Massimiliano Allegri

Dyskutuj na temat aktualnych piłkarzy Starej Damy. Oceń formę zawodnika, jego rolę w drużynie, podziel się ciekawostkami.
ODPOWIEDZ
Urbi27

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 03 września 2012
Posty: 887
Rejestracja: 03 września 2012

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 07:31

Są po prostu trenerzy od budowania i od zarządzania dobrze funkcjonującym mechanizmem. Taki Klopp, Conte czy Gasp to są trenerzy którzy budują zespoły, myślę że podobny status może mieć Motta czy Alonso. Są też tacy jak Zidane, Carlo czy właśnie Allegri czyli ludzie którzy jak dostaną super skład to potrafią zmienić 2-3 rzeczy i osiągać dzięki temu sukces.

W Juve pomylono po prostu etapy rozwoju drużyny w przypadku drugiego zatrudnienia Maxa. Wtedy drużyna potrzebowała budowniczego, a zatrudniono Allegriego i efekt widać jak na dłoni, nic się nie udało zbudować przez 3 lata, bo zatrudniono gościa który po prostu tego nie umie i cała jakiego trenerska kariera to pokazuje.


MRN

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 07 listopada 2007
Posty: 8611
Rejestracja: 07 listopada 2007

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 09:55

Z tymi uszatkami to radzę się wstrzymać z takimi osądami, bo my przegrywalibyśmy finały nawet gdyby naszymi rywalami w nich były Radomiak i Neftczi Baku.


Obrazek
Nicram_93

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 czerwca 2017
Posty: 989
Rejestracja: 26 czerwca 2017

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 10:11

Ja naprawdę podziwiam obrońców Maxa, że jeszcze są w stanie jakkolwiek go bronić. Zwłaszcza po takim lutym, gdzie poza Interem graliśmy z outsiderami i zdobyliśmy aż cztery punkty, z czego wczoraj trzy po bardzo dużym szczęściu. Czy problemem tego klubu jest tylko Allegri? Zdecydowanie nie, to problem bardziej złożony. Ale czy jest jednym z głównych problemów? Zdecydowanie tak. Nie zafundujemy mu ot tak, zespołu lepszego zdecydowanie od reszty klubów w Serie A (nie stać nas na to), a facet nie umie budować zespołu, musi mieć gotowy na już. Drużyna przy nim się nie rozwija, zawodnicy wręcz w dużej mierze cofają się w rozwoju. Potrzebujemy trenera, który wyciągnie z obecnego składu maksimum, Max takim trenerem nie jest i nigdy nie był. Tkwicie dalej w tym "związku", to strata czasu, przepalanie bezsensowne kolejnych pieniędzy, za chwilę zmarnowanie młodych. O przyjemności z oglądania tak grającego klubu nawet nie wspominam.


Obrazek
"Prawdziwy dżentelmen nigdy nie opuszcza swojej damy."
Alessandro Del Piero, czerwiec 2006r.
AdiJuve

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 04 kwietnia 2011
Posty: 3963
Rejestracja: 04 kwietnia 2011

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 10:16

Urbi27 pisze:
26 lutego 2024, 07:31
Są po prostu trenerzy od budowania i od zarządzania dobrze funkcjonującym mechanizmem. Taki Klopp, Conte czy Gasp to są trenerzy którzy budują zespoły, myślę że podobny status może mieć Motta czy Alonso. Są też tacy jak Zidane, Carlo czy właśnie Allegri czyli ludzie którzy jak dostaną super skład to potrafią zmienić 2-3 rzeczy i osiągać dzięki temu sukces.

W Juve pomylono po prostu etapy rozwoju drużyny w przypadku drugiego zatrudnienia Maxa. Wtedy drużyna potrzebowała budowniczego, a zatrudniono Allegriego i efekt widać jak na dłoni, nic się nie udało zbudować przez 3 lata, bo zatrudniono gościa który po prostu tego nie umie i cała jakiego trenerska kariera to pokazuje.
Otóż to. Maxio dostał 102-punktową ekipę od Conte, wiele nie zmienił, ale dał finał LM, w którym polegliśmy przegrywając czysto sportowo z lepsza ekipą. Takie rzeczy były, są i będą w sporcie. Barca wtedy była po prostu lepsza.
Ale ta perspektywa jego powrotu to było chyba jeszcze gorsze niż te kary nałożone przez władze ligowe. Chłop wprost sam mówi, że nie nadaje się do młodych, co chwila to akcentuje i dostaje ciągle młodych graczy do rozwoju, gdzie nie potrafi tego robić. Czy aby na pewno tutaj główną winę ponosi sam Allegri? Przypominam, że on jest tylko pracownikiem i ktoś stoi na nim i tych grajdołkiem zarządza.


B@rt

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 17 kwietnia 2007
Posty: 1420
Rejestracja: 17 kwietnia 2007

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 10:37

Anelson pisze:
25 lutego 2024, 23:20
Próby zmian nie zadziałały - nie odnieśliście się ani słowem do tego. Trenerskie tuzy osiągające wyniki ponad stan z Włoch jak Sarri(lazio i napoli) nie wypaliły w Juve. Próby zmian wszystkich i wszystkiego sprawiły że zatraciliśmy nawet to co zbudowali beppe marotta na spółkę z Allegrim. 😄
Życzę powodzenia w przekonywaniu, że zmiana Pirlo na Allegriego coś dała.
Anelson pisze:
25 lutego 2024, 23:20
Klopp, czy Guardiola, albo Ancelotti czy inni nie są nami najwyraźniej zainteresowani a powrotu Conte bym nie chcial.
Conte ma swoje wady i niekoniecznie daje się lubić. Ale historia stoi za nim. Gdzie nie przychodził, robił robotę, i to bardzo szybko dającą pozytywne efekty. Posiada cechy, których na próżno szukać u Allegriego. Ale o nim tak czy siak uprawiamy czczą gadkę, bo niewiele wskazuje na to, że miałby być dla nas choćby opcją w razie zmiany trenera.
Anelson pisze:
25 lutego 2024, 23:20
Z Antkiem dostawali byśmy baty od wszystkich i nigdzie byśmy nie dojechali - żadnego finału nie zdołałby ugrać - zresztą nawet dał ciała w lidze Europy gdzie finał był w Turynie i wstyd było odpaść w półfinale . Galatasaray nas wywalało z ligi mistrzów. Nas - mistrzów Włoch. Ale jak widać nikt tu tego nie docenia.
Jak rozumiem, wyniki w europejskich pucharach w ubiegłym sezonie gdzieś Ci umknęły?
Anelson pisze:
25 lutego 2024, 23:20
Próby zmiany Juventusowego stylu były powodem ogromnych katastrof i naprawdę dziadowskiej gry mimo CR7 który grał za 2,3 graczy i ciągnął drużynę za uszy. A i tak obraz był nędzy i rozpaczy. I nikt się nas nie bał. Porto, Lyon. Tak to właśnie wyglądało.
Wrócił Allegri, wrócił "juventusowy styl" i do Twojej listy zespołów, które się nas nie boją, należy dopisać Villarreal, Maccabi Haifa, Sevillę, a ostatnio Udinese, Empoli, Hellas i Frosinone. Tendencja jest w tym kierunku, że jeszcze trochę i zacznie się corto muso z zespołami z Serie B w Pucharze Włoch.
AdiJuve pisze:
26 lutego 2024, 10:16
Ale ta perspektywa jego powrotu to było chyba jeszcze gorsze niż te kary nałożone przez władze ligowe. Chłop wprost sam mówi, że nie nadaje się do młodych, co chwila to akcentuje i dostaje ciągle młodych graczy do rozwoju, gdzie nie potrafi tego robić. Czy aby na pewno tutaj główną winę ponosi sam Allegri? Przypominam, że on jest tylko pracownikiem i ktoś stoi na nim i tych grajdołkiem zarządza.
Winnego w tym klubie już nie ma. Ja rozumiem, dlaczego obecnym władzom nie jest łatwo podjąć decyzję o zwolnieniu Allegriego, budżet z gumy nie jest, zwłaszcza w ostatnich latach. Niemniej jednak każde kolejne lato to kolejna furtka i może Giuntoli uzna, że rok z dwoma trenerami na kontrakcie jest do przełknięcia. Zobaczymy. Ja na razie czekam na jakieś jego ruchy z uprzejmym zainteresowaniem, kurtuazją w publicznych wypowiedziach nie przejmuję się w ogóle. Nawet jeśli Allegri zostanie na ostatni sezon ze względów finansowych, to jest to scenariusz, który byłbym w stanie zaakceptować, ale pod warunkiem, że nie byłoby mowy o przedłużeniu kontraktu. Zresztą możliwości jest nawet więcej, bo i przedłużenie kontraktu - oczywiście przy znacznej obniżce pensji - mogłoby ułatwić ewentualne zwolnienie Wybitnego. Pewnych rzeczy dowiemy się niestety dopiero w praktyce. Mnie jakoś szczególnie nie dziwi, że Giuntoli do tej pory Allegriego nie zwolnił, ale im dłużej w tym klubie jest, tym więcej swoich porządków powinien zaprowadzać.
Ostatnio zmieniony 26 lutego 2024, 10:51 przez B@rt, łącznie zmieniany 1 raz.


AdiJuve

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 04 kwietnia 2011
Posty: 3963
Rejestracja: 04 kwietnia 2011

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 10:50

B@rt pisze:
26 lutego 2024, 10:37
AdiJuve pisze:
26 lutego 2024, 10:16
Ale ta perspektywa jego powrotu to było chyba jeszcze gorsze niż te kary nałożone przez władze ligowe. Chłop wprost sam mówi, że nie nadaje się do młodych, co chwila to akcentuje i dostaje ciągle młodych graczy do rozwoju, gdzie nie potrafi tego robić. Czy aby na pewno tutaj główną winę ponosi sam Allegri? Przypominam, że on jest tylko pracownikiem i ktoś stoi na nim i tych grajdołkiem zarządza.
Winnego w tym klubie już nie ma. Ja rozumiem, dlaczego obecnym władzom nie jest łatwo podjąć decyzję o zwolnieniu Allegriego, budżet z gumy nie jest, zwłaszcza w ostatnich latach. Niemniej jednak każde kolejne lato to kolejna furtka i może Giuntoli uzna, że rok z dwoma trenerami na kontrakcie jest do przełknięcia. Zobaczymy. Ja na razie czekam na jakieś ruchy Giuntoliego z uprzejmym zainteresowaniem, kurtuazją w publicznych wypowiedziach nie przejmuję się w ogóle. Nawet jeśli Allegri zostanie na ostatni sezon ze względów finansowych, to jest to scenariusz, który byłbym w stanie zaakceptować, ale pod warunkiem, że nie byłoby mowy o przedłużeniu kontraktu.
Patrząc na to w ten sposób, ze Motta jest na tę chwilę wolny po sezonie, że pewnie nie zażąda 5mln+ tylko coś bardziej realnego typu 2/3 mln, że Allegri pewnie ma w kontrakcie jakieś bonusy, może nawet za same top 4 to te koszta nie są jakieś ogromne by klub przez rok nie był wstanie utrzymać dwóch trenerów.


Hołek

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 września 2005
Posty: 282
Rejestracja: 11 września 2005

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 11:10

Nicram_93 pisze:
26 lutego 2024, 10:11
Ja naprawdę podziwiam obrońców Maxa, że jeszcze są w stanie jakkolwiek go bronić. Zwłaszcza po takim lutym, gdzie poza Interem graliśmy z outsiderami i zdobyliśmy aż cztery punkty, z czego wczoraj trzy po bardzo dużym szczęściu. Czy problemem tego klubu jest tylko Allegri? Zdecydowanie nie, to problem bardziej złożony. Ale czy jest jednym z głównych problemów? Zdecydowanie tak. Nie zafundujemy mu ot tak, zespołu lepszego zdecydowanie od reszty klubów w Serie A (nie stać nas na to), a facet nie umie budować zespołu, musi mieć gotowy na już. Drużyna przy nim się nie rozwija, zawodnicy wręcz w dużej mierze cofają się w rozwoju. Potrzebujemy trenera, który wyciągnie z obecnego składu maksimum, Max takim trenerem nie jest i nigdy nie był. Tkwicie dalej w tym "związku", to strata czasu, przepalanie bezsensowne kolejnych pieniędzy, za chwilę zmarnowanie młodych. O przyjemności z oglądania tak grającego klubu nawet nie wspominam.
Ale pamiętasz jeszcze resztę sezonu sprzed lutego, kiedy punktowaliśmy regularnie, pojawiła się nawet nadzieja na walkę o majstra, gdzie gra wyglądała coraz lepiej, gdzie nawet MRN cichutko pochwalił grę? Pamiętasz, że jakoś nawet do tego drugiego miejsca musieliśmy doczłapać? Ja wiem, że Juventusowi nie przystoi się tym zachwycać, ja wiem, że 9 sezonów mistrzowskich, Finno alla Fine i zawsze walka o najwyższe cele. Też tak mam i też tak bym chciał. Myślę, że Max też. Ale widzę swoimi gałkami ocznymi, które przekazują sygnał do moich szarych komórek, że nasza jedenastka to papierowe ludziki, które się podłamały po czerwonej kartce Arkadiuszo, potem wkradł się strach, potem mecz z Interem pogrzebał "bojowe" nastawienie naszych ołowianych żołnierzyków, potem niepewność i cały wysiłek jak krew w piach. I wtedy człowiek sobie uświadamia. Hmm no Locatelli to chińska podróbka Pirlo. Szczęsny? Solidny, no ale Buffon przyzwyczaił do czegoś extra, a jak nie idzie drużynie, to Wojtek jeszcze doda coś głupiego od siebie. Kostić, Weah? Fajne chłopaki, ale Giaccherini ich wciągał nosem. Gatti? Lubię go i życzę mu dobrze, ma fajny, waleczny charakter, ale tak czysto piłkarsko? Średnio bym powiedział. Chiesa? Pozostało nazwisko. Reszta to młoda armia, która może zagrać pięknie i nietuzinkowo ( Illing i pamiętny mecz na wodzi.. tzn z Benficą, czy Turek który chwilowo się zaciął) albo beznadziejnie (Miretti) i aktualnie trzech- czterech solidnych graczy: Bremer, Rabiot, Mcchicken i Vlaho. Jak ich solidność i jakość wygląda w dłuższej perspektywie czasu - odpowiedzcie sobie sami. Tak, trener powinien jak najlepiej wykorzystać to co ma i budować morale nawet jak nie idzie. Ale nie siedzi nikt z nas w głowie takiego Chiesy i nie wiemy w jaki sposób można mu pomóc, wiemy tylko to co widzimy, nawet komentatorzy mówią, że jego mowa ciała mówi, że najchętniej by się schował. Może właśnie wystawianiem go do gry i pokazaniem, że się mu ufa i liczy.
Gramy teraz padakę straszną, jest to też wina Maxa i jego uporu - zgadzam się, ale niszczy mnie na tej stronie takie zero jedynkowe postrzeganie świata. Przegrywamy bo Max, wygrywamy bo szczęście. Luty tragiczny to wara dobre słowo o trenerze powiedzieć, a jak będzie seria zwycięstw to trafiło się ślepej kurze ziarno. Chyba można szerzej szukać przyczyn obecnego stanu rzeczy? Tak, mamy wciąż lepszy skład o Monzy czy Bolognii i to prawda, że powinniśmy lepiej sobie od nich radzić dlatego jesteśmy drudzy o oni niżej. Do Interu jednak aktualnie podjazdu nie mamy - szczególnie mentalnie. Można zaryzykować z trenerem, który da coś extra, po Pirlo i Kiepurze, jednak bym się tego nie spodziewał. To były złe wybory i zniechęciły wierchuszkę do ryzyka, a szkoda.
Ps. Jeszcze jedno. Bardzo mnie dziwi po latach chwalenie stylu Conte. Pamiętam doskonale tamte lata i o ile pierwszy sezon to determinacja, pressing i zrobienie czegoś wyjątkowego z niczego, tak później to już tylko lanie betonu i pragmatyzm na wynik - dokładnie jak Max.


Niektórzy ludzie postrzegają rzeczy w ich naturalnym stanie i zadają sobie pytanie: Dlaczego? Ja marzę o rzeczach, których nigdy nie było i mówię sobie: Dlaczego nie?
Poprostu

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 listopada 2007
Posty: 7077
Rejestracja: 11 listopada 2007

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 13:30

Przecież pierwsza runda wyglądała identycznie jak teraz. Mega gówno gra i wygrane na farcie. To wizytówka Maxa. Teraz się skończyły farfocle i jest dno. Od 3 lat nie zrobiliśmy nawet pół kroku na przód.


Michael_M

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 07 lutego 2020
Posty: 1194
Rejestracja: 07 lutego 2020

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 13:33

Allegri już tłumaczył - lepiej mieć szczęście niż być dobrym. Szczęście się skończyło.


MRN

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 07 listopada 2007
Posty: 8611
Rejestracja: 07 listopada 2007

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 13:42

@Hołek, tylko, że ja pochwaliłem grę w CI gdzie styl i bramki powodowały, że chciało się to oglądać nawet jeżeli rywale mieli wyrąbane na ten puchar bo siły przeznaczali na Serie A.


Obrazek
Baczu

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 01 marca 2009
Posty: 1290
Rejestracja: 01 marca 2009

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 16:49

Gra Juventusu jest idealnym zilustrowaniem stosunku Allegriego do futbolu - faceta który piłką się nie interesuje, nie pasjonuje, a pracę trenera traktuje jak robotę w korporacji na etacie. Monotonia, nuda, wypalenie, a za fuszerkę zwolnić tak łatwo nie mogą, bo i tak Ci będą musieli nadal bulić. Więc można sie obijać i pozorować prace.
Czasem, jak stawka i presja są wielkie (odwrócone, do czasu, losy dwumeczów z Bayernem i Realem) to potrafi się spiąć, zarwać kilka nocy w biurze i wymyślić coś konstruktywnego, tylko że koniec końców i tak to wszystko niweczył swoim destrukcyjnym kunktatorstwem.
Popularny <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> byłby dobrym selekcjonerem, powoływałby sobie samych ukształtowanych weteranów, którzy wiedzieliby co i jak mają grać, nie musiałby codziennie jeździć do roboty i prowadzić bezproduktywnych treningów a rozliczany byłby za WYNIK na turnieju, a nie obrzydliwy styl, którym raczyłby kibiców w trakcie góra 10 spotkań w roku, a nie co tydzień jak w klubie. Kał w tak niewielkiej ilości łatwiej byłoby strawić.
A skoro Rehhagel z Grecją wygrał Euro dzięki fanatycznej murarce, to i Maksowi by się może udało.
Poprostu pisze:
26 lutego 2024, 13:30
Przecież pierwsza runda wyglądała identycznie jak teraz. Mega gówno gra i wygrane na farcie. To wizytówka Maxa. Teraz się skończyły farfocle i jest dno. Od 3 lat nie zrobiliśmy nawet pół kroku na przód.
W pierwszej rundzie tyłek Łysemu ratowała monolityczna defensywa, zwłaszcza w okresie gdy dwóch beżowych cudaków było niedysponowanych. Wówczas forumowi sekciarze perorowali, że wybitny strateg słusznie rozpoczął od budowania pewności w obronie i teraz będzie dokładał kolejne cegiełki aby uatrakcyjnić grę z przodu. Pewność w obronie zniweczył sam robiąc zamęt i wciskając na siłę Danilo w miejsce świetnie spisującego się Ruganiego a i z przodu jak zwykle brakło pomysłów i odwagi by nieco skruszyć beton i zmienić ustawienie na 343, zanim jeszcze Yildiz nie został skałmowany i zezłomowany, o Chiesie nie wspominam, bo widząc go mam ochotę wysłać sms o treści "Pomagam".


Obrazek
dimebag11

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 31 maja 2009
Posty: 2561
Rejestracja: 31 maja 2009

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 19:10

Nie chcę was martwić, ale moim zdaniem prędzej dojdzie do przedłużenia umowy z Allegrim niż do jego odejścia po zakończeniu obecnego sezonu. Wiele wskazuje na to, że jednak Maxowi uda się doczłapać z Juve do miejsca gwarantującego nam udział w LM (zwłaszcza jak Serie A dostanie dodatkowe miejsce za ranking), bo teoretycznie nad szóstą Romą (która jeśli dziś wygra) będziemy mieć 13 oczek przewagi. Niemniej może póki co nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu skoro my "potrafiliśmy" ostatnio przegrać i zremisować u siebie z Udine i Empoli oraz podzielić się punktami z rozsprzedanym zimą Hellasem, to aż strach pomyśleć co zrobimy w marcu, gdy zagramy z Napoli, Atalantą i (po meczu z Genoą) z Lazio (a jeszcze czekają nas pojedynki z Violą, derby z Torino, Milanem, Romą i ciekawe czy nie najważniejszy mecz w sezonie - czyli w 37 kolejce z Bologną). Allegri kompromitował nas już tyle razy m.in. w ubiegłej kampanii odpadając po fazie grupowej LM z żenującym wynikiem 3 punktów i porażce z Maccabi Hajfa, dostając lanie z Empoli gdy teoretycznie walczyliśmy o LM mimo odjęcia nam punktów czy przegrywając dwa razy z beniaminkiem Monzą (co chyba nie zdarzyło się nam nigdy w historii), a mimo tego nie został wywalony, więc nasz zarząd nie zrobi tego teraz, po takim wielkim sukcesie jak np. 3 czy 4 miejsce. Conte, Zizu, De Zerbi, Alonso, Motta znajdą nowych pracodawców, a my zostaniemy z ręką w nocniku...


Juve jest miłością całego mojego życia. Jest powodem do radości i dumy, ale i przyczyną frustracji i rozczarowań. Jest źródłem niesamowitych emocji, tworzącym prawdziwą i niekończącą się opowieść o miłości. - Gianni Agnelli
Garreat

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 kwietnia 2004
Posty: 1705
Rejestracja: 16 kwietnia 2004

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 20:12

A ja myślę że odejdzie z prostego powodu: będzie silna presja na redukcję kosztów, a beton zarabia jakieś chore pieniądze.
Pójdzie sobie do jakiejś Arabii odcinać kupony, a Juventus będzie kombinował z młodym coachem typu Motta.
Dlatego obie strony unikają jasnych deklaracji. Klub może byłby skłonny kontynuować z Maxem, ale nie za takie pieniądze.
Top4, 1/8LM i puchar sołtysa osiągnął tu nawet pół-amator Pirlo, zatem rachunek jest prosty.


Poprostu

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 listopada 2007
Posty: 7077
Rejestracja: 11 listopada 2007

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 20:21

Garreat pisze:
26 lutego 2024, 20:12
A ja myślę że odejdzie z prostego powodu: będzie silna presja na redukcję kosztów, a beton zarabia jakieś chore pieniądze.
Pójdzie sobie do jakiejś Arabii odcinać kupony, a Juventus będzie kombinował z młodym coachem typu Motta.
Dlatego obie strony unikają jasnych deklaracji. Klub może byłby skłonny kontynuować z Maxem, ale nie za takie pieniądze.
Top4, 1/8LM i puchar sołtysa osiągnął tu nawet pół-amator Pirlo, zatem rachunek jest prosty.
Jak unikają deklaracji skoro Guintoli jasno powiedział, że chcą dalej pracować z Maksiem bo są zadowoleni.


Garreat

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 kwietnia 2004
Posty: 1705
Rejestracja: 16 kwietnia 2004

Nieprzeczytany post 26 lutego 2024, 20:41

Poprostu pisze:
26 lutego 2024, 20:21
Jak unikają deklaracji skoro Guintoli jasno powiedział, że chcą dalej pracować z Maksiem bo są zadowoleni.
Gdyby to było takie proste, już dawno ogłosiliby przedłużenie.
Na razie sezon nie jest zamknięty więc trzeba budować jedność, a potem się zobaczy.
To nie są wyniki na miarę pensji, a Giuntoli nie przyszedł żeby rozpamiętywać wydarzenia pozaboiskowe 2022/23.
Robimy nowe otwarcie albo tkwimy jedną nogą w poprzedniej dekadzie, wspominając Mandzukicia i Dybale.
Ostatnio zmieniony 26 lutego 2024, 20:58 przez Garreat, łącznie zmieniany 1 raz.


ODPOWIEDZ