Im więcej tych (w dużej części) pseudo-statystyk i algorytmów tym bardziej absurdalny obraz dostajemy. Potem nic dziwnego, że "eksperci" piep**ą po studiach trzy po trzy, jak guzik oglądają i się znają, i tylko zerkną na statystyki. No Fagioli czy Loka to jakiś żart w jedenastce sezonu. DaCunha, Perrone, Barella, Kone, McTominay byli o wiele bardziej decydujący, no ale cóż... algorytm
