Polityka

Wszystko co nie związane z Juventusem i sportem. Aktualne wydarzenia ze świata polityki, muzyki i kina.

Moderatorzy: Moderatorzy, Administratorzy

ODPOWIEDZ
Vimes

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 06 maja 2003
Posty: 7246
Rejestracja: 06 maja 2003
Lokalizacja: zza zasłony ciemnej chmury
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

22 stycznia 2010, 18:41

Bukol87 pisze:@madmo A mojego artykułu zalinkować to już się nie chciało?:)

http://antyleft.wordpress.com/2010/01/2 ... president/
Post wysłany: 21.01.2010 14:49:55, wpis na blogu dodany: styczeń 21, 2010 @ 5:20 pm, czyli dwie i pół godziny później. Musisz przyspieszyć tempo :wink:.

_________________
Lodowce w Himalajach nie stopią się do 2035 roku. Naukowcy odpowiadający za ostatni raport IPCC o ociepleniu klimatu potwierdzają, że zbyt pochopnie przyjęli ten scenariusz i nie zweryfikowali go dokładnie.

"Klimatolodzy przyznają: popełniliśmy błąd"
Cóż za ulga, jednak się nie stopią :prochno:. A tak na poważnie, tym razem klimatolodzy sami woleli przyznać się do błędu zanim ktoś inny przejrzy ten ich raport i udowodni im kolejny szwindel tak jak w przypadku wykresu kija hokejowego. Wypowiedź jednego "naukowca" od tego raportu zasługuje na złote usta: "To tak duży błąd, że nawet nie warto o nim mówić". Co proszę :lol: ? A o jakich błędach mamy rozmawiać, jak nie o tych dużych? Literówkami się zajmować?
Zimy będą teraz wyjątkowe mroźne i śnieżne, a lata chłodniejsze niż w ostatnich latach. Tak ma wyglądać „pauza” w globalnym ociepleniu, którą wieszczy profesor Mojib Latif z Uniwersytetu w Kilonii. I to nie jakaś tam pauzeczka czy pauzunia. Przerwa ma trwać – uwaga – „dwie dekady lub dłużej”.

Profesor Latif nie jest sceptykiem, oszołomem ani lobbystą wielkiego biznesu. Jest jednym z najbardziej znanych meteorologów na świecie i członkiem słynnego ONZ–owskiego Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu. Wiernym członkiem Kościoła Światowego Ocieplenia. „Gdybym się nie nazywał Mojib Latif, nazywałbym się Global Warming” – stwierdził w jednym z wywiadów.

"Jak wybrnąć z globalnego humbugu?"
Wciąż zastanawiam się jak to możliwe, że aż tyle ludzi wierzy w bzdurę mówiącą o tym, że to właśnie człowiek odpowiada za globalne ocieplenie :think:.

Tymczasem piękna pogoda za oknem sugeruje, że spotkania wyznawców religii globalnego ocieplenia muszą obecnie wyglądać tak:

Obrazek

Jeżeli ktoś uważa, że przesadzam pisząc o religii globalnego ocieplenia, to zapoznajcie się z tym artykułem: "Pracownik jednej z brytyjskich firm stracił posadę, gdyż otwarcie głosił „teorię zmian klimatycznych”. Sąd stanął po jego stronie. Brak tolerancji dla proekologicznego światopoglądu zrównał z dyskryminacją na tle religijnym". Zatem ekologizm stał się nową religią. Ciekawe czy ateiści też będą z nią walczyć :smile:.


Obrazek
Karowiew

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Posty: 1104
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Lokalizacja: Stąd
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Kontakt:

26 stycznia 2010, 19:49

Tutaj ciekawe ruchy ministra finansów: http://waluty.onet.pl/ministerstwo-fina ... rasa-detal

Cholernie podoba mi się ten cytat: Obok coraz większego zadłużenia Państwa Polskiego i Polaków, mamy ukryte i na razie lekceważone, utajone zadłużenie – to gwarancje i poręczenia udzielane przez Skarb Państwa i polski rząd. Tylko w 2009 r. wyniosły one 21,1 mld zł. Nie są one wliczane do długu Skarbu Państwa, chyba że korzystający z nich zacznie mieć problemy ze swoimi zobowiązaniami.Wówczas cała suma gwarancji i poręczeń Skarbu Państwa, wynosząca obecnie 38,2 mld zł, może okazać się całkiem realnym problemem. W handlu zagranicznym nadal sytuacja jest bardzo kiepska. Polski eksport w 2009 r. spadł o blisko 19 proc. do poziomu 89 mld euro, import o blisko 28 proc. do 96,5 mld euro, co daje deficyt w wysokości 7,5 mld euro, który w dolarach jest jeszcze większy i wynosi 10,5 mld USD.

W Holandii chcą podnieść podatki do 60-ciu %: http://biznes.onet.pl/60-procentowy-pod ... news-detal

Analitycy twierdzą jednak, że powrót do tego poziomu jedynie w marginalny sposób obniży deficyt, a może spowodować odpływ największych talentów, czyli “drenaż mózgów”, co zmusi pracodawców do podwyżek dla najcenniejszych pracowników, by wyrównać im dodatkowe obciążenia podatkowe.

Ciekawym co na to powie Madmo :-D

A w "koalicyji" kłótnia o to, czy można na dożynkach pić "wódkie": http://wiadomosci.onet.pl/2118349,11,kl ... ,item.html

Chopy "chco", "liberały" nie "chco", nu a jak to w dożynki nie pić? :lol:

I na koniec "cosik" z Ziemkiewicza: http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/01/2 ... ba-ukrasc/
"(…) mówmy o przykrych rzeczach, ale… eee… musi… przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwany przeciętny oczywiście, oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa" - Jacek Rostowski
Vimes

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 06 maja 2003
Posty: 7246
Rejestracja: 06 maja 2003
Lokalizacja: zza zasłony ciemnej chmury
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

28 stycznia 2010, 01:23

Karowiew pisze:Tutaj ciekawe ruchy ministra finansów: http://waluty.onet.pl/ministerstwo-fina ... rasa-detal
Moim zdaniem, dużo bardziej interesujący w tym artykule jest fragment mówiący o emeryturach i rentach: "Już w grudniu 2009 r. ZUS-owi brakowało pieniędzy na wypłatę bieżących emerytur i rent – w tym roku dotacja do ZUS wyniesie 37,9 mld zł, a łącznie z dotacji, pożyczek i składek ZUS otrzyma 71,6 mld zł. A i tak zabraknie mu na wypłaty ok. 11 mld zł. W tym roku wpływy ze składek ZUS-owskich wystarczą zaledwie na sfinansowanie tylko 50 proc. świadczeń, m.in. emerytur i rent. Ani się obejrzymy jak powrócimy znowu do 13-proc. składki rentowej i ograniczenia waloryzacji, ale to wszystko po wyborach".

Osobiście, odnoszę wrażenie, że spora część Polaków nie rozumie jak funkcjonuje nasz system emerytalny. Przysłowiowy Jan Kowalski myśli, że składka emerytalna, którą państwo pobiera od jego każdego wynagrodzenia jest gromadzona na indywidualnym koncie i czeka tam na niego, aż osiągnie wiek emerytalny. Wydaje mu się zatem, że jego emerytura jest całkowicie bezpieczna. Nic bardziej mylnego, o czym zresztą świadczy zacytowany powyżej fragment artykułu o pożyczającym ZUSie. W rzeczywistości sprawy mają się inaczej. Państwo ze składki emerytalnej pobranej od Jana Kowalskiego wypłaca emerytury obecnym emerytom. Natomiast emeryturę Jana Kowalskiego będą finansować ci Polacy, którzy leżą właśnie w kołysce lub jeszcze się nie urodzili. Łatwo dostrzec tutaj największą słabość takiego systemu. Jeżeli przyrost naturalny jest niski, to w przyszłości jedna osoba pracująca będzie musiała utrzymać więcej emerytów niż to jest obecnie. Dlatego rząd musi ratować się pożyczkami, które po pierwsze kosztują, a po drugie nie można brać ich w nieskończoność. Nie chcę tworzyć gigantycznego postu na ten temat. Tym bardziej, że np. w tym artykule wszystko jest bardzo dobrze wyjaśnione: "Kiedy ZUS zbankrutuje?".

Jeżeli mowa o naszym ministrze finansów, to ostatnio mam, co do jego osoby mieszane uczucia. W życiu bym nie pomyślał, że on może napisać taki artykuł: "Intolerance of small crises led to big one". Rządowy ekonomista, który krytukuje pomysły oparte na ideach lorda Keynesa to rzadko spotykany przypadek. Keynesistów nie lubię prawie tak samo bardzo jak komuchów, więc Rostwoski ma u mnie za ten artykuł plusa. Ciekawe, dlaczego nie opublikował go po polsku.

Karowiew pisze:W Holandii chcą podnieść podatki do 60-ciu %: http://biznes.onet.pl/60-procentowy-pod ... news-detal

Analitycy twierdzą jednak, że powrót do tego poziomu jedynie w marginalny sposób obniży deficyt, a może spowodować odpływ największych talentów, czyli “drenaż mózgów”, co zmusi pracodawców do podwyżek dla najcenniejszych pracowników, by wyrównać im dodatkowe obciążenia podatkowe.

Ciekawym co na to powie Madmo :-D
Cóż, powiem tylko, że podwyżka podatków dla najbogatszych to jest czysty populizm. Autorzy tej propozycji chyba nigdy nie słyszeli o czymś takim, co nazywa się "Krzywa Laffera". Jeżeli to rozwiązanie wejdzie w życie, to z pewnością ucieszą się specjaliści od tak zwanej "optymalizacji podatkowej", bo przybędzie im klientów.

_____________________________________________________________

Nasz "ukochany przywódca" postanowił zabrać się za wolność w internecie. Jako, że już późno to nie będę się rozpisywać. Wszystko jest w tym artykule: "Internauci idą na wojnę z Tuskiem" i na tym blogu: "Tusk likwiduje wolność w Internecie". Linia partii - linią narodu, niech żyje Premier Słońce :lol:.
Obrazek
Łukasz

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 października 2002
Posty: 6391
Rejestracja: 13 października 2002
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kontakt:

28 stycznia 2010, 16:47

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... l?skad=rss

Ciekawie się porobiło się. Tusk rezygnuje, mimo ogromnego prawdopodobieństwa na zwycięstwo. Śmiałe posunięcie.

Schetyna proponuje Komorowskiego i Sikorskiego. Jak dla mnie to bardzo kiepskie opcje. Żaden z nich nie wzbudza sympatii ani tym bardziej zaufania. To już błazen Palikot były lepszą opcją.
Ale, Alex, Alessandro. DEL PIERO!

http://wsamookno.bloog.pl
mateo369

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 lutego 2006
Posty: 1851
Rejestracja: 18 lutego 2006
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 5 razy

28 stycznia 2010, 18:27

Łukasz pisze:Schetyna proponuje Komorowskiego i Sikorskiego. Jak dla mnie to bardzo kiepskie opcje. Żaden z nich nie wzbudza sympatii ani tym bardziej zaufania. To już błazen Palikot były lepszą opcją.
Co do Komorowskiego to się zgodzę, nie jest jakimś charyzmatycznym politykiem i nie ma prezencji a nie oszukujmy się, wśród przeciętnych wyborców ma to stosunkowo duże znaczenie ale Sikorski? wg mnie jeśli tylko wystartuje to będzie pewniakiem. Zresztą jakiś czas temu na TVN mówili z którym z polityków PO Kaczyński miałby największe szanse w 2 turze i z tego co pamiętam Sikorski wygrałby z większą przewagą niż nawet Tusk. Osobiście mam tylko nadzieję, że zdania nie zmieni Cimoszewicz i nie wystartuje z ramienia SLD bo wtedy część potencjalnych wyborców PO mogłaby zagłosować na niego a to tylko dałoby większe szanse Kaczyńskiemu a ja 2 kadencji Prezydenta 53% Polaków których nie wpuszczają do Media Marktu :wink: bym nie zdzierżył
"Freddy believes if a fridge falls in front of you, it's your job to get out of its way. I believe it's the fridge's job to get out of mine." - Frank Underwood
Vimes

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 06 maja 2003
Posty: 7246
Rejestracja: 06 maja 2003
Lokalizacja: zza zasłony ciemnej chmury
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

28 stycznia 2010, 18:44

Łukasz pisze:http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... l?skad=rss

Ciekawie się porobiło się. Tusk rezygnuje, mimo ogromnego prawdopodobieństwa na zwycięstwo. Śmiałe posunięcie.
Premier Słońce, przywódca Partii Miłości postanowił nie zaszczycić narodu swoją kandydaturą w wyborach prezydenckich. Zły naród powinien przemyśleć swoje zachowanie i grzecznie na klęczkach poprosić Ukochanego Przywódcę, aby w swej wielkiej łaskowości zechciał przemyśleć swoją decyzję i dać niegodnemu narodowi jeszcze jedną szansę. Platforma ma oficjalnie przedstawić swojego kandydata na kongresie w maju, więc pewnie teraz "ałtorytety" z GieWu i tefałenu będą wygłaszać płomienne apele i znowu krzyczeć "Tusku, musisz".

A tak bardziej na serio to decyzja Tuska ani mnie ziębi ani grzeje. Gdybym w drugiej turze musiał wybierać między Tuskiem i Kaczyńskim to olałbym to głosowanie, bo to by było jak wybór między dżumą i cholerą. Zastanawiam się tylko, czy Tusk rzeczywiście, aż tak bardzo boi się kolejnej niespodziewanej porażki z Kaczyńskim (pięć lat temu też prowadził w sondażach), że woli w ogóle nie ryzykować starcia.
Łukasz pisze:Schetyna proponuje Komorowskiego i Sikorskiego. Jak dla mnie to bardzo kiepskie opcje. Żaden z nich nie wzbudza sympatii ani tym bardziej zaufania. To już błazen Palikot były lepszą opcją.
Czy chcesz przez to powiedzieć, że Palikot wzbudza Twoją sympatię i zaufanie bardziej niż Komorowski i Sikorski :shock:?
Obrazek
Łukasz

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 13 października 2002
Posty: 6391
Rejestracja: 13 października 2002
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kontakt:

28 stycznia 2010, 18:53

madmo pisze:Zastanawiam się tylko, czy Tusk rzeczywiście, aż tak bardzo boi się kolejnej niespodziewanej porażki z Kaczyńskim (pięć lat temu też prowadził w sondażach), że woli w ogóle nie ryzykować starcia.
Tu chyba co innego wchodzi w grę. Kwestia marketingu i partyjności.
Jako prezydent Tusk, który mimo licznych afer sondaże ma wciąż stabilne, byłby teoretycznie bezpartyjny, na czym ucierpiałoby mocno jego macierzyste stronnictwo, bowiem brak tam charyzmatycznych polityków. Po prostu PO bez Tuskowego marketingu byłoby słabiuteńkie i chyba o to tu chodzi.
madmo pisze: Czy chcesz przez to powiedzieć, że Palikot wzbudza Twoją sympatię i zaufanie bardziej niż Komorowski i Sikorski :shock:?
To było takie celowe przejaskrawienie. Palikot jest irytujący, ale przynajmniej nie sprawia wrażenia fałszywego, zarozumiałego buca.
Ale, Alex, Alessandro. DEL PIERO!

http://wsamookno.bloog.pl
Karowiew

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Posty: 1104
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Lokalizacja: Stąd
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Kontakt:

28 stycznia 2010, 19:23

mateo369 pisze: Osobiście mam tylko nadzieję, że zdania nie zmieni Cimoszewicz i nie wystartuje z ramienia SLD bo wtedy część potencjalnych wyborców PO mogłaby zagłosować na niego a to tylko dałoby większe szanse Kaczyńskiemu a ja 2 kadencji Prezydenta 53% Polaków których nie wpuszczają do Media Marktu :wink: bym nie zdzierżył
Jeszcze więcej lemingowskiej propagandy polecam. Rozumiem, że Sikorski, który interweniuje jako MSZ na rzecz pedofila Polańskiego, czy komunistyczny aparatczyk Cimoszewicz to "wybór inteligentów"? :wink: Sic transit gloria mundi
madmo pisze: Zastanawiam się tylko, czy Tusk rzeczywiście, aż tak bardzo boi się kolejnej niespodziewanej porażki z Kaczyńskim (pięć lat temu też prowadził w sondażach), że woli w ogóle nie ryzykować starcia.
Moim zdaniem "ściema na wiochę", żeby odwrócić uwagę od "bieżących problemów". Potem powie, wzorem swego idola "nie chcem, ale muszem" wystartować, żeby chronić naród przed "pisowskim zagrożeniem":wink:
Łukasz pisze:Palikot jest irytujący, ale przynajmniej nie sprawia wrażenia fałszywego, zarozumiałego buca.
Łukasz poleć mi swego okulistę. Przecież to indywiduum to "Lepper nowej generacji"
Łukasz pisze: Tu chyba co innego wchodzi w grę. Kwestia marketingu i partyjności.
Jako prezydent Tusk, który mimo licznych afer sondaże ma wciąż stabilne, byłby teoretycznie bezpartyjny, na czym ucierpiałoby mocno jego macierzyste stronnictwo, bowiem brak tam charyzmatycznych polityków. Po prostu PO bez Tuskowego marketingu byłoby słabiuteńkie i chyba o to tu chodzi.
Nie ma takiego czegoś jak prezydent bezpartyjny. To hasełko mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. PO bez Tuska... Jest jeszcze Jan Krzysztof Bielecki, który cieszy się zaufaniem Donka a i pewnie PR uczyniłby go premierem z początku niezgorszym (doświadczenie już ma)

Tak się zastanawiam po cholerę w ogóle chcecie iść głosować w tych wyborach? Szkoda nóg, żeby iść do urny. :wink:
"(…) mówmy o przykrych rzeczach, ale… eee… musi… przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwany przeciętny oczywiście, oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa" - Jacek Rostowski
Vimes

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 06 maja 2003
Posty: 7246
Rejestracja: 06 maja 2003
Lokalizacja: zza zasłony ciemnej chmury
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

28 stycznia 2010, 19:24

Łukasz pisze:
madmo pisze:Zastanawiam się tylko, czy Tusk rzeczywiście, aż tak bardzo boi się kolejnej niespodziewanej porażki z Kaczyńskim (pięć lat temu też prowadził w sondażach), że woli w ogóle nie ryzykować starcia.
Tu chyba co innego wchodzi w grę. Kwestia marketingu i partyjności.
Jako prezydent Tusk, który mimo licznych afer sondaże ma wciąż stabilne, byłby teoretycznie bezpartyjny, na czym ucierpiałoby mocno jego macierzyste stronnictwo, bowiem brak tam charyzmatycznych polityków. Po prostu PO bez Tuskowego marketingu byłoby słabiuteńkie i chyba o to tu chodzi.
Po pierwsze, to uważam, że definitywna decyzja wcale jeszcze nie zapadła. Łganie, w mniejszym bądź większym stopniu, leży w naturze każdego polityka, a kwestia tego kto zostanie kandydatem na prezydenta z ramienia Partii Miłości wyjaśni się dopiero w maju po oficjalnym kongresie.

Po drugie, wątpię, żeby poparcie dla Partii Miłości ucierpiało w przypadku zwycięstwa Tuska w wyborach prezydenckich. GieWu i tefałen z pewnością na to nie pozwolą :wink:. Poza tym, myślę, że kolejna ewentualna porażka z Kaczyńskim mocno podkopałaby pozycję Tuska w partii i "Grześ" mógłby spróbować zmarginalizować "Donka". Stosunki pomiędzy tymi panami podobno znacząco się pogorszyły. Dziennikarze zaobserwowali nawet, że obaj panowie już nie grają w piłkę w tej samej drużynie, co się wcześniej nie zdarzało :prochno:.

Mam też kolejne pytanie. Czy Ty uważasz Tuska za charyzmatycznego polityka? Czy Twoim zdaniem Tusk jest bardziej charyzmatyczny niż jakikolwiek inny polityk Partii Miłości?

BTW, mój ulubiony "oszołom" przewidywał, że Tusk nie wystartuje i snuł przypuszczenia dlaczego tego nie zrobi: "Tusk, Wałęsa - i rozgrywki służb specjalnych".
Łukasz pisze:
madmo pisze: Czy chcesz przez to powiedzieć, że Palikot wzbudza Twoją sympatię i zaufanie bardziej niż Komorowski i Sikorski :shock:?
To było takie celowe przejaskrawienie. Palikot jest irytujący, ale przynajmniej nie sprawia wrażenia fałszywego, zarozumiałego buca.
A kto bardziej Ci przypomina "fałszywego, zarozumiałego buca" - Komorowski czy Sikorski? Bo mi słowo "buc" już chyba zawsze będzie się kojarzyć ze Szmajdzińskim, którego Oleksy w słynnej rozmowie z Gudzowatym nazwał "bucem nadętym" :smile:.
Karowiew pisze:Tak się zastanawiam po cholerę w ogóle chcecie iść głosować w tych wyborach? Szkoda nóg, żeby iść do urny. :wink:
Ja na pewno pójdę na pierwszą turę, a czy warto zdzierać podeszwy na drugą to się dopiero okaże.
Ostatnio zmieniony 28 stycznia 2010, 19:34 przez Vimes, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
LordJuve

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4159
Rejestracja: 26 maja 2005
Lokalizacja: "Tam gdzie diabeł mówi dobranoc"
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

28 stycznia 2010, 19:27

Karowiew pisze: Jeszcze więcej lemingowskiej propagandy polecam. Rozumiem, że Sikorski, który interweniuje jako MSZ na rzecz pedofila Polańskiego(...)
To jest powód, który dyskwalifikuje Sikorskiego, tak? Nie chce nic mówić, ale z wielkiej wody mała szkoda. Miała być wielka ekstradycja i triumf amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości a jest...jak zawsze, Polański siedzi sobie w willi i nie wiadomo czy do USA w ogóle trafi a jego najnowszy film wchodzi do kin. :roll:

Skoro w polskiej warstwie politycznej jest już tak kiepsko to nie ma rady, trzeba wymienić krew. Wydaje mi się, że dla niektórych nie ma dobrego kandydata na prezydenta.
Karowiew

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Posty: 1104
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Lokalizacja: Stąd
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Kontakt:

28 stycznia 2010, 19:33

LordJuve pisze:
Karowiew pisze: Jeszcze więcej lemingowskiej propagandy polecam. Rozumiem, że Sikorski, który interweniuje jako MSZ na rzecz pedofila Polańskiego(...)
To jest powód, który dyskwalifikuje Sikorskiego, tak?
Tak to jest powód. Jak dla mnie interwencje MSZ w sprawie żałosnego pedofila, pokazują, że człowiek na tym stanowisku chyba nie wie, jakie należą do niego obowiązki. Jako prezydent będzie miał z tym podobne kłopoty. Polański to chyba nie jest "interes Polski"? Chyba, że kluczem staje się zabawa w hermeneutyczną interpretację znaczenie nazwiska reżysera. W końcu Polanie :wink:
"(…) mówmy o przykrych rzeczach, ale… eee… musi… przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwany przeciętny oczywiście, oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa" - Jacek Rostowski
Vimes

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 06 maja 2003
Posty: 7246
Rejestracja: 06 maja 2003
Lokalizacja: zza zasłony ciemnej chmury
Podziękował: 0
Podziękowano: 4 razy

28 stycznia 2010, 19:41

Karowiew pisze:
LordJuve pisze:
Karowiew pisze: Jeszcze więcej lemingowskiej propagandy polecam. Rozumiem, że Sikorski, który interweniuje jako MSZ na rzecz pedofila Polańskiego(...)
To jest powód, który dyskwalifikuje Sikorskiego, tak?
Tak to jest powód. Jak dla mnie interwencje MSZ w sprawie żałosnego pedofila, pokazują, że człowiek na tym stanowisku chyba nie wie, jakie należą do niego obowiązki. Jako prezydent będzie miał z tym podobne kłopoty. Polański to chyba nie jest "interes Polski"? Chyba, że kluczem staje się zabawa w hermeneutyczną interpretację znaczenie nazwiska reżysera. W końcu Polanie :wink:
Całkowicie zgadzam się z Karowiewem. Dodam tylko, że wystąpienie ministra spraw zagranicznych w obronie pedofila uciekającego przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości było żałosne. To jest po prostu wstyd, że wysoki urzędnik państwowy angażuje autorytet III RP w takiej sprawie. Nigdy nie zagłosuję na Sikorskiego w żadnych wyborach. Dla mnie jako polityk jest spalony.
Obrazek
LordJuve

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 maja 2005
Posty: 4159
Rejestracja: 26 maja 2005
Lokalizacja: "Tam gdzie diabeł mówi dobranoc"
Podziękował: 0
Podziękowano: 0

28 stycznia 2010, 19:50

Karowiew pisze:Tak to jest powód. Jak dla mnie interwencje MSZ w sprawie żałosnego pedofila, pokazują, że człowiek na tym stanowisku chyba nie wie, jakie należą do niego obowiązki. Jako prezydent będzie miał z tym podobne kłopoty. Polański to chyba nie jest "interes Polski"? Chyba, że kluczem staje się zabawa w hermeneutyczną interpretację znaczenie nazwiska reżysera. W końcu Polanie :wink:
Hehehe. Myślę, że w tym wypadku chodziło raczej o polityczne faux pas, jakaś interwencja była potrzebna. Polska nie mogła przejść obojętnie wobec tego wydarzenia, przecież wcześniej Polański był mocno kojarzony z naszym krajem, przez osiągnięcia oczywiście.
Poza tym, Francja też interweniowała w sprawie Polańskiego, prawda?

Poza tym, nie wiem czy niektórzy nie podchodzą zbyt emocjonalnie do sprawy. Nie chcę, aby ktoś mnie posądził o jakieś poparcie dla zwyrodnialców, nie zrozumcie mnie źle, ale na świecie są tysiące pedofilów, którzy krzywdzą masę dzieci, o ile mi wiadomo Polańskiemu zdarzyło się to raz, potem pokazał się z innej, lepszej strony.

Czy nie możemy tutaj powiedzieć o pewnej autoresocjalizacji? Być może człowiek zrozumiał swoją słabość, swój błąd i więcej go nie popełnił w życiu.

Wy czasem tak nie macie, że zrobicie coś źle i postanawiacie poprawę w swoim wnętrzu. Czujecie, że robiliście źle i postanawiacie to zmienić jednocześnie nie informując nikogo dookoła o tych złych decyzjach, wierząc, że one się już nigdy nie wydarzą? Stwierdzacie, że skoro nigdy więcej czegoś już nie zrobicie to po co o tym mówić i jeszcze bardziej komplikować sprawę.

Wiem, że to być może nieproporcjonalny przykład. Wiem też, że Polański powinien stanąć przed sądem. Dla mnie jednak ważne jest też to co było potem. Sam fakt popełnienia przestępstwa to jedno, ale efekt przemiany na lepsze także ma swoje znaczenie.

Szczerze...ja nie widzę odpowiedniego kandydata dla siebie. :|

Teraz coś o nierozwadze KK. Nie wiem jak można hołdować zalewającym nas muzułmanom. :|

PS.
Ostatnio bardzo często przesiaduje na frondzie. Bardzo mi się spodobał ten portal. :-D Czy możecie mi polecić jakieś inne, warte czytania, portale, blogi, które w jasny i rzeczywisty sposób przedstawiają wydarzenia? Bez lewicowych czy też prawicowych skrzywień. :wink:
Karowiew

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Posty: 1104
Rejestracja: 26 czerwca 2008
Lokalizacja: Stąd
Podziękował: 3 razy
Podziękowano: 7 razy
Kontakt:

28 stycznia 2010, 20:00

LordJuve pisze:
Karowiew pisze:Tak to jest powód. Jak dla mnie interwencje MSZ w sprawie żałosnego pedofila, pokazują, że człowiek na tym stanowisku chyba nie wie, jakie należą do niego obowiązki. Jako prezydent będzie miał z tym podobne kłopoty. Polański to chyba nie jest "interes Polski"? Chyba, że kluczem staje się zabawa w hermeneutyczną interpretację znaczenie nazwiska reżysera. W końcu Polanie :wink:
Hehehe. Myślę, że w tym wypadku chodziło raczej o polityczne faux pas, jakaś interwencja była potrzebna. |
Faux pas... Ty tak na serio, czy tylko sobie jaja robisz? :wink: Członek rządu reprezentuje nas wszystkich, więc także mnie. Ja nie życzę sobie, żeby MSZ Polski interweniowało, broniąc pedofila, który złamał prawo i to zdaje się wielokrotnie. Nie widzę powodu, żeby nazwa -Polska- za która ginęły tysiące, była w jakiejkolwiek koneksji z tak obrzydliwą sprawą i jej "bohaterem". Niestety Sikorski zachował się jakby reprezentował swój prywatny folwark. Niech tapla swe buty w gnoju, ale nie wtedy kiedy reprezentuje mój kraj.
LordJuve pisze:Polska nie mogła przejść obojętnie wobec tego wydarzenia,
Bo? (tak pytam z ciekawości) :roll:
"(…) mówmy o przykrych rzeczach, ale… eee… musi… przejście na emeryturę musi być na tyle późne, że oczekiwany przeciętny oczywiście, oczekiwana przeciętna długość życia nie była bardzo długa" - Jacek Rostowski
mateo369

Juventino
Juventino
Awatar użytkownika
Rejestracja: 18 lutego 2006
Posty: 1851
Rejestracja: 18 lutego 2006
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował: 1 razy
Podziękowano: 5 razy

28 stycznia 2010, 20:14

Karowiew pisze:Jeszcze więcej lemingowskiej propagandy polecam.
pozostawię bez komentarza bo w takim wypadku ciężko byłoby znaleźć określenie dlo propagandy PiS czy SLD którzy nawiasem mówiąc zastanawiają się, czy by nie stworzyć razem koalicji :shock: zresztą musisz przyznać, że ta propaganda PO jak na razie przynosi platformie niezłe efekty ;)
Karowiew pisze:Rozumiem, że Sikorski, który interweniuje jako MSZ na rzecz pedofila Polańskiego (...) to "wybór inteligentów"?
każdy popełnia błędy i nie chcę go tu bronić choć przyznać musisz, że kto jak kto ale MSZ na prezydenta pasuje jak ulał (chodzi mi o posadę nie konkretne nazwisko)
Karowiew pisze:Moim zdaniem "ściema na wiochę", żeby odwrócić uwagę od "bieżących problemów". Potem powie, wzorem swego idola "nie chcem, ale muszem" wystartować, żeby chronić naród przed "pisowskim zagrożeniem":wink:
a moim SKROMNYM zdaniem czy ktoś Tuska popiera czy nie to wie, że często zdania nie zmienia, tym bardziej w tak ważnych sprawach a jak sam dziś zaznaczył jest to decyzja ostateczna
"Freddy believes if a fridge falls in front of you, it's your job to get out of its way. I believe it's the fridge's job to get out of mine." - Frank Underwood
ODPOWIEDZ