: 14 listopada 2011, 12:44
Brak jaj?pablo1503 pisze:Niedawno powiedział, że jak przeprosi, to może wrócić. Widać, że Manciniemu brak jaj i zachował się zwyczajnie jak pussy.

Brak jaj?pablo1503 pisze:Niedawno powiedział, że jak przeprosi, to może wrócić. Widać, że Manciniemu brak jaj i zachował się zwyczajnie jak pussy.
Tak się przyglądam temu co piszesz, począwszy od "słabego Matriego w meczu z interem" i dochodzę do wniosku, że masz małe pojęcie o piłce.pablo1503 pisze:Nie byłbym tego taki pewien. Kilka tyg. temu Mancini mówił, że Carlos jest dla niego skończony. Niedawno powiedział, że jak przeprosi, to może wrócić. Widać, że Manciniemu brak jaj i zachował się zwyczajnie jak pussy.
naprawdę wybaczyłbyś jako trener, odmowę wejścia na boisko i ucieczkę do Argentyny?Mietson pisze:Tak na dobrą sprawę, takim piłkarzom jak Tevez różne rzeczy się wybacza
Moje zdanie odnoście Matriego ma się nijak do tego, czy znam się na piłce, czy też nie. Dalej będę stawiał na swoim i twierdzę, że jest on przeciętnym zawodnikiem i znacznie przepłaconym. Może troszkę przesadziłem z tą oceną Manciniego, ale chodziło mi o to, że nie jest konsekwentny w swych działaniach. Głupotą jest dla mnie obrażanie zawodnika, a po kilku dniach, w pewnym sensie przepraszanie go.Mietson pisze:Tak się przyglądam temu co piszesz, począwszy od "słabego Matriego w meczu z interem" i dochodzę do wniosku, że masz małe pojęcie o piłce.pablo1503 pisze:Nie byłbym tego taki pewien. Kilka tyg. temu Mancini mówił, że Carlos jest dla niego skończony. Niedawno powiedział, że jak przeprosi, to może wrócić. Widać, że Manciniemu brak jaj i zachował się zwyczajnie jak pussy.
Tak się składa, że jaja tu nie mają nic do rzeczy. W ogóle ten tekst jest nadużywany i nijak tu nie pasuje. Może wg Ciebie powinien spektakularnie go wywalić z drużyny i nie zgarnąć na tym nawet grosza? (tak jak to było z Cassano w Sampdorii, chociaż on akurat chyba się gorzej zachował). Tak na dobrą sprawę, takim piłkarzom jak Tevez różne rzeczy się wybacza także nie dziwi mnie to, że Mancini dał mu szansę. Z drugiej strony, sądzę, że on tak powiedział wiedząc, że uparty i niezbyt rozgarnięty Tevez i tak go nie przeprosi.
Bukmacherzy rok temu nas stawiali w roli faworytów do Adebayora także chyba nie ma co cieszyć się na zapas z powodu tego 3.75
Podejrzewasz że by go wypożyczyli? Galliani miesiąc latał do Manchesteru i próbował ich do tego namówić - bezskutecznie. Zatem zaryzykuje stwierdzenie że skoro jemu się nie udało, to po prostu nie ma takiej opcji.incubus7 pisze:niewątpliwie Juve powinien go kusić cały czas, sytuacja Teveza w MC nadal krucha, podejrzewam, że nawet by wypożyczyli...
Akurat kto jak kto ale Tevez jak na napastnika to ogromny walczak, który nie odpuszcza.PIN pisze:Już widzę jak Conte, który chce mieć drużynę przepełnioną walczakami, gotowymi wykonać każdy jego rozkaz niczym ronin dla swego pana.. przyjmuje do siebie, kolesia który ma sieczkę w bani.
Dopóki mu coś nie walnie do łba. Nie ma pewności, że Conte by nad nim zapanował. W Juventusie nigdy nie było zaciągu argentyńskiego i jakoś wcale mnie to nie dziwi.zahor pisze:Akurat kto jak kto ale Tevez jak na napastnika to ogromny walczak, który nie odpuszcza.PIN pisze:Już widzę jak Conte, który chce mieć drużynę przepełnioną walczakami, gotowymi wykonać każdy jego rozkaz niczym ronin dla swego pana.. przyjmuje do siebie, kolesia który ma sieczkę w bani.
Eee? To znaczy że lepiej by było dla kariery Teveza jakby stanowczy trener krótko go trzymał, czy też jak jakaś miękka faja nie wchodziła by mu w drogę i pozwalała robić co chce? Bo widzę sprzeczność w tym co piszesz.ewerthon pisze: Nie ma pewności, że Conte by nad nim zapanował [...] przy ciapowatym Ranierim miałby pełną swobodę w grze.
Tevez jest świadom swojej klasy piłkarskiej dlatego robi i mówi co mu się podoba. Wystarczy przypomnieć jak było z Fergusonem, który przecież do pobłażliwych nie należy. W Ranieriego mógłby się sprawdzić, bo Siwy podporządkowałby mu taktykę i piłkarz poczułby się doceniony w drużynie. To Tevez byłby największą gwiazdą klubu, Ranieri byłby tylko w jego cieniu. Conte jest zupełnie inny, wystarczy spojrzeć jak zmieniła się rola legendy klubu, Alessandro Del Piero w tej drużynie, od czasu jego przyjścia.zahor pisze:Eee? To znaczy że lepiej by było dla kariery Teveza jakby stanowczy trener krótko go trzymał, czy też jak jakaś miękka faja nie wchodziła by mu w drogę i pozwalała robić co chce? Bo widzę sprzeczność w tym co piszesz.ewerthon pisze: Nie ma pewności, że Conte by nad nim zapanował [...] przy ciapowatym Ranierim miałby pełną swobodę w grze.
Nie ma w tej chwili żadnego znaczenia, czy 40 lat temu do Juve sprowadzono by masę Argentyńczyków. Taką taktykę przyjął inter - a to akurat ma spore znaczenie i podejrzewam, że relację panujące między oboma klubami mają wpływ na to, że ci Latynosi po prostu jakoś się do nas nie garną.zahor pisze: Druga sprawa - nie rozumiem o co chodzi w tym podejściu "nigdy nie było zaciągu argentyńskiego".
Aha, i ostatnie pytanie - co ma sprowadzenie jednego Argentyńczyka do "zaciągu"?