: 15 lutego 2018, 22:49
Bentancur ma bardzo dobrą technikę, ale w piłkę to za bardzo jeszcze nie wie jak się gra. Mandragora ogarnia od niego zauważalnie lepiej, choć to gracze o innej charakterystyce, która swoją drogą u Włocha jest już zdecydowanie silniej zarysowana. Skali talentu nawet nie staram się porównywać, bo niby na jakiej podstawie?Adrian27th pisze:Że co proszę? Mandragora lepszy od Bentancura?:D
Że niby w jakich kategoriach?
Nie przesadzam w jakim względzie? W kontekście wzmocnień piszę praktycznie tylko o Milinkoviciu-Saviciu i Canie. Ostatnio dodaje też Barellę oraz Torrierę, gdyż łączy się ich z nami i faktycznie mają "to coś". O Mandragorze wspominam sporadycznie i to głównie w kontekście młodych graczy, do których mamy prawa. Czasami wspominam też o powrocie Spinazzoli w lecie, ale to przecież nie jest równoznaczne z tym, że uważam go za lepszego od Sandro.pumex pisze:@Arbuzini, Ty czasem nie przesadzasz z tym Mandragorą? Nie piszę w kontekście porównań z Bentancurem, tylko ogólnie. Bardzo często to nazwisko powtarza się w Twoich postach, próbujesz go jakoś uwzględnić w planach na przyszły sezon. Serio? Nie odmawiam chłopakowi tego, że jak na swój wiek gra obiecująco, ale to tyle - jakiegoś super hiper szału też nie ma. Jak to się ma do Juventusu, który wzmocnień w środku pola potrzebuje jak tlenu?
Co do drugiej części to masz sporo racji, ale ten medal ma dwie strony. Jak mamy postawić na kogoś kto gra na wypożyczeniu to przeważnie nie mamy jaj żeby to zrobić, mimo że są mocne przesłanki ku temu, że mogłoby się nam to opłacić. Dość też mam tego, że Khedira i Sturaro zabierają cenne minuty, które mogłyby bardzo pomóc w rozwoju młodych zawodników. W naszym wypadku akurat Bentacura, który jest w kadrze i jest zdrowy. Na tyle silnych podobieństw do Pjanicia nie widzę żeby tłumaczyły one brak gry Urugwajczyka.
Pan X, Can, Pjanić, Matuidi, Marchisio - tak powinna wyglądać nasza pomoc na przyszły sezon, gdzie Pan X to jakieś mocne nazwisko w stylu Milinkovicia-Savicia, który oczywiście jest mało realny, ale nie nieosiągalny. Business is business i nawet z Lazio można próbować się dogadać. Jak nie on to są jeszcze inni pomocnicy na tym świecie, ale do gry trójką w środku pola potrzebujemy dwóch dobrych transferów. W tej wizji nie ma już za wiele miejsca dla młodych zawodników, którym brakuje ogrania. Jednak jak miałbym wybierać pomiędzy Khedirą, a jakimś młodym i obiecującym zawodnikiem to bez wahania postawiłbym na drugą opcję. Niemiec gra bardzo słabo i raczej będzie grał tylko gorzej. Ma niesamowite zrywy i genialne momenty, ale jakieś 75% jego spotkań nadaje się tylko i wyłącznie na śmietnik wspomnień. Mała z tego korzyść dla drużyny zarówno w perspektywie krótko-, jak i długoterminowej.