Łoles pisze:Real i barcelona przegrały. W LM właśnie dlatego że przywykly do lojenia każdego w lidze po 5:0 i więcej a jak ktoś postawił cięższe warunki to bum sraka i obie potęgi za burta LM.
Tak, w tamtym roku przegrali dlatego, że przyzwyczaili się do wygrywania po 5:0, ale już rok wcześniej gdy Barcelona wygrywała Ligę Mistrzów to mieli w lidze hiszpańskiej takich rywali, że masakra. Inter też gdy wygrywał Ligę Mistrzów to w lidze miał przerażająco mocnych rywali. Dominowali od naszej degradacji, a ich dominacja przyniosła im po kilku latach triumf w najważniejszych rozgrywkach w Europie. Gdyby w tamtym czasie nie zmarnowali tego co mieli, dziś nie byliby drużyną, która walczyć będzie w Europie, ale w Lidze Europejskiej. Głupoty opowiadasz jak nie wiem co. Na to nie ma reguły, punktować dla calcio może tak samo każda drużyna, najlepszym przykładem jest Napoli z zeszłego sezonu, w grupie w tyle zostawili City.
Czy gdy my zajmowaliśmy 7. miejsce w lidze to czy jakiś Interista ubolewał nad naszym losem, nad losem calcio?
Castiel pisze:Trochę się trzeba z Łolesem zgodzić. Wszystko dąży do tego, ze mistrz ligi włoskiej będzie miał takie same znaczenie jak mistrz ligi tureckiej czy nie wiem rumuńskiej. (...) Calcio nic nie znaczy. Mistrz Włoch ma taki sam prestiż jak mistrz jedzenia bigosu na czas.
Chłopie jeszcze sezon temu byś ten bigos wciągał uchem, ale takich słów byś nie powiedział. Jeden sezon nam wyszedł a Wam się wydaje, że jesteśmy już wielcy i wspaniali. Na takie coś trzeba sobie zapracować i nie patrzeć na rywali. Będą i tacy, którzy powiedzą, ze gdy Inter wygrywał ligę to Serie A była słaba, no bo w kim oni mieli tak naprawdę rywala? Wtedy mistrz Włoch też znaczył tyle co mistrz ligi tureckiej czy nie wiem rumuńskiej? My mieliśmy swoje problemy, kontuzje, <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> trenerów i zarząd, zawodników którzy nigdy nie powinni założyć takiej koszulki. Teraz oni mają swoje problemy, sytuacja się odmieniła, nic więcej.
Oczywiście, że lepiej wygrywać w silnej lidze, tylko gdybym tak teraz zapytał każdego z Was, kibiców wielkiego i wspaniałego calcio, co wolicie?
1. Silnego wyłącznie Juventusu i panowania we Włoszech przez następne 100 lat?
2. Silnej ligi włoskiej i Juventusu, który jest tylko jednym z wielu, nie zawsze wygrywa?
I od razu odpowiem, byście chcieli, aby Juventus był niezwyciężony, ale abyśmy przy tym mieli wspaniałych i godnych rywali. No co ja odpowiem, wszystkiego mieć nie można, a ja chcę wielkiego Juventusu. Jeśli będziemy budować drużynę, która da radę w Lidze Mistrzów, która będzie dorównywać czołówce w Europie to wygrywanie ligi włoskiej z kimkolwiek będzie dla mnie tak samo ważne. Liczy się to, aby wygrywać, taki klub pokochałem, nie pokochałem jedwabistej ligi włoskiej tylko Juventus i mam gdzieś innych.