Strona 19 z 67
: 23 lutego 2011, 23:12
autor: zahor
Lord of San Siro pisze:
Na rewanż może wróci Milito, może on odwróci losy dwumeczu? Za dużo tego "może", ale trzeba szukać jakichś pozytywów.
Już bardziej na siłę pozytywu nie było? Ile on zdobył goli w tym sezonie? Ze trzy?
: 23 lutego 2011, 23:19
autor: deszczowy
romek20.20 pisze:jednak van gaal miał nosa,
W Bayernie jest modna inna część ciała
romek20.20 pisze:żeby Gomeza pozostawić na boisku, gość nic nie grał, jego bycie przy piłce można policzyć na palcach 1 ręki a na koniec wiedział gdzie się znależć

Bo to chyba jednak całkiem sensowny napastnik, ten Gomez.
Antichrist pisze:Powoli się zanosi na kompromitację włoskich drużyn. Moim zdaniem, żadna nie zagra w ćwierćfinale. Ciężko będzie komukolwiek odrobić nawet stratę jednobramkową.
Kiełbasa trochę, co? Serie A marnieje w oczach.
: 23 lutego 2011, 23:20
autor: szczypek
Lord of San Siro pisze:Wszystko jest jeszcze możliwe
Zanetti nigdy nie będzie mudżynem.
Lord of San Siro pisze:Mam nadzieję, że Ranocchia nie złapał poważnej kontuzji, ale dobrze to nie wyglądało.
Oby oby. Oby to była poważna kontuzja.
Lord of San Siro pisze:Szkoda tylko, że ta radość dotyczy bardziej naszych porażek, niż Waszych zwycięstw.
Było niedawno takie wydarzenie, które te dwie rzeczy połączyło.
Dobry mecz, który wygrał lepszy zespół. Zasłużenie. Można mówić o tych "setkach" zespołu z Mediolanu, ale na litość boską, nie zapominajmy o słupku czy poprzeczce po strzałach zawodników Bayernu i w ogólnym podsumowaniu mieli takich sytuacji więcej.
: 23 lutego 2011, 23:24
autor: Lord of San Siro
zahor pisze:Już bardziej na siłę pozytywu nie było? Ile on zdobył goli w tym sezonie? Ze trzy?
I o czym to ma świadczyć? Facet leczy kontuzję, już chyba 6 w tym sezonie, więcej się leczy niż gra. Ale to jest ten sam Milito, który zdobył gola w ostatnim meczu sezonu ze Sieną, ten sam, który strzelił gola w finale Coppa Italia Romie i ten sam, który w finale LM zdobył dwie bramki. W LM w ataku mamy posuchę. Pandev bez formy, Pazzini grać nie może, a Milito kontuzjowany. Czekam na jego powrót, bo w Monachium musimy wyjść dwoma napastnikami. Nie mamy już nic do stracenia i to jest najbardziej optymistyczna strona tej porażki.
szczypek pisze:Oby oby. Oby to była poważna kontuzja.
Nie piszę do Ciebie,
chamie, więc bądź miły nie komentować moich postów. Brak mi słów, jak czytam takiego frustrata. Bo jak można nazwać człowieka, który życzy komukolwiek kontuzji?
: 23 lutego 2011, 23:29
autor: Donnie
No to już chyba śmiało można ogłosić upadek włoskiej piłki. Ostatni bastion padł. Minie ładnych parę lat, zanim wszystko wróci na swoje miejsce. Liczę, że te nowe zasady wprowadzane przez Platiniego dużo zmienią.
: 23 lutego 2011, 23:36
autor: Łukasz
deszczowy pisze:
Bo to chyba jednak całkiem sensowny napastnik, ten Gomez.
Drewno. Stał i czekał, aż się doczekał.
@
szczypek - wyluzuj
: 23 lutego 2011, 23:42
autor: deszczowy
Łukasz pisze:deszczowy pisze:
Bo to chyba jednak całkiem sensowny napastnik, ten Gomez.
Drewno. Stał i czekał, aż się doczekał.

Ta sama fucha, co Dżakita. Tyle że jednak trochę lepszy. Ciekawe, ile Bayern za niego zawoła..

: 23 lutego 2011, 23:42
autor: Donnie
Łukasz pisze:deszczowy pisze:
Bo to chyba jednak całkiem sensowny napastnik, ten Gomez.
Drewno. Stał i czekał, aż się doczekał.

A kiedy się u nas Amauri tak doczekał? Drewno, nie drewno, ale swoje już w tym sezonie strzelił. Dla mnie tego typu napastnik może mieć konary zamiast nóg, jeśli potrafi nimi strzelać gole.
: 23 lutego 2011, 23:43
autor: szczypek
Lord of San Siro pisze:Nie piszę do Ciebie, chamie, więc bądź miły nie komentować moich postów. Brak mi słów, jak czytam takiego frustrata. Bo jak można nazwać człowieka, który życzy komukolwiek kontuzji?
Wybacz, ale na jego szczęściu odkąd przyodział Waszą płachtę mi przestało zależeć. Frustracją bym tego nie nazwał, ale skoro sprawia Ci to radość to zaakceptuje to.
Rozwala mnie to oczekiwanie na Milito. Z całym szacunkiem, ale jego skuteczność jest na poziomie Amauriego. I fakt, że strzelił dwie bramki w finale LM w ubiegłym roku nie sprawi, że jego forma z miejsca eksploduje, bo ten sezon to nie jest jego sezon i to nawet ślepy zobaczy. Także nie wiem czy dobrego słowa użyję, ale to jest chyba desperacja? Leo dzisiaj na galowo, swój chłop, ale za ten brak zmian chętnie przybiłbym mu piątkę.
Nie płaczcie z tą Serie A, jej poziom jest taki jak Juventusu. Wrócimy my, wróci i ona. Tego sobie szczerzę życzę. To mówił ja, cham.
Łukasz pisze:@szczypek - wyluzuj

: 24 lutego 2011, 13:22
autor: Wojtek
No i gitara

Wszystkie włoskie drużyny żegnamy w 1/8 (na 90%) wszystkie przegrały u siebie...Zresztą dziwnie jakoś grają drużyny u siebie. W 1/8 jako gospodarz wygrał tylko Arsenal.
Co do meczu Bayernowi się należała ta bramka jak i zwycięstwo. Poprzeczka Riberiego, słupek Robbena...Inter dopiero pod koniec coś tam atakował. Dobrze że Monachijczycy wygrali.
Włoska piłka powstanie z kolan jak Juventus powstanie

I niech tak zostanie.
OM-MU 0-0. Jedna bramka OM w rewanżu i MU już musi strzelić 2 bramki. Więc jestem dobrej myśli.
: 24 lutego 2011, 13:38
autor: zahor
<<W@jTEk>> pisze:Zresztą dziwnie jakoś grają drużyny u siebie. W 1/8 jako gospodarz wygrał tylko Arsenal.
Aż tak dziwne to nie jest. Pamiętaj, że pierwszych odsłonach dwumeczów gospodarzami były zespoły, które zajęły w grupach drugie miejsca, a zatem teoretycznie słabsze.
: 24 lutego 2011, 17:01
autor: fallweiss
Inter, po prostu w tym sezonie, nie jest tak idealnym mechanizmem jak rok temu. Problem to głównie obrona- poszatkowana przez kontuzję, mniej pewna, niezgrana, w dodatku trochę słabszy Cesar. Obecnie Inter ciągną do góry tacy gracze jak Eto, Stankovic, Zanneti, natomiast reszta jest w zdecydowanie słabszej dyspozycji, albo po prostu trochę naturalnie w takiej sytuacji się wypaliła. Kontuzję tym bardziej są bolesne dla Nerrazurich, bo dotknęły perfekcyjnie funkcjonującej obrony. Bayern zagrał po prostu bardziej konsekwentnie i zdeterminowanie, choć też momentami porażał wręcz opieszałością. I tak, trudno tu mówić o jakimkolwiek kryzysie ekipy Leonardo, braki w ataku i pomocy są rekompensowany przez świetnych Eto i Stankovica, natomiast brakującym elementem jest zdecydowanie defensywa. Myślę, że Inter bez większych stresów dogra sezon na 3 pozycji i zobaczymy co będzie dalej.
Milan- owszem, mają LM we krwi, ale na ich miejscu nie rzucałbym się zbytnio. Piorytet to scudetto, Milan jest o tyle w innej sytuacji od Interu, że kadrę ma kompletną, szeroką, kontuzję ich nie omijają, ale w dalszym ciągu mogą rotacją składu utrzymywać wysoki poziom. Na tle dość "angielskiej" taktyki Totenhamu, wypadł blado, ale to może wynikać z pewnej różnicy w celach na ten sezon.
Roma- ja bym ich tu nie przekreślał, bo w Doniecku może być 3-0 dla Szachtaru i 3-0 dla Romy.
: 24 lutego 2011, 17:15
autor: francois
Inter, który cały mecz skupiał się konsekwentnie na obronie nagle rozpoczął szturmy na bramkę Niemców i ten brak konsekwencji się zemścił.
Absolutnie nie jestem kibicem Interu nie jestem, ale występy włoskich drużyn w tym sezonie grożą odebranie Serie A jednego miejsca w CL :evil:
Ps. W Europie furorę robią teraz młodzi bramkarze - De Gea, Szczęsny, Kraft.
Pytam się - warto stawiać na młodzież?
: 24 lutego 2011, 17:43
autor: Łukasz
fallweiss pisze:braki w ataku i pomocy są rekompensowany przez świetnych Eto i Stankovica
Stankovicia. Ale on nie jest świetny, wczoraj był bardo słaby. Acz nie ma co mu się dziwić - grał na nie swojej pozycji.
fallweiss pisze:
obrona- [...]
Milan- [...]
Roma- [...]
Nie to, żebym się czepiał, ale jak stostujesz długi myślnik postaw przed nim spację. Długi myślnik ma z obu stron spacje, a krótki myślnik (dywiz) nie ma spacji wcale. Nie ma czegoś takiego, jak myślnik ze spacją z jednej strony. Sorry, za upierdliwość, ale ostatnio coś takiego nawet w oficjalnych papierach widziałem, więc ...trzeba działać.

: 24 lutego 2011, 20:22
autor: fallweiss
Nie to, żebym się czepiał, ale jak stostujesz długi myślnik postaw przed nim spację. Długi myślnik ma z obu stron spacje, a krótki myślnik (dywiz) nie ma spacji wcale. Nie ma czegoś takiego, jak myślnik ze spacją z jednej strony. Sorry, za upierdliwość, ale ostatnio coś takiego nawet w oficjalnych papierach widziałem, więc ...trzeba działać.
Dzięki

poprawię się
Stankovicia. Ale on nie jest świetny, wczoraj był bardo słaby. Acz nie ma co mu się dziwić - grał na nie swojej pozycji.
Bardziej myślę o nim w przeciągu całego sezonu, prezentuję się dla mnie dużo lepiej niż Cambiasso