Re: Massimiliano Allegri
: 12 maja 2026, 08:48
Skonczmy już dyskusje o tym nowotworze piłki nożnej.
Przwijała się dyskusja, że Allegri zniszczył Juventus. JA sie pod tym podpisuje. To oczywiście skrót myślowy, ale jesteśmy zakładnikami włoskiej myśli szkoleniowej która w większości przypadków tak wygląda. Największe pretensje mam do Agnelliego, e po Cardiff go nie wywalił.
Post kieruje do trolów pokroju Analsona i innych wielbicieli Maxa, bo nie potraficie zrozumieć naszej nienawiści, albo celowo rżniecie głupa.
Grzechy:
cofanie się po strzeleniu gola,
grania „na wynik”,
bardzo defensywnego podejścia,
małej liczby sytuacji ofensywnych.
Zwłaszcza druga kadencja (2021–2024) była krytykowana za:
nudną piłkę,
brak pressingu,
chaos w ataku,
granie „lagą na Vlahovicia”.
Mecze często wyglądały jak:
1:0, cierpienie, modlitwa i Szczęsny ratujący wszystko jak boss końcowy w Dark Souls.
To jest definicja antyfutbolu a nie futbolu.
2. Cofnięcie Juventusu taktycznie względem Europy
W czasie gdy topowe kluby:
grały wysokim pressingiem,
szybkim odbiorem,
intensywnością,
nowoczesnym ustawieniem,
Allegri często wyglądał jak trener z ery: „ważne żeby nie stracić”.
Wszyscy oglądamy Ligę mistrzów i wiemy jak wygląda nasza drużyna względem drużyn z Topu
i widzieliśmy gigantyczny regres w jakości gry.
3. Zmarnowanie potencjału zawodników
Przykłady?
Federico Chiesa — ograniczany taktycznie,
Dušan Vlahović — odcięty od podań,
Paulo Dybala — brak stabilnej roli,
Kenan Yıldız — piłkarz w jego wieku był za młody...
Było dużo opinii, że piłkarze ofensywni „gasną” w tym systemie.
4. Brak rozwoju młodych
Allegri był oskarżany o
zbyt duże zaufanie do „starej gwardii”,
ostrożność wobec młodych,
brak budowania przyszłości.
W czasach problemów finansowych Juventus potrzebował:
rozwijać młodych,
sprzedawać drożej,
budować projekt na lata. Oczywiście to wina dyrektorów, ale Allegri się pod tym podpisał.
A on bardziej skupiał się na „tu i teraz”.
5. Koszt jego pensji vs efekt
Allegri zarabiał gigantyczne pieniądze jak na trenera Serie A, a:
Juventus nie zdobywał mistrzostw,
odpadał z europejskich pucharów,
gra wyglądała fatalnie,
klub nie robił progresu. Zarabiał jak gościa od piłki premium a grał jak patałach, przeciwko naszym oczom
6. Mentalność „ważne żeby przepchać”
Juventus:
przestał dominować,
zaczął bać się przeciwników,
zatracił DNA wielkiego klubu.
ALE… uczciwie trzeba dodać- Allegri nie był jedynym problemem.
Był raczej symbolem stagnacji całego klubu.
Trochę jak mechanik, który dostał Fiata po gradobiciu, bez drzwi i na trzech kołach… ale potem jeszcze uparł się, że „tak właśnie ma jeździć”
Wiem i widzę, jak jest teraz - pisałem, że kluczowym momentem był Finał LM w Cardiff. Należało wywalić Maxa i zacząć budować zespół a przede wszystkim zostawić Marottę.
Ale nikt nigdy nie obrzydził mi futbolu jak Allegri. (poza łysym z FIFA)
Przwijała się dyskusja, że Allegri zniszczył Juventus. JA sie pod tym podpisuje. To oczywiście skrót myślowy, ale jesteśmy zakładnikami włoskiej myśli szkoleniowej która w większości przypadków tak wygląda. Największe pretensje mam do Agnelliego, e po Cardiff go nie wywalił.
Post kieruje do trolów pokroju Analsona i innych wielbicieli Maxa, bo nie potraficie zrozumieć naszej nienawiści, albo celowo rżniecie głupa.
Grzechy:
cofanie się po strzeleniu gola,
grania „na wynik”,
bardzo defensywnego podejścia,
małej liczby sytuacji ofensywnych.
Zwłaszcza druga kadencja (2021–2024) była krytykowana za:
nudną piłkę,
brak pressingu,
chaos w ataku,
granie „lagą na Vlahovicia”.
Mecze często wyglądały jak:
1:0, cierpienie, modlitwa i Szczęsny ratujący wszystko jak boss końcowy w Dark Souls.
To jest definicja antyfutbolu a nie futbolu.
2. Cofnięcie Juventusu taktycznie względem Europy
W czasie gdy topowe kluby:
grały wysokim pressingiem,
szybkim odbiorem,
intensywnością,
nowoczesnym ustawieniem,
Allegri często wyglądał jak trener z ery: „ważne żeby nie stracić”.
Wszyscy oglądamy Ligę mistrzów i wiemy jak wygląda nasza drużyna względem drużyn z Topu
i widzieliśmy gigantyczny regres w jakości gry.
3. Zmarnowanie potencjału zawodników
Przykłady?
Federico Chiesa — ograniczany taktycznie,
Dušan Vlahović — odcięty od podań,
Paulo Dybala — brak stabilnej roli,
Kenan Yıldız — piłkarz w jego wieku był za młody...
Było dużo opinii, że piłkarze ofensywni „gasną” w tym systemie.
4. Brak rozwoju młodych
Allegri był oskarżany o
zbyt duże zaufanie do „starej gwardii”,
ostrożność wobec młodych,
brak budowania przyszłości.
W czasach problemów finansowych Juventus potrzebował:
rozwijać młodych,
sprzedawać drożej,
budować projekt na lata. Oczywiście to wina dyrektorów, ale Allegri się pod tym podpisał.
A on bardziej skupiał się na „tu i teraz”.
5. Koszt jego pensji vs efekt
Allegri zarabiał gigantyczne pieniądze jak na trenera Serie A, a:
Juventus nie zdobywał mistrzostw,
odpadał z europejskich pucharów,
gra wyglądała fatalnie,
klub nie robił progresu. Zarabiał jak gościa od piłki premium a grał jak patałach, przeciwko naszym oczom
6. Mentalność „ważne żeby przepchać”
Juventus:
przestał dominować,
zaczął bać się przeciwników,
zatracił DNA wielkiego klubu.
ALE… uczciwie trzeba dodać- Allegri nie był jedynym problemem.
Był raczej symbolem stagnacji całego klubu.
Trochę jak mechanik, który dostał Fiata po gradobiciu, bez drzwi i na trzech kołach… ale potem jeszcze uparł się, że „tak właśnie ma jeździć”
Wiem i widzę, jak jest teraz - pisałem, że kluczowym momentem był Finał LM w Cardiff. Należało wywalić Maxa i zacząć budować zespół a przede wszystkim zostawić Marottę.
Ale nikt nigdy nie obrzydził mi futbolu jak Allegri. (poza łysym z FIFA)
