Serie A (22): JUVENTUS 1-1 Lazio

Przedmeczowe przewidywania, gorące pomeczowe dyskusje, wasze oceny gry Juve i poszczególnych zawodników.

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

Zablokowany
stf

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 02 lutego 2009
Posty: 215
Rejestracja: 02 lutego 2009
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:29

Madara pisze: Trenerów można zmieniać co sezon i co to da kiedy na boisku są Ci sami partacze?
Nic dodac, nic ujac.


Azrael

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 marca 2008
Posty: 1312
Rejestracja: 15 marca 2008
Lokalizacja: dawna Galicja
Podziękował: 0
Podziękowano: 2 razy

31 stycznia 2010, 23:31

Brutalo pisze:JUVENTUSOWI POTRZEBA TRENERA NA MIARĘ DRUŻYNY
W tym momencie miarą naszej drużyny jest póki co piąte miejsce w lidze. Myślę, że Zaccheroni jest wystarczającym trenerem na tą miarę...

Ech, tak jak już powiedziałem - trenera mamy teraz takiego jakiego mamy i z tym trzeba się do końca sezonu pogodzić. "Efekt nowej miotły" zadziałał sporadycznie, bo nie przegraliśmy (tak jak trzy ostatnie mecze) i kontrolowaliśmy przez większość meczu grę. Inna sprawa to taka, że naszym przeciwnikiem było pogrążone w jeszcze większym kryzysie Lazio.

O dzisiejszym meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć. Można puścić płazem ten kompromitujący skądinąd remis i zrzucić to na karb tego, że faktycznie "Zac" miał mało czasu na poznanie drużyny.

Na "fajerwerki" liczę w sobotę. Zobaczymy co trener wymyśli mając do dyspozycji drużynę przez cały tydzień i co najważniejsze wracających po kontuzji graczy. Dopiero po meczu z Livorno, można będzie powiedzieć cokolwiek sensownego.
Pozdrawiam!
Brutalo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 grudnia 2006
Posty: 2663
Rejestracja: 19 grudnia 2006
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:31

Jacques pisze:Nowy trener i nic, kompletnie nic się nie zmienia. Jestem strasznie zdołowany po tym meczu. Spodziewałem się jakieś reakcji zawodników, jakieś minimalnej nawet zmiany a niestety nic nie ruszyło do przodu. A to w czasie kryzysu oznacza jedno, jeszcze większe się pogrążanie ...
Może sobie wkręcam, ale dziś widziałem więcej zaangażowania u zawodników grających dla drużyny Juventusu niż w poprzednich meczach. Wydaje mi się, że zaczynają rozumieć (i czytać wypowiedzi "zarządzi") że Ich gra (samych zawodników, na boisku) również odbiega od oczekiwań. Mimo nieudolności zarządu, trenera, sztabu medycznego, kibiców wygwizdujących swoich własnych zawodników (Candareva i Melo, Canna to inna historia) jako kibic Juventusu oczekuję więcej również po samych zawodnikach. Dziś widziałem więcej niż w ostatnich meczach.
Jakkolwiek irracjonalnie i śmiesznie brzmi to z punktu widzenia szóstego miejsca w tabeli i 18 punktów do interu... oby tak dalej :lol:
Obrazek
WWW.PAJACYK.PL <-- KLIKNIJ
Madara

Juventino
Juventino
Rejestracja: 29 kwietnia 2009
Posty: 802
Rejestracja: 29 kwietnia 2009
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:32

LordJuve pisze:To robi się już przykre, kiedy Juventini po TAKIM meczu (przeciwnik, gra) uważają, że to był dobry mecz i że wynik wcale nie jest taki zły.
Jezu, gdzie jest właściwy szereg? :|
W końcu jakiś człowiek, który ma wymagania od tej drużyny i nie cieszy się z byle czego.
Gdzie się podziali wszyscy fani dawnego Juventusu?
Ja osobiście będę zadowolony wtedy jak zobacze Juventus miażdżący rywala bo "Juve" takie było.
Popatrzcie na siebie - cieszycie się z remisu i to z beznadziejnym w tym sezonie Lazio.
W pierwszej połowie powinno już być po meczu, a w drugiej wpuścić młodych chłopaków, którzy będą się ogrywać.
Jak jeszcze był NEDVED w tej drużynie to nie było takich problemów.
Popatrzcie na obronę...prawdziwy Juventus nie tracił więcej jak 30 bramek w całym sezonie Serie A,a teraz jest no...połowa sezonu i już mają 29 goli w plecy.
Gdzie obrona i gdzie atak?
Rasiak w ataku i kaleki w obronie a wy jesteście zadowoleni?
Jak jesteście zadowoleni z takiej gry to lepiej kibicujcie Lazio bo oni faktycznie coś dzisiaj pokazali np to, że można się podnieść i ze złości zdominować rywala i wyrównać.
W dodatku liczby nie kłamią...mecze Serie, LM i pucharu włoch...
ehhh bilans jest przerażający - 40 goli strzelonych i 38 straconych (poprawić jeśli się mylę).
Masakra.
Strzelonych powinno być prawie 70, a straconych max 20.
Pomoc jest w porządku, ale obrona i atak to dno dna.
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2010, 23:37 przez Madara, łącznie zmieniany 1 raz.
SirRose

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 22 października 2007
Posty: 357
Rejestracja: 22 października 2007
Lokalizacja: Zabrze
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:36

Jak dla mnie czarna rozpacz, meczu się prawie oglądać nie dało. Co z tego, że mieliśmy inicjatywę, jak nic z tego nie wynikało :angry: Jasną stroną widowiska był Diego, zwłaszcza w pierwszej połowie ale on na prawdę nie ma z kim grać. Z przodu jest zero ruchu, zero pomysłu, zero czegokolwiek. Lazio jest w wielkim kryzysie i nie pokazało dziś nic a i tak może by wygrało gdyby nie karny z kapelusza.
Zaccheroni to chyba nawet nie wiedział co się dzieje, snuł się przy linii i nawet dobrze na mecz nie patrzył - koleś ewidentnie przyjechał do Turynu dorobić sobie do emerytury i pozwiedzać. Zmian żadnych sensownych nie wykonał, drużynę ustawił po staremu, jedynie większy udział Sissoko w akcjach ofensywnych to jakaś zmiana, ale nie wiem czy to jego pomysł czy może nasz Malijczyk miał ambicję dziś wbić gola Lazio i utrzeć nosa rasistowskim kibicom.
Najlepiej ten meczy skwitowała zażenowana mina Buffona. Nie zdziwię się jak latem i on i Chiellini opuszczą ten klub bo tylko oni no i Diego jeszcze trzymają jakiś poziom, reszta to jest szara masa na dzień dzisiejszy.
figc1898

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 04 listopada 2003
Posty: 502
Rejestracja: 04 listopada 2003
Lokalizacja: Gostyń
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kontakt:

31 stycznia 2010, 23:37

Jeszcze długo bo do końca sezonu będziemy się męczyć z Amaurim. Ale kogo trener ma postawić w ataku jak dalej nie ma Iaquinty i Trezege :?: Każdy z nas nawet ja jeśli byłbym trenerem musiałby wystawiać Amauriego w ataku. Taka jest teraz sytuacja. Mamy najgorszego napastnika od 20 lat a może i więcej bo nie pamiętam wcześniej co było. Ale to się zmieni po Mundialu. Zobaczycie. Przyjdzie Pazzini, którego uwielbiam. Jeszcze za czasów gry w Fiorentinie go chciałem. I tak będzie.
Po co znów spalili te gazety na stadionie. Ludzie, gdzie jest ochrona :?: Źle mi się dzieje jak na takie coś patrze. Wystarczy już tego niezadowolenia. Problem tkwi na boisku a nie poza nim.
Candreva na boisku gra w sposób dwuznaczny, tzn. oddaje więcej strzałów z woleja w ataku i to jest dobre ale jak przechodzi do obrony to nie wie co ze sobą zrobić. Widać było złość Felipe Melo jak wylał ją na Candrevie po jednym z faulu tego drugiego.
Obrazek
Obrazek
Brutalo

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 19 grudnia 2006
Posty: 2663
Rejestracja: 19 grudnia 2006
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:38

Azrael pisze:
Brutalo pisze:JUVENTUSOWI POTRZEBA TRENERA NA MIARĘ DRUŻYNY
W tym momencie miarą naszej drużyny jest póki co piąte miejsce w lidze. Myślę, że Zaccheroni jest wystarczającym trenerem na tą miarę...
Miałem na myśli historię drużyny i oczekiwania milionów kibiców, a nie wypaczone miejsce w tabeli będące skutkiem nieudolnej decyzji w postaci zatrudnienia trenera-amatora w nadziei że "może się uda"
Wiem, płaczę nad rozlanym mlekiem :/, ale może uda się z ziemi zebrać chociaż na Ligę Mistrzów :angry:
------------------------------------------------------------
*Ki$iEL* pisze: Nigdzie nie zajdziemy bez klasowego napastnika.

Fakty po tym meczu są dwa:
1) Karny z kapelusza
2) Amauri się do gry w piłkę nie nadaje


Obrazek

Przez takie Amauroento gramy w 10tkę. Kolejny mecz co chopa nie widać.

Nie rozumiem ile można stawiać na tego pajaca, nie da się tego drewna oglądać. Jak można łudzić się, że on się przełamie. Gorzej grać sie już nie da. On chyba potrzebuje piłkę dostać na pustą bramkę. Jeżeli tak to to rolę może spełniać nawet Chimenti.

Idę spać. Dobranoc.
Zrozum. Jedynym zadaniem taktycznym Amauriego dzisiaj było zgrywanie piłek po długich podaniach (bynajmniej tak to wyglądało). Z tego zadania wywiązał się niemal perfekcyjnie, podając m.in do Alexa przy sytuacji z karnym. Oczywiście mógł kiwnąć trzech obrońców i przelobować bramkarza, ale cóż, może innym razem. Jeżeli nie rozumiesz dlaczego Amauri zagrał w tym sezonie ( i w tym meczu) więcej niż Trzeze i Vicek to listę kontuzji w tym sezonie.
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2010, 23:40 przez Brutalo, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
WWW.PAJACYK.PL <-- KLIKNIJ
Madara

Juventino
Juventino
Rejestracja: 29 kwietnia 2009
Posty: 802
Rejestracja: 29 kwietnia 2009
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:38

figc1898 pisze: Mamy najgorszego napastnika od 20 lat a może i więcej bo nie pamiętam wcześniej co było.
Aż się tęskni za Zalayetą co?
fazzi

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 maja 2006
Posty: 2675
Rejestracja: 16 maja 2006
Lokalizacja: Nowa Sól
Podziękował: 8 razy
Podziękowano: 8 razy

31 stycznia 2010, 23:39

Madara pisze:
LordJuve pisze:To robi się już przykre, kiedy Juventini po TAKIM meczu (przeciwnik, gra) uważają, że to był dobry mecz i że wynik wcale nie jest taki zły.
Jezu, gdzie jest właściwy szereg? :|
W końcu jakiś człowiek, który ma wymagania od tej drużyny i nie cieszy się z byle czego.
Gdzie się podziali wszyscy fani dawnego Juventusu?
Ja osobiście będę zadowolony wtedy jak zobacze Juventus miażdżący rywala bo "Juve" takie było.
Heh, nie wiem czy widzicie, ale tu chodzi o porównanie naszej postawy z tym co prezentowaliśmy w ostatnich meczach. A co, oczekiwaliście dzisiaj gry na miare Bracelony czy jak ? NAgłego zwrotu o 180 stopni ? Chyba wiadomo było, że nie będzie fajerwerków.

Juventus miażdżący? A czy za Capello miażdżyliśmy ?? Nie za często strzelaliśmy wtedy 2 bramki i generalnie kopaliśmy piłkę do przodu na wieżowców. Mistrzostwo było, wszyscy się cieszyli.
Pavel Nedved pisze:"Juve ponownie jest nieprzyjemne? Mam nadzieję, nie interesuje mnie bycie miłym, tylko zwycięskim"
Alexinhio-10

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 16 września 2009
Posty: 2664
Rejestracja: 16 września 2009
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 0
Podziękowano: 13 razy

31 stycznia 2010, 23:39

Nie można oczekiwać że w 1 meczu z nowym trenerem wygramy mecz. Drużyna musi uzmysłowić sobie to czego oczekuje trener. Czasami zajmuje to nawet pół sezonu ( jak np. Milanowi i Bayernowi). Niestety my czasu nie mamy bo LM nam się oddala, dlatego mam nadzieje że jako tako Zac to poukłada i doczłapiemy do 4 czy 3 miejsca. Dzisiaj nie było tak źle w porównaniu z ostatnimi meczami. Zawodnikom bardziej się chciało i szukali jakiegoś rozwiązania. Miejmy nadzieje że po paru treningach będzie lepiej.

P.S Troche śmieszna zmiana dopiero w 88 min. i to za Del Piero, a nie Amauriego ( ale gdyby on zszedł nie miałby kto strącać piłek :lol: ), szkoda że Gio nie wszedł na ostatnie 20 min ale może to dlatego że dopiero co wrócił, ale można było pokusić się o wpuszczenie Iago.
Chlodzio

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 grudnia 2004
Posty: 230
Rejestracja: 12 grudnia 2004
Lokalizacja: Rybnik
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:39

Małe spostrzeżenie dla osoby która napisała pomeczowego newsa: Trochę obiektywizmu, bo to nawet ślepy by zauważył,że karnego nie było i Del Piero się po prostu potknął a już stwierdzenie że "został powalony na ziemię" zakrawa o absurd. Pozdrawiam :)
RadeKas

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 12 lipca 2003
Posty: 1290
Rejestracja: 12 lipca 2003
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:40

Ostatnie slowo, zeby wyjasnic.

Nikt sie nie cieszy z remisu, nikt sie nie cieszy z napastnikow (mamy jakichs?).

Sa za to ludzie, trzezwo myslacy, ktorzy widzieli dzisiaj spory skok w jakosci gry. Widzieli, ze Juventus przez wiekszosc spotkania kontrolowal mecz, rozgrywal, w przeciwnienstwie do tego co mielismy wczesniej, kiedy to rozne Chieva i Parmy siedzialy na naszej polowie, a my czekalismy na kontry.

W tej sytuacji pisanie o tym, ze zagrali jak zwykle jest zwykla bzdura i nalezy to podkreslac. Zagrali duzo lepiej, ale niestety skonczyli jak zwykle.

Miejmy nadzieje, ze poprawa stylu gry jest wynikiem jakiegos wkladu mentalnego Zaca (bo o wkladzie taktycznym raczej nie moze byc mowy w 2 dni), a nie zwyklym przypadkiem i w kolejnych meczach zobaczymy dalszy progres.
srali muszki będzie wiosna
Bartek(Juventino)

Qualità Juventino
Qualità Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 27 listopada 2005
Posty: 1009
Rejestracja: 27 listopada 2005
Lokalizacja: Lublin/Warszawa
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:44

Planem na ten mecz wydaje się było posiadanie piłki i to zostało wykonane dość dobrze. Kontrolowaliśmy więc grę, co miało prędzej czy później przekuć się na bramkę. Niestety nie mamy na tyle dobrej defensywy żeby zagrała chociaż jeden mecz bezbłędnie i mamy 1:1
Del Piero powalony? Karny z kapelusza, ostatnio strzelamy bramki z niczego, póki to się nie zmieni nie widzę nas w LM
Na usprawiedliwienie tego wyniku: przy takim ustawieniu z takimi zawodnikami, gdzie akcje ofensywne mogą się opierać tylko na Diego to po prostu przy dobrze zorganizowanej defensywie nic nie zdziałamy.
LordJuve

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4159
Rejestracja: 26 maja 2005
Lokalizacja: "Tam gdzie diabeł mówi dobranoc"
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

31 stycznia 2010, 23:46

^FAZZI^ pisze: Juventus miażdżący? A czy za Capello miażdżyliśmy ?? Nie za często strzelaliśmy wtedy 2 bramki i generalnie kopaliśmy piłkę do przodu na wieżowców. Mistrzostwo było, wszyscy się cieszyli.
Nie zgodzę się z tym. Pamiętam, że za czasów Capello grono osób (w tym ja) było bardzo niezadowolonych ze stylu gry jaki prezentował Juventus. Ciągłe długie piłki i zero widowiskowej gry - jak mantra powtarzali to nieco bardziej "wymagający" kibice.

Poza tym, wtedy mieliśmy TAKĄ kadrę, że liczyliśmy na WSZYSTKO. Tu już nie chodziło o to, że nie wygrywamy Scudetto czy PW, ale chodziło o to, że nie miażdżymy w LM i że nie gramy widowiskowo i skutecznie (bo takie były realne ówcześnie wymagania: widowiskowo i skutecznie, niestety, albo stety, Capello miał inną koncepcję gry: stawiał na samo skutecznie)

Kto wie kto by dołączył do naszej kadry gdyby nie afera.
Kto wie, czy nie dołączyłby do nas inny, wielki trener, z większą finezją w głowie niż Fabio.

Niestety, na światło dzienne wyszedł wyimaginowany w czyiś głowach twór, który "podarował" nam Gigliego, Blancka, Secco, Siwego i Ciro.
Madara pisze:
figc1898 pisze: Mamy najgorszego napastnika od 20 lat a może i więcej bo nie pamiętam wcześniej co było.
Aż się tęskni za Zalayetą co?
Noo ja jestem w stanie nawet napisać, że się za Bojinov'em zatęskniło. :| Matko, do czego to dochodzi.

Tak na marginesie dodam, że gdyby nie ten nieudolny zarząd i ich śmieszne karmienie wszystkich o "planach" i "stabilności finansowej" to nawet mimo afery moglibyśmy dziś walczyć o znacznie więcej. :|
Ostatnio zmieniony 31 stycznia 2010, 23:50 przez LordJuve, łącznie zmieniany 1 raz.
Azrael

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 15 marca 2008
Posty: 1312
Rejestracja: 15 marca 2008
Lokalizacja: dawna Galicja
Podziękował: 0
Podziękowano: 2 razy

31 stycznia 2010, 23:49

Alberto Zaccheroni powiedział, a JuvePoland.com to pisze:Popełniliśmy trochę błędów, choć wydawało się w pewnym momencie, że kontrolujemy ten mecz. Chyba chcieliśmy zagrać za bardzo szałowo i widowiskowo, wskutek czego w końcu zbyt mało dośrodkowywaliśmy, nie graliśmy skrzydłami.
Przy całym morzu uprzedzeń do Zaccheroniego, to trzeba jednak mu oddać, że coś sensownego jest w tym co powiedział.

Nie ma co się krzywić, że nie mamy skrzydłowych czy dobrych bocznych obrońców, bo mimo tego dziś często dochodziliśmy w te rejony boiska, ale rzadko ktokolwiek decydował się na wstrzeliwanie piłki na Amauriego. Za często szliśmy środkiem, co stawało się czytelne - jak się ma tam mimo wszystko nieruchliwego Del Piero i Amauriego, który nadaje się tylko do pojedynków w powietrzu, to może wreszcie jakaś piłka by mu odpowiednio spadła na głowę (inaczej szasne na jego bramkę są nikłe). Trzeba wreszcie nauczyć się grać w ten sposób, aby wykorzystywać atuty graczy, których się ma do dyspozycji i starać się jak najbardziej urozmaicać grę.

Myślę, że wstępna analiza "Zaca" po tym meczu właściwa. Miejmy nadzieję, że wyciągnie z tego właściwe wnioski.
Pozdrawiam!
Zablokowany