Sosnowski vs Kliczko o pas WBC

W tym pokoju możesz podyskutować z kibicami na temat innych dyscyplin sportowych.
ODPOWIEDZ
jareckik

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 marca 2009
Posty: 1163
Rejestracja: 20 marca 2009
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 30 maja 2010, 11:29

gregor_g4 pisze:
jareckik pisze:"Z motyką na księżyc " się wybrał.
:roll: :?:
po 1 to Kliczko jemu zaoferowal walke.
po 2 kazdy kto ma jakiekolwiek ambicje, nie odmowil by szansy jaka jest walka o tytul mistrza swiata ...
po 3 mogl polozyc sie juz w 1 rundzie i poddac bez walki. zdecydowal sie jednak walczyc i podniesc rekawice. Nalezy sie szacunek, gdyz kazdy skazywal go na pozarcie. W obu przypadkach i tak by zarobil milion...
Nie mówie, ze źle zrobił przyjmując ofertę walki o mistrzowski pas, ale jeśli się wychodzi na ring, zmierzyć się z przeciwnikiem to po to aby wygrać, nie ważne jakie ma szanse, Albert wyglądał jakby o tym zupełnie zapomniał dlatego uważam że ta walka nie miała sensu, bo nikt jutro w świecie nie będzie o nim pamiętał, dla ludzi to kolejny "murzyn" do obijania dla kliczki.
Popatrz na Adamka, dlatego lubię jego walki bo on wychodzi wygrać, nie widziałem jeszcze walki w jego wykonaniu co by tak się łatwo poddał, nawet te przegrane to była sieka i nie odpuszczał chodz miał nie mało obitą szczękę. Wiem, że rywale Adamka nie byli pokroju Kliczki ale chyba dobrze robi wyrabiając sobie markę z rywalami, którzy są na podobnym poziomie. Jak kiedyś dojdzie do walki Adamek - KLiczko to mam nadzieje, że będą dawać duże szanse tym razem Polakowi...


Obrazek

http://zmieleni.pl/ - postaw na jednomandatowe okręgi wyborcze!
Bobeknaklo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 lutego 2007
Posty: 1010
Rejestracja: 11 lutego 2007
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 30 maja 2010, 11:57

Na pewno przewaga wzrostu była kolosalną granicą między nimi. Kliczko nawet nie trzymał gardy bo ciosy Alberta były sygnalizowane i Kliczko wszystkie parował. Z dystansu nie oddał chyba mocnego ciosu, jedynie w zwarciu. Kliczko bardzo dobrze to rozegrał, nie starał się narzucić swojego tempa, widział, że ciężko zaskoczyć jakimś ciosem Alberta dlatego głównie kontrował, świetne oko, zawsze znalazł wolne miejsce na uderzenie. Mimo wszystko Sosnowski dał z siebie wszystko, nic więcej nie mógł wczoraj zrobić. Walka w bardzo przyjaznej atmosferze. Może dwa klincze były tylko, obrazki po walce Abrebrta I WItalija razem świetne.


gregor_g4

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 października 2003
Posty: 1356
Rejestracja: 14 października 2003
Podziękował: 0
Podziękowano: 2 razy

Nieprzeczytany post 30 maja 2010, 15:57

jareckik pisze:
gregor_g4 pisze:
jareckik pisze:"Z motyką na księżyc " się wybrał.
:roll: :?:
po 1 to Kliczko jemu zaoferowal walke.
po 2 kazdy kto ma jakiekolwiek ambicje, nie odmowil by szansy jaka jest walka o tytul mistrza swiata ...
po 3 mogl polozyc sie juz w 1 rundzie i poddac bez walki. zdecydowal sie jednak walczyc i podniesc rekawice. Nalezy sie szacunek, gdyz kazdy skazywal go na pozarcie. W obu przypadkach i tak by zarobil milion...
Nie mówie, ze źle zrobił przyjmując ofertę walki o mistrzowski pas, ale jeśli się wychodzi na ring, zmierzyć się z przeciwnikiem to po to aby wygrać, nie ważne jakie ma szanse, Albert wyglądał jakby o tym zupełnie zapomniał dlatego uważam że ta walka nie miała sensu, bo nikt jutro w świecie nie będzie o nim pamiętał, dla ludzi to kolejny "murzyn" do obijania dla kliczki.
Popatrz na Adamka, dlatego lubię jego walki bo on wychodzi wygrać, nie widziałem jeszcze walki w jego wykonaniu co by tak się łatwo poddał, nawet te przegrane to była sieka i nie odpuszczał chodz miał nie mało obitą szczękę. Wiem, że rywale Adamka nie byli pokroju Kliczki ale chyba dobrze robi wyrabiając sobie markę z rywalami, którzy są na podobnym poziomie. Jak kiedyś dojdzie do walki Adamek - KLiczko to mam nadzieje, że będą dawać duże szanse tym razem Polakowi...
Nie przesadzalbym, Albert zrobil to co mogl i na co mogl sobie pozwolic. Szalenczy atak z gory skazany bylby na porazke. Nie unikal walki, nie uciekal po ringu, nie klinczowal, staral sie skracac dystans i wyprowadzac ciosy. Wg mnie pokazal sie z dobrej strony.
Jesli juz chcesz porownywac Adamka i Alberta, to jest to zupelnie inna liga. Przede wszystkim wytrzymalosc - na Adamku nawet najsilniejsze ciosy nie robia wrazenia, dlatego on odwaznie idzie na wymiane. Owszem, taki rodzaj boksowania jest duzo bardziej efektowny. Dla Alberta to byla szansa zycia, ktora sie juz nie powtorzy, dlatego dobrze ze z niej skorzystal. W tym momencie jego kariery jest juz za pozno by wspinac sie po szczeblach rankingu...
a tak poza tym, to o jakich przegranych Adamka mowisz, bo ma tylko 1:)


jareckik

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 20 marca 2009
Posty: 1163
Rejestracja: 20 marca 2009
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

Nieprzeczytany post 30 maja 2010, 17:12

gregor_g4 pisze: a tak poza tym, to o jakich przegranych Adamka mowisz, bo ma tylko 1:)
Byłem przekonany, że przegrał jeszcze 1 walkę z Briggsem(po walce chyba go własna matka nie poznała). W każdym bądź razie będę trzymał się tego, że Albert wyglądał jakby wszedł na ring tylko wytrzymać jak najwięcej rund a nie wygrać.


Obrazek

http://zmieleni.pl/ - postaw na jednomandatowe okręgi wyborcze!
ODPOWIEDZ