Problem "Amauri"

Klubowe finanse, stadion, marketing, nowe logo i wiele innych. Podyskutuj na temat najważniejszych spraw związanych z Juventusem.

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

ODPOWIEDZ
Bobeknaklo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 lutego 2007
Posty: 1010
Rejestracja: 11 lutego 2007
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 16:44

Latem go sprzedamy do Palermo za jakieś 8 mln


KINIEK

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 30 sierpnia 2004
Posty: 224
Rejestracja: 30 sierpnia 2004
Lokalizacja: Szczekociny/Kielce
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 16:46

To dlaczego dany zawodnik nagle staje się 2 klasy gorszy nigdy nie jest łatwą zagadką i nigdy tak naprawdę nie możemy być pewni DLACZEGO tak jest. Na to czy ktoś gra dobrze, a w tym wypadku czy strzela bramki główny wpływ według mnie mają 4 czynniki:
-przygotowanie fizyczne
-forma psychiczna
-dobra dyspozycja partnerów z drużyny
-szczęście lub jego brak
Amauri nigdy nie był graczem wybitnym i raczej już nim nie będzie. Gdy był w swojej najlepszej formie to mieliśmy faktycznie z niego pożytek. Głównym atutem Brazylijczyka był przede wszystkim strzał głową + dobre warunki fizyczne. Generalnie gdy popatrzymy na jego karierę w Juve to raczej nie pokazywał jakiś niesamowitych zagrań, ot prosta i skuteczna gra. Teraz gdy cały zespół gra słabo i Amauri nie ma "z czego nalać". Co prawda trochę pecha ma, bo jednak te jego główki nadal się pojawiają i tylko niefart chce, że przynajmniej raz na jakiś czas żadna nie wpadnie do siatki. Myślę że z formą fizyczną nie jest tak najgorzej, chociaż jest trochę wolniejszy niż wcześniej. Psychicznie za to nie jest na pewno dobrze, po tylu meczach bez bramki z pewnością nie czuje się zbyt dobrze i widać to po jego grze.
Myślę że najlepiej byłoby poczekać na trenera z prawdziwego zdarzenia i wtedy wyrokować co zrobić z Amaurim bo za Ciro to nie sądzę by jeszcze się odrodził, jego osobisty kryzys co najwyżej się pogłębi.
playmaker

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 24 lutego 2007
Posty: 677
Rejestracja: 24 lutego 2007
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 3 razy

24 stycznia 2010, 16:47

Musielibyśmy mieć duże szczęście, żeby ktoś dał za niego te np. 12 mln.
Mnie trochę dobija nasza gra na boisku - bardzo często jest tak, że puszczamy na Amauriego długą piłę, a on do niej skacze i albo się trzyma za twarz i jest faul, albo faulu nie ma i piłkę przejmuje przeciwnik. Niby walczy, ale za wiele korzyści z tego nie ma.
Jak dla mnie to powinniśmy mieć w składzie młodego szybkiego napastnika obok Amauriego/Treze/Iaq. Del Piero jest dobry technicznie i o to chodzi, tylko że wiek robi swoje. Wtedy Amauri mógłby się jakoś z takim zgrać.
Teraz problem leży w tym że on robi co chce, już dawno powinien wylądować na ławce na jakiś czas ale dwóch pozostałych napastników jest kontuzjowanych...
Simi

Qualità Juventino
Qualità Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 07 maja 2006
Posty: 1275
Rejestracja: 07 maja 2006
Lokalizacja: Zgierz
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 16:49

Amauri podczas swojego pierwszego sezonu świetnie się wprowadził, zastąpił wtedy kontuzjowanego Davida i Vincenzo, ale druga częsc sezonu 08/09 okazała się dla niego ciężka, strzelił bodaj tylko jedną bramkę w meczu z Sampdorią. To troche za mało jak na zawodnika za którego zapłaciliśmy taką kasę, niestety. Światełko nadziei z jego forma pojawiło się podczas przygotowań do obecnego sezonu, strzelał, asystował, nawet na początku tego sezonu grał świetnie, ale znowu coś się przyblokowało, i sądze że jest to wina psychiki piłkarza która zaszfankowała tym razem po raz drugi. Liczyłem na jakieś przełamanie po meczu z Sampdorią (2 bramki), Sieną i Fiorentiną, ale niestety piłkarz coraz bardziej cofa się, trzeba mu niestety trenera który tchnie w niego wiarę, podbuduje go odpowiednio.
Azrael pisze:
Jak bardzo dziś żałuję, że gdy 1.5 roku temu "biliśmy się" z Milanem o Amauriego, wówczas nie przegraliśmy tego "pojedynku"... :/
Nie powiedziałbyś tego, gdyby utrzymał formę z tamtego sezonu :wink:. Chociaż ja tak samo czasem sądze jak Ty.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2010, 16:54 przez Simi, łącznie zmieniany 1 raz.
Corcky

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 09 marca 2005
Posty: 1127
Rejestracja: 09 marca 2005
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kontakt:

24 stycznia 2010, 16:50

Dla mnie nigdy Amauri nie był piłkarzem klasy światowej. Ci, którzy uważali inaczej, teraz nazywają go drewnem. W optymalnej formie jest bardzo dobry, ale jedynie na Serie A.
A teraz tak jak i większość drużyny nie wie co ma robić na boisku.
Obrazek
Alessandro Del Piero ole!
Garreat

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 kwietnia 2004
Posty: 1222
Rejestracja: 16 kwietnia 2004
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 100 razy
Podziękowano: 60 razy

24 stycznia 2010, 16:51

Bobek1991 pisze:Latem go sprzedamy do Palermo za jakieś 8 mln
Haha to by bylo niezle ;)

Wszystko moze wrocic do dawnego stanu. Treze z tego sezonu wcale nie prezentowal sie duzo lepiej. Jego uderzenia z pierwszej pilki dorownuja dryblingom Amauriego (z Munsien sie udalo). Jednak maja dosc duze nazwiska i zaden nie bedzie grzal lawy przez dluzszy czas. Dlatego warto byloby zostawic te polsrodki i kombinacje a rozejrzec sie za kims swiezym.
Icu'

Qualità Juventino
Qualità Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 03 listopada 2009
Posty: 41
Rejestracja: 03 listopada 2009
Lokalizacja: Złocieniec
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 16:52

Dziękuję Tobie Azrael za wyczerpującą wypowiedź w temacie, oby więcej takich ;)
Azrael pisze:
Icu' pisze:Tak też się stało, ku uciesze większości kibiców do klubu sprowadzony został 28-letni napastnik za bagatela 22,8 mln euro. Pierwszy sezon w składzie Bianconerich pod wodzą Tinkermana można uznać za względnie zadowalający. Świeży nabytek Juventusu strzela 12 bramek w 32 występach. Chyba każdy z nas pamięta jego występy chociażby przeciwko Realowi w Lidze Mistrzów. Analizując wspomnienia jedno jest pewne...Amauri potrafił strzelać bramki.
W tym momencie po raz pierwszy się z Tobą nie zgadzam. Czy został sprowadzony ku uciesze kibiców? Można z tym polemizować. Jak sam wcześniej napisałeś, w Palermo Amauri zagrał bardzo dobry sezon, jednakowoż nie wybitny, bo Brazylijczyk nigdy nie ocierał się nawet o bycie artystą. Ja osobiście byłem wówczas bardzo sceptyczny wobec tego transferu, bo piłkarz którego pozyskaliśmy był drogi, stosunkowo "leciwy" i patrząc przez pryzmat tych dwóch kwestii, niczego wielkiego do tamtej (do obecnej również) chwili nie zwojował. Jego zakup uznałem za kolejną dziwną fanaberię naszego zarządu z Ranierim do spółki.
Pisząc tego posta starałem się zachować obiektywizm sytuacji, toteż napisałem "większość kibiców", gdyż o ile pamięć mnie nie myli, tak właśnie było. Wielu z nas kibiców było optymistami jeśli chodzi o sprowadzenie Amauriego. Nie znaczy to jednak tego, że byłem wśród nich. Osobiście podchodziłem do tego z nutą sceptycyzmu, wierząc, że Amauri musi potwierdzić swoją wartość strzelanymi bramkami. I tak jak pisałem pierwszy sezon w jego wykonaniu dosyć obiecujący, obecny pozostawię bez komentarza.
Azrael pisze:Myślę sobie, że Juventus nie jest jakąś wyjątkową drużyną i po prostu potrzebuje przynajmniej jednego dobrego napastnika, będącego w stanie strzelać 1-2 gole na 1-2 mecze, bo inaczej Juve ma kłopoty, remisuje i przegrywa. To naturalne: tak było kiedyś, tak jest i teraz. Pokuszę się więc o stwierdzenie, że obecny Juventus pozostaje w permanentnym kryzysie (z małymi tylko przerwami) już od połowy zeszłego sezonu, bo nieustannie brakuje mu napastnika zdolnego do zdobywania bramek. To wina samych napastników, ale i trenera i zarządu, bo nie potrafią temu zaradzić.
Słusznie zauważyłeś, przykładowo wczorajszy mecz z Romą pokazał, iż Juventus jeśli chce to potrafi skleić akcję, która jest w stanie zagrozić bramce rywala, brakuje jedynie napastnika, który by ją wykończył. Niestety dyspozycja napastników odbija się na morale całej drużyny. Tak ma się to właśnie teraz w przypadku Juventusu. Trudno jest zwalać wszystko na Amauriego ale to właśnie jego zadaniem jest powiększanie bilansu bramkowego Juventusu. Jestem pewien, że w głowach większości naszych graczy rodzi się złość spowodowana nieskutecznością Brazylijczyka. Co z tego, że można zagrać na 0 z tyłu jak z przodu i tak nic nie wpadnie. Na miejscu Chielliniego czułbym się sfrustrowany takim obrotem wydarzeń. Grając dobry mecz przegrywasz lub remisujesz tylko ze względu na praktyczny brak siły ataku.

Co do Amauriego również nie byłem jego zwolennikiem, jednak miałem nadzieję na to, że mnie do siebie przekona. I jak powiedział kiedyś Kubuś Wojewódzki - " D u p y mi nie urwało, jestem na NIE"
Garreat pisze:Tym niemniej, jesli ktos dalby za niego 15mln - zegnam.
Bobek 1991 słusznie stwierdził, że to zdecydowanie wygórowana cena. Osobiście obstawiam, że w obecnej formie rynkowa wartość Amauriego wynosi ok 8-10 mln euro. Mimo tego, że nie mamy obecnie napastników zdecydowałbym się na jego sprzedaż, mając na względzie niewarte jego gry zarobki oraz te ewentualne 8-10 mln euro, które można by z głową wydać.
Azrael

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 marca 2008
Posty: 1312
Rejestracja: 15 marca 2008
Lokalizacja: dawna Galicja
Podziękował: 0
Podziękowano: 2 razy

24 stycznia 2010, 17:02

Bobek1991 pisze:Latem go sprzedamy do Palermo za jakieś 8 mln
I to chyba jest najbardziej realistyczny scenariusz wydarzeń. Niech wraca na Sycylię, gdzie był uwielbiany, strzelał tyle bramek ile było potrzeba. Nie potrzebnie się porywał "z motyką na Słońce".
KINIEK pisze:Na to czy ktoś gra dobrze, a w tym wypadku czy strzela bramki główny wpływ według mnie mają 4 czynniki:
-przygotowanie fizyczne
-forma psychiczna
-dobra dyspozycja partnerów z drużyny
-szczęście lub jego brak
Amauri nigdy nie był graczem wybitnym i raczej już nim nie będzie.
Gdybyś miał opisywać graczy jak chociażby nasz David, musiałbyś jeszcze wspomnieć o "talencie do znajdywania się we właściwym miejscu we właściwym czasie". Jednakowoż tej cechy Amauri nie posiadał nigdy.

Gdy dziś widzę na boisku Brazylijczyka, snującego się do podań, gestykulującego, kłócącego się ze swoim wewnętrznym głosem oraz nieustannie zaczesującego włosy za ucho, to po prostu nasuwa mi się pewna analogia do naszego niegdysiejszego "skoczka" Roberta Mateję (przy całej mojej sympatii i chwil radości jakie nam dał), który podobnie jak nasz "snajper" nigdy po prostu nie miał wystarczającego potencjału by mierzyć się o najwyższe trofea, a jednak zawsze stawał w świetle reflektorów by po raz kolejny dać nam złudną nadzieję, że może być ciut lepiej. Nie było!
Pozdrawiam!
szczypek

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 marca 2007
Posty: 6147
Rejestracja: 18 marca 2007
Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 37 razy

24 stycznia 2010, 17:12

Aktualnie największym problemem Amauriego jest to, że nie ma kto mu powiedzieć, jesteś bez formy, siedzisz na ławce, aż do niej wrócisz. Nie ma też za bardzo kim go zastąpić, ale z tym też nic się nie robi.

Amauri za czasów Ranieriego grał zupełnie inaczej. Strzelał sporo bramek głową, bo taka była nasza taktyka i to wychodziło, tylko bardzo często brakowało kogoś, kto byłby w stanie dobrze dośrodkować piłkę. Na początku nie byłem przekonany, ale później mnie do siebie przekonał tym, że potrafił strzelić, dobić, wtedy, gdy się tego od niego wymagało. Kontuzja Davida na pewno miała na to jakiś wpływ, ale on walczył o skład.

Poczekałbym ze sprzedażą do czasu, gdy zmieni się trener. To nie jest zły zawodnik, ale trzeba mu to wszystko poukładać. Trzeba też dopuścić do tego, aby miejsce w składzie mu się nie należało, ale aby musiał o nie walczyć i w każdym meczu udowadniać coś i sobie i nam. Tak między wersami, to też nie wierzę, że nasz zarząd byłby w stanie go sprzedać. I sprowadzić kogoś lepszego.
Obrazek
juverm

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 05 listopada 2005
Posty: 790
Rejestracja: 05 listopada 2005
Lokalizacja: Katowice
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 18:07

W mojej opinii Amauri w dalszym ciągu jest bardzo dobrym napastnikiem. Jednak jego gra uzależniona jest od partnerów. To nie jest typ w stylu Del Piero sprzed 6 lat, który strzela rajdy i sam kreuje sobie okazje strzeleckie. To napastnik siłowy, trochę lepsza technicznie wersja Trezegueta, która do strzelenia bramki potrzebuje dobrego podania, dobrej wrzutki. I tutaj pojawia się wspaniała taktyka „gramy wrzutkami”… Problem jest taki, że w tym klubie nikt oprócz Camo i Giovinco nie potrafi posłać dobrej opadającej piłki prosto na głowę Amauriego. Diego wali dośrodkowania „na pałę” na wysokość 1,5 metra, Del Piero z wolnego nie poda bo ma ochotę na bezpośredniego gola. Flankowi z De Ceglie, Grosso i Grygerą na czele dośrodkowują na poziomie Śląska Wrocław. A przecież 2-3 w miarę dobre dośrodkowania na cały mecz to za mało nawet dla Pele. Kolejnym wrogiem Amauriego jest zawsze taktyka drużyny przeciwnej Juventusowi, która z reguły wygląda na 8-1-1. Przeciwnicy murują własną połowę a jak już przejmą piłkę to heja całym zespołem do przodu. Żaden z naszych zawodników nie ma wystarczającej przestrzeni do rozegrania dobrej piłki. Stąd też większość piłek zagrywanych przez naszych piłkarzy jest po raz kolejny w stylu „na pałę” czyli ni to po ziemi ni to w powietrzu ale z całej siły. Wiec wiadomo - przyjąć się nie da bo „odskakuje” na 15 metrów. Kolejnym wrogiem Brazylijczyka jest jego psychika. Brak trafień przez tak długi czas musi być zaprawdę ciężki. Jego irytujące zachowanie dziwić więc nie powinno. Wszyscy dołują to i on dopasowuje się do reszty. A to, że w naszym składzie każdy uważa, że gra w wielkim Juve więc może sobie hasać na luzie przez 90 minut bo i tak ktoś naprawi jego błędy, jest już zupełnie inną sprawą. Podsumowując, Amauri powinien odpocząć kilka spotkań aby nabrać sił (70 meczów (+ sparingi) rozegranych przez 1,5 sezonu to jak na ligę włoską ewenement) i głodu bramki, ściąć włosy (te poprawianie fryzury co 5 sekund jest bardziej irytujące niż machanie łapami), oczekiwać na dobre zagrania partnerów i oczywiście zapier****ć więcej niż trzeba. :wink:
Obrazek
stahoo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 14 lipca 2006
Posty: 5553
Rejestracja: 14 lipca 2006
Lokalizacja: Kaczory
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 18:30

Zawidowianin pisze:
Icu' pisze: Tak też się stało, ku uciesze większości kibiców do klubu sprowadzony został 28-letni napastnik za bagatela 22,8 mln euro. Pierwszy sezon w sk
Dla mnie to nigdy nie będzie 22,8 mln euro a 12 mln w kasie, 1 ogórek za którego nikt inny nie dałby 7,5 mln euro i połowa karty młodego zdolnego za 2,5 mln euro, którego całej karty też nikt by za 5 mln euro nie kupił.
100% racji :)
Wiedziałem, że ktos wcześniej czy później założy ten temat. Proponuje jeszcze założyć:
"problem Melo", "problem Grosso", "problem Grygera", "problem wiecznie niespełnionego talentu Giovinco"...

Amauri ma dołek formy, nie strzela gra piach. Wszystko prawda. Ale NIE MAMY INNYCH ZAWODNIKÓW na te pozycję. Więc gra. Jak wróci Iaquinta, albo Trezeguet to na bank oni wskocza do pierwszej 11. Po za tym, gdy Trezeguet miał spadek formy (nie mówiąc o Alexie) wszyscy go bronili. Nie mówię, że Amauri ma drobny problemik z formą, ale dajcie mu jeszcze czasu. Niech usiądzie nie miesiąc na ławę, odpocznie, przemyśli sprawę. Jakby nie patrzec jest naszym najmłodszym (o ###, co to się dzieje) napastnikiem.
saioo

Juventino
Juventino
Rejestracja: 17 marca 2009
Posty: 47
Rejestracja: 17 marca 2009
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 18:38

stahoo pisze: Amauri ma dołek formy, nie strzela gra piach. Wszystko prawda. Ale NIE MAMY INNYCH ZAWODNIKÓW na te pozycję. Więc gra. Jak wróci Iaquinta, albo Trezeguet to na bank oni wskocza do pierwszej 11. Po za tym, gdy Trezeguet miał spadek formy (nie mówiąc o Alexie) wszyscy go bronili. Nie mówię, że Amauri ma drobny problemik z formą, ale dajcie mu jeszcze czasu. Niech usiądzie nie miesiąc na ławę, odpocznie, przemyśli sprawę. Jakby nie patrzec jest naszym najmłodszym (o ###, co to się dzieje) napastnikiem.
Z jednej strony racja, tylko rzecz w tym, że jak się nam Amauri zablokował w połowie zeszłego sezonu, tak do dziś gra piach ... czyli prawie można powiedzieć rok czasu, to nie jest mało, a prawda taka że napastnika rozlicza się z bramek.
Bobeknaklo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 11 lutego 2007
Posty: 1010
Rejestracja: 11 lutego 2007
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 18:53

Garreat pisze:
Bobek1991 pisze:Latem go sprzedamy do Palermo za jakieś 8 mln
Haha to by bylo niezle ;)
A 15 to przepraszam bardziej prawdopodobna opcja?
Garreat pisze:jesli ktos dalby za niego 15mln - zegnam.
Vincitore

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 25 września 2004
Posty: 5255
Rejestracja: 25 września 2004
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

24 stycznia 2010, 18:54

Moim zdaniem przyczyną słabej postawy Amauriego w tym sezonie jest jego fryzura. Może chronologicznie.
Każdy pamięta zabójcze początki Włocho-brazylijczyka w naszej drużynie. Przystojny (wiem przesadziłem, ale chcę nadać kolorytu wypowiedzi), atletycznie zbudowany mulat strzelający bramki seriami niczym z Kałasznikowa. Wtedy to Carvalho de Oliveira Amauri miał cudowne trochę dłuższe sięgające do szyi kudełki:
Obrazek

A że nie od dzisiaj wiadomo że Amauri większość swoich bramek strzela głową wygrywając pojedynki powietrzne to przynosiło mu to spore profity.

Dzisiejszy Amauri, jak widać na poniższym zdjęciu,
Obrazek
ma nieporównywalnie dłuższe włosy niż ten którego pamiętamy w najlepszej formie. Wielokrotnie widzę kiedy szybując w powietrzu włosy latają mu po twarzy, przysłaniając oczy, no i jak chłopina ma strzelać? I tutaj rada dla Ferrary. Nie trzeba wcale katować chłopa na treningu każąc mu strzelać, a Zdenasowi wrzucać, wystarczy zakupić maszynkę do włosów i zrobić co trzeba.

A tak już całkiem serio i na poważnie to w Amauriego już dawno zwątpiłem i nie wydaje mi się by powrócił do swojej dawnej formy. Nie ma on postury napastnika, nie jest specjalnie szybki, od zawsze jego atutami była gra w powietrzu i siła. Strzał głową który miał fenomenalny zatracił kompletnie, chociaż widać było przebłysk z Sampdorią przy drugiej bramce. Byłem wielkim zwolennikiem tego zawodnika, jeszcze w lecie za nic bym go nie oddał, dzisiaj nie widzę go nawet na ławce w naszym klubie.
figc1898

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 04 listopada 2003
Posty: 502
Rejestracja: 04 listopada 2003
Lokalizacja: Gostyń
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kontakt:

24 stycznia 2010, 19:16

Pisałem o Amaurim już we wrześniu. To żaden napastnik. Tylko kasa z jego transferu sprzedaży jest więcej warta niż on sam. A niech się wynosi do Anglii czy Hiszpanii i strzela jak Tiago, Almiron czy inne pucybuty co nie umieją w Juve piłki kopnąć :!: :!: :!:
Obrazek
Obrazek
ODPOWIEDZ