Strona 3 z 4
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 07:12
autor: MRN
My w pierwszym meczu też byliśmy zdziesiątkowani ale nikogo z rywali to nigdy nie obchodzi. Tym samym praktycznie składem naplety grały z merdami, które nie potrafiły jednak wygrać. Ważne, że potrafiliśmy to wykorzystać bo z tym zawsze mieliśmy problemy.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 07:46
autor: Elohi
Cieszy wygrana, ale gdy widziałem zmiany to aż chwyciłem się za głowę. Każdy pisze o trafionych decyzjach Łysego, ale nikt nie wie jakby wyglądała gra bez typowej 9 gdyby nie błąd Napoli i bramka na 2-0, która ostatecznie podcięła im skrzydła. Powiedzmy sobie szczerze - Spal chciał tymi zmianami cofnąć się do głębokiej defensywy, bo gra w drugiej połowie wyglądała bardzo słabo, a przeciwnicy byli coraz bardziej rozochoceni.
Pstryczek w nos do Opendy i Zhegrovy. O ile Kosowianin wydaje się być niegotowy do gry po kontuzji (ileż jeszcze będziemy czekać?!) to dla Belga brak wejścia w dzisiejszym meczu oznacza początek końca Jego przygody w Turynie.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 08:57
autor: Bobby X
Coś Pan zrobił Panie Spaletti! Za oklep Napoli zawsze pokłony!
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 09:13
autor: rammstein
ostatnie 3 mecze Juve na Allianz to 3 wygrane i bilans 10:0 !
trzeba przyznać, że po Cagliari, zawodnicy Juve zafundowali kibicom bardzo dobry tydzień. 2:0 w LM i teraz 3:0 z Napoli

Oby w tym tygodniu było podobnie

Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 09:37
autor: deszczowy2.0
Jak tak patrzę na foty i filmy z ostatnich meczów, to jeszcze jedna myśl mnie uderza: ta drużyna wydaje się być o wiele bardziej zjednoczona pod kątem społeczności. Zobaczcie sobie zdjęcia z czasów Motty, albo Tudora - uśmiechu tam tyle, co na powiece słoniny. Wydaje się, że teraz widzę tego więcej. Nie tyle indywidualnych fot zawodniczych, co grupowych, gdzie na twarzach piłkarzy widać uśmiechy. Mylę się?
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 09:55
autor: marcinek
brawo, brawo, brawo.
Nawet nie za wynik, ale pierwszy raz od wielu sezonów zobaczyłem zespół gryzący trawę, walczący, faulujący, agresywny. Brawo.
Nie popadajmy w hurraoptymizm. Jest dobrze, zobaczymy jak sezon się zakończy podsumujemy, po pierwsze czy zakwalifikujemy się do LM, a po drugie czy doczłapiemy wyżej niż 4 miejsce. Jak Juve będzie 3-4 w SA, cel minimum wykonany, ale sorry tu nie będzie się z czego cieszyć. Jedyne dobry prognostyk to będzie "że Juve ma w końcu trenera i może w przyszłym sezonie coś lepszego pokaże, jak transfery pomogą".
Piękny wieczór, brawa, ale za stary jestem żeby po paru meczach wyciągać daleko idące wnioski. Końcowa tabela podsumuje wszystko.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 10:08
autor: lenor
Też kłaniam się nisko Panu trenerowi.
Niesamowite, jak dobitnie pokazał, jak ważny jest mental. Aż nie chce się wierzyć, że to ci sami ludzie co na początku sezonu.
W życiu bym nie przypuszczał, że z takiego np. Kellego da się zrobić piłkarza. Szkoda, że Lucek nie jest z nami od początku sezonu. Trochę liczyłem na zimowe wzmocnienia, ale jak mamy brać jakiś randomów tylko dlatego, ze potrafią prosto podać piłkę, to lepiej odpuścić i nie przepłacać i poczekać na realne okazje.
W Serie A wierzę mocno w 2 miejsce, myślę, że nie jest to jakiś mission impossible. Luty będzie kluczowy.
A może i w LM uda sie pograć o coś więcej niż wyjście z grupy?
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 10:17
autor: deszczowy2.0
Tak, luty tak. Mecz z Interem to jedno, ale paradoksalnie najbardziej obawiam się spotkania... z Como.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 10:33
autor: Urbi27
Super to wyglądało, takie Juve chce oglądać, od tak wielu lat człowiek czekał na to aż ekipa wyjdzie i po prostu zagra w pilkę.
Wiele zostało powiedziane, więc nie będę się powtarzał, natomiast na jeden aspekt jeszcze chciałbym zwrócić uwagę. Bardzo mała ilość kontuzji i bardzo dobra dyspozycja fizyczna zespołu. Jak człowiek sobie przypomnij czasy Maxa i po 50-60 kontuzji z czego większość mięśniowych to często blokowało wyraźnie tą druzynę.
Wiadomo, że to wciąż pilka nożna i urazy będą się zdarzały, ale skala jest nieporównywalna.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 10:46
autor: Alexinhio-10
Jak tak dalej będzie to wyglądało, to przedłużyć Spalla pod koniec sezonu i zrobić mu transfery. Konsejsjo i Zhegrova out, in skrzydłowy na prawą stronę ( Soule

), ofensywny/środkowy pomocnik, LO bo Cambiaso nie dojeżdża i spróbować Chiese wyciągnąć w lato. David coraz lepiej, tu bym zostawił i nic nie ruszał. Może Openda jeszcze zaskoczy, chyba, że Spal tak bardzo musi mieć dryblasa jako ŚN.
Wreszcie chce się oglądać Juve. Długo musieliśmy czekać.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 13:36
autor: Anelson
Co do Locatelliego. Nie jest już tak bardzo irytujący ale przyznajmy sobie, że to Thuram i Mckeenie są bohaterami ostatnich dni, meczy i ogólnie. Weston wszedł na środek w drugiej połowie z Benficą i ją dobił po kapitalnej akcji. Myślę, że ten duet dla mnie jest dla Juventusu gamechangerem.
Manuel jednego wciąż nie zmienia, jest ślamazarny, blokuje szybkość akcji, słaby w obronie, potrafi durnie podać jak z Benficą co mogło skończyć się 0:1 szybciutko, a i gwarantuje Wam, że w końcu za głupie ataki w nogi od tyłu doczeka się czerwonej karteczki. Włosi się nam z wyjątkiem obiecującego Mirettiego w składzie nie udali za bardzo. Cambiaso jest cieniem samego siebie z czasu bycia na radarze City, a Loca jest poprostu rzadki i i tak nawet jesli ma przebłyski to jest cieniem mistrza europy.... Już większy stokroć progres by wrócić do samego siebie zrobił Chiesa w ostatnim sezonie z Maxem...
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 15:52
autor: MRN
Według Włochów, najwyższe noty - Locatelli, Thuram, Yildiz (8), Kelly, Kalulu (7) a najniższa - no sami zgadnijcie bo będzie, że się czepiam.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 16:17
autor: Marcin890124
Anelson pisze: ↑26 stycznia 2026, 13:36
Co do Locatelliego. Nie jest już tak bardzo irytujący ale przyznajmy sobie, że to Thuram i Mckeenie są bohaterami ostatnich dni, meczy i ogólnie. Weston wszedł na środek w drugiej połowie z Benficą i ją dobił po kapitalnej akcji. Myślę, że ten duet dla mnie jest dla Juventusu gamechangerem.
Manuel jednego wciąż nie zmienia, jest ślamazarny, blokuje szybkość akcji, słaby w obronie, potrafi durnie podać jak z Benficą co mogło skończyć się 0:1 szybciutko, a i gwarantuje Wam, że w końcu za głupie ataki w nogi od tyłu doczeka się czerwonej karteczki. Włosi się nam z wyjątkiem obiecującego Mirettiego w składzie nie udali za bardzo. Cambiaso jest cieniem samego siebie z czasu bycia na radarze City, a Loca jest poprostu rzadki i i tak nawet jesli ma przebłyski to jest cieniem mistrza europy.... Już większy stokroć progres by wrócić do samego siebie zrobił Chiesa w ostatnim sezonie z Maxem...
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 17:11
autor: Urbi27
Tak jak Locatelliego można było mieszać z błotem za wiele spotkań w tym sezonie, to jednak wczoraj był to jeden z jego najlepszych występów w Juve i to z bardzo trudnym rywalem, także nic tylko docenić.
McKennie za to ani nie grał takiej typowej 10, ani na tym wahadle, rozumiem że on pełni rolę takie wolnego elektronu, ale ogólnie przy całym szacunku za liczby, które robił do niedawna to mam wrażenie, że przydałaby mu się chwila oddechu i dobrze byłoby go oszczędzić z Monaco, spokojnie może Miretti wyjść.
Re: Serie A 25/26 (22): JUVENTUS FC - Napoli
: 26 stycznia 2026, 18:03
autor: Anelson
Te ratingi to z tyłka. Ileż już się tutaj nie odbyło walki wręcz na statystyki, a i tak wraca temat w ogóle przydatności Locatellego.
Chociaż zgodzę się z przedmówcą. Nie lubiąc Locatellego - zagrał wczoraj tak, że nie było się do czego generalnie czepić. Z Benfica jednak mógł nas zabić w pierwszej połowie błędem klasy Mirettiego z przed lat gdy ulegliśmy im 2:1.
Jednak nigdy nie jest on ani głównym architektem, ani przebłyskiem czegoś niesamowitego. Jest to koleś który w najlepszym wypadku "nie przeszkadza" innym grać w piłkę. Za to ja go mieszam z błotem. Bo generalnie jeśli to co było wczoraj było wszystkim co ma do zaoferowania Manuel - nie odczujemy jego straty w żadnym meczu i może grać Koop, czy Miretti za niego - dodatkowa opcja w defensywie lub ofensywie. On jest taką mimozą między defensywą, a ofensywą. Mierny tu i tam - w najlepszym przypadku nie przeszkadza obrońcom i graczom ofensywnym, a w najgorszym jest zapalnikiem porażki.
Mckeenie jest właśnie zawodnikiem od posiadania dwóch płuc. Dlatego skoro nie jest to mecz o wszystko, a awans mamy do baraży to można zagrać Mirettim. Można też dać kosticia za cambiaso. Można spróbować zagrać składem B poniekąd.