Strona 3 z 4

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 12:09
autor: GIGI Buffon 89
Super , że udało się wygrać. Po cichu liczyłem na te punkty.... Brawo dla Di Gregorio, że w ostatnich meczach przypomniał sobie w jakim charakterze go zatrudniamy....
Jeśli dzisiaj Inter wygra z Como, a my w meczach z Bologną i z Milanem zdobędziemy 6 punktów, to nasze szansę na TOP 4 mocno pójdą w górę !

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 12:27
autor: Garreat
W CI byliśmy lepsi i przegraliśmy, tym razem los oddał.
Nie pamiętam już kiedy wygraliśmy mecz grając dziadostwo (co kiedyś było normą), fajnie że ten jeden raz się udało.
Przez jakieś 55 minut byliśmy w grze, ale pierwsze pół godziny i końcówka to mniejsza lub większa panika i po prostu fura szczęścia.
Niestety nasze skrzydełka Yildiz/Conceicao bardzo rzadko dźwigają takie trudne momenty. Spalletti tłumaczył to problemami fizycznymi... ta.
Boga w 260 minut strzelił tyle bramek co Conceicao w 1600 i Thuram w 2900. Problem to zwykły brak jakości... oni mają swoje atuty, ale niczego nie wygramy dając im po 3000 minut w sezonie.
Plusy dla Di Gregorio, stoperów, Holma i Bogi, może mały plus dla Locatelliego. Reszta słabiutko.
Bramka Bogi to komiczny obcierkowy kasztan przypadek i chwała mu za to :D.
Po wejściu Davida potrafiliśmy cokolwiek przytrzymać piłkę, ale jak wychodził na pozycję to cziko zagrał mu prostopadłą za boisko...

Pomijając wynik to drużyna rozczarowała. Chyba nikt nie odniósł wrażenia, że Juventus zrobił wszystko aby wygrać ten mecz. Ustawienie nie działało. Co oni robili od wtorku do soboty? Uważam że po prostu zmiażdżyła ich mentalnie waga tego meczu, a Spalletti nie potrafi obsługiwać takich momentów. Dlatego - niczym Allegri - już domaga się "doświadczonych" zawodników. Takich, którzy wstrząsną drużyną (wykonają jego pracę) kiedy rywal z nami jedzie. Przychodzi taki moment jak wczoraj lub w Stambule i nie wiemy co się dzieje.
Tak czy inaczej, można na chilloucie obejrzeć dzisiejsze zmagania.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 13:07
autor: dimebag11
Ten mecz wzbudził wspomnienia jakby Allegro wciąż był naszym trenerem, gdy nic nie graliśmy, przeciwnik nas cisnął jednocześnie marnując hurtowo dogodne sytuacje po czym my wychodzimy na prowadzenie po jakimś farfoclu i do końca desperacko bronimy wyniku.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 16:57
autor: jackop
Garreat pisze: 12 kwietnia 2026, 12:27 Nie pamiętam już kiedy wygraliśmy mecz grając dziadostwo
Jak nie pamiętasz, jak ponad połowa naszych zwycięstw to jest dramat, po którym oczy bolą :prochno:


<brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> się do Ciurama o brak goli, porównując go do zawodników stricte ofensywnych, to już typowy szczyt bezczelności. Możesz sobie podać rękę z Łysym z Neapolu, który uznał za świetny pomysł zrobić z niego głównego rozgrywającego.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 17:37
autor: Volto
:prochno: :prochno: :prochno:
Głównego rozgrywającego, jakoś nie zauważyłem, fajne wytłumaczenie, takie nie za prawdziwe :D

Dla mnie Thuram może zostać, na ławce ktoś musi siedzieć.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 19:20
autor: Garreat
jackop pisze: 12 kwietnia 2026, 16:57Jak nie pamiętasz, jak ponad połowa naszych zwycięstw to jest dramat, po którym oczy bolą :prochno:


<brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> się do Ciurama o brak goli, porównując go do zawodników stricte ofensywnych, to już typowy szczyt bezczelności. Możesz sobie podać rękę z Łysym z Neapolu, który uznał za świetny pomysł zrobić z niego głównego rozgrywającego.
Źle się wyraziłem. Miałem na myśli wygrany mecz będąc wyraźnie gorszym zespołem.

Za Motty było porównywanie liczb Thurama do Vidala. Tymczasem koleżka rozwija się jak Cziko - czyli raczej się zwija. Stoi w miejscu lub się cofa. Ale rozumiem, jednego lubisz a drugiego nie.

Głównym rozgrywającym jest Locatelli i to chyba nie ulega wątpliwości? Thuram robi wszystko jako b2b tylko podanie ma słabe, decyzje fatalne, strzały takie jak wczoraj, w obronie nie trzyma pozycji, a do główek praktycznie nie dochodzi ze swoimi 192 wzrostu. Występ brata w Ameryce obejrzy sobie w telewizji albo ze starym z trybun. Rabiot, a nawet cieniujący Camavinga to na dzisiaj poziom wyżej.

Zawsze możesz porównać sobie liczby Thurama do Locatelliego, Bremera, Gattiego, Cambiaso, Keliego albo Kostica :prochno:.

Potrzebny jest jakiś Tonali albo Goretzka żeby podnieść poziom w drugiej linii. Trochę konkurencji wszystkim wyjdzie na plus.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 21:04
autor: jackop
Garreat pisze: 12 kwietnia 2026, 19:20 Głównym rozgrywającym jest Locatelli i to chyba nie ulega wątpliwości?
Gównianym rozgrywającym, który zostaje na własnej połowie bliżej bramkarza niż środkowy obrońca. Jego zagrania nie doprowadzają do dogodnych sytuacji strzeleckich, nie otwierają przestrzeni, w sumie to nie wiem co dają. W przeciwieństwie do Volto oglądałem ten mecz i widziałem jak Ciuram dostaje piłkę i próbuje rozrzucać grę na boki czy przenieść ciężar gry wyżej - często nieudolnie. Dodaj Kenana przyklejonego do linii bocznej, cofającego się Bogę i nasza ofensywa nie istnieje, bo nie ma prawa.

Jak to jest taktyka Spala na mecze z drużynami na tym poziomie, to ja podziękuję. Strata czasu gry na boisku mając piłkę i strata czasu kibica na oglądanie tej padliny.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 21:51
autor: Garreat
jackop pisze: 12 kwietnia 2026, 21:04Gównianym rozgrywającym, który zostaje na własnej połowie bliżej bramkarza niż środkowy obrońca. Jego zagrania nie doprowadzają do dogodnych sytuacji strzeleckich, nie otwierają przestrzeni, w sumie to nie wiem co dają. W przeciwieństwie do Volto oglądałem ten mecz i widziałem jak Ciuram dostaje piłkę i próbuje rozrzucać grę na boki czy przenieść ciężar gry wyżej - często nieudolnie. Dodaj Kenana przyklejonego do linii bocznej, cofającego się Bogę i nasza ofensywa nie istnieje, bo nie ma prawa.

Jak to jest taktyka Spala na mecze z drużynami na tym poziomie, to ja podziękuję. Strata czasu gry na boisku mając piłkę i strata czasu kibica na oglądanie tej padliny.
No ja się z tym zgadzam i co z tego? Przez pierwsze 30 minut nie działało zupełnie nic więc możemy dyskutować że jednemu nie wychodziło, a drugiemu też nie wychodziło.
Niemniej w drugiej połowie Locatelli miał kilka kluczowych odbiorów/podań zaczynających kontry, a Thuram zmaścił swoją sytuację i tyle.
Praktycznie wszystkie "ratingownie" stawiają Locatelliego wśród najlepszych u nas, a Thurama wśród najgorszych.
Zagrał słabo, ogólnie nie urywa, liczb nie ma i progresu nie wykonuje. Gra, bo lepszych nie mamy.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 22:05
autor: jackop
To, że dorzucenie Francuza obok Bogi grającego w ataku i Cziko grającego na skrzydle
Garreat pisze: 12 kwietnia 2026, 12:27 Boga w 260 minut strzelił tyle bramek co Conceicao w 1600 i Thuram w 2900.
jest tak samo głupie jak to, co proponuje Spaletti żeby te bramki zdobywać.

Zrobiłeś to tylko dlatego, żeby się kolejny raz <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)>, bo logiki nie ma w tym za grosz.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 22:15
autor: Volto
Pan @jackop nie wytrzymuje ciśnienia bo hajpowani ulubieńcy w postaci Thurama, a przede wszystkim Davida grają słabo, co najmniej. Nie można już pozować na "jak ja bym robił transfery..."

Oglądam wszystkie mecze,a kto nie ogląda i się tym jeszcze chwali czasem na forum, to chyba każdy bywalec forum wie.

@Garreat stwierdza fakt, tyle. Tak samo ja się muszę pogodzić, że Cziko nie odpalił i nie zasługuje na pierwszy plac, tylko, że ja nie mam z tym problemu.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 22:19
autor: Garreat
Już Ci napisałem powyżej, że chłop kiepsko wypada również na tle takich tuz ataku jak Bremer czy Cambiaso.
To nie jest moja opinia a fakty (z natury obiektywne).
Do własnej opinii (z natury subiektywnej) mam prawo, tak jak Ty i każdy inny.
Jak kiedyś zagra dobrze - będę/będziemy chwalić. Obyśmy się doczekali.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 22:25
autor: jackop
Volto pisze: 12 kwietnia 2026, 22:15 Pan @jackop nie wytrzymuje ciśnienia bo hajpowani ulubieńcy w postaci Thurama, a przede wszystkim Davida grają słabo, co najmniej. Nie można już pozować na "jak ja bym robił transfery..."
Pierwszy ma lepsze liczby niż Locatelli, a drugi od duetu Flako + Openda :dontknow:

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 12 kwietnia 2026, 23:00
autor: AdiJuve
Thuram od pewnego czasu jest przesłaby a gra tylko dlatego, że za rywala do gry ma Koopa, który jest zupełnie beznadziejny. Francuz wysuwa się na czoło dobrej plusvalizy przy jednoczesnym braku znacznej straty jakościowej.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 13 kwietnia 2026, 01:46
autor: Anelson
Dodam, że chyba od początku przygody z Juventusem to od Locatellego pies z kulawą noga ma lepsze statystyki.

I najgorsze jest to, że wszyscy zasłaniają go statystykami podań i jakimiś takimi <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)>.

Modric w wieku 40 lat rozgrywa sezon jakiego nigdy w życiu już prawdopodobnie Manuel nie ogarnie.

Boga jest przegenialny. On i Mckeenie moi ulubieńcy. Nie pozują na jakichś mega dryblerow jak Yildiz, czy Franciszek. Nie zachowują się jak idioci w 100 procentowych sytuacjach jak Thuram. No chłopi są poprostu konkretni. Za to ich można kochać w tym smutnym Juventusie.

Generalnie można by wysnuć tezę, że Yildiz, Thuram, Conceicao, David, czy Locatelli sa to zawodnicy na których w dużej mierze opieramy grę, a oni są niestety tak w kluczowych sytuacjach idiotyczni w zachowaniu że to głowa mała.

David unika odpowiedzialności za bramki. Najchętniej oddałby komukolwiek odpowiedzialność. A to przecież snajper. Thuram może okiwac 3-4 rywali i się zesrać sam na sam na koniec. Conceicao też może wszystko zrobić oprócz wykończenia lub dośrodkowania, a Locatelli też niby nic mu nie brakuje ale nie ma żadnych liczb. Jakby te jego podania były jak to gówno-duch w kiblu które poczułeś, że z siebie wydobyles ale nie ma go w kiblu.

O Zhegrovie nawet szkoda strzępic ryja.

Generalnie mamy tak odwrocony do góry nogami team, że na każdej pozycji zagrałby często lepiej i skuteczniej Gatti, Koopmeiners jakby sobie przypomniał Atalante, czy już przede wszystkim Mckeenie.

W mojej ocenie wszystkiego czego nam generalnie brakuje to więcej jaj, skuteczności, pewności czasu i miejsca. Dziwi mnie to właśnie, że potrafimy grać super, tłamsić i nie przekuwać tego w bramki. Bezjajowo.

Potem gramy z taką Atalanta i generalnie mamy farta - są 3 pkt.

Co jest z tym teamem nie tak? Allegri był przewidywalny ale nawet gówno-grą wynik najczęściej był. Spal robi grę, kreuje kreatywność w zawodnikach i pomimo to idzie gorzej nam nawet jak mamy 100 razy więcej sytuacji niż przeciętnie grając zachowawczo jak Allegri.


W mojej ocenie musimy wyważyć szkoły Maxa i Spala. Z jednej strony nie zapomnieć o defensywie, a z drugiej super zrównoważyć ofensywę. Drużyna musi być konsekwentna, pewna, dobrze skoordynowana. Nikt nam nie może na takim poziomie co Galata tylu bramek strzelać...

Biegamy od skrajności w skrajność. Jak wychodzi ,- jest fajny mecz , jakaś pogon. Jak nie wychodzi to jest blamaż, gówno uszami idzie z tej drużyny.

Ten brak wyważenia boli. Wychodzi taki czeski remis. A jeśli ze Spalem nie dowieziemy top 4 to lądujemy niżej niż za Allegriego, czy wszystkich innych od 16 lat.

Jeden brak awansu za Maxa nie był winą jego samego, a zarządu. Było przeczucie że punkty są odejmowane tak by nie było Juventusu w CL.

Teraz nie ma żadnych usprawiedliwień. Drużyna nie awansuje do Ligi mistrzów na boisku. Tudor nie rozwinął tej drużyny ani o włos, a może i cofnął względem Motty. Spal dał nowa nadzieję, odmienił grę.

Jednak liczy się wynik końcowy. Nie to czy oczy się cieszą, czy krwawia itd.

Jak chcecie cieszyć oczy to idźcie do burdelu. Bo tu niestety musi być przewaga wyniku nad grą. Piękna gra bez wyników jest wręcz ośmieszająca. Brzydka gra z wynikami-cyniczna.

Juventus musi wygrywać. W każdy możliwy sposób. Musi. Bo inaczej dupa zbita. I potrzeba jak mniemam tego co było za Maxa V1. Czyli tak potężnej drużyny, że 1:0 można lige piardnieciem zgnieść na 3 biegu, a na 5-6 biegu i wysokich obrotach idziemy na Real, Barcelonę, Bayern itd. nie boimy się nikogo. I gramy swoje. Jesteśmy w stanie ograć każdego w każdym stylu i wyniku ale i możemy męczyć awans jak z Tottenhamem. Juventus musi być jak kameleon. Musi być piękny ale i cyniczny. Może grać 30meczy z ogórkami na 1:0 albo 2:0. Od czasu do czasu puknąć jakiś wyższy wynik. A w lidze mistrzów pełne wrotki. W taki sposób drużyna była jednym z najlepszych Juventusów w historii i dała dużo radości. Taki Juventus będzie dla mnie punktem odniesienia dopóki ktoś nie wygra uszatego.

Dopóki choćby półfinał ligi mistrzów się nie wydarzy to oni wszyscy za te pieniądze to są szarlatani.

Re: Serie A 25/26 (32): Atalanta - JUVENTUS FC

: 13 kwietnia 2026, 07:16
autor: xemi
3 punkty niby cieszą, ale jakość gry fatalna. Nie ma żadnego progresu. Nadal te same błędy taktyczne i strategiczne. Nie wierzę w Spala w ogóle!