: 03 lutego 2013, 07:25
Jakie zasady? Te co podałeś to pewnie Ty podasz. Od razu Ci powiem - wychowasz tchórza uzależnionego od innych, który prędzej wyciągnie ręke do innych niż sam coś komuś da.
Jesteś Chrześcinaninem czyli co? Bóg Starego i Nowego to nie ten sam? Nie morduj to było chyba w Torze.
Jako, że Kościół dopuszcza rozwiązanie małżeństwa to od tego momentu nic ono nie gwarantuje. Jakby było nierozerwalne to wtedy tak. Ktoś jest bezpłodny? Można się rozwieść. Więc co tylko o to chodzi? Dziecko się nie urodzi więc cała miłość idzie się walić? Jak to jest? Powiem szczerze, że z moją kobietą jesteśmy już razem niecałe 8 lat, a to sporo kawał czasu, którego nie przetrwało niejedno małżeństwo.
Czyli Ty jesteś wolny? Zabawne jest patrzeć na człowieka, który ma wyprany łeb socjalizmem i religią, a między czasie próbuje coś nadgonić w dzisiejszej nauce. Te wszystkie rzeczy są ze sobą sprzeczne. Jak chcesz to pogodzić? Zrobisz tak jak pisze na początku naszej Konstytucji?
"Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Gdzie ja żyje?
A z tym grzechem niewybaczalnym to coś kręcisz...mając nieczyste myśli trzeba się wyspowiadać więc mówiąc coś w myślach mówisz to do siebie i z tego nie musisz?
Racja zostawmy ten stary testament on był taki zły. Zupełnie nie ma jak z tego wybrnąć.
Jezus to był super sweet. Jak Hipis do czasu aż ludzie go nie słuchali to zaczynał straszyć i grozić.
Jesteś Chrześcinaninem czyli co? Bóg Starego i Nowego to nie ten sam? Nie morduj to było chyba w Torze.
Jako, że Kościół dopuszcza rozwiązanie małżeństwa to od tego momentu nic ono nie gwarantuje. Jakby było nierozerwalne to wtedy tak. Ktoś jest bezpłodny? Można się rozwieść. Więc co tylko o to chodzi? Dziecko się nie urodzi więc cała miłość idzie się walić? Jak to jest? Powiem szczerze, że z moją kobietą jesteśmy już razem niecałe 8 lat, a to sporo kawał czasu, którego nie przetrwało niejedno małżeństwo.
Czyli Ty jesteś wolny? Zabawne jest patrzeć na człowieka, który ma wyprany łeb socjalizmem i religią, a między czasie próbuje coś nadgonić w dzisiejszej nauce. Te wszystkie rzeczy są ze sobą sprzeczne. Jak chcesz to pogodzić? Zrobisz tak jak pisze na początku naszej Konstytucji?
"Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Gdzie ja żyje?
A z tym grzechem niewybaczalnym to coś kręcisz...mając nieczyste myśli trzeba się wyspowiadać więc mówiąc coś w myślach mówisz to do siebie i z tego nie musisz?
Racja zostawmy ten stary testament on był taki zły. Zupełnie nie ma jak z tego wybrnąć.
Jezus to był super sweet. Jak Hipis do czasu aż ludzie go nie słuchali to zaczynał straszyć i grozić.