Mój gust muzyczny przechodzi kosmetyczne zmiany ponieważ ciągle pozostaje ten sam schemat , ten sam główny szkielet. Czyli metal , głównie industrial i gotyk. Choć od niedawna zainteresowałem się czyms zupełnie innym , ale o tym potem. Najpierw metal.
Jako fan Rammstein'a przyjrzałem się bliżej wielu zespołom naszych zachodnich sąsiadów , głównie odłamem zwanym folk metalem. Wszystko przez zamiłowanie do skrzypiec.
Niektóre zespoły dość banalne niektóre nie :
Letzte Instanz
Subway to Sally
Schandmaul
In Extremo
Megaherz Zespół grający bardzo podobnie do Rammstein'a , naprawdę godny polecenia. Co zabawne piosenka którą dałem gościła na początku mojej przygody z Rammstein'em jako ich utwór , po pewnym czasie dopiero zorientowałem się , że to nie R+

.
Ok starczy tu Niemców ,co za dużo to niezdrowo

.
Dam jeszcze coś niemieckojęzycznego , choć sam zespół jest z USA.
HANZEL UND GRETYL mogą wzbudzać skrajne emocje , bo ich muzyka ( dość prosta ) nawiązuje do nazizmu czy innych rządów totalitarnych , ale ma to na szczęście formę czysto ironiczną. Swoją drogą to zawsze dziwiłem się jak taki np Hitler potrafił wzbudzać tak wielkie emocje słuchaczy, głównie podczas przemów. Teraz wcale się nie dziwie że głos może mieć taką siłę. Głos wokalistki HANZEL UND GRETYL jest cholernie elektryzujący i szczerze mówiąc równie łatwo co Hitler mogłaby przekonać do siebie tłumy , nawet mnie

( oczywiście pisze to z przymrużeniem oka :> ).
W końcu przełamałem lody do
Apocalyptici , czemu tak późno ? Sam się sobie dziwię

. Chłopaki fantastycznie grają.
Urzekł mnie również
Therion , jak również norweski
Lumsk z wokalistką o absolutnie jednym z najpiękniejszych głosów pod słońcem czy też austriackie
L'Ame Immortelle. Spodobał mi się Polski
Rootwater oraz fińska
Sonata Arctica.
Ok , dość metalu. Ostatnio poznałem kabaretowe
The Dresden Dolls , angielskiego barda
Morrissey'a , instrumentalno/elektroniczny projekt
E.S. Posthumus , cello rock'ową
Rasputinę , czy też symfoniczny mariaż nieśmiertelnych
The Scorpions.
Sporo tego wszystkiego wymieniłem i chyba przystopuje , ale nie podarowałbym sobie gdybym nie umieścił wisienki na tym torcie.
Były do tej pory tylko 2 zespoły które wzbudziły we mnie naprawdę wielkie emocje swoją muzyką , a mianowicie Rammstein i Lacrimosa. Do tego jakże zaszczytnego małego grona dołączyła niepozorna osóbka nazywająca się Emilie Autumn. Zakochałem się w jej muzyce , którą sama nazywa victoriandustrial ( Victorian od skrzypiec akustycznych i klawesynu na których to gra , industrial poprzez połączenie wcześniej wymienionych instrumentów z elektroniką i skrzypcami elektronicznymi ). To właśnie skrzypce elektroniczne wzbudzają we mnie największe emocje , śmiało mogę powiedzieć że brzmienie gitary elektrycznej przy tym całkowicie wymięka. Choć pół po prawdzie jest to dźwięk zarezerwowany chyba tylko dla szaleńców

. Zresztą jak kto chce niech posłucha :
,,Are You suffering ? "
Jej muzyka podoba mi się na tyle że przetłumaczyłem już 20 piosenek , kolejne może niedługo

.
Wybaczcie jeśli kogoś zanudziłem

.