Strona 1 z 1
Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 09 maja 2026, 20:41
autor: Sila Spokoju
Mecz 36 kolejki Serie A 25/26
Lecce - JUVENTUS FC
MIEJSCE:
Włochy: Stadio Via del Mare (Lecce) - [40 670]
CZAS:
09.05.2026 (sobota), godzina 20:45
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 09 maja 2026, 21:36
autor: jackop
Kąsęsją, Loca i Flako out.
Dzisiaj, drugi raz w sezonie, na boisko wyszedł Królmajners

Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 09 maja 2026, 21:38
autor: Sila Spokoju
Kolejny mecz, w którym nie potrafimy wykorzystać 100% okazji.
Czy to kolejne głupie stracone punkty, bo nie mamy ani 1 sensownego napastnika tylko jakieś popierdółki?
Jak mocno zmieniłaby się optyka sezonu, gdybyśmy mieli chociaż jednego rasowego napadziora.
Pewnie mecze z Veroną, Milanem, Sassuolo, Lazio, Cagliari czy Lecce nie byłyby remisowane/przegrywane...
A tak pozostaje nam liczyć, że nie stracimy tej jednej bramki z przysłowiowej doopy, bo pewnie spotka nas kolejna strata z powodu popierdółek w ataku...
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 09 maja 2026, 22:59
autor: Tony Montana
Od lat krytykuję Vlahovicia, już w momencie jego transferu zgłaszałem duże wątpliwości co do jego jakości/potencjalnego rozwoju (i potężnej ceny) ale mimo tej całej krytyki i tak muszę przyznać, że jest dwie klasy lepszy od Davida biorąc pod uwagę cały sezon. Smutne, lecz prawdziwe.
Dzisiaj Vlahović żadnego super meczu nie zagrał - po prostu tyle obecnie wystarczy, żeby być najlepszym napastnikiem Juventusu.
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 09 maja 2026, 23:33
autor: vitoo
Doczołgać się do tej Ligi Mistrzów, zapomnieć o tym sezonie, a po Mistrzostwach Świata znów zacząć żyć marzeniami, że kolejny wreszcie będzie dobry.
Niestety tylko tyle. Szkoda, bo spokojnie można było się bić o drugie miejsce, a to, nawet w obliczu porażek w LM i CI, po zmianie trenera w trakcie sezonu jakoś tam by wyglądało.
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 10 maja 2026, 07:19
autor: GIGI Buffon 89
Zdobyliśmy wczoraj ogromnie ważne punkty, które przedłużają naszą walkę o Top 4 o conajmniej tydzień. Cieszę się z gola Vlahovicia.
Co do gry mecz był pod kontrolą i całe szczęście, że Di Gregorio nie musiał wyciągać piłki z siatki w 3 minucie... Bo nasi jak zwykle nie potrafią trzymać lini spalonego.... To już trzeci gol nieuznany w ostatnich 3 tygodniach...
Obyśmy w meczach z Violą i z Torino zdobyli te brakujące 6 punktów.
Trzymajmy kciuki za Veronę i Parmę by urwały punkty Como i Romie.
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 10 maja 2026, 08:34
autor: Elohi
Mecz podobny do tego z Veroną. Mnóstwo okazji do zdobycia gola, ale skuteczność razi. Vlahovic, któremu brakuje rytmu meczowego, zmarnował przynajmniej 2-3 okazję, ale przynajmniej do tych sytuacji dochodzi. Tego nie można powiedzieć o Davidzie. Dlatego Vlaho powinien u nas zostać.
Oba te mecze (a w perspektywie sezonu więcej) powinny skończyć się wysokimi wynikami dla nas
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 10 maja 2026, 11:11
autor: GIGI Buffon 89
Elohi pisze: ↑10 maja 2026, 08:34
Mecz podobny do tego z Veroną. Mnóstwo okazji do zdobycia gola, ale skuteczność razi. Vlahovic, któremu brakuje rytmu meczowego, zmarnował przynajmniej 2-3 okazję, ale przynajmniej do tych sytuacji dochodzi. Tego nie można powiedzieć o Davidzie. Dlatego Vlaho powinien u nas zostać.
Oba te mecze (a w perspektywie sezonu więcej) powinny skończyć się wysokimi wynikami dla nas
Cieszmy się, że chociaż udało się wygrać, bo jakby nie ten gol z 1 minuty, to by pewnie było 0 do 0...
Re: Serie A 25/26 (36): Lecce - JUVENTUS FC
: 10 maja 2026, 11:23
autor: sprkl
GIGI Buffon 89 pisze: ↑10 maja 2026, 11:11
Elohi pisze: ↑10 maja 2026, 08:34
Mecz podobny do tego z Veroną. Mnóstwo okazji do zdobycia gola, ale skuteczność razi. Vlahovic, któremu brakuje rytmu meczowego, zmarnował przynajmniej 2-3 okazję, ale przynajmniej do tych sytuacji dochodzi. Tego nie można powiedzieć o Davidzie. Dlatego Vlaho powinien u nas zostać.
Oba te mecze (a w perspektywie sezonu więcej) powinny skończyć się wysokimi wynikami dla nas
Cieszmy się, że chociaż udało się wygrać, bo jakby nie ten gol z 1 minuty, to by pewnie było 0 do 0...
Zgadza się, ANELSON, bo tutaj też zacząłeś swoje psycho-gry używania kilku nicków, tak działa piłka.