B@rt pisze: ↑29 stycznia 2026, 11:34Żeby wskazać najsłabsze ogniwo, można by w gruncie rzeczy wykorzystać dowolną wyliczankę, mnie jednak najbardziej irytował Conceicao, za którym podążało prawo Murphy'ego. Non stop pchał się w pojedynki, a nie przypominam sobie, żeby wygrał choćby jeden.
Ze wszystkim się zgadzam, tylko nie z tym. Sęk tutaj, iż tak jak wcześniej cały czas uciekał w drybling, tak teraz tylko podaje - najczęściej do tyłu. Od kilku spotkań można tą drastyczną zmianę oglądać, także nie pchał się non-stop w pojedynki, a odwrotnie. Nawet na sofa sprawdziłem dla kronikarskiego obowiązku - dwa przegrane pojedynki. Kuleje decyzyjność, nie jest rozwiązaniem zaprzestać gry jeden na jednego, a wiedzieć kiedy sobie na to pozwolić, a kiedy lepiej piłkę oddać. Ze skrajności w skrajność... Oczywiście zasłużenie zszedł w połowie. Nie ma konkurencji (Zhegrova nią niestety nie jest) i ma całą wiosnę na odżycie u Spala, gdzie już Thuram a nawet Kelly (i może David) są w wyraźnie zwyżkującej formie.
Co do meczu, mniej więcej tego się spodziewałem, aczkolwiek raczej mniej, gdyż niemożność oddania choćby jednego celnego strzału, ciężko czymkolwiek wytłumaczyć. Zmęczenie to nie argument, Monaco też gra w lidze.
Zmiennicy się pokazali z fatalnej strony, od Opendy przez Mirettiego, na nieszczęsnym Cabalu kończąc. Do tego ilość prób zaliczenia asysty dla Monaco była porażająca, do tego autorstwa również Thurama i Keliego, którzy ostatnio zaliczają raczej lepsze aniżeli gorsze występy.
Na plus ten (zwycięski) remis. O ile przejdziemy Galatę/Brugię jest szansa na Totki, a domniemywam, że 14 drużyna w PL jest w naszym zasięgu, Choć nie ma co dzielić skóry na nieupolowanym niedźwiedziu. Bardzo łatwo można sobie wyobrazić dopisanie Belgów lub Turków do TLW (Turyńskiej Listy Wstydu) gdzie co sezon mamy kogoś nowego.
Napoli mnie zawiodło, szanse na 5 zespołów w przyszłorocznej LM zmalały. Do tego mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy zatrudniać ponownie Conte. Szacunek co dla nas zrobił, za całą karierę zawodniczą, jednak wspólnej przyszłości Antonio z Juve, zdecydowanie nie widzę.