Puchar Włoch 25/26 (1/4): Atalanta - Juventus
- Hołek
- Juventino

- Rejestracja: 11 września 2005
- Posty: 293
- Rejestracja: 11 września 2005
- Podziekował: 15 razy
- Otrzymał podziękowanie: 7 razy
Dokładnie. Zadziwiające dla mnie jest to jak rozdysponowane są punkty umiejętności u piłkarzy. Jak w Simsach. Patrząc tak ogólnie człowiek by powiedział, że jest lepszy piłkarsko niż Mckeni. Zryw, zwrot, dzida, tu- tego- yyy ten. Ale to Mckeni da punkty w jednej sytuacji a synek się będzie kopał po czole. Może po dzisiejszym meczu porównanie do burgera nie jest odpowiednie ale wiadomo o co chodzi. Zmiennik FC7 w za dużych gaciach jeszcze lepszy.Garreat pisze: ↑06 lutego 2026, 00:04 Jest to dokładnie opis tego, co FC wyczyniał w 1. połowie. No i tyle, mogło być dobrze a wyszło źle bo brakuje zimnej głowy, piątej klepki albo doświadczenia i potem cierpi cała drużyna. Coś mi się zdaje że Maciusia czeka absolutnie słuszna kara i wstępnie wykluczył się z wyjściowego składu w najbliższych meczach. Za duże ego na tak nikłą decyzyjność synek
Ogólnie jakoś mnie nie ruszyła ta porażka, najwyraźniej będą wpisane w sezon. Szkoda tylko dobicia pierwszego składu.
Niektórzy ludzie postrzegają rzeczy w ich naturalnym stanie i zadają sobie pytanie: Dlaczego? Ja marzę o rzeczach, których nigdy nie było i mówię sobie: Dlaczego nie?
- marcinek
- Juventino

- Rejestracja: 04 sierpnia 2003
- Posty: 1115
- Rejestracja: 04 sierpnia 2003
- Podziekował: 5 razy
- Otrzymał podziękowanie: 13 razy
Powiem wam że to że przegraliśmy to i może dobrze wyjdziemy na tym, ale to że nie trener nie dał odpocząć zespołowi to tragedia, najgorsza możliwość że wszystkich.
Stefano Tacconi o pseudokibicach: "Szkoda, że czyjeś starania, by zrobić coś dla sportu są niszczone przez bandę idiotów..."
- GIGI Buffon 89
- Juventino

- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Posty: 8
- Rejestracja: 02 lutego 2026
- Otrzymał podziękowanie: 1 raz
W weekend mecz z Lazio w Turynie który musimy wygrać jeśli chcemy spokojnie jechać na San Siro..Liga i wywalczenie Top 4 oraz awans do 1/8 LM jest ważne... Co do gry pierwszym składem, to dobrze, że bez kontuzji... Ławkę mamy taką jaką sobie kupiliśmy i mocno przepłaconą... Koopmeiners to ostatniego gola lub asystę zaliczył w FC 26 jak sobie kupił grę na konsolę, a środek pola opanował jak grał w farmę na smartfonie...Za Zhegrove daliśmy około 15 milionów Euro chyba na podstawie scoutingu z sezonu 23/24... Bo chłop dalej nie ma sił biegać 90 minut...
Co do Francesco , to przecież on był kupowany dla Motty na ławkę ! W pierwszym składzie w ustawieniu 4-2-3-1 , za napastnikiem mieli grać Yildiz , Koopmeiners, Nico Gonzalez ...
Co do szans na grę w tym turnieju w Arabii, to mamy na nie takie szanse jak na wygranie LM w tym sezonie- czysto matematyczne. Mielibyśmy większe szanse, gdyby w tych meczach nasz wynik nie został wydrukowany...
Hellas- Juventus 1 -1 (0-1)
Fiorentina - Juventus 1-1 ( 1-2 )
Lazio-Juventus 1-0 (1-1)
Gdybyśmy w tych meczach za Tudora nie zostali oszukani, to do dzisiejszego stanu konta dopisalibyśmy co najmniej 5 punktów, już nie wspomnę o tym frajersko straconym zwycięstwie z Lecce, gdzie nawet bramkarz rywala myślał, że bedzie musiał wyciągać piłkę z siatki po karnym..
Mamy w kadrze , tak się łudzę, i w sztabie trenerskim profesjonalistów.... Może wiedzą co robią. A nasi piłkarze mają na glowie tylko trening, mecz, regenerację, i spanie. Wszystkie inne sprawy, jakimi zwykły Kowalski się martwi są im załatwiane przez ludzi z klubu....
W nawiasie są podane wyniki gdyby nie było drukarzy z VAR oraz na boisku.
Co do Francesco , to przecież on był kupowany dla Motty na ławkę ! W pierwszym składzie w ustawieniu 4-2-3-1 , za napastnikiem mieli grać Yildiz , Koopmeiners, Nico Gonzalez ...
Co do szans na grę w tym turnieju w Arabii, to mamy na nie takie szanse jak na wygranie LM w tym sezonie- czysto matematyczne. Mielibyśmy większe szanse, gdyby w tych meczach nasz wynik nie został wydrukowany...
Hellas- Juventus 1 -1 (0-1)
Fiorentina - Juventus 1-1 ( 1-2 )
Lazio-Juventus 1-0 (1-1)
Gdybyśmy w tych meczach za Tudora nie zostali oszukani, to do dzisiejszego stanu konta dopisalibyśmy co najmniej 5 punktów, już nie wspomnę o tym frajersko straconym zwycięstwie z Lecce, gdzie nawet bramkarz rywala myślał, że bedzie musiał wyciągać piłkę z siatki po karnym..
Mamy w kadrze , tak się łudzę, i w sztabie trenerskim profesjonalistów.... Może wiedzą co robią. A nasi piłkarze mają na glowie tylko trening, mecz, regenerację, i spanie. Wszystkie inne sprawy, jakimi zwykły Kowalski się martwi są im załatwiane przez ludzi z klubu....
W nawiasie są podane wyniki gdyby nie było drukarzy z VAR oraz na boisku.
- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8823
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 24 razy
- Otrzymał podziękowanie: 234 razy
Zapewne wygramy i znowu będą pieśni wychwalające wielkiego Spalettiego, aż do kolejnego strzału w ryj jak wczoraj. Kiedy on nastąpi ? Przypuszczam, że bardzo szybko bo póki co te strzały w pysk dostaliśmy od takich drużyn jak Cagliari czy Atalanta, w obu przypadkach bez jednego gola. Nie wiem ile w tym prawdy, że Spaletti zablokował transfer Icardiego z którym w składzie tych meczów nie przegralibyśmy.

- rammstein
- Juventino

- Rejestracja: 13 lutego 2005
- Posty: 1563
- Rejestracja: 13 lutego 2005
- Otrzymał podziękowanie: 5 razy
- mieliśmy większe xG, a przegrywamy i to w dodatku aż 3:0
- ostatnie 3 mecze z Perinem w składzie, to brak wygranej.
- dawno nie graliśmy 1/4 na wyjeździe.
- ostatni raz na wyjeździe w 1/4 zagraliśmy 30.01.2019 z Atalantą, co ciekawe również przegraliśmy 3:0 ..
największa szkoda, że to mogła być po raz kolejny nasza jedyna szansa na trofeum w sezonie
- ostatnie 3 mecze z Perinem w składzie, to brak wygranej.
- dawno nie graliśmy 1/4 na wyjeździe.
- ostatni raz na wyjeździe w 1/4 zagraliśmy 30.01.2019 z Atalantą, co ciekawe również przegraliśmy 3:0 ..
największa szkoda, że to mogła być po raz kolejny nasza jedyna szansa na trofeum w sezonie
- lenor
- Juventino

- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Posty: 1141
- Rejestracja: 26 sierpnia 2010
- Podziekował: 19 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
oj MRN nie wiadomo. Już nie psiocz tyle na Spala, dajmy mu popracować. Nie będę go bronił za wszelką cenę, ale widac swiatełko w tunelu, bo przede wszystkim ten Juventus da się oglądać. Skład mamy jaki mamy. W primie Maxa podczas finału LM tylko Kenan grałby w podstawie i Bremer może za Babola. A poza tym, większość tych piłkarzy byłaby rezerwowymi.
Dostaniemy w ryj i to nie raz. Ja się cieszę, że ten ogórkowy puchar mamy z bani, tak jak koledzy wyżej wspomnieli przejdziemy Galatę i nikt nie będzie pamiętał o tym pucharze szczawiu i buraka.
Nie mamy głębii składu, nie jesteśmy drużyną gotową grać co 3 dni na pełnej. Do tego nam jeszcze bardzo daleko. Nikogo lepszego nie ma na rynku. Jurgen to mokry sen, ale zwykły Kowalski nie poślubi Taylor Swift.
Juve stracił tożsamość mistrzów , nie grają tutaj mistrzowie i nawet nie chcą grać. Trzeba się z tym pogodzić.
Dostaniemy w ryj i to nie raz. Ja się cieszę, że ten ogórkowy puchar mamy z bani, tak jak koledzy wyżej wspomnieli przejdziemy Galatę i nikt nie będzie pamiętał o tym pucharze szczawiu i buraka.
Nie mamy głębii składu, nie jesteśmy drużyną gotową grać co 3 dni na pełnej. Do tego nam jeszcze bardzo daleko. Nikogo lepszego nie ma na rynku. Jurgen to mokry sen, ale zwykły Kowalski nie poślubi Taylor Swift.
Juve stracił tożsamość mistrzów , nie grają tutaj mistrzowie i nawet nie chcą grać. Trzeba się z tym pogodzić.
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4255
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 19 razy
- Otrzymał podziękowanie: 37 razy
Nie ma sensu polemika z trollami, oni zawsze wiedzą lepiej i mają rację, nawet jak nigdy jej nie mają
Jakość graczy także nie powala, jak bym nawet nie był pewny tego Kenana a Bremera to wgl był nie był pewny w kontekście gry w tamtych czasach.
Mami braki i to spore w czystej jakości piłkarskiej z Concencaio na czele. To co chłop odwala praktycznie co mecz to kryminał. Ma sete 2 na 2 i Thurama wolnego to kiwa na prawą nogę, no ludzie poziom decyzyjności to jest totalne zero w jego przypadku. Na 10 decyzji on podejmie 10 złych.
Do tego wczoraj Spall dał też "coś od siebie" w negatywnym tego zwrotu znaczeniu. Zmiany Loci i Davida na Koopa i Holma to było wywieszenie białej flagi i poddanie meczu.
Pełna zgoda, my drużynę budujemy i takie wpadki się mogą zdarzyć, lepiej od czasu do czasu dostać w czapkę w taki sposób czy przegrać totalnie zdominowany mecz jak z Cagliari niż calmić rywala za rywalem a w dłuższej perspektywie czasu nie mieć żadnego rozwoju.lenor pisze: ↑06 lutego 2026, 10:17 oj MRN nie wiadomo. Już nie psiocz tyle na Spala, dajmy mu popracować. Nie będę go bronił za wszelką cenę, ale widac swiatełko w tunelu, bo przede wszystkim ten Juventus da się oglądać. Skład mamy jaki mamy. W primie Maxa podczas finału LM tylko Kenan grałby w podstawie i Bremer może za Babola. A poza tym, większość tych piłkarzy byłaby rezerwowymi.
Dostaniemy w ryj i to nie raz. Ja się cieszę, że ten ogórkowy puchar mamy z bani, tak jak koledzy wyżej wspomnieli przejdziemy Galatę i nikt nie będzie pamiętał o tym pucharze szczawiu i buraka.
Nie mamy głębii składu, nie jesteśmy drużyną gotową grać co 3 dni na pełnej. Do tego nam jeszcze bardzo daleko. Nikogo lepszego nie ma na rynku. Jurgen to mokry sen, ale zwykły Kowalski nie poślubi Taylor Swift.
Juve stracił tożsamość mistrzów , nie grają tutaj mistrzowie i nawet nie chcą grać. Trzeba się z tym pogodzić.
Jakość graczy także nie powala, jak bym nawet nie był pewny tego Kenana a Bremera to wgl był nie był pewny w kontekście gry w tamtych czasach.
Mami braki i to spore w czystej jakości piłkarskiej z Concencaio na czele. To co chłop odwala praktycznie co mecz to kryminał. Ma sete 2 na 2 i Thurama wolnego to kiwa na prawą nogę, no ludzie poziom decyzyjności to jest totalne zero w jego przypadku. Na 10 decyzji on podejmie 10 złych.
Do tego wczoraj Spall dał też "coś od siebie" w negatywnym tego zwrotu znaczeniu. Zmiany Loci i Davida na Koopa i Holma to było wywieszenie białej flagi i poddanie meczu.
- MRN
- Juventino

- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Posty: 8823
- Rejestracja: 07 listopada 2007
- Podziekował: 24 razy
- Otrzymał podziękowanie: 234 razy
Ja nie chce psioczyć dla zasady ale Spaletti czym wczoraj różnił się od Allegriego czy też Tudora ? Nagle odcięło mu prąd i zastosował to co kiedyś nie funkcjonowało. Kiedy piłkarze zaczynają grać nowym systemem i poprzez boisko wdrażają go w głowach, Spaletti nagle wrócił do 352 i trwał przy tym do końca meczu. Kretyńskie roszady personalne standardowo położyły całkowicie ten mecz a łysy pokazał, że pogodził się z porażką. Ja zawsze narzekałem na Loczka ale w ostatnim czasie chłop pokazuje nową jakość i zamiast gonić wynik (przynajmniej próbować) to ściąga to co najlepsze w tym meczu i godzi się bez szemrania na oklep. Ja nie psioczę na Spala, ja po prostu mam powyżej uszu trenerów włoskich u których beton w końcu wypłynie bez wyjątku. Przecież jak Spaletti był u merd to swoimi zmianami też grzebał im nadzieje na dobre wyniki i nawet w pomeczowych dyskusjach na forum zwracaliśmy na to uwagę. Kiedy to samo co wczoraj Spal robił Allegri i Tudor to były pojazdy na po nich (słuszne jak najbardziej) a teraz namawiasz mnie abym chylił czoła przed kimś kto wygrywa z Parmą 4-1 co tak naprawdę nie było żadnym wyczynem ? Zgadzam się, że takie mecze mogą się przytrafić ale litości, z Cagliari czy Atalantą grającą tak jak wczoraj ? Przewagą Spalettiego jest to, że gra Juve jest ładniejsza dla oka ale czy efektywna to mam wątpliwości, szczególnie na wyjazdach nagle wracamy do poziomu Tudora i obawiam się, że będziemy pierwsza drużyną z czołówki, którą merdy w tym sezonie za tydzień zleją.

- Alexinhio-10
- Juventino

- Rejestracja: 16 września 2009
- Posty: 2808
- Rejestracja: 16 września 2009
- Podziekował: 92 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Ogółem postęp jest duży i w sumie wczoraj nie graliśmy źle, choć czasami aż za szybko chcieli grać. Ułożyło się wszystko nie pomyśli. Ale burę Spal powinien dostać za zmiany. Gonimy wynik i wpuszcza dwóch nowych i Koopa. Serio ?
Loca rośnie przy Spallu
lenor
Loca rośnie przy Spallu
lenor
- AdiJuve
- Juventino

- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Posty: 4255
- Rejestracja: 04 kwietnia 2011
- Podziekował: 19 razy
- Otrzymał podziękowanie: 37 razy
Dokładnie tragedii nie było, głupie błędy głównie Bremera i totalna beznadzieja Concencaio, Mecz tez był do wygrania gdyby gość od robienie wiatru nie miał tegoż wiatru pomiędzy uszami.Alexinhio-10 pisze: ↑06 lutego 2026, 11:23 Ogółem postęp jest duży i w sumie wczoraj nie graliśmy źle, choć czasami aż za szybko chcieli grać. Ułożyło się wszystko nie pomyśli. Ale burę Spal powinien dostać za zmiany. Gonimy wynik i wpuszcza dwóch nowych i Koopa. Serio ?
Loca rośnie przy Spallu![]()
lenor![]()
- Anelson
- Juventino

- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Posty: 402
- Rejestracja: 03 stycznia 2024
- Podziekował: 34 razy
- Otrzymał podziękowanie: 26 razy
Tragedii nie było
. Dobre. Już widać, że komentujecie dla zasady #teamAllegri lub #teamSpalletti.
Mecze takie jak z Parmą, czy innymi po 5:1 już się za obydwu kadencji zdarzały, a jak mniemam chcemy wrócić do efektywności lat 2011-2019, a nie tylko "ładnie" poklepać jakiś ogórków...
No ale skoro tak i mamy się cieszyć, że fartownie wg Was dostaliśmy oklep 3:0 no to dobra. Jednak np. ta porażka była ewidentna. Fartownym 3:0 można nazwać 3:0 z Villarrealem gdzie przez 3/4 meczu siedzimy na chłopach, a mamy flepy w ataku i nic nie wpada. Rugani chłopa kręci w polu i już nie ma Juventusu. To był początek mentalnego zjazdu całego projektu Juventus, a minęło wiele lat.
Mamy mydlenie oczu wieczne, a zmieniają się trenerzy jak pionki i nic się nie dzieje, nic się nie zmienia. Bronicie chłopa co dał się oklepać słabej atalancie. Wyglądaliśmy jak banda frajerów i byliśmy bezjajowi. I tyle. Szkoda. Czy będę z tego powodu płakał i żądał wyjaśnień? Tak. Ale liczę, że na Ligę mistrzów i ligę już nie będzie tego - natomiast jeśli zawalimy top4 i zawalimy Galatę - drzwi wyjściowe są wciąż dla trenera otwarte. Taka jest piłka. Bezlitosna.
Oglądałem świetny dokument o Luisie Enrique, zmieniłem ton patrzenia na naszą porażkę z jego drużyną w 2015 z racji jego śp. córeczki ale przede wszystkim on ustawiał drużynę i dawał wskazówki by wygrywać, a sam przyznawał, że za to, że jest ładnie itd. punktów nie przyznają i z gry mają wynikać wyniki. I to mega pragmatyczny facet. Motywuje się wygraną, a nie grą dla gry. I tym motywować powinniśmy się My.
Powtórzę to raz jeszcze. Są mecze gdzie Milan wygląda jak drużyna Spala ale na ogół wygląda jak drużyna która poprostu chce wygrać i nie przegrać w typowym Maksiowym stylu. Spala drużyna gdy gra jak drużyna Allegriego to jest pewne, że jest poprostu bezjajowa i nie da rady wygrać i to właśnie widzimy. Mówiłem to - niech gra jak chce. Jeśli jest to skuteczne jest mi z tym okej. Jeśli nie to musi odejść bez znaczenia na XG i te inne statystyki bo podstawową statystyką są strzelone i stracone gole oraz punkty. Warto o tym chyba Wam przypomnieć bo chyba za bardzo się podjaraliście klepaniem ogórków, a tabela i puchary mówią jasno gdzie jesteśmy. Jaśniej niż to, że Ja, Wy i wszyscy widzimy, że drużyna gra ładnie, niby się rozwija ale teraz pytanie czy to zakiełkuje na stałe czy było mydleniem oczu i tym samym co widzieliśmy na jesień motty gdzie drużyna niszczyła Ligę mistrzów, świetnie klepała PSV by potem na wiosnę umrzeć jak banda fletów z tym samym rywalem w stylu wołającym o pomstę do nieba.
Piłka jest bezlitosna. Można łysego lubić bo jest najjaśniejszą trenerską postacią od odejścia Allegriego - jednak musimy wymagać od niego dokładnie tyle ile wymagano od Maxa. I oceniać ich bezlitośnie. Jego, Maxa, Conte, Tudora, Motte. Każdego . Nie ma żadnych tutaj usprawiedliwień. Nikt nie mówił jak Max zagrał taki mecz, że "dajcie mu pracować" . Wołaliście o jego głowę.
I to jest właśnie ta dwulicowość której nie lubię w niektórych użytkownikach którzy jak już kogoś lubią to na siłę widzą tylko jego bez wad. Jak kiedyś jeden Bart widział w Mottcie projekt na 3 lata i w ogóle super-duper-hiper niewiadomo co. Wszystko się samo weryfikuje.
Ja w Spala wierzę. Jednak taki z dupy mecz i odpadnięcie z Pucharu Włoch nawiązuje do złych rzeczy. A tych nie chce. Rozbudził marzenia by je trochę przytamować. Wróćmy na ziemię i oceniajmy rzetelnie. Drużyna wyszydzanego Maxa jest praktycznie niepokonana, Spal ma wyniki czasem za dobre, a czasem z dupy jak ten, Inter jest chyba poza stawką bo nawet drugim garniturem pokonuje Torino. Ja tam z dwojga złego jeśli ktoś oprócz nas ma wygrać Scudetto, a musi być to któraś z drużyn z Mediolanu to życzę tego Maxowi. Za wszystko co dobre nam dał, że go lubię i uwielbiam jego cynizm, używanie nonstop różnych metafor i przede wszystkim najwyższych lotów sarkazm którego niektórzy z Was nawet używają jako cytatów w podpisie na tej stronie.
No ale nie każdy musi analizować to co ktoś mówi pod względem tego czy używa sarkazmu, stara się komplementować rywala i mówić coś w sposób cyniczny. Rozumienie wszystkich słów dosłownie z tego co mówią obydwaj trenerzy jest w moim mniemaniu wręcz niepoważne. Ale co ja tam wiem
. Liczy się nienawiść i miłość do kogoś, a od lat na forum Juventusu widzę, że już wyniki generalnie i dążenie do zwycięstwa to chyba wymarło bo nie przebijamy się na konkrety, a na to jak obiektywnie ładne jest to co ktoś robi.
Problem w tym, że piłka to sport punktowany. To nie piosenka fajnego zespołu, solisty, czy jakiś świetny soundtrack Hansa Zimmera do nowego Bonda, że musi się podobać i być super. W przypadku Juventusu musi być skutecznie, z trofeami i z dążeniem na szczyt. W każdy możliwy sposób. Każde zapominanie o tej zasadzie rodzi właśnie to co zrodziło się wraz z Kiepem, Pirlo, Mottą i wszelkimi próbami jakiegoś odrestaurowania gry Juventusu u samych podstaw co oczywiście dało jakieś poczucie, że ta drużyna gra czasami ładniej i za kiepa Ronaldo szczelił więcej goli ale wynik sportowy był o niebo gorszy niż pragmatycznego Maxa. Wynik sportowy drużyny, pozycja w tabeli, punkt odpadnięcia w pucharach itd.
Nie ma miejsca na pobłażliwość w takich momentach. To poprostu red flag, że może być źle. Natomiast dalsze ośmieszenie na wiosnę gdzie powinniśmy mieć gaz w podłodze ,a wyglądamy jak fiat 126p przeciwko Atalancie powinno równać się szukaniem nowego trenera - choćby Pepa i rozwoju projektu w innym kierunku. Musimy wtedy doinwestować klub, zrobić nowe transfery, posprzątać i ma przyjść ktoś kto posprząta wszystko jeśli projekt Spala nie wypali.
Jest nadzieja, wierzymy, trzymamy kciuki ale naprawdę Panowie - trzeba zachować umiar w każdą stronę i nie próbować zakłamywać rzeczywistości, że jest fajnie przy 0:3 w dupę.
Mecze takie jak z Parmą, czy innymi po 5:1 już się za obydwu kadencji zdarzały, a jak mniemam chcemy wrócić do efektywności lat 2011-2019, a nie tylko "ładnie" poklepać jakiś ogórków...
No ale skoro tak i mamy się cieszyć, że fartownie wg Was dostaliśmy oklep 3:0 no to dobra. Jednak np. ta porażka była ewidentna. Fartownym 3:0 można nazwać 3:0 z Villarrealem gdzie przez 3/4 meczu siedzimy na chłopach, a mamy flepy w ataku i nic nie wpada. Rugani chłopa kręci w polu i już nie ma Juventusu. To był początek mentalnego zjazdu całego projektu Juventus, a minęło wiele lat.
Mamy mydlenie oczu wieczne, a zmieniają się trenerzy jak pionki i nic się nie dzieje, nic się nie zmienia. Bronicie chłopa co dał się oklepać słabej atalancie. Wyglądaliśmy jak banda frajerów i byliśmy bezjajowi. I tyle. Szkoda. Czy będę z tego powodu płakał i żądał wyjaśnień? Tak. Ale liczę, że na Ligę mistrzów i ligę już nie będzie tego - natomiast jeśli zawalimy top4 i zawalimy Galatę - drzwi wyjściowe są wciąż dla trenera otwarte. Taka jest piłka. Bezlitosna.
Oglądałem świetny dokument o Luisie Enrique, zmieniłem ton patrzenia na naszą porażkę z jego drużyną w 2015 z racji jego śp. córeczki ale przede wszystkim on ustawiał drużynę i dawał wskazówki by wygrywać, a sam przyznawał, że za to, że jest ładnie itd. punktów nie przyznają i z gry mają wynikać wyniki. I to mega pragmatyczny facet. Motywuje się wygraną, a nie grą dla gry. I tym motywować powinniśmy się My.
Powtórzę to raz jeszcze. Są mecze gdzie Milan wygląda jak drużyna Spala ale na ogół wygląda jak drużyna która poprostu chce wygrać i nie przegrać w typowym Maksiowym stylu. Spala drużyna gdy gra jak drużyna Allegriego to jest pewne, że jest poprostu bezjajowa i nie da rady wygrać i to właśnie widzimy. Mówiłem to - niech gra jak chce. Jeśli jest to skuteczne jest mi z tym okej. Jeśli nie to musi odejść bez znaczenia na XG i te inne statystyki bo podstawową statystyką są strzelone i stracone gole oraz punkty. Warto o tym chyba Wam przypomnieć bo chyba za bardzo się podjaraliście klepaniem ogórków, a tabela i puchary mówią jasno gdzie jesteśmy. Jaśniej niż to, że Ja, Wy i wszyscy widzimy, że drużyna gra ładnie, niby się rozwija ale teraz pytanie czy to zakiełkuje na stałe czy było mydleniem oczu i tym samym co widzieliśmy na jesień motty gdzie drużyna niszczyła Ligę mistrzów, świetnie klepała PSV by potem na wiosnę umrzeć jak banda fletów z tym samym rywalem w stylu wołającym o pomstę do nieba.
Piłka jest bezlitosna. Można łysego lubić bo jest najjaśniejszą trenerską postacią od odejścia Allegriego - jednak musimy wymagać od niego dokładnie tyle ile wymagano od Maxa. I oceniać ich bezlitośnie. Jego, Maxa, Conte, Tudora, Motte. Każdego . Nie ma żadnych tutaj usprawiedliwień. Nikt nie mówił jak Max zagrał taki mecz, że "dajcie mu pracować" . Wołaliście o jego głowę.
I to jest właśnie ta dwulicowość której nie lubię w niektórych użytkownikach którzy jak już kogoś lubią to na siłę widzą tylko jego bez wad. Jak kiedyś jeden Bart widział w Mottcie projekt na 3 lata i w ogóle super-duper-hiper niewiadomo co. Wszystko się samo weryfikuje.
Ja w Spala wierzę. Jednak taki z dupy mecz i odpadnięcie z Pucharu Włoch nawiązuje do złych rzeczy. A tych nie chce. Rozbudził marzenia by je trochę przytamować. Wróćmy na ziemię i oceniajmy rzetelnie. Drużyna wyszydzanego Maxa jest praktycznie niepokonana, Spal ma wyniki czasem za dobre, a czasem z dupy jak ten, Inter jest chyba poza stawką bo nawet drugim garniturem pokonuje Torino. Ja tam z dwojga złego jeśli ktoś oprócz nas ma wygrać Scudetto, a musi być to któraś z drużyn z Mediolanu to życzę tego Maxowi. Za wszystko co dobre nam dał, że go lubię i uwielbiam jego cynizm, używanie nonstop różnych metafor i przede wszystkim najwyższych lotów sarkazm którego niektórzy z Was nawet używają jako cytatów w podpisie na tej stronie.
No ale nie każdy musi analizować to co ktoś mówi pod względem tego czy używa sarkazmu, stara się komplementować rywala i mówić coś w sposób cyniczny. Rozumienie wszystkich słów dosłownie z tego co mówią obydwaj trenerzy jest w moim mniemaniu wręcz niepoważne. Ale co ja tam wiem
Problem w tym, że piłka to sport punktowany. To nie piosenka fajnego zespołu, solisty, czy jakiś świetny soundtrack Hansa Zimmera do nowego Bonda, że musi się podobać i być super. W przypadku Juventusu musi być skutecznie, z trofeami i z dążeniem na szczyt. W każdy możliwy sposób. Każde zapominanie o tej zasadzie rodzi właśnie to co zrodziło się wraz z Kiepem, Pirlo, Mottą i wszelkimi próbami jakiegoś odrestaurowania gry Juventusu u samych podstaw co oczywiście dało jakieś poczucie, że ta drużyna gra czasami ładniej i za kiepa Ronaldo szczelił więcej goli ale wynik sportowy był o niebo gorszy niż pragmatycznego Maxa. Wynik sportowy drużyny, pozycja w tabeli, punkt odpadnięcia w pucharach itd.
Nie ma miejsca na pobłażliwość w takich momentach. To poprostu red flag, że może być źle. Natomiast dalsze ośmieszenie na wiosnę gdzie powinniśmy mieć gaz w podłodze ,a wyglądamy jak fiat 126p przeciwko Atalancie powinno równać się szukaniem nowego trenera - choćby Pepa i rozwoju projektu w innym kierunku. Musimy wtedy doinwestować klub, zrobić nowe transfery, posprzątać i ma przyjść ktoś kto posprząta wszystko jeśli projekt Spala nie wypali.
Jest nadzieja, wierzymy, trzymamy kciuki ale naprawdę Panowie - trzeba zachować umiar w każdą stronę i nie próbować zakłamywać rzeczywistości, że jest fajnie przy 0:3 w dupę.
- szczypek
- Juventino

- Rejestracja: 18 marca 2007
- Posty: 5572
- Rejestracja: 18 marca 2007
- Otrzymał podziękowanie: 41 razy
Na moje oczy to nam brakuje napastnika. David jest fajny, ale on musi mieć trzy sytuacje, żeby strzelić bramkę, a tu trzeba kogoś kto strzeli bramkę mając pół sytuacji. Openda jest daremny.
Tyle mamy gdy nie ma Vlaho. Dusan jaki jest każdy widzi, ale zdarzały mu się zrywy, na które obecny atak u nas absolutnie nie stać.
Zrywy to ma Yildiz, ale on też musi odpoczywać, a drugiej takiej jakości zwyczajnie u nas nie ma i to długo długo. Liczyłem, że Zhegrova coś doda, ale on przepadł na razie zupełnie, jest daremny.
Tyle mamy gdy nie ma Vlaho. Dusan jaki jest każdy widzi, ale zdarzały mu się zrywy, na które obecny atak u nas absolutnie nie stać.
Zrywy to ma Yildiz, ale on też musi odpoczywać, a drugiej takiej jakości zwyczajnie u nas nie ma i to długo długo. Liczyłem, że Zhegrova coś doda, ale on przepadł na razie zupełnie, jest daremny.
- xemi
- Juventino

- Rejestracja: 27 sierpnia 2021
- Posty: 225
- Rejestracja: 27 sierpnia 2021
- Podziekował: 68 razy
- Otrzymał podziękowanie: 16 razy
Czytam tutaj niektóre komentarze i rzygać mi się chce!
Ten mecz ko istna kompromitacja! jeden z najgorszych meczy w sezonie!
Kompletna katastrofa w obronie. Żałosny występ Bremera. Perin to jest bramkarz na Serie B.
Atak NIE ISTNIEJE!
Spall chyba pomylił rzeczywistość z grą w FM'a. W FM'ie jest taka fajna katyka właśnie 4231. Tylko my mamy rzeczywistość a nie grę.
4 konowałów w obronie. Wczoraj każdy gorszy od każdego. Do kompletu ręcznik a nie bramkarz.
Co z tego że 2 w pomocy dosłato jakiekolwiek pozytywne noty, jak w ataku gra 4 pozorantów. Prawy atak nie istnieje! Kompletnie! Franek i Zhegrova to jest śmietnik! Każdy widział jak Franek kaleczył w poprzednim sezonie, każdy tylko nie wiut dyrektor zarabiający miliony! Kooeś gra od początku sezony na takim samy, beznadziejnym poziomie. Nie, on nie będzie lepszy. Nie ma umiejętności, ani wizji gry. Udaje grę machając nogą. Po 23. kolejce gość ma w lidze 3 B+A. Żałosne! A to gra na pozycji chodzący skrzydłowy! Zhegrovę z litości pominę.
Lookman przechodzi z Atalanty do Atletico i od razy gra w podstawie i strzela bramkę. U nas Boga musi się zadomawiać i oswajać z ławką.
Gramką! Za to z LW robi jeden z naszych najgorszych graczy Cambiaso. Co temu łysemu kołkowi zaświtało w głowie, aby to beztaleńcie ustawić w ataku?! Boga i Kostić na ławce.
Wyszliśmy wczoraj z 2 graczy w ataku którzy tylko udawali że są piłkarzami. To już słaby McKenni ma lepsze statystyki niż Franek.
Jest źle!
Ten mecz ko istna kompromitacja! jeden z najgorszych meczy w sezonie!
Kompletna katastrofa w obronie. Żałosny występ Bremera. Perin to jest bramkarz na Serie B.
Atak NIE ISTNIEJE!
Spall chyba pomylił rzeczywistość z grą w FM'a. W FM'ie jest taka fajna katyka właśnie 4231. Tylko my mamy rzeczywistość a nie grę.
4 konowałów w obronie. Wczoraj każdy gorszy od każdego. Do kompletu ręcznik a nie bramkarz.
Co z tego że 2 w pomocy dosłato jakiekolwiek pozytywne noty, jak w ataku gra 4 pozorantów. Prawy atak nie istnieje! Kompletnie! Franek i Zhegrova to jest śmietnik! Każdy widział jak Franek kaleczył w poprzednim sezonie, każdy tylko nie wiut dyrektor zarabiający miliony! Kooeś gra od początku sezony na takim samy, beznadziejnym poziomie. Nie, on nie będzie lepszy. Nie ma umiejętności, ani wizji gry. Udaje grę machając nogą. Po 23. kolejce gość ma w lidze 3 B+A. Żałosne! A to gra na pozycji chodzący skrzydłowy! Zhegrovę z litości pominę.
Lookman przechodzi z Atalanty do Atletico i od razy gra w podstawie i strzela bramkę. U nas Boga musi się zadomawiać i oswajać z ławką.
Gramką! Za to z LW robi jeden z naszych najgorszych graczy Cambiaso. Co temu łysemu kołkowi zaświtało w głowie, aby to beztaleńcie ustawić w ataku?! Boga i Kostić na ławce.
Wyszliśmy wczoraj z 2 graczy w ataku którzy tylko udawali że są piłkarzami. To już słaby McKenni ma lepsze statystyki niż Franek.
Jest źle!
- BlackJacky
- Juventino

- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Posty: 2259
- Rejestracja: 27 grudnia 2009
- Podziekował: 2 razy
- Otrzymał podziękowanie: 3 razy
Wybierz, komu chcesz pomóc: https://www.siepomaga.pl
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
"Lepszy [Arturo Vidal] prosto z baru Semafor niż ta cała reszta"
