kawek pisze:Calciomercato w swoim cotygodniowym podlczeniu błędów arbitrow w poszczególnych kolejkach stwierdziło iż w meczu z Milanem sędzia pomylił się dwukrotnie na naszą niekorzyść
- po faulu Zapaty na Dybali powinien być karny
- bramka Bacci padła po spalonym
Pomyłka na nasza korzyść
- ręka De Sciglio i karny
Po nieuznanej bramce Miralema w pierwszym meczu w POWAZNYCH błędach jest 3:1 na nasza niekorzyść
Pomijając fakt TRZECH pomyłek na korzyść Milanu w meczu 27 kolejki z Sassuolo i tego że Milan jest na 3 miejscu w tabeli pomyłek na ich korzyść wypada zapytać
I kto tu jest złodziejem?
Akurat ta sytuacja była interpretowana różnie. Tutaj nawet powtórki video niczego by nie zmieniły - jeden by gwizdnął, inny nie. Do teraz toczy się debata przy wszystkich nagraniach, specjalistach itd. Nie można natomiast podważyć, że w świetle przepisów sędzia z piątkowej decyzji się wybroni. Dotknięcie piłki ręką w polu karnym w dalszym ciągu wywołuje niestety kontrowersje i musimy się zdać na interpretacje samych sędziów. Główny tego pewnie nie widział, ale stojąc o metr od całej sytuacji zaliniowy nie miał żadnych wątpliwości. Wystarczy spojrzeć co zazwyczaj robi przy wrzutkach Lichtsteiner - krzyżuje ręce za plecami albo trzyma je przy sobie. Tak to powinno wyglądać, by unikać takich sytuacji.
Po meczu wybuchł Zuliani, jego zdaniem we Włoszech dzieje się bardzo źle - mówimy bowiem o zakłamywaniu rzeczywistości. WSZYSTKIE pomyłki na naszą niekorzyść są pomijane (np. w Udine należały się nam bodaj 2 karne, a nikt o tym nawet nie wspomniał). Ci sami, którzy teraz szczekali, bardzo szybko swego czasu zapomnieli o absurdalnej decyzji o odebraniu nam wcześniej już przyznanego, prawidłowego trafienia Pjanicia, bo przecież "sędzia ma się prawo pomylić, to było na linii". To ludzka głupota, oni naprawdę wierzą w jakiś spisek i to w sezonie, w którym w pełni dominujemy, a jeśli chodzi o pomoc sędziów jesteśmy na szarym końcu. Od lata dorabia się nam łatkę złodziei. To przerabianie zdjęcia Bacci i przemieszenie jego stopy przed linię spalonego dopełnia obraz tragedii. Rzygam już tym co się obecnie wyprawia w Polsce, ale Włosi nie są wcale pod tym względem lepsi. Milan mam też wrażenie wraz z odejściem mistrzów stracił klasę. Obecnie niczym się nie różnią od sfrustrowanych graczy Napoli czy Romy, nie miał im kto pewnych wartości przekazać i mentalność się zmieniła. Ból dupy musiał być ogromny, bo wbrew temu co się działo na boisku oni naprawdę są w większości przekonani, że zasłużyli na remis. Przejechaliśmy po nich, taka prawda i każdy kibic Milanu z olejem w głowie przyzna to z automatu.
Mnie bawi także to, że wielu kibiców Milanu ma pretensje o to, że karny padł w 97. minucie, podczas gdy sędzia doliczył 4. "Pokrzywdzeni" zapominają jednak o tym, że sama jedenastka została gwizdnięta ok. 94:30, a te pół minuty wynikało z opieszałości zawodnika, który dostał czerwoną kartkę. Przerwa w grze nie ma tu nic do gadania, zresztą to Milan w swoim stylu poleciał do arbitra z łapami. Swoją drogą faul na Dybali był, bo przypadek czy nie, z intencją czy nie, rywal zahaczył stopę Paulo.
BTW Bacce i innym najbardziej aktywnym po meczu grożą poważne kary. Milan zostanie też najprawdopodobniej przykładnie ukarany po incydencie w szatni.
EDIT:
una giornata di squalifica a Bacca, 5.000 euro di ammenda alla società
1 kolejka kary dla Bacci, 5000 € odszkodowania dla nas.