Strona 20 z 21
: 11 maja 2012, 20:27
autor: tomekp9-16
Dziwna sytuacja z tym grajkiem i tyle. Przychodził prawie jak z łapanki, niby na życzenie Conte. Teraz jakoś nie tak znowu dawno Conte, czy ktoś ze sztabu, się wypowiadał, że chłopak zaczyna się aklimatyzować i ogarniać o co chodzi we włoskiej piłce. Szkoda trochę tych 9mln w niego zainwestowanych (choć w tej fazie mercato chyba byśmy ich i tak nie włożyli już w żadnego konkretnego grajka), ale sprzedać można, sytuacja taka jak z wypuszczeniem Henry'ego raczej nam nie grozi w jego wypadku

: 12 maja 2012, 20:28
autor: kdzr
Zarówno Elia, jak i Milos odejdą sobie gdzieś tam i zaczną młócić plebs aż miło, szkoda.
: 12 maja 2012, 22:18
autor: Bartek88
kdzr pisze:Zarówno Elia, jak i Milos odejdą sobie gdzieś tam i zaczną młócić plebs aż miło, szkoda.
Co do Eli to chlopak ma talent ale nie chce mu sie biegac za pilka, jesli pojdzie do innego klubu i tez tak bedzie to raczej ciezko bedzie z tym młóceniem. Krasica ustawi sie w 4-4-2 i spowrotem bedzie robil swoje rajdy pod bramke - o to akurat jestem spokojny

: 30 sierpnia 2012, 15:00
autor: baka
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/li ... omosc.html
Nasz były grajek ostro o Conte mówi , coś mi się w to wierzyć nie chce a Wy jak uważacie ?

: 30 sierpnia 2012, 16:17
autor: kdzr
Zapewne nie kłamie. Nigdy nie przejawiał specjalnej zawiści, a np. ja nie wiem jak reagowałbym na sytuację, w jakiej znajdował się Eljero. Lipa.
: 30 sierpnia 2012, 16:26
autor: Myzarel
Niech lepiej powie jak świetnie nauczył się włoskiego przez ten rok. Pamiętam że przed świętami nawet życzeń nie potrafił po włosku powiedzieć

: 30 sierpnia 2012, 17:31
autor: Skibil
Jak trener miał z nim gadać, skoro nie raczył się włoskiego nauczyć. W "Ferrari dla każdego" nie ma żadnych szans, żeby to było prawdą. Co do oddania forsy też mi się jakoś wierzyć nie chce, bo: co Conte ma do klubowej kasy (i to jeszcze tak marnej, jak na taki klub). No i skąd murzynek miałby wiedzieć, że nasz trener od niego żąda kasy, skoro ze sobą nie rozmawiali?

: 30 sierpnia 2012, 17:36
autor: Bartek88
A oni czasem zamiast Ferrari nie dotali Jeepow? Za co mial dostac? W ktorym miejscu przyczynil się do zdobycia Scudetto ? :lol:
: 30 sierpnia 2012, 17:36
autor: Vimes
Po pierszwe, to Elia powinien zapłacić za świetne miejsce na trybunach i możliwość obejrzenia każdego meczu Juventusu na stadionie. Nie wspominając o tym, że mógł sobie wziąć autografy od prawdziwych gwiazd piłki. Holender w Juventusie był co najwyżej kibicem. Conte z nim nie rozmawiał? Do tej pory myślałem, że zawodnik przekonuje do siebie trenera postawą na treningach i boisku, a nie towarzyskimi konwersacjami.
Po drugie, Elia zrzekł się premii dobrowolnie, więc niech teraz nie jęczy jak mu źle.
Po trzecie, na zamknięcie tego tematu. Niektórzy posądzali Conte o rasizm, bo nasz jedyny murzyn w poprzednim sezonie nie powąchał murawy. Jak widać Asamoah biały nie jest, a jednak gra, bo jest dobry. Lepszy od rozkapryszonej holenderskiej gwiazdki.
: 30 sierpnia 2012, 21:39
autor: pan Zambrotta
madmo, pieprzysz jak potłuczony. A wynika to z tego, że byłeś do EE mocno uprzedzony.
EE rozkapryszoną gwiazdeczką? Ani razu nie puścił gnój na nasz klub za to, że ordynarnie spędzał większość czasu na trybunach i przeleciała mu szansa na Euro. Ordynarnie, bo był ostatni w kolejce nawet po szatniarce, czy chłopcu do podawania piłek. Ale był z drużyną cały czas, a było to widać po wpisach, fotkach na twitterze. Odszedł i fajnie się pożegnał. Chwała mu chociaż za to.
Teraz jest zawodnikiem innego klubu, gra do innej bramki, więc mówi co było, to normalne że ma żal do trenera, który z nim nie chciał rozmawiać, traktował jak powietrze. Nikt tu nie kazał Contemu dawać Holendrowi miejsca w składzie, czy nawet na ławce, ale normalna relacja trener-piłkarz nikomu by nie zaszkodziła.
Oddał premie i samochód, bo go zaszantażowano, nie ma podstaw żeby mu nie wierzyć. Jest takim samym mistrzem Włoch co Padoin, czy Manninger. Ciekawe czy oni nie dostali premii ?
hejty na EE są zupełnie bezpodstawne.
: 30 sierpnia 2012, 23:10
autor: Bartek88
pan Zambrotta pisze:Oddał premie i samochód, bo go zaszantażowano, nie ma podstaw żeby mu nie wierzyć. Jest takim samym mistrzem Włoch co Padoin, czy Manninger. Ciekawe czy oni nie dostali premii ?
hejty na EE są zupełnie bezpodstawne.
Ponawiam pytanie, w ktorym momencie Elia przyczynil się do zdobycia tytulu mistrza włoch?
: 30 sierpnia 2012, 23:37
autor: Izi
Bartek88 pisze:pan Zambrotta pisze:Oddał premie i samochód, bo go zaszantażowano, nie ma podstaw żeby mu nie wierzyć. Jest takim samym mistrzem Włoch co Padoin, czy Manninger. Ciekawe czy oni nie dostali premii ?
hejty na EE są zupełnie bezpodstawne.
Ponawiam pytanie, w ktorym momencie Elia przyczynil się do zdobycia tytulu mistrza włoch?
A choćby w tym , że nie miał w sobie na tyle dużo zawiści za sytuację w której się znalazł, żeby psuć atmosferę w drużynie, bądź oczerniać klub na łamach jakiejś gazety.
To po pierwsze, po drugie zawsze był dla Conte dostępny. Trenował i występował w meczach w których dostawał "szansę". W razie potrzeby był. To że nie został wykorzystany, bądź to że był ostatnim który wykorzystanym być mógł, w ogóle nie znaczy, że można go wyłączyć z drużyny.
Odebranie mu premii było trochę nie fair, ale gdybym był na ich miejscu i przyczynił się do takiego obrotu spraw, uznałbym że jestem cwany i właśnie oszczędziłem dla klubu sporą sumę.
I miałbym rację. W końcu EE był już myślami w innym klubie, a my po roku inwestycji mieliśmy pewność, że trochę stracimy.[/list]
: 31 sierpnia 2012, 07:41
autor: Ouh_yeah
Vimes uprzedzony a
Pan Zet ciągle go broni wspominając nawet o szansach na wyjazd na Euro (ho ho ho)

Mi tam szczerze mówiąc wszystko jedno czy trener grał z nim w karty a dyrektor obdzielał premiami. Mało który piłkarz po tak fatalnej przygodzie z jakimś klubem uważa, że wszystko było super. Amauri też podobno był strasznie traktowany, wyobraźcie sobie że kazali mu trenować z chłopakami z primki a Conte ani razu nie powiedział mu, żeby się pakował bo może na niego patrzeć.
Był EE, nie ma EE, kiedyś będzie dzieciom opowiadał jak wygrał scudetto.
: 31 sierpnia 2012, 09:23
autor: Vimes
Przypadek Elii jest w dużym stopniu podobny do Giovinco z jego pobytu w Juve w latach 2008-10, czyli: "Jestem świetny, ale dostaje za mało szans na grę". Tak, wiem, że Seba grał wtedy więcej niż Elia, ale w jego mniemaniu było to za mało. Potem Giovinco poszedł do Parmy i pokazał, że w ligowym średniaku potrafi, zaliczył 15 goli i 11 asyst. Teraz Elia trafił do 9 drużyny Bundesligi ubiegłego sezonu, gdzie pewnie będzie grał w podstawowym składzie, więc niech również udowodni, że potrafi i chociaż w połowie powtórzy dorobek Giovinco z Parmy.
Elia zirytował mnie tym swoim jęczeniem o Ferrari i pieniądzach, bo jego wkład w zdobycie mistrzostwa był żaden. Na Conte może sobie narzekać, ale to zdanie naszego trenera jest na wierzchu, bo zdobył scudetto. Poza tym, Vidal też przyjechał z Niemiec jak Elia, włoskiego chyba nie znał, a na brak pogawędek z Conte się nie uskarża. Lepiej przemówić grą i postawą na treningach niż elokwencją w rozmowach z trenerem.
: 31 sierpnia 2012, 11:22
autor: Bartek88
Izi pisze:
A choćby w tym , że nie miał w sobie na tyle dużo zawiści za sytuację w której się znalazł, żeby psuć atmosferę w drużynie, bądź oczerniać klub na łamach jakiejś gazety.
To po pierwsze, po drugie zawsze był dla Conte dostępny. Trenował i występował w meczach w których dostawał "szansę". W razie potrzeby był. To że nie został wykorzystany, bądź to że był ostatnim który wykorzystanym być mógł, w ogóle nie znaczy, że można go wyłączyć z drużyny.
Odebranie mu premii było trochę nie fair, ale gdybym był na ich miejscu i przyczynił się do takiego obrotu spraw, uznałbym że jestem cwany i właśnie oszczędziłem dla klubu sporą sumę.
I miałbym rację. W końcu EE był już myślami w innym klubie, a my po roku inwestycji mieliśmy pewność, że trochę stracimy.[/list]
Czyli tak samo tym tokiem myslenia powinni dac medale wszystkim naszym olimpijczykom, poniewaz podczas olimpiady nie srali na bieżnie ani nie podstawiali haków innym przez co reszta mogła biec... :roll:
Występował w meczach w których dostawał szanse, w których jako jedynemu zawodnikowi nie chciało się biegać po piłkę, tylko czekał jak sęp na podanie, ktore jak dostał to po chwili stracił, dwa język - po pół roku powinien juz jako tako mowic i umieć skomunikować się z zawodnikami i trenerem, a nawet jak ktoś tu napisał zyczeń nie potrafi zaśpiewać , z takim podejsciem nie jest wcale dziwne,że siedział na ławce - za które oczywiscie siedzenie
mial płaconą pensję