Był jednostronny finał hiszpański, był wyrównany angielski, był (najnudniejszy ze wszystkich do tej pory finałów - sorry

) włoski. W końcu pora na niemiecki :-D Nie myślałem, że prędko doczekam takiej chwili. Naprawdę niesamowita sprawa. W dodatku w sam raz na... 50 lat Bundesligi :-D (i także na 150lecie angielskiej federacji, w końcu finał na angielskij ziemi- aż się Gary Lineker przypomina

).
Tyle o Bundeslidze. A o samym Bayernie? Przed półfinałem śmiano się z nas na stronach Barcelony, przypominano 4-0 sprzed paru lat, wyzywano od drewniaków, dogryzano, że do ich składu załapałby się co najwyżej Neuer jako drugi zmiennik Valdesa... No to im drewniacy pojechali 7-0 w dwumeczu. Piękne po prostu. Cała magia tego sportu.
(oczywiście było też sporo normalnych komentarzy, ale tak gigantycznej ilości hejterów i mentalnej gimbazy nigdy nie widziałem)
Szanse w finale oceniam 50/50. Jeden mecz, wyrównane pierwsze składy. Zadecydują detale, dyspozycja dnia. Jestem pewny, że mecz będzie świetnym widowiskiem. Mały przedsmak już w sobotę w lidze, chociaż to będzie pewnie raczej tylko nudnawe preludium
jsduga pisze:PS: Na naszym forum przewijał się często temat Robbena odnośnie transferu do Juve. Mnóstwo osób pisało, że nie chce go u nas, że samolub, stary i ma tylko lewą nogę. Wczoraj po raz kolejny jego lewa noga pokazała, że jest niewyobrażalnie lepsza od obu nóg niektórych naszych grajków. (...) Robben też ma tylko lewą nogę, ale chyba najlepszą w Europie i powitałbym go u nas z otwartymi ramionami.
Robben jest niesamowity :-D Wszyscy wiedzą jak gra, ale niewielu potrafi go zatrzymać. Jednak trzeba szczerze powiedzieć, że "team spirit" koleś ma średni. Egoista. Może podać do świetnie ustawionego partnera - nie, woli zmarnować sytuację sam. Karne wykonuje średnio - nic to, bierze piłkę i wędruje do wapniaka (po czym oczywiście marnuje jedenastkę). Jest bez formy i trener posadził go na ławce na 2 spotkania - "nie czuję się już dobrze w Monachium, rozważam odejście".
Oczywiście nie da się ukryć, że Bayern też dużo zyskał na jego grze (pamiętny gol na Old Trafford lub ten w dogrywce 1/2 Pucharu Niemiec z Schalke:
- jego najlepsza akcja w Bayernie :!: ).
Czy sprawdziłby się u Was? Mam drobne wątpliwości. Atutem Arjena jest szybkość, którą w tym wieku powoli musi tracić. Gra obronna w Italii jest też inna niż w Niemczech, myślę, że Robben nie miałby tyle miejsca, żeby się rozpędzić, a jego jedyny zwód obrońcy w Serie A szybko by sobie przyswoili
Ale kto wie, może jednak to byłby dobry ruch?

Robben obecnie gra genialnie. Co jest o tyle niesamowite, że był rezerwowym w chwili pierwszego spotkania z Juventusem (na jego pozycji grał Muller, a na środku Kroos). Myślę, że z powodu przyjścia "Gece" będzie szansa na wyciągnięcie Arjena z Monachium jak nigdy do tej pory.