Z tego co tutaj wyczytałem można wyciągnąć wniosek że są wśród nas tacy, którzy są zadowoleni z wyniku (mam na myśli 1/4 finału), którzy są zadowoleni z wyniku ALE styl w jakim odpadliśmy zostawia im wiele do życzenia oraz tacy, którzy nie są zadowoleni, bo stać nas było na więcej. Aha, są jeszcze ci, którzy w ogóle nie wierzyli w żaden sukces a wczoraj mieli okazję dowartościować swoje ego, bo przecież ich czarne wizie się spełniły - tak długo na to czekali!
Ja powiem bardzo dyplomatycznie - każdy ma swoje racje, wszystko zależy od tego, czego dokładnie oczekiwał od naszej drużyny. Teraz każdy próbuje w pewnym sensie narzucić, może inaczej, udowodnić swoją rację. Ale niektórzy przesadzają i pozostawiają niesmak na forum.
Co do konkretnych wypowiedzi czytam np. taką ... :
Chodziło mi raczej o to że jeszcze kilka miesięcy temu kiedy taki szarak jak XYZ (to czysty przykład, nie chowam żadnych urazów z dzieciństwa

) wychylił się z krytyką jakiegoś aspektu po np. wygranym 3-0 meczu z Chelsea zbierał tęgie forumowe lanie jakby miał przynajmniej rangę Interisty na forum choć w swoich słowach mógł mieć sporo racji. Dziś po porażce wszyscy widzą błędy i niedociągnięcia stąd mój wcześniejszy post.
...i się zastanawiam, czy autor tego postu naprawdę uważa poważnych kibiców za durniów, którzy mają klapki na oczach i po tymże meczu nie widzieli
żadnych skaz i niedoskonałości naszych?
Może po prostu niektórzy cieszyli się chwilą, po co wytykać błędy tuż po wygranym meczu? A reszta to dzieciaki...
Próbujesz mi wmówić, że i ja dopiero po przegranej z FCB widzę "niedociągnięcia" a to mija się z prawdą (muszę strasznie uważać na słownictwo, bo mam już dwie

).
Kolejna wypowiedź sfrustrowanego kibica ...
Więc nie jestem prawdziwym kibicem, bo nie wydaje mi się, żeby piłkarze zasługiwali na stojącą owację, za dwumecz, w którym stracili cztery bramki i ani razu nie nastraszyli porządnie rywali.
Rozumiem, że ten kibic najchętniej rzucałby w naszych warzywami, bo ...przegrali?! Ale po zdobyciu Scudetto będzie jednym z pierwszych, który odśpiewa w koszulce klubowej hymn drużyny bijąc przy tym brawa.
Wszystko na zasadzie - zasłużysz, będę cię cenił, przegrasz - wypnę się na ciebie po tym jak cię ostro "zjadę"!
To tylko dwa przykłady z wielu, które mi się wrzuciły w oczy, ale przecież nie będę analizował wszystkich wypowiedzi, z którymi nie mogę się zgodzić.
Dla przykładu posłużę się natomiast wypowiedzią mądrego kibica, oczywiście w moim przekonaniu, który całkiem prawidłowo ocenia stan rzeczy a jego postawa jest godna prawdziwego kibica:
1/4 wydawała się dla mnie planem optimum, dlatego nie jestem jakoś szczególnie zawiedziony. Przez ostatnie 2 lata postawione zostały dobre fundamenty. Piękny stadion, świetny trener i niezła kadra. Teraz, gdy nasza sytuacja ekonomiczna ciągle się poprawia i stabilizuje trzeba czekać aż stać nas będzie na gwiazdy do ataku, a z sezonu na sezon i tak będzie coraz lepiej.
Wszystkich rywali w lidze wyprzedzamy w rozwoju o lata. Scudetto możemy wygrywać przez parę następnych sezonów.
Koszmar jaki zafundowali nam Secco, Cobolli Gigli, Blanc i ich wynalazki już się skończył. Będzie już tylko lepiej.
