jakku1 pisze:Wbrew pozorom te sprzedaze Silvy i Zlatana moga Milanowi wyjsc na dobre. To byla ostatnia szansa aby gdzies opchnac Szweda i zarobic na tym niezle pieniadze, bo on juz ma 31 lat i za rok albo dwa lata to skonczyloby sie tak samo jak z Drogba.
Zlatana - jak najbardziej, Thiago Silvy - nie wydaje mi się.
Co do Ibry to już pisałem że mi najbardziej podobała się gra Milanu wiosną 2011, kiedy jego nie było. Zresztą kilka osób słusznie zauważa tutaj że taka forsa za gracza w tym wieku z takim kontraktem jest naprawdę niezła, można zaoszczędzone pieniądze ciekawie spożytkować.
Natomiast brak Thiago Silvy Milan odczuje dość boleśnie i akurat nie widzę dla rossonerich żadnych pozytywów odejścia Brazylijczyka. Przede wszystkim gość miał jak na jednego z najlepszych (jeżeli nie najlepszego) środkowych obrońców świata BARDZO NISKI kontrakt - tej podwyżki, z której nie zdążył skorzystać nawet nie liczę, a do czasu jak ją dostał zarabiał bodajże 4 mln na rok. Nie ma chyba na świecie piłkarza tej klasy który grałby za tak małe pieniądze.
Sugerujesz że może zastąpić go Ogbonna czy Acerbi. Z całym szacunkiem dla obu panów, ale oni obaj razem wzięci przez całe życie zagrali w Serie A 40 spotkań. Nawet jeżeli mają papiery na wielkich graczy, to ile jeszcze wody w Wiśle musi upłynąć, ile spotkań muszą rozegrać żeby potrafić tak czytać grę jak Thiago Silva - zawsze ustawić się dokładnie tam, gdzie trzeba? Nie nastąpi to na pewno w tym sezonie, wątpliwe że w następnym, nie wiadomo czy kiedykolwiek.
Kolejna sprawa - dyrygowanie obroną. Kto obecnie ma to robić? Wydaje się że Mexes, ale jeżeli chodzi zmysł stratega to plasuje się on jakieś pięć półek niżej niż Thiago Silva. Brazylijczyk to taki Pirlo obrony, który widzi wszystko. Mexes sprawia wrażenie gracza który jeżeli używa głowy, to wyłącznie do wybijania górnych piłek. A, skoro już nawiązałem do naszego geniusza środka pola, to warto dodać że od czasu jego odejścia to właśnie brazylijski stoper trudnił się rozrzucaniem długich piłek - z takim przeglądem pola spokojnie mógłby grać w drugiej linii nie gorzej niż taki chociażby Aquilani.
No i ostatnia sprawa - fakt że odejście Thiago Silvy zeszło się z pożegnaniem Nesty. Jeżeli dodać do tego fakt że na 99% ktoś nowy zawita na lewą obronę to wiąże się to z zupełną przebudową linii defensywnej.
Podsumowując, wydaje mi się że Berlusconiemu naprawdę pali się w pewnej części ciała bo nie sądzę żeby taki znawca jak Galliani nie zdawał sobie sprawy z tego, co napisałem powyżej. Przypuszczam że gdyby Silvio nie stał mu nad głową i nie krzyczał "sprzedawaj, sprzedawaj", to łysy by to rozegrał nieco inaczej. No i druga sprawa - czy gdyby nie konieczność organizowania, bądź co bądź, wyprzedaży, nie byłby w stanie wyciągnąć za Cygana większej forsy? Za 30-letniego Szewczenkę wziął swego czasu prawie 45 mln euro. A było to jeszcze przed epoką kosmicznych transferów Realu i pompowania petrodolarów w futbol.