Ricardo c.d. i to o co się „kłócimy”

Cóż, znalezienie statystyk obronionych karnych do wszystkich, oczywiście byłoby tu kluczowe i rozwiałoby wszystkie wątpliwości. Problem w tym, że ja nie jestem do końca przekonany, czy takie statystyki w ogóle istnieją.
Chciałbym zwrócić tylko uwagę na 1 rzecz- Ricardo w lidze portugalskiej strzelali raczej słabsi piłkarze niż Casillasowi/Buffonowi.
Właściwie to o co mi chodzi, a o co Tobie? Ja próbuje obalić tezę:
Znakomita większość jedenastek to piłki do wyciągnięcia
A Ty to nadal podtrzymujesz, jak rozumiem?
No to jedziemy.
A zgodzisz się chyba, że skoro piłka przechodzi bramkarzowi po rękach, to jednak dało się potencjalnie tę piłkę wyciągnąć?
Nie, nie dało się. Mam wrażenie, że nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego jak wygląda bronienie. Ale po kolei.
Sytuacja: Na bramce stoi stahoo, strzela Ronaldo, pada gola „po ręce”. Czy to znaczy, że profesjonalny bramkarz by to obronił? Nie. Bo Casillas, Buffon czy Ricardo mogliby wybrać inny róg, mogliby „polecieć” na innej wysokości, mogliby minąć się z piłką. Mogliby, ale nie musieliby obronić.
Sytuacja 2: Strzela pan Wiesiu z Oldboyów, broni kolejno Stahoo, Negri i Casillas. (Wiem, że po tym porównaniu Negri będzie fapać dwa tygodnie i wstawi sobie w podpis).
Strzał przy słupku, mierzony, nie silny. Zakładamy, że wszyscy rzucają się w tym samym kierunku. Ja wpuszczam jako najsłabszy, Negri jako, ze ma silniejsze wybicie dolatuje do słupka i paruje na bok, a Iker łapie piłkę. Teoretycznie najlepszy, zawodowiec, poradził sobie najlepiej. Teoretycznie, bo w praktyce nie jest powiedziane, że wszyscy by wybrali dobry róg.
Sytuacja trzecia: Broni Buffon i Casillas strzał dobrego egzekutora karnych który jest 1 metr nad ziemią przy słupku. Obaj wybierają dobry róg, z tym, że Casillas ma mocniejsze wybicie i paruje strzał, a Buffonowi idzie on po rękach. Czy to znaczy, że lepszy bramkarz obronił, a słabszy wpuścił? Nie. Bo taki karny mógłby obronić również Ricardo, Gomez, Tytoń czy Kotorowski, gdyby założył sobie przed strzałem, że rzuca się w tamto miejsce – bramkarze na tym poziomie mają możliwości by „dolecieć” do słupka i wyjąć taki strzał.
Do czego zmierzam? Obrona karnych to loteria, liczy się przede wszystkim szczęście. Jeżeli karny jest bity na siłę, a strzelcem jest np. lampart, to może być tak, że bramkarz nie ma czasu nawet ustawic odpowiednio rąk i albo piłka go trafia, albo nie.
Chyba, że zakładamy, że strzał był w stylu Błaszczykowskiego vs Buffon, a Gigiemu piłka by prześlizgnęła się po ręce – wtedy oczywiście można powiedzieć, że był do wyjęcia. Ale do czego to się sprowadza? Do strzelającego, czy dobrze uderzy, czy nie.
No ale czy naprawdę uważasz, że każdy karny, który nie był nie do obrony = źle wykonany karny? Że karne można dzielić na dwie kategorie:
-dobre - te, kiedy bramkarz nie miał absolutnie żadnych szans
-złe - wszystkie inne?
Generalnie tak. Można podzielić dobre na „nie do obrony” i „do obrony raz na tysiąc prób”. Vide Szczęsny vs Udinese, gdy wytarał strzał Di Natale pod poprzeczkę. Przyjrzyjmy się temu karnemu.
Di Natale uderza dobrze, mocno, dość wysoko, dość blisko słupka. Szczęsny broni. Idąc twoim tokiem rozumowania gorszy bramkarz by nie obronił, ale lepszy by również obronił? Nie. Casillas mógłby pofrunąć dołem, Buffon mógłby nie zdążyć, patrząc gdzie strzela snajper Udinese. A ten gdyby uderzył pół metra w prawo to Szczęsny by skapitulował.
Wracając do:
zahor pisze:
A więc mówiłem o karnych, których nie da się obronić. Coś
tego typu (ten akurat nie jest nisko nad ziemią, chciałem po prostu żebyś dobrze zrozumiał co mam na myśli pisząc "strzał nie do obrony". A zgodzisz się chyba, że skoro piłka przechodzi bramkarzowi po rękach, to jednak dało się potencjalnie tę piłkę wyciągnąć?
Ten karny jest podobny do strzału Di Natale, ale bramkarz, Coupet (w tamtym czasie top5 świata) kapituluje. Dobry strzał Pirlo, bramkarz nic nie mógł zrobić.
sukces przy obronie zależy w pewnej mierze od umiejętności bramkarza - a to oznacza, że jeżeli bramkarz jest dobry, to ma większe szanse żeby dobrze obronić. Najlepszy bramkarz może oczywiście być bez szans, najsłabszy czasem może coś wyciągnąć (np. taki strzał jak Kuba oddał wczoraj), ale jest taki przedział w którym ten lepszy wyciągnie znacznie więcej, niż ten słabszy - i to są dla mnie karne dobrze obronione.
Tak stawiając sprawe masz rację, w teorii. W praktyce nie. Żeby teza która tutaj forsujesz mogła być poprawna, musi dojść do kilku czynników. Weźmy Szczęsnego, Casillasa i tym razem Boruca.
Strzela Ronaldo, ryzykuje mocny strzał, który mierzy w okienko. Piłka leci metr od poprzeczki pół metra od słupka. Strzał z gatunku nie do wyjęcia.
NAJWAŻNIEJSZE założenie próby które jest NIEMOŻLIWE do zrealizowania w życiu: Wszyscy trzej bramkarze wiedzą gdzie będzie strzał, każdemu z nich Ronaldo strzela z taką sama siłą, w to samo miejsce. Wszyscy trzej rzucają się chwile przed kopnięciem piłki (warunek konieczny do obron takiego strzału).
Boruc: nie dolatuje bo ma najsłabsze wybicie.
Szczęsny: ma silniejsze wybicie, ale piłka wygina mu dłoń.
Casillas: najsilniejsze wybicie, daje rade sparować piłkę.
Niby tym razem uargumentowałem Twoją tezę. Niby – bo było tu zbyt wiele czynników, które w normalnych, meczowych warunkach zajść nie maja prawa.
Po pierwsze, nie powiedziałbym że strzał w sam środek jest równie prawdopodobny jak w prawo czy w lewo. Po drugie, pisałeś o różnych taktykach strzelców, ale są i bramkarze którzy też mają swoje sposoby i nie rzucają się zupełnie na pałę.
Oczywiście, że mają, ale próby zmylenia strzelca a nie obrony. A to dwie różne rzeczy. Dudek tańczył, czym dekoncentrował strzelających. Boruc (a często i Szczęsny) gdy widza, że napastnik patrzy na nich w momencie strzału, robią przysiad w stronę przeciwną do której się rzucają. Ale to są próby zmylenia napastnika, a nie lepsze obrony.
Podsumowując:
1. Bramkarze klasy Valdesa, Buffona, Szczęsnego są w stanie wybronić więcej karnych strzelanych przez piłkarzy klasy C. Ronaldo, niż bramkarze jak Kotorowski . Ale równie dobrze, na 5 strzałów, gorszy bramkarz może obronić 3 od lepszych napastników, niż lepszy goalkeeper od słabszych (dlatego w konkursach jedenastek nie zawsze wygrywa faworyt).
2. Znakomita większość jedenastek jest do wyciągnięcia, po warunkiem, że bramkarz wybierze dobry róg, dobra wysokość do rzucenia się. W praktyce ma yyy… średnie szanse.
3. Bramakrz z dobrą renomą może popsuć psychikę strzelającemu (Casillas Włochom na Euro, Ricardo Anglikom na WC 06). I to w zasadzie jedyna rzecz w której lepszy bramkarz ma dużą przewagę nad trochę słabszym kolegą.
PS. Zahor, broniłeś kiedykolwiek na dużą bramkę? Choćby grając z kolegami w olimpiadę?
PS 2. Dawno nie brałem udziału w takiej długiej dyskusji, przypominają mi się dobre czasu na JP

Jakbym się nie ustosunkował do ważnej rzeczy, to pisz, na pewno to zrobię.
PS. 3 Włosi zagrali dobry mecz z Polską :*