Amarillo pisze:Sprawa Huntera była bardziej złożona bo tam zwyczajnie nie stawiał na niego ówczesny trener Realu Juande Ramos, a sam piłkarz nie mógł doczekać się chwili gdy owa osoba z Realu odejdzie więc tutaj wystąpił zwyczajny konflikt. W Milanie nie robił szału, ale o tym już pisałem. Pewnie dodatkowo wpływ miał na to fakt iż nie grał w Madrycie.
Faktem jednak jest, że ani w jednym, ani w drugim klubie nikt decyzji o pozbyciu się Huntelaara nie żałuje. Zamiast czekać na przebudzenie tego talentu, który niby w nim drzemał, Real sprowadził Benzemę, Milan Zlatana i oba kluby dobrze na tym wyszły. I właśnie to chciałbym ustalić - czy Elia, nawet jeżeli drzemie w nim jakiś potencjał, wart jest tego żeby na tę eksplozję talentu czekać, czy po prostu należy uznać że do Juve się nie nadaje i kupić kogoś innego.
W tej chwili do końca sezonu zostało 11 spotkań ligowych plus maksymalnie dwa w pucharze. W lidze finisz powinien być ciekawy więc nie sądzę, żeby Antkowi zebrało się na jakieś eksperymenty. Mocno się zdziwię jeżeli zobaczymy Elię na boisku więcej niż trzy, cztery razy w końcówkach. I trzeba będzie podjąć decyzję co dalej - czy jest ryzyko, że talent Elii wystrzeli na tyle, że będziemy pluć sobie w brodę że go sprzedaliśmy, czy lepiej po prostu sprzedać go za kilka baniek i sprowadzić zawodnika będącego konkretnym wzmocnieniem. Takiego który z miejsca wywalczy sobie szacunek kolegów i zaufanie trenera.
matbar21 pisze:Hehe, no nie ma co. Oceniać Elie po paru miesięcznej nieobecności w kadrze.
:shock: :shock: A co mu się stało? Wyjechał w podróż dookoła świata? Leczył czkawkę? Schły mu paznokcie? Bo z tego co ja wiem to od początku sezonu Elia cały czas był w kadrze i trenował z pierwszym zespołem.
Amarillo pisze: Whatever, liczy się dobro drużyny przede wszystkim, a nie szanse dla pojedynczych person. Jak dla mnie to na tym lewym skrzydle może hasać nawet Manninger bylebyśmy tylko wygrywali mecze.
O, to też słuszna uwaga. Ja spotkałem się z takimi poglądami, że jeżeli trener nie potrafi dotrzeć/wykorzystać jakiegoś zawodnika, to tak jakby temu szkoleniowcowi urąga. Tymczasem mi się wydaje że trener może sobie grać kim chce byle tylko osiągał wyniki. To nie szkółka młodzieżowa, że trener ma zadbać o indywidualny rozwój każdego zawodnika z osobna. Jeżeli Conte nie chce Holendra - nic na siłę.
matbar21 pisze:Co się ludzie spodziewaliście? Że jakieś fajerwerki zafunduje? Przejdzie przez całe boisko i strzeli gola?
Myślę że między tym co sugerujesz, a traceniem każdej piłki i dreptaniem po boisku są pewne stany pośrednie, których jednak można było wymagać.