Strona 3 z 3
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 09:02
autor: dimebag11
My nie wygramy wszystkich pozostałych do końca sezonu meczów, tj. z Lecce (W), Fiorentiną (D), Torino (W) i dlatego tak ważne było wczoraj zgarnięcie 3 punktów nawet w ostatnich sekundach meczu, bo to dawałoby nam margines błędu w postaci jednej porażki bez żadnych konsekwencji dla układu tabeli. Como raczej zgarnie komplet punktów w ostatnich 3 kolejkach, więc zakończy sezon mając 71 oczek. Roma pewnie ugra minimum 10 punktów czyli będzie mieć 71 oczek. W takim przypadku my teraz mamy nóż na gardle, bo musimy mieć minimum 7 punktów czyli 2 razy wygrać i raz zremisować. W związku z tym możemy być niemal pewni, że walczące o utrzymanie Lecce oraz zapewne nie grające już o nic Fiorentina i Torino zrobią wszystko, żebyśmy w tej LM nie zagrali...
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 09:51
autor: GIGI Buffon 89
dimebag11 pisze: ↑04 maja 2026, 09:02
My nie wygramy wszystkich pozostałych do końca sezonu meczów, tj. z Lecce (W), Fiorentiną (D), Torino (W) i dlatego tak ważne było wczoraj zgarnięcie 3 punktów nawet w ostatnich sekundach meczu, bo to dawałoby nam margines błędu w postaci jednej porażki bez żadnych konsekwencji dla układu tabeli. Como raczej zgarnie komplet punktów w ostatnich 3 kolejkach, więc zakończy sezon mając 71 oczek. Roma pewnie ugra minimum 10 punktów czyli będzie mieć 71 oczek. W takim przypadku my teraz mamy nóż na gardle, bo musimy mieć minimum 7 punktów czyli 2 razy wygrać i raz zremisować. W związku z tym możemy być niemal pewni, że walczące o utrzymanie Lecce oraz zapewne nie grające już o nic Fiorentina i Torino zrobią wszystko, żebyśmy w tej LM nie zagrali...
Zatem jak leciał ten hymn LIgi Europy ???
A jak chcemy grać w LM, to teraz musimy jak najszybciej zdobyć 6 punktów i żarliwie się modlić, by Viola i Lazio wygrały z Romą, Milan przegrał Atalantą i Bologną. Wtedy :
3 Como 71
4 Juventus 71
5 Milan 70
6. Roma 64
Najpóźniej po meczu z Violą będziemy wiedzieć czy czwartek czy środa.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 10:15
autor: dimebag11
@GIGI Buffon 89
Wcześniej gdzieś pisałem, iż bardzo możliwe, że kwestia gry Juventusu w LM może rozstrzygnąć się w ostatniej kolejce w derbach z Torino i jak nie schrzanimy tego wcześniej i bezpośredni rywale też się nie potkną, to jest duże prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Milan raczej zdobędzie więcej niż 3 punkty w ostatnich 3 meczach.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 11:42
autor: Szwamb
Ja nie podpinam się pod krytykę Spalla, bo przecież ten zespół wygenerował co najmniej 3 konkretne sytuacje (co najmniej 2x Conceicao, 1x Żegrowa), a przy odrobinie szczęscia (większych umiejętności) nawet 5. "Normalnie" skończyłoby się 3/4-0 i bylibyśmy kontent.
Spalletti dobrze ustawia tę ekipę, tylko po prostu brakuje jakości.
Brakuje środkowego napastnika z timingiem jak Lewandowski.
Brakuje środkowego pomocnika z wizją jak Bernardo Silva.
Brakuje pewnego bramkarza jak "...ktokolwiek..."
Dlatego tak ważne jest trzymanie kciuków za dojechanie tej ekipy do LM, by powyższe wzmocnienia zrealizować.
Personalnie z piłkarzy skrytykuję tylko Di Gregorio, który niestety znowu wpuścił szmatę przy pierwszym strzale. Sorry, jakieś "odbicie" piłki, które go "zmyliło" to nie jest wytłumaczenie. Szczęsny, Buffon, Abiatti czy śp. Manninger takie rzeczy bronili, Szczęsny ciągle mógłby bronić w sumie.
Rozumiem, że "szmata" się przytrafi raz na jakiś czas każdemu (poza topem lvl Buffon, Kahn, Neuer etc., którym się zdarzało raz na kilka lat), ale takie szmaciska DG wpuszcza regularnie.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 12:26
autor: dimebag11
@Szwamb
Odnośnie krytyki po wczorajszym meczu, to przede wszystkim zapominasz o Bremerze, bo sprokurowanie sytuacji po której padła bramka dla Verony to jego wina. To, że Di Gregorio zachował się beznadziejnie i wpuścił taką szmatę to już inna sprawa. U nas za Spalla niestety jest coś takiego, że póki jest 0:0 to jakoś tam gramy (raz lepiej, a raz gorzej), ale jak pierwsi tracimy gola, to przeważnie sypiemy się mentalnie i już doprowadzenie do remisu jest maksimum na co nas stać.
Natomiast w temacie Bernardo Silvy, to trochę przeceniamy chyba jego wpływ na grę ofensywną zespołu, bo chłop w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach zdobył 3 gole i zaliczył 5 asyst. Żeby nie było, to osobiście jestem za sprowadzeniem Portugalczyka do Juve (oczywiście o ile warunki jego kontraktu nie będą jakoś absurdalnie wygórowane), ale przeczuwam, że my potrzebujemy kogoś kto z przodu zaoferuje więcej bramek i kluczowych dograń.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 13:20
autor: AdiJuve
Mecz do wygrania, totalna dominacji w każdym aspekcie gry, poza tym najważniejszym. Brak jakości, szczególnie w ofensywie co jakiś czas objawia się w takich meczach.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 15:57
autor: Szwamb
dimebag11 pisze: ↑04 maja 2026, 12:26
@Szwamb
Odnośnie krytyki po wczorajszym meczu, to przede wszystkim zapominasz o Bremerze, bo sprokurowanie sytuacji po której padła bramka dla Verony to jego wina. To, że Di Gregorio zachował się beznadziejnie i wpuścił taką szmatę to już inna sprawa. U nas za Spalla niestety jest coś takiego, że póki jest 0:0 to jakoś tam gramy (raz lepiej, a raz gorzej), ale jak pierwsi tracimy gola, to przeważnie sypiemy się mentalnie i już doprowadzenie do remisu jest maksimum na co nas stać.
Natomiast w temacie Bernardo Silvy, to trochę przeceniamy chyba jego wpływ na grę ofensywną zespołu, bo chłop w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach zdobył 3 gole i zaliczył 5 asyst. Żeby nie było, to osobiście jestem za sprowadzeniem Portugalczyka do Juve (oczywiście o ile warunki jego kontraktu nie będą jakoś absurdalnie wygórowane), ale przeczuwam, że my potrzebujemy kogoś kto z przodu zaoferuje więcej bramek i kluczowych dograń.
W kwestii Bremera racja.
Co do Bernardo to daleki jestem od oceniania pomocnika w jego typie po ilości asyst 1go stopnia (też różnie liczonych). To jest zawodnik, który timingiem i rozegraniem ustawia sytuację w ofensywie tak, żeby ktoś inny dołożył nogę do ostatniej asysty, bo grywał i grywa często głębiej.
Dodam, że np. Pirlo poza sezonem 11/12 który miał wybitny pod względem ilosci asyst też generalnie nie notował więcej asyst w sezonie niż 10 licząc wszystkie rozgrywki.
Jak oglądamy Thurama i Locatelliego to widzimy, że często w ofensywie mają te podania o krok za późno, o krok za wcześnie, nie w tą stronę gdzie akurat trzeba itd. i to przeszkadza i to boli.
Bruno właściwym timingiem przy pierwszej piłce na połowie przeciwnika robi bramki, ale tego w statach nie widać.
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 20:25
autor: Elohi
Brakuje jakości. Kalulu jako prawy obrońca to pomyłka, ani razu nie obiegł Franciszka. Podobnie Cambiasso, który nie wiedzieć czemu schodzi do środka niby robić przewagę, a tak naprawdę bardziej przeszkadza niż pomaga. Wczoraj środek był zamknięty, zabrakło jakościowych skrzydeł. Yildiz słabo - chłopak albo przemęczony albo za dużo od Niego oczekujemy i nie jest taką gwiazdą za jaką każdy go ma. Boga wczoraj nic nie wniósł, bo nie miał wsparcia. Franciszkowi zabrakło dwukrotnie szczęścia. Ten dwumetrowy blondwieżowiec schował do kieszeni naszego Davida. Więc trzeba było grać skrzydłami, z pierwszej piłki, dublować pozycję - ot takie proste rozwiązanie którego nasze boki nie umiały zrobić.
Na osobny komentarz zasługuje też McKennie - mam wrażenie, że w ostatnich meczach zgasł. Przestał wchodzić w pole karne i robić różnice.
A DiGre powinien iść do jakiegoś egzorcysty. Nie twierdzę, że jest najlepszy bramkarzem Serie A, ale ten pierwszy celny strzał jest dla niego w wielu meczach przeklęty.
Szwamb pisze: ↑04 maja 2026, 11:42
Ja nie podpinam się pod krytykę Spalla, bo przecież ten zespół wygenerował co najmniej 3 konkretne sytuacje (co najmniej 2x Conceicao, 1x Żegrowa), a przy odrobinie szczęscia (większych umiejętności) nawet 5. "Normalnie" skończyłoby się 3/4-0 i bylibyśmy kontent.
Pełna zgoda. Tylko który to już taki mecz w tym sezonie?
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 04 maja 2026, 21:11
autor: xemi
Elohi pisze: ↑04 maja 2026, 20:25
Brakuje jakości. Kalulu jako prawy obrońca to pomyłka, ani razu nie obiegł Franciszka. Podobnie Cambiasso, który nie wiedzieć czemu schodzi do środka niby robić przewagę, a tak naprawdę bardziej przeszkadza niż pomaga. Wczoraj środek był zamknięty, zabrakło jakościowych skrzydeł. Yildiz słabo - chłopak albo przemęczony albo za dużo od Niego oczekujemy i nie jest taką gwiazdą za jaką każdy go ma. Boga wczoraj nic nie wniósł, bo nie miał wsparcia. Franciszkowi zabrakło dwukrotnie szczęścia. Ten dwumetrowy blondwieżowiec schował do kieszeni naszego Davida. Więc trzeba było grać skrzydłami, z pierwszej piłki, dublować pozycję - ot takie proste rozwiązanie którego nasze boki nie umiały zrobić.
Na osobny komentarz zasługuje też McKennie - mam wrażenie, że w ostatnich meczach zgasł. Przestał wchodzić w pole karne i robić różnice.
A DiGre powinien iść do jakiegoś egzorcysty. Nie twierdzę, że jest najlepszy bramkarzem Serie A, ale ten pierwszy celny strzał jest dla niego w wielu meczach przeklęty.
Szwamb pisze: ↑04 maja 2026, 11:42
Ja nie podpinam się pod krytykę Spalla, bo przecież ten zespół wygenerował co najmniej 3 konkretne sytuacje (co najmniej 2x Conceicao, 1x Żegrowa), a przy odrobinie szczęscia (większych umiejętności) nawet 5. "Normalnie" skończyłoby się 3/4-0 i bylibyśmy kontent.
Pełna zgoda. Tylko który to już taki mecz w tym sezonie?
Oczekujesz gry z pierwszej piłki skrzydłowych (to takie uogólnienie, bo oni w zasadzie żadnej znanej roli na boisku nie mają), jak oni grają odwrotnymi nogami niz strons skrzydła na której grają. Na wuja są te zrywy i kiwnki Franka skoro gdy nawet po zwodzie ucieknie obrońcy do przodu, to niee poda potem bo ma piłka na nodze od wewnętrznej strony boiska. Dla mnie Kenan i Franek to ani skrzydłowi ani schodzący napastnicy. Ich gra polegająca na tym że aby oddać strzał muszą łamać linie biegu i zamiast biec wzdłuż boiska, muszą być w poprzek, to jest jakiś żart! Ta strategie to jest totalna katastrofa! (Zhegrova gra dokładnie to samo co Franek). To jest antyfootbol!
Co do DiGre to wystarczyłoby aby go ten udawany trener posadził na ławce!
McKennie - to jest kolejny wymysł tego pseudo-trenera! potrafił strzelać bramki grając na CAM, to teraz zmieniamy strategie na granie 4 pomocnikami gdzie 2 po bokach NIC nam nie daje, bo się tam nie nadają!
O Kenanie już pisałem, albo powinien zacząć grać na CAM, albo szukać kupca na niego! Jego gra na LW jest archaiczna i bezużyteczna!
Re: Serie A 25/26 (35): JUVENTUS FC 1-1 Hellas Verona
: 07 maja 2026, 10:56
autor: Szwamb
Elohi pisze: ↑04 maja 2026, 20:25
quote=Szwamb post_id=1042534 time=1777887762 user_id=52354]
Ja nie podpinam się pod krytykę Spalla, bo przecież ten zespół wygenerował co najmniej 3 konkretne sytuacje (co najmniej 2x Conceicao, 1x Żegrowa), a przy odrobinie szczęscia (większych umiejętności) nawet 5. "Normalnie" skończyłoby się 3/4-0 i bylibyśmy kontent.
Pełna zgoda. Tylko który to już taki mecz w tym sezonie?
[/quote]
5/6?
tylko że wcześniej (schyłkowy Max, Motta, Tudor) było tak, że jak żarło to tworzyliśmy 2-3 sytuacje i było zwycięstwo 1/2/3-0/1/2
a jak nie żarło to była kaplica (0-0 lub porażki bez sensownych sytuacji)
za Spalla jak żre to jest zwycięstwo 1/2/3 bramkami tworząc 3/4/7/10 sytuacji
a jak nie żre to jest remis lub porażka mimo stworzenia 2/3/5/7 sytuacji
w sumie chyba tylko przeciwko Milanowi był mecz dramat 0-0, ale i tam były 2-3 jakieś sytuacje
innymi słowy sposób gry Spalla generuje sytuacje nawet jeśli nie są konsumowane to siadasz i masz
przynajmniej nadzieję i masz po co to oglądać
jak przyjdzie "9" lvl Lewandowski i znowu będzie walka o top 4 to będę zwolennikiem nowego trenera
ale obecnie bardzo bardzo chcę obejrzeć Juventus pod wodzą łysego z jakimś sensowniejszym mięskiem w ekipie