TheWitcher pisze:Napisałem, że przegrywamy mistrzostwo kolego a nie ten mecz. Jedyne na co możemy liczyć to strata pkt z interem, jednak Milan będzie tak naładowany, że nie ma szans na żaden remis. Inter już o nic nie gra, a zapewne Moratti woli mistrzostwo Milanu niż Juve.
Wróci do nas Giovinco i jakaś gwiazda do ataku to może za rok wygramy, teraz musimy obejść się smakiem.
Po pierwsze mamy w ręku wszystkie karty, wygrywamy dwa mecze i wynik derbów nas nie obchodzi.
Po drugie nie jest tak, że Inter o nic nie walczy. Walczy o LM choć szanse marne (ale nie niemożliwe) a jak nie to chociaż o LE (czego im życzę, bo nic w tej LE nie wygrają a tylko potracą siły). Dla porównania Cagliari i Atalanta z którymi mierzy się Juve, oni faktycznie nie grają już o nic.
Po trzecie skąd wiesz co woli Moratti? Faktycznie jest między młotem a kowadłem, ale derby tak czy siak to prestiż.
Po czwarte dalej nie wyjaśniłeś z której strony Milan bardziej zasłużył. Jak będą mieli więcej punktów na koniec to trzeba będzie uznać, że są lepsi, ale nie pokazali w całości sezonu nic takiego by "zasłużyli bardziej". Wpadki mieli bardziej spektakularne, w meczach z czołową 5-6 tabeli wygrali 1 mecz itp., można wymieniać.
stahoo pisze:2. Pirlo niechlujny, niedokładny, słaby. Po prostu. Słaby Pirlo = słaby Juventus.
3. Taktyka 3-5-2 na ogórki? U siebie? Ja rozumiem, że Lipiński forsuje pogląd, że to ofensywna taktyka, może i tak, ale w wykonaniu Barcelony gdzie gra w niej 3 obrońców, 3 pomocników i 4 napastników. A u nas 5 obrońców, 3 pomocników, z czego 2 to defensywni a jeden box-to-box i 2 napastników. Na ogórki!
Gol po jego podaniu, miał straty, ale też wiele świetnych zagrań, akurat do niego mam najmniej pretensji. Marchisio i Vidal niby aktywni, ale środek ogólnie wyglądał średnio, nie zdominowaliśmy rywali tak jak w innych meczach. Ogólnie za dużo sobie to Lecce pozwalało, nie powinno tak być, aczkolwiek dobijająca jest statystyka, mieli jeden strzał w meczu...i gol

3. 3-5-2 gramy od jakiegoś czasu (pzreważnie jak Pepe nie ma). Z Novarą też było 3-5-2, choć lekko ofenswyniejsza wersja bo Giaccherini.
Co do Buffona. Bezapelacyjnie trzeba uznać, że gola (w konsekwencji mecz) zawalił, nie ma co do tego wątpliwości (nie mówię, że inni też nie zawiedli). Ma tyle zasługł, że i tę "zabawę z piłką" z nawiązką niwelują, ale klops był straszny. Cóż trzeba zapomnieć, chyba dobrze wypowiedział się Conte, dalej w niego wierzy i Gigi ciągle jest mocnym punktem.
Arcadio Morello pisze:Tak to jest jak się trzyma chodzącego Vucinicia do 75 min... Czasami ma przebłyski. Poda, asystuje czy strzeli, ale ogólnie słabo...
Nie zgodzę się. Akurat bez niego kompletnie gra siadła i nie wiem czy z nim na boisku przypadkiem nie byłoby łatwiej o bramkę na 2:1 (nie mówię, że źle że Alex się pojawił, ale ogólnie Vucinic też by się przydał).
Nie podobał mi się Caceres na lewej, ale on chyba jeszcze się nie dotarł do końca do zespołu/taktyki (mimo kilku świetnych meczów).
Szkoda remisu, ale i tak bilans ostatnich 9-10 potkań genialny. 1 remis mógł się przydarzyć, teraz na stratę punktów nie można sobie pozwolić, ciągle wszystko zalezy od Juve.
Wojtek pisze:Mecz z Cagliari gramy o 20:45 czy o 15:00 ?
Niby o 15:00, ale mieli zmienić, żeby Milan nie grał o nic... Aczkolwiek bez względu na wynik Juve, Milan będzie miał szanse na papierze (przynajmniej w najbliższą niedzielę wieczorem).
alina pisze:Przypomniała mi się rozmowa z marca:
Szacun że chciało ci się to odkopywać
Dobra mi się już więcej w temacie grzebać nie chce.
Nie rozumiem tylko skąd te wzajemne pretensje, tak jakby wczorajszy wynik zależał od tego, że ktoś napisał wcześniej że wygramy 3:0, to śmieszne.