
- Podziekował: 8 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
Przecież udowadnia, że powinien Contemu oddawać 80% pensji od 11 lat bo bez niego tyle by właśnie zarabiał w najlepszym wypadku.
Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę.
magica Juve vinci
A nie mówiłem?
magica Juve vinci
A nie mówiłem?
- Urbi27
- Juventino
- Rejestracja: 03 września 2012
- Posty: 995
- Rejestracja: 03 września 2012
- Podziekował: 1 raz
- Otrzymał podziękowanie: 18 razy
Po pierwszej kadencji liczyłem ze weźmie kogoś z topu i go zniszczy ale niestety spełnił sie najczarniejszy ze snów i zniszczył znów nas.
Milan mimo wszystko personalnie do nas nie dojeżdża więc nie traktowałem ich jako potencjalnego rywala, ale cieszy fakt ze odpada nam przeciwnik. Pamiętajmy ze Allegri to rak który trawi przede wszystkim w długim horyzoncie czasowym, ta porażka to rzeczywiście raczej przypadek, prawdziwe efekty zniszczenia będą dopiero po czasie widoczne.
Milan mimo wszystko personalnie do nas nie dojeżdża więc nie traktowałem ich jako potencjalnego rywala, ale cieszy fakt ze odpada nam przeciwnik. Pamiętajmy ze Allegri to rak który trawi przede wszystkim w długim horyzoncie czasowym, ta porażka to rzeczywiście raczej przypadek, prawdziwe efekty zniszczenia będą dopiero po czasie widoczne.
- Anelson
- Juventino
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 304
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 25 razy
- Otrzymał podziękowanie: 20 razy
vitoo pisze: ↑24 sierpnia 2025, 19:39 Ogólnie wiadomo, że nikt nie będzie wyciągał daleko idących wniosków po pierwszym meczu, ale też chichot krytyków Allegriego jest w pełni uzasadniony, bo to akurat porażka w jego stylu, no i znów tłumaczona tym, że rywal oddał dwa strzały życia. Generalnie to nie jest aż tak nic niezwykłego, że outsider w meczu z, jakby nie było, drużyną z czołówki ma niewiele okazji, ale strzela z tego gole. Tylko problem z drużynami Maksa jest taki, że strata dwóch goli to praktycznie wyrok i o zwycięstwie w zasadzie można zapomnieć.
Skoro już tu piszę, to wrzucę dwie rzeczy z acmilan.com.pl.
Pomeczowa wypowiedź Maksa:Czyli standard o "dostrzeganiu pozytywów i trudnych meczach w Lecce etc."Niezależnie od tego, co wydarzyło się rok temu, my – przy wszystkich negatywnych aspektach – musimy dostrzegać też pozytywy. W poniedziałek, kiedy wrócimy do pracy, trzeba się dobrze przygotować, bo czeka nas mecz w Lecce, a tam gra się trudno. Musimy być gotowi na granie również brzydkich, "brudnych" meczów, bo jeśli zawsze będziemy próbowali grać pięknie i czysto, to w każdym meczu jest możliwy jakikolwiek wynik.
I komentarz jednego z użytkowników:Posadzenie na ławce wyróżniającego się gracza, rzucanie defensywnych pomocników do przodu, ustawianie na regiście tego, kto akurat może kreować grę wyżej? Nowe, nie znałem...Grasz wszystkie mecze przedsezonu Riccim który jest wyróżniającym się piłkarzem, a sezon zaczynasz z Fofana i Rubenem którym wmowiles, że mają strzelić piętnaście bramek i ci zamiast robić to do czego stworzyła ich natura, biegali w ataku szukając gola, a Modric się cofał na registę bo nie było komu rozegrać od tyłu. (...)
Allegri dostał kolejną szansę, żeby coś udowodnić i już na "dzień dobry" pokazuje, że nie ma nic nowego do zaoferowania (nie żeby było to zaskoczeniem).
Też poczytałem komentarze tam i generalnie jest jedna ciągłość opinii, że drużyna ma problem z wykorzystaniem sytuacji i brakiem jakiejkolwiek skuteczności co było problemem tamtego sezonu i póki co nie zostało to odmienione.
Ogółem - chyba Max ma dużo cięższy kawałek chleba odmienić gówniany Milan z 8 miejsca niż Gasp świetną Romę objętą po Ranierim.
Nie byłoby tematu jakby przegrali po wyrównanym meczu ale nawet prześledziłem to jak spisywaliśmy się My w tamtym sezonie gdy traciliśmy punkty. Mianowicie nie mogliśmy mieć nawet żadnych pretensji o gol życia baschirotto i brak szczęścia+ farta przeciwników. Regularnie statystyki strzałów mieliśmy równe przeciwnikom klasy Empoli, czy Venezii. Więc generalnie były to zasłużenie stracone punkty bądź
Gdy dostawaliśmy 4:0 od Atalanty mieliśmy nawet większy procent posiadania piłki i o połowę mniej strzałów. Jak było 0:3 z Fiorentiną to mimo iż obiektywnie mecz był jednostronny to jednak wyrównany statystycznie i też mieliśmy tyle samo strzałów i znów większy procent posiadania piłki.
W piłce trzeba być mega pragmatyczny. Należy znaleźć złoty środek między graniem ładnie, a skutecznie. Zdecydowanie lepiej wydrzeć 3 pkt siłą niż po ładnej grze w męczarniach dostać 2:1 od broniącej się cały mecz zażarcie drużynie.
Sezon jest otwarty. I zaczyna się cholernie ciekawie.
Ps. Odpuśćcie tak daleko idące przesolone nieobiektywne opinie. 1 kadencja Maxa była mistrzostwem świata. Pobił absolutnie na łeb cienkiego Conte który z tą samą ekipa w Europie nie osiągnął nic. Dokładnie tyle ile Allegri V2. Buffon sam zauważył różnice w swojej autobiografii co dokładnie różniło obydwu trenerów i wyraził daleko idącą opinię dlaczego za Conte osiągali tak cienkie wyniki w Europie i dlaczego Allegriemu szło niebo lepiej. Warto przeczytać

Zresztą Contego drużyny grają do piachu w pucharach. Buffon napisał, że to wina tego iż źle przygotowuje drużynę do grania w Europie i nie jest w stanie mentalnie wykrzesać tego co Allegri. Jego poprostu ciśnięcie zawodników nonstop robi wyniki w Lidze ale nie w Europie. On zabija też wiarę drużyny w sukcesy w Europie. Gigi pisał, że właśnie samym sposobem prowadzenia drużyny i podporządkowaniem się lidze mistrzów zbudował drużynę która ma wiarę w to, że wychodzimy na Barcelonę i Real w primie i jedziemy. A nie odpadamy po Celticu, czy Galatasaray.
Ta dyskusja nie ma do pewnego punktu sensu. O czym można gadać z kimś kto nie docenia finałów Ligi Mistrzów i bycia generalnie praktycznie bez wad przez 5 lat względem Conte który nie wierzył w drużynę. I przez to ją zabił.
Allegri V1 i V2 trzeba rozgraniczyć. Inaczej konstruktywna dyskusja nie ma ram obiektywnych.
- marlo_Juventus
- Juventino
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
- Posty: 23
- Rejestracja: 29 stycznia 2025
Jak dla mnie możesz go bronić ile chcesz. Tutaj każdy ma oczy i widzi. Wczoraj też widział. Zabawne jak potrafisz odwracać kota ogonem zależnie od sytuacjiAnelson pisze: ↑24 sierpnia 2025, 20:06vitoo pisze: ↑24 sierpnia 2025, 19:39 Ogólnie wiadomo, że nikt nie będzie wyciągał daleko idących wniosków po pierwszym meczu, ale też chichot krytyków Allegriego jest w pełni uzasadniony, bo to akurat porażka w jego stylu, no i znów tłumaczona tym, że rywal oddał dwa strzały życia. Generalnie to nie jest aż tak nic niezwykłego, że outsider w meczu z, jakby nie było, drużyną z czołówki ma niewiele okazji, ale strzela z tego gole. Tylko problem z drużynami Maksa jest taki, że strata dwóch goli to praktycznie wyrok i o zwycięstwie w zasadzie można zapomnieć.
Skoro już tu piszę, to wrzucę dwie rzeczy z acmilan.com.pl.
Pomeczowa wypowiedź Maksa:Czyli standard o "dostrzeganiu pozytywów i trudnych meczach w Lecce etc."Niezależnie od tego, co wydarzyło się rok temu, my – przy wszystkich negatywnych aspektach – musimy dostrzegać też pozytywy. W poniedziałek, kiedy wrócimy do pracy, trzeba się dobrze przygotować, bo czeka nas mecz w Lecce, a tam gra się trudno. Musimy być gotowi na granie również brzydkich, "brudnych" meczów, bo jeśli zawsze będziemy próbowali grać pięknie i czysto, to w każdym meczu jest możliwy jakikolwiek wynik.
I komentarz jednego z użytkowników:Posadzenie na ławce wyróżniającego się gracza, rzucanie defensywnych pomocników do przodu, ustawianie na regiście tego, kto akurat może kreować grę wyżej? Nowe, nie znałem...Grasz wszystkie mecze przedsezonu Riccim który jest wyróżniającym się piłkarzem, a sezon zaczynasz z Fofana i Rubenem którym wmowiles, że mają strzelić piętnaście bramek i ci zamiast robić to do czego stworzyła ich natura, biegali w ataku szukając gola, a Modric się cofał na registę bo nie było komu rozegrać od tyłu. (...)
Allegri dostał kolejną szansę, żeby coś udowodnić i już na "dzień dobry" pokazuje, że nie ma nic nowego do zaoferowania (nie żeby było to zaskoczeniem).
Też poczytałem komentarze tam i generalnie jest jedna ciągłość opinii, że drużyna ma problem z wykorzystaniem sytuacji i brakiem jakiejkolwiek skuteczności co było problemem tamtego sezonu i póki co nie zostało to odmienione.
Ogółem - chyba Max ma dużo cięższy kawałek chleba odmienić gówniany Milan z 8 miejsca niż Gasp świetną Romę objętą po Ranierim.
Nie byłoby tematu jakby przegrali po wyrównanym meczu ale nawet prześledziłem to jak spisywaliśmy się My w tamtym sezonie gdy traciliśmy punkty. Mianowicie nie mogliśmy mieć nawet żadnych pretensji o gol życia baschirotto i brak szczęścia+ farta przeciwników. Regularnie statystyki strzałów mieliśmy równe przeciwnikom klasy Empoli, czy Venezii. Więc generalnie były to zasłużenie stracone punkty bądź
Gdy dostawaliśmy 4:0 od Atalanty mieliśmy nawet większy procent posiadania piłki i o połowę mniej strzałów. Jak było 0:3 z Fiorentiną to mimo iż obiektywnie mecz był jednostronny to jednak wyrównany statystycznie i też mieliśmy tyle samo strzałów i znów większy procent posiadania piłki.
W piłce trzeba być mega pragmatyczny. Należy znaleźć złoty środek między graniem ładnie, a skutecznie. Zdecydowanie lepiej wydrzeć 3 pkt siłą niż po ładnej grze w męczarniach dostać 2:1 od broniącej się cały mecz zażarcie drużynie.
Sezon jest otwarty. I zaczyna się cholernie ciekawie.
Ps. Odpuśćcie tak daleko idące przesolone nieobiektywne opinie. 1 kadencja Maxa była mistrzostwem świata. Pobił absolutnie na łeb cienkiego Conte który z tą samą ekipa w Europie nie osiągnął nic. Dokładnie tyle ile Allegri V2. Buffon sam zauważył różnice w swojej autobiografii co dokładnie różniło obydwu trenerów i wyraził daleko idącą opinię dlaczego za Conte osiągali tak cienkie wyniki w Europie i dlaczego Allegriemu szło niebo lepiej. Warto przeczytać.
Zresztą Contego drużyny grają do piachu w pucharach. Buffon napisał, że to wina tego iż źle przygotowuje drużynę do grania w Europie i nie jest w stanie mentalnie wykrzesać tego co Allegri. Jego poprostu ciśnięcie zawodników nonstop robi wyniki w Lidze ale nie w Europie. On zabija też wiarę drużyny w sukcesy w Europie. Gigi pisał, że właśnie samym sposobem prowadzenia drużyny i podporządkowaniem się lidze mistrzów zbudował drużynę która ma wiarę w to, że wychodzimy na Barcelonę i Real w primie i jedziemy. A nie odpadamy po Celticu, czy Galatasaray.
Ta dyskusja nie ma do pewnego punktu sensu. O czym można gadać z kimś kto nie docenia finałów Ligi Mistrzów i bycia generalnie praktycznie bez wad przez 5 lat względem Conte który nie wierzył w drużynę. I przez to ją zabił.
Allegri V1 i V2 trzeba rozgraniczyć. Inaczej konstruktywna dyskusja nie ma ram obiektywnych.
- Bart985
- Juventino
- Rejestracja: 01 lipca 2012
- Posty: 422
- Rejestracja: 01 lipca 2012
- Podziekował: 17 razy
- Otrzymał podziękowanie: 24 razy
Jedno jednak Partaczowi muszę uznać, trenerem jest beznadziejnym, ale ma swój niepowtarzalny stylu stand-upowy.
Przed meczem z Cremo
Pożegnanie z Juve i odzyskany entuzjazm w Milanie?
było
tak
źle
badumtssss
Po meczu z Cremo
Napoli w zeszłym roku też przegrało pierwszy mecz…
CZYSTO
Na mecz z nim bym nie poszedł, chyba tylko jeśli ktoś groziłby mi bronią. Albo moim bliskim. Ale na występ? W pierwszym rzędzie.
Przy okazji publika też jest niezła. Przed meczem:
Po meczu:

Przed meczem z Cremo
Pożegnanie z Juve i odzyskany entuzjazm w Milanie?
Nie„Nie było tak źle, wygraliśmy Puchar Włoch w moim ostatnim meczu i wszyscy wiedzą, ile Juve dla mnie znaczyło. Jestem bardzo podekscytowany i szczęśliwy, że wracam na ławkę trenerską po roku i że ma to miejsce w Milanie. Mam nadzieję, że nie narobię zbyt wielu szkód (śmiech)”.
było
tak
źle
badumtssss

Po meczu z Cremo
Napoli w zeszłym roku też przegrało pierwszy mecz…
PIĘKNIE„Niezależnie od tego, co wydarzyło się rok temu, my – przy wszystkich negatywnych aspektach – musimy dostrzegać też pozytywy. W poniedziałek, kiedy wrócimy do pracy, trzeba się dobrze przygotować, bo czeka nas mecz w Lecce, a tam gra się trudno. Musimy być gotowi na granie również brzydkich, "brudnych" meczów, bo jeśli zawsze będziemy próbowali grać pięknie i czysto, to w każdym meczu jest możliwy jakikolwiek wynik. A to nie daje solidności. Zrobiliśmy postęp, ale niestety dziś popełniliśmy te dwa błędy”.
CZYSTO

Na mecz z nim bym nie poszedł, chyba tylko jeśli ktoś groziłby mi bronią. Albo moim bliskim. Ale na występ? W pierwszym rzędzie.
Przy okazji publika też jest niezła. Przed meczem:
banan1899
Uważam, że skład Milanu jest dużą zagadką. Jakoś nie mamy super zakupów ale oczywiście trzeba nowym dać się wykazać. Aby Max "cisnął" słabsze drużyny, nawet po te jego 1:0 to do top 4 się załapiemy.
Topero
Oj tak, taki Motta albo Pirlo to byli by goście a nie Maxiu:(
matten
Czuję, że będzie mistrzostwo albo wicemistrzostwo.
M3TR0
Też coś czuję w kościach Scudetto. Obyśmy mieli dobre przeczucie, piękny to byłby prezent na moją okrągłą rocznicę urodzin
kusniak_22
Wszystko oprócz mistrzostwa będzie porażką. W takim sezonie jak teraz, bez pucharów, liga jest najważniejsza. Nie ma usprawiedliwienia. Myślę, że mercato jest naprawdę udane. Jeśli by udało się ściągnąć jakościowego stopera jeszcze to myślę, że kadra byłaby mocna. Forza Milan !
Daman
Róbcie Screeny
Ja mam bardzo dobre przeczucia co do tego sezonu.
Najgorzej drugie miejsce !
Po meczu:
Domas1989
Trzeba było brać Piolego.
ACstach
Jak usłyszałem Max Allegri trenerem Milanu to z pierwszą sekundą byłem już gotowy na granie takich meczów, jednak nie byłem gotowy na ich przegrywanie z bieniaminkiem u siebie.
muamba_kabumba
Z Maxem będziemy grać archaiczny futbol bo to właśnie jeden z trenerów (mimo, że uznany we Włoszech) któremu nowoczesna filozofia gry już mocno odjechała.
viviek89
A to nie miało byc brzydko dowozone 1:0?
OldSchool
Kurde nie spodziewałem się, że tak szybko będę miał dość![]()


- Marat87
- Juventino
- Rejestracja: 17 maja 2011
- Posty: 2116
- Rejestracja: 17 maja 2011
- Podziekował: 17 razy
- Otrzymał podziękowanie: 40 razy
Zawsze mnie zastanawiała koncepcja, że jako kibic słabo grającego klubu, nie mogę komentować słabej gry innych drużyn. Czy to jakieś spisane prawo i są przewidziane kary? Nie ja jestem powodem takiej, a nie innej gry Juventusu, nie mam na to wpływu, mogę tylko obserwować i oceniać.
Oczywiście że nie ma co oceniać po jednym meczu całego sezonu, ale już sam mecz jak najbardziej. A w samym meczu zobaczyliśmy wszystkie te mankamenty, na które narzekaliśmy podczas jego drugiej kadencji w Juve ( a część przez całą karierę Allegriego ). Tu jest po prostu wszystko, od głupich decyzji personalnych, po dyrdymały wygadywane na konferencjach.
Oczywiście nie zdziwię się, jak uda im się osiągnąć top 4, ale coś podskórnie czuję, że będzie to ten pierwszy sezon, gdzie jednak o włos nie uda się tego osiągnąć. Wszystko zależy od tego, jak rozegrają końcówkę mercato, bo obrona i wahadła przeciętne. Za dużo młodych zawodników jak dla Allegriego, rezerwowi boczni obrońcy/wahadłowi po 20 lat, w tym jeden dopiero przyszedł z ligi szwajcarskiej ( Athekame ), a po fiasku z transferem Boniface'a, na radarze dwudziestoletni rezerwowy Sportingu, Conrad Harder.
Rozumiem samą idee zatrudnienia tego trenera i nadzieje kibiców, ale to wynika z ich niewiedzy. Po tym chaosie za obu Portugalczyków, przydałaby się stabilizacja i pragmatyzm i tu niby idealnie nadaje się Maks. Ale to już nie jest ten sam trener co kiedyś ( a może nigdy nie był i wypłynął na patencie Conte i słabości ligi ), co tylko udowodnił podczas swojej drugiej kadencji w Juventusie. Tym dziwniejsze jest dawanie mu pod skrzydła młodych gości jak Ricci, Jashari, De Winter, Jimenez, Athekame, Barteshagi i na koniec ew. tego Hardera.
Oczywiście że nie ma co oceniać po jednym meczu całego sezonu, ale już sam mecz jak najbardziej. A w samym meczu zobaczyliśmy wszystkie te mankamenty, na które narzekaliśmy podczas jego drugiej kadencji w Juve ( a część przez całą karierę Allegriego ). Tu jest po prostu wszystko, od głupich decyzji personalnych, po dyrdymały wygadywane na konferencjach.
Oczywiście nie zdziwię się, jak uda im się osiągnąć top 4, ale coś podskórnie czuję, że będzie to ten pierwszy sezon, gdzie jednak o włos nie uda się tego osiągnąć. Wszystko zależy od tego, jak rozegrają końcówkę mercato, bo obrona i wahadła przeciętne. Za dużo młodych zawodników jak dla Allegriego, rezerwowi boczni obrońcy/wahadłowi po 20 lat, w tym jeden dopiero przyszedł z ligi szwajcarskiej ( Athekame ), a po fiasku z transferem Boniface'a, na radarze dwudziestoletni rezerwowy Sportingu, Conrad Harder.
Rozumiem samą idee zatrudnienia tego trenera i nadzieje kibiców, ale to wynika z ich niewiedzy. Po tym chaosie za obu Portugalczyków, przydałaby się stabilizacja i pragmatyzm i tu niby idealnie nadaje się Maks. Ale to już nie jest ten sam trener co kiedyś ( a może nigdy nie był i wypłynął na patencie Conte i słabości ligi ), co tylko udowodnił podczas swojej drugiej kadencji w Juventusie. Tym dziwniejsze jest dawanie mu pod skrzydła młodych gości jak Ricci, Jashari, De Winter, Jimenez, Athekame, Barteshagi i na koniec ew. tego Hardera.
- Anelson
- Juventino
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 304
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 25 razy
- Otrzymał podziękowanie: 20 razy
Jeszcze na dobrze nic się nie rozwinęło więc nie można tak pisać jak jest tu to przytoczone. Myśmy dziś mogli wygrać, przegrać i/lub zremisować. Pisa zremisowała z Atalantą.
Jak patrzyłem skróty meczu Milanu to oni cisnęli bezskutecznie i mieli kupę pecha. Napoli przegrało na dzień dobry 3;0 z Verona z nowym trenerem w postaci Conte. Wtedy nikt by nie powiedział, że pójdą na majstra.
Jest dla mnie swoistym przegięciem podejście ogólne do osoby Maxa. Zamierzacie po każdym przegranym jego meczu mu to wypominać, a po wygranym siedzieć cicho?
Z jednej strony czasy Conte i Maxa V1 nas chyba tak rozpieściły, że gorsze czasy V2 były nie do przyjęcia i stokroć cięższy materiał piłkarski był nie do przyjęcia - z drugiej fajne jest to, że wreszcie będzie można ocenić sensownie jego pracę. Czy wyciśnie dużo z Milanu i gdzie Milan skończy.
Za Conte bycie obieżyświatem przemawia ale też jest to trener tylko i wyłącznie ligowy który nigdy nic z mistrzem żadnego kraju nie osiągnął na arenie międzynarodowej. Max zawsze miał ciekawe i emocjonujące przygody w LE i strasznie szkoda mi go było w półfinale LE z Sevillą gdzie na własne życzenie oddaliśmy dwumecz bo nie umieliśmy wykorzystać sytuacji + Chiesa nie był już tym samym zawodnikiem którym był przed kontuzją i jego głupia strata Ala Cambiaso obecny dała Sevilli drugie życie, a sam Chiesa nie był w stanie setki wykorzystać. To samo Rabiot i Di Maria.
Dla mnie druga kadencja Allegriego to zawsze będzie pasmo problemów nałożonych przez zarząd, złych decyzji transferowych których kompletnie nie rozumiałem, klecenia z gówna wiecznie bata, problemy Pogby i Fagiolego oraz Plusvalenza która nas wywaliła z pucharów na jeden sezon i nie wiadomo było ile nam odejmą punktów. Przekonanie w powietrzu było takie żeby to było tyle by nas wyrzucono z CL. Będę miał przed oczami Alcaraza, Głupoliego który na naszych oczach demoluje legendę Maxa i pluje mu w twarz wraz z całym zarządem. Gdy on do samego końca walczy o sezon, walczy o puchar Włoch grając Milikiem, Ngongiem, czy Hansem.
Nie dostał ani Koopa, Gonzaleza, ani Kolo zimą, Luiza czy wielu innych jak Kalulu. Nikt mu nic zimą nie dał będąc krok w krok równo z Interem . Nie było hurra mercato na 300-400mln przed sezonem. Były problemy, problemy i jeszcze raz problemy. Juventus żył poza boiskiem. Żył głupim Pogbą, słaba reprezentacją Włoch na euro, głupim Fagiolim . Żył degradacją z Ligi Mistrzów.
I odnoszę wrażenie, że wszystkiemu w oczach wielu winny jest człowiek który usilnie próbował to gówno ogarniać - Max Allegri.
Dla mnie legenda, życzę mu jak najlepiej. A nam życzę takiego drugiego Lippiego. Jest człowiekiem z gówna dla kibiców. A dla mnie to od początku jego trenerki w Juventusie jest historia olbrzymiej sympatii właśnie do tego w jaki sposób te sukcesy osiągał i w jakiej otoczce z nienawisci do jego osoby. Super gość, świetny trener i życzę mu z całego serca by pokazał to co pokazywał w latach 2015-2019 - że nie jest wypalony. Że jego kariera jest oceniana z pod pryzmatu pracy właściwie tylko w Juventusie . Juventusie który jest od lat w bagnie. Na który to Juventus żadna rewolucja nie działa. I który dalej jest gdzieś między marzeniami o sukcesach, a wizją nawet 8 miejsca bo nie wiemy absolutnie nic o tym zespole na dzień dzisiejszy.
Jak patrzyłem skróty meczu Milanu to oni cisnęli bezskutecznie i mieli kupę pecha. Napoli przegrało na dzień dobry 3;0 z Verona z nowym trenerem w postaci Conte. Wtedy nikt by nie powiedział, że pójdą na majstra.
Jest dla mnie swoistym przegięciem podejście ogólne do osoby Maxa. Zamierzacie po każdym przegranym jego meczu mu to wypominać, a po wygranym siedzieć cicho?
Z jednej strony czasy Conte i Maxa V1 nas chyba tak rozpieściły, że gorsze czasy V2 były nie do przyjęcia i stokroć cięższy materiał piłkarski był nie do przyjęcia - z drugiej fajne jest to, że wreszcie będzie można ocenić sensownie jego pracę. Czy wyciśnie dużo z Milanu i gdzie Milan skończy.
Za Conte bycie obieżyświatem przemawia ale też jest to trener tylko i wyłącznie ligowy który nigdy nic z mistrzem żadnego kraju nie osiągnął na arenie międzynarodowej. Max zawsze miał ciekawe i emocjonujące przygody w LE i strasznie szkoda mi go było w półfinale LE z Sevillą gdzie na własne życzenie oddaliśmy dwumecz bo nie umieliśmy wykorzystać sytuacji + Chiesa nie był już tym samym zawodnikiem którym był przed kontuzją i jego głupia strata Ala Cambiaso obecny dała Sevilli drugie życie, a sam Chiesa nie był w stanie setki wykorzystać. To samo Rabiot i Di Maria.
Dla mnie druga kadencja Allegriego to zawsze będzie pasmo problemów nałożonych przez zarząd, złych decyzji transferowych których kompletnie nie rozumiałem, klecenia z gówna wiecznie bata, problemy Pogby i Fagiolego oraz Plusvalenza która nas wywaliła z pucharów na jeden sezon i nie wiadomo było ile nam odejmą punktów. Przekonanie w powietrzu było takie żeby to było tyle by nas wyrzucono z CL. Będę miał przed oczami Alcaraza, Głupoliego który na naszych oczach demoluje legendę Maxa i pluje mu w twarz wraz z całym zarządem. Gdy on do samego końca walczy o sezon, walczy o puchar Włoch grając Milikiem, Ngongiem, czy Hansem.
Nie dostał ani Koopa, Gonzaleza, ani Kolo zimą, Luiza czy wielu innych jak Kalulu. Nikt mu nic zimą nie dał będąc krok w krok równo z Interem . Nie było hurra mercato na 300-400mln przed sezonem. Były problemy, problemy i jeszcze raz problemy. Juventus żył poza boiskiem. Żył głupim Pogbą, słaba reprezentacją Włoch na euro, głupim Fagiolim . Żył degradacją z Ligi Mistrzów.
I odnoszę wrażenie, że wszystkiemu w oczach wielu winny jest człowiek który usilnie próbował to gówno ogarniać - Max Allegri.
Dla mnie legenda, życzę mu jak najlepiej. A nam życzę takiego drugiego Lippiego. Jest człowiekiem z gówna dla kibiców. A dla mnie to od początku jego trenerki w Juventusie jest historia olbrzymiej sympatii właśnie do tego w jaki sposób te sukcesy osiągał i w jakiej otoczce z nienawisci do jego osoby. Super gość, świetny trener i życzę mu z całego serca by pokazał to co pokazywał w latach 2015-2019 - że nie jest wypalony. Że jego kariera jest oceniana z pod pryzmatu pracy właściwie tylko w Juventusie . Juventusie który jest od lat w bagnie. Na który to Juventus żadna rewolucja nie działa. I który dalej jest gdzieś między marzeniami o sukcesach, a wizją nawet 8 miejsca bo nie wiemy absolutnie nic o tym zespole na dzień dzisiejszy.
- AdiJuve
- Juventino
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4153
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 10 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
W Milanie to chyba nie rozumieją kogo wzięli na ławkę xd Wziąć Maxia i jedocześnie ściągać mu graczu u-23 i młodszych, trzeba kompletnie nie rozumieć jego filozofii footbalu xd
- Maly
- Juventino
- Rejestracja: 08 października 2002
- Posty: 7098
- Rejestracja: 08 października 2002
- Podziekował: 8 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
Ciekawe czy też tak jak my będą się cackać z jego wywaleniem i zrobią to dopiero przed ostatnim rokiem kontraktu, czyli gdy już będą w kompletnej czarnej dupie...
Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę.
magica Juve vinci
A nie mówiłem?
magica Juve vinci
A nie mówiłem?