marcinek pisze: ↑10 marca 2026, 09:45
@Anelson
często się zgadzam z Tobą z czystą statystyką, kto ma ile punktów kto jest wyżej kto jest niżej, każdy widzi i nie ma tutaj pola do żadnej polemiki.
Ale Anelson po co tyle jadu i złości?
Spal jest kolejnym strażakiem który musiał nagle pojawić się w klubie i jako tako poukładał sprawę że walczymy o top 4. Nie oceniaj chłopa który przyszedł w trakcie do palącego burdelu. Widać w tej drużynie pierwszy raz, od nie wiem kiedy przybłyski geniuszu. Zróbmy mu transfery (to jest największy problem żeby nasi dyrektorzy sprowadzali takie wartości dodane do drużyny) i sezon 2026-2027 będzie weryfikacją.
Aj tam aj tam. Wciąż brakuje tej drużynie jaj. Widać trener sam w sobie nie był problemem od dłuższego czasu. Zgadza się to, że mental i wszystko na meczu z Galatasaray rewanżowym był na topowym poziomie jak choćby u Maxa w wielu przypadkach w tych najlepszych odsłonach. A to najważniejszy mecz ostatnich miesięcy bo z walki o majstra odpadliśmy dawno.
Jadą po nas sędziowie, są często 12 zawodnikiem. Galatasaray powinniśmy objechać luzem gdyby nie czerwo i sędzia który nie wyrzucił nikogo z Galatasaray, a przede wszystkim Osimhena który nas dobił. Było to widoczne. Cały świat był za Juventusem. Nawet cała sala w szpitalu na chirurgii gdzie oglądałem ten mecz świeżo po zabiegu i jeszcze nie czując nóg.
Ja poprostu jestem podirytowany tym, że się wyzywa jednego z głównych architektów Juventusu 21 wieku, naszego żołnierza, legendę od najgorszych. Szydzi się z jego reputacji itd.
Czy Wam sufit na łeb nie spadł? Skąd ten jad wobec gościa. Wy szukacie radości w sporcie w którym chodzi o zwycięstwo? To jest walka na krew i życie. Allegri ma tego świadomość i ma wywalone na jakichś dupków którzy będą mu zarzucali, że jego drużyna nie gra nonstop ładnie, a dąży do skuteczności i pragmatyzmu. Nie pamiętacie Juventusu 2014-2019? Taki był. I był o 10 albo dwadzieścia klas lepszy od Juventusu Conte, czy tego co było po nim.
Skoro Max V2 walczył o mistrzostwo (do połowy sezonu, czasem 3/4 etc.), a trenerzy po nim dostając pake za 500mln euro walczą tylko o top 4 to ten Juventus to trzeba zaorać i posiać wszystko na nowo. Nie zastanawiać się czy jakiś Leszek z Mirkiem odpali skoro gówno za nami idzie od odejścia Marotty i przyjścia Ronaldo, a sam Allegri nie był poprostu w stanie tego gówna sam ogarnąć bez wsparcia klasowego d'sa i nie mając co sezon dobrze zbudowanej drużyny
Nie mam w sobie jadu ale już nie mogę tego syfu czytać. Rozumiem, że nie lubicie stylu. Rozumiem, że wolicie ofensywę jakaś niesamowita. Jednak jesteśmy poza topem w lidze, poza topem w Europie. Daliśmy niestety z siebie tyle, że dupy nie urywa.
Zastanawiam się dlaczego ten klub stać tylko na postacie pokroju Spala, Motty, czy Tudora.
Kiedyś wydawało się , że idziemy w jakość i chcemy brać coraz lepszych trenerów. Z całym szacunkiem do wszystkiego co było przed i po Maxie ale to nie ta liga jakości samego trenera i mentalu oraz wpływu na grę zawodników.
Za Waszymi jadowitymi wypowiedziami anty Allegri nic nie przemawia. Max doszedł po Calciopoli jako jedyny tak wysoko bo umiał to czego Conte nie potrafił. Mianowicie zmotywować zespół i sprawić by uwierzyli, że nie jesteśmy gorsi od zespołów takich jak Barcelona, czy Real. I to potwierdza autobiografia choćby Buffona który wprost mówił o tej różnicy między Conte, a Allegrim.
Zrobiliście z Maxa męczennika upadku Waszego wyimaginowanego Juventusu. Problem w tym, że od Calciopoli żaden Juventus oprócz tego Maxa i Marotty nie działał tak dobrze. Więc krzyżujecie wszystko co w tym klubie jest najlepsze przez ostatnie 20 lat. Apeluję o rozwagę i naprawdę nie pieprzenie głupot.
W czym porażka Conte na kępach Galaty czy innej Benfici różni się od porażek dzisiejszych mistrzów jak Motta czy Spal. ? Niczym. Mieliśmy tylko team ligowy który robił majstra. Nic więcej. Drużynę którą wstyd było oglądać w Europie.
Widać jak na dłoni kto generalnie jest Panem trenerem, a komu raz w życiu się przydarzyła idealna drużyna pod niego jak Napoli pod Spala. Przecież takiego Sarriego, czy Spala to Max jechał równo jak z petem praktycznie w każdych czasach oprócz tych najnowszych z racji posiadanego składu i jego potencjału, a nie pamiętacie już pomimo tego jak ta drużyna Maxa Juventusu się podnosiła, a mimo to sędziowie nie uznawali nam bramek i też sędzia nas robił w konia.
Allegri z 8 drużyny zrobil jakiegoś potwora opierając się na Modriciu czy Rabiocie. Gdybyśmy takiego Modricia mieli z Galatasaray to pewnie byłoby 7:0 dla nas. Z całym szacunkiem nawet najlepszy w życiu Locatelli to zdziadzialemu Luce mógłby czyścić buty. Taki Bernardo Silva z City to by Loce pokazał dopiero klasę.
Ja nie wiem. Nie można się pogodzić na zgodę. Nie można uznać klasy Maxa i cieszyć się, że nasza legenda odnalazła się w nowym teamie czym udowodniła Juventusowi jedną rzecz.
Tą rzeczą jest fakt, że Juventus jest źle zarządzanym klubem, ma zła kadrę, przepala się tu kasę i poziom drużyny spada. Juventusowi odjechały perony, szare komórki. Juventus obwiniał nie tych ludzi co trzeba. Robił to co było bezsensu.
Juventus sam w sobie doprowadził się do porażki. Do porażki jako klub..
Sam fakt , że Wy sobie usprawiedliwiacie Spala, usprawiedliwiacie biegające w biało-czarnych barwach 500mln euro i usprawiedliwiacie tylko walkę o Top 4 to jest kwintesencja tego jak źle zarządzanym klubem jest Juventus.
Juventus nie może być w tym miejscu. Max i Marotta nigdy nie byli problemami, a wizjonerami potęgi Juventusu.
Problemem jest to, że przedłożono piłkarza nad klub. Pozwolono naszym kosztem wzmacniać inne kluby, źle oceniano przydatność i umiejętności piłkarzy oraz ich potencjał.
Nie zorientowano się w tak wielu sprawach i na tak wielu płaszczyznach, że nie mogło to wszystko się skończyć inaczej niż porażka.
Zazdroszczę Interowi prezesa z wizją , Milanowi najlepszego trenera w lidze oraz naszego byłego najlepszego środkowego pomocnika. Szczerze - zazdroszczę. Zgrzytam zębami oglądając takie mecze jak Milan z Interem.
Doprowadza mnie do szału to, że nasza krótkowzroczność jest tak dobijająca, że Wszyscy Ci ludzie którzy generalnie powstali w Turynie. Zbudowali najlepsze co Turyn widział od 2003 roku w ogóle zostali potraktowani jak niepotrzebni, zbędni.
W imię jakiegoś Ronaldo. W imię jakichś z dupy rewolucji bez głowy. W imię wymyślania co jest, a co nie jest jakaś wyimaginowaną tożsamością Juventusu...
Mi brakuje tego Mad Maxa z pucharu Włoch z Atalanta. Widziałem tam szal człowieka który chce wygrać za wszelką cenę. A w Giuntolim widziałem przygłupa z Neapolu który ma gówniany plan na Juventus i będzie do jego realizacji dążył po trupach. W imię gowno-rewolucji, a nie odbudowy Juventusu.
Już wtedy czułem w kościach, że wyrzucamy z klubu tych chcących sukcesu w imię jakichś wewnętrznych niszczycieli klubu.
Tu już nie chodzi czy Spal, Gasp, Max czy ktokolwiek. Tu chodzi o to, że d'si, zarząd nas od lat upokarzają podczas okienek transferowych.
W skrócie.
Juventus to klub zarządzany przez bandę bałwanów. Oni się nadają do pchania karuzeli w cyrku, a nie do Juventusu.