Strona 135 z 444
: 08 kwietnia 2012, 01:30
autor: Kubas
http://www.acmilan.pl/prasa/felietony/kj_juvetto.php - Nie wiem czy nawet jakikolwiek Milanista w to wierzy;o Śmieszą mnie te teorie spiskowe, ale z drugiej strony, czy to nie kolejny sygnał ze strony Milanu(tym razem kibiców), że Juve powraca z wielkim hukiem?

: 08 kwietnia 2012, 01:56
autor: SKAr7
Baaardzo mi się podoba, jak Pan Camill święcie wierzy w to, że Tagliawento pokazał wtedy na środek boiska, a nie kazał kontynuować grę. Oraz opinię naszego Beppe ceni wyżej niż badanie przeprowadzone przez włoską telewizję.
Orgazmu dostałem też przy "Oczywiście wcześniej w trakcie sezonu również obserwowałem różne dziwne i niekorzystne dla nas epizody, jednakowoż zawsze były one w większym lub mniejszym stopniu do przyjęcia." pamiętając jak sędziowie przekręcali kolejne mecze na rzecz Milanu

Godny szacunku jest też "podziw dla Alegriego", który narzeka 3 razy tyle, co cały sztab Juve, ale ponieważ zawsze zaczyna od "my nie narzekamy na sędziów ALE..." to się nie liczy
Ale odpowiadając na ten chory artykuł bardzo poważnie- z jednym się z autorem zgodzę- my łamiemy drużyny. Juventus gryzie trawę, walczy o każdy centymetr boiska i w momencie kiedy jest 2:0 to nasz przeciwnik zazwyczaj leży i wie, że nie ma szans- bo my nie odpuścimy, nie odsłonimy gardy. Pierwszy raz widziałem Mazzariego, który jawnie pokazuje swoją bezradność.
Co robi drużyna, której kibicuje autor? Stoi. Długa piłka na Zlatana, może czasem kiwnie Robinho, uderzy petardą Boateng. Pressing? Może na początku meczu, ale nie za dużo, żeby się za bardzo nie zmęczyć. Różnica w umiejętnościach jest tak znaczna, że często to wystarcza- ale to nie jest kaliber mistrzowski.
Naprawdę to takie dziwne, że Milan nie potrafi- tak jak my- zniszczyć przeciwnika mentalnie? Dla mnie nie, bo kiedy oglądałem około 15 meczów tej drużyny w tym sezonie, to w większości widziałem nastawienie "huh, jesteśmy najlepsi, spokojnie wygramy, Zlatan coś wyczaruje wiec po co się przemęczać?".
I tak między Bogiem a prawdą, to jeśli to się nie zmieni, to Juventus nie wygra Scudetto. Ale Milan je przegra. Na własne życzenie.
: 08 kwietnia 2012, 02:21
autor: annihilator1988
Kubas pisze:http://www.acmilan.pl/prasa/felietony/kj_juvetto.php - Nie wiem czy nawet jakikolwiek Milanista w to wierzy;o Śmieszą mnie te teorie spiskowe, ale z drugiej strony, czy to nie kolejny sygnał ze strony Milanu(tym razem kibiców), że Juve powraca z wielkim hukiem?

Jeszcze w życiu nie czytałem takiej pierdoły jak ten "felieton". Co do Milanu, to mam nadzieje, że dopadł ich kryzys, który pozwoli Juventusowi bezpiecznie się oddalić

: 08 kwietnia 2012, 08:43
autor: rad
Czas usprawiedliwień nadchodzi i w zasadzie nie ma się czemu dziwić. Milan to przecież obrońca tytułu, któremu nagle i nieoczekiwanie ktoś stanął na drodze po mistrzostwo- bo jeżeli nam trudno zrozumieć dzisiejsze Juve - to czy im będzie łatwiej zrozumieć i przyznać się do tego, że Juventus w tym sezonie w serie a stanowi nieprzewidywalną siłę mogącą potrafiącą sięgnąć nawet po mistrzostwo kraju ?
Wypowiedź kibica Milanu - bo nie nazwałbym tego, jak kolega wyżej, "felietonem" jest niewartą uwagi, przepełnioną goryczą porażek wypowiedzią zawiedzionego kibica.
Tekst nie dość że bardzo prosty (aby nie powiedzieć prostacki), to w dodatku bez szacunku dla innych ekip serie a ("popierdółki"). Kto tu będzie popierdółką, jeżeli na własne życzenie przegra mistrza kraju ?
Bardzo dobra riposta (felieton! ) na powyższe wypociny kibica Milanu:
http://www.solojuve.com/felietony/allegri.php
: 08 kwietnia 2012, 08:55
autor: Ouh_yeah
SKAr7 pisze:I tak między Bogiem a prawdą, to jeśli to się nie zmieni, to Juventus nie wygra Scudetto. Ale Milan je przegra. Na własne życzenie.
Pitolenie. Nie po to w każdym meczu tak zapieprzamy, żeby ktoś gadał, że to bardziej zasługa Milanu niż drużyny Conte.
Seria meczów bez porażki, żelazna obrona, niby atak nie daje rady ale ostatnie 4 mecze to 12 bramek. My wygrywamy. Milan się mota (motta).
Co do "Juvetto" - tak jakby przeciwko Nam w tym sezonie nikt nie gryzł trawy. Roma przegrywała wszystko co popadło a z Nami wyszli na boisku zupełnie odmienieni i mało nie przegraliśmy tamtego meczu.
Wczoraj to Milan nie miał żadnego pomysłu na strzelenie gola. Tylko petardy na łeb Zlatana albo przewracanie w polu karnym i patrzenie na sędziego. Sami sobie są winni, że na koniec meczu było na boisku chyba 6ciu napastników, do których nie docierała piłka.
Viola nic wielkiego nie grała. Boruc w dobrej formie, jak zwykle. Behrami walczak biegający za każdą piłką i produkujący się z przodu Jovetic.
: 08 kwietnia 2012, 09:15
autor: ketraB
Kubas pisze:http://www.acmilan.pl/prasa/felietony/kj_juvetto.php - Nie wiem czy nawet jakikolwiek Milanista w to wierzy;o Śmieszą mnie te teorie spiskowe, ale z drugiej strony, czy to nie kolejny sygnał ze strony Milanu(tym razem kibiców), że Juve powraca z wielkim hukiem?

myślałem, że tylko Inter na to choruje
: 08 kwietnia 2012, 09:48
autor: evilboy
Kubas pisze:http://www.acmilan.pl/prasa/felietony/kj_juvetto.php - Nie wiem czy nawet jakikolwiek Milanista w to wierzy;o Śmieszą mnie te teorie spiskowe, ale z drugiej strony, czy to nie kolejny sygnał ze strony Milanu(tym razem kibiców), że Juve powraca z wielkim hukiem?

Kolejność meczów ustawiona specjalnie przeciwko Milanowi

Wait, what? A ja myślałem, że to dla celów transmisji telewizyjnej rozkłada się mecze największych drużyn w różnych porach...
Z nimi każdy gryzie piach, a nam się podkładają? Bitch, please... To my mieliśmy przez większość sezonu trudniej, bo nie stawiało się nas w gronie faworytów do końcowego zwycięstwa i wygrana z Juventusem byłaby prestiżowa, ale względnie łatwa.
Milan pokrzywdzony przez sędziów? Tak, szczególnie wczoraj...
No i Ci "rozkrzyczani włodarze Juve" i "zaciskający zęby Allegri"... :doh: Brak komentarza po prostu.
---------------------------------------------------
Dawno nie czytałem takiego steku bzdur, opartego na oderwanych od rzeczywistości fantazjach i pozbawionego krzty obiektywizmu. A nie, w sumie tak samo gadają Allegri i Galliani

: 08 kwietnia 2012, 09:49
autor: Paulo
Myślę, że to nawet nie zasługuje na miano felietonu bo jest żenująco słabe, fałszywe, nieobiektywne. Moim zdaniem to wstyd dla jakiegoś tam zarządu tej strony czy fanklubu czy co to za badziewie jest żeby w ogóle takie coś opublikować. Tam ludzie mają po 15 lat czy co ? W takim momencie ta opinia wrzucona przez kogoś tam na stronie Milanu odnośnie Juventusu jest tylko wyjątkiem jak napisałem wcześniej. Zauważcie też, że nagle na naszych pseudoserwisach typu onet.pl czy wp.pl jest wysyp kibiców Juventusu tylko nie wiem czy sezonowych czy tych którzy przespali calciopoli. Aczkolwiek uważam to za dobre zjawisko bo ci "kibice" nagle okazuje się, że oglądają mecze Juve i Milanu, widzieli np. wczorajsze aktorstwo Ibry czy Cassano i są w stanie się o to wykłócać za tych dojrzalszych kibiców Juve. Im więcej szumu tym lepiej, bo ciężko nam było się bronić przez tyle czasu. Swoją drogą wczoraj komentatorzy Canalu Plus po raz kolejny udowodnili, że ich niechęć do Juve, a sympatia do Milanu nakazuje ich momentami wyciszyć, szczególnie boli to w wykonaniu Lipińskiego, bo z Niego taki fan Juve jak ze mnie Metalistu. Rozumiem, że powinni być obiektywni, ale sławetne nieuznanie gola w meczu z Milanem co chwilę było podkreślane, natomiast wczorajsze aktorzyny z Milanu, karny kompletnie z kapelusza nawet nie odbiły się szeroko w komentarzu. Naprawdę uważam, że niejaki Julian Kowalski o niebo lepiej komentuje ligę włoską niż cała 3 razem wzięta, na czele z tym co przekręca nazwiska i literę "a" na "o" albo na odwrót.
: 08 kwietnia 2012, 09:55
autor: evilboy
Paulo pisze:Zauważcie też, że nagle na naszych pseudoserwisach typu onet.pl czy wp.pl jest wysyp kibiców Juventusu tylko nie wiem czy sezonowych czy tych którzy przespali calciopoli. Aczkolwiek uważam to za dobre zjawisko bo ci "kibice" nagle okazuje się, że oglądają mecze Juve i Milanu, widzieli np. wczorajsze aktorstwo Ibry czy Cassano i są w stanie się o to wykłócać za tych dojrzalszych kibiców Juve.
Sezonowcy... Spójrz na ich wysyp na naszych forach

Ale to w sumie dobrze, niech kibicują, kupują klubowe gadżety i niech Juventus rośnie w siłę... W końcu każdy zaczynał kibicowanie od sukcesów.

: 08 kwietnia 2012, 09:56
autor: Ouh_yeah
Rozkrzyczany Marotta/Conte i zaciskający zęby Allegri ------> to się nadaje na cytat sezonu.
Max podobno już się nie może doczekać powrotu takich wymiataczy jak Seedorf i Antonini, więc zabawa będzie przednia.
: 08 kwietnia 2012, 10:16
autor: strong return
1:10 w karnych przyznanych Dobranoc. Nam by wczorajszego nie przyznali, nawet jakby groziło podpalenie żelazkiem, mam wrażenie.
: 08 kwietnia 2012, 10:33
autor: mateo369
Milan ma już pewne wytłumaczenie, jeśli nie wygrają ligi - nieuznany gol ustawił cały sezon, co tam jakieś 5 czy 6 karnych dla Juve, to nie ma znaczenia przecież
Ogólnie to cieszę się z takiego obrotu sprawy, bo jeśli w Milanie zaczynają się wykłócać i szukają wymówek to świadczy tylko o jednym - Juve wraca na szczyt i każdy trzęsie przed nami portkami, nawet tak wielki Milan, co rzecz jasna odbieram za duży komplement. I nawet to ironiczne Juvetto mi nie przeszkadza, no bo czyją nazwę klubu należy łączyć z wyrazem Scudetto jak nie najbardziej utytułowanego, 29-cio krotnego Mistrza Włoch

: 08 kwietnia 2012, 10:37
autor: Dragon
: 08 kwietnia 2012, 10:38
autor: bajbek17
SKAr7 pisze:
I tak między Bogiem a prawdą, to jeśli to się nie zmieni, to Juventus nie wygra Scudetto. Ale Milan je przegra. Na własne życzenie.
:naughty: Trudno tak powiedzieć zważając na fakt, iż nie przegraliśmy żadnego spotkania.
: 08 kwietnia 2012, 10:46
autor: szczypek
Kubas pisze:http://www.acmilan.pl/prasa/felietony/kj_juvetto.php - Nie wiem czy nawet jakikolwiek Milanista w to wierzy;o Śmieszą mnie te teorie spiskowe, ale z drugiej strony, czy to nie kolejny sygnał ze strony Milanu(tym razem kibiców), że Juve powraca z wielkim hukiem?

Ten artykuł jest tak głupi, że nie byłbym sobą, gdybym nie rozłożył go na czynniki pierwsze i nie wyśmiał, co czynię, a Milanistę, który to pisał serdecznie pozdrawiam. Buźka.
Jeśli wszystkie dotychczasowe niepowodzenia można zrzucić na karb pecha, który jawił się w postaci nieustannych kontuzji, to wydaje się, że kulminacja niesprawiedliwości nastąpiła podczas rewanżowego meczu z Juventusem.
Najpierw o pechu a później o kulminacji niesprawiedliwości. Niesprawiedliwością są wiec nieustanne kontuzje czy pech nastąpił podczas rewanżowego meczu z Juventusem? Gardzę tym zdaniem, bo jest dziwne. Liczne kontuzje w Milanie na pewno nie pomagają temu zespołowi w niczym w tym sezonie, no ale każdy zespół ma jakieś swoje problemy.
Oczywiście wcześniej w trakcie sezonu również obserwowałem różne dziwne i niekorzystne dla nas epizody, jednakowoż zawsze były one w większym lub mniejszym stopniu do przyjęcia. W końcu nie od dziś wiadomo, że piłka nożna to gra błędów,a sędziowie nie są nieomylni i tak też zawsze uspokajałem swoje podminowane chwilowo usposobienie.
Oczywiście ja też też obserwowałem różne i niekorzystne dla Juventusu epizody, jednakowoż często odbierały nam one 3 punkty, które pozwoliłyby być daleko przed Milanem w ligowej tabeli. Czy dostaliśmy jakiegoś karnego z kapelusza w tym sezonie? Nie, bo za mało siedzimy w polu karnym napastnika? Bzdura, mamy tak miażdżąca przewagę w posiadaniu piłki, gramy bardzo ofensywnie i gdyby tylko sporne sytuacje były rozstrzygane sprawiedliwie to gwarantuję nie byłby ani Milan ani my w innej sytuacji.
Często też podziwiałem Allegriego, który w przeciwieństwie do rozkrzyczanych włodarzy Juve, zaciskał zęby i mówił, że na koniec decyzje na naszą korzyść i niekorzyść i tak się zrównoważą.
Różnica w krzykach taka, że na korzyść Juventusu ostatnia korzystna decyzja była hmm... no właśnie kiedy? Milan ostatni rzut karny traktuje jako "rewanż" za karnego w meczu z Barceloną. Chyba, że jakiś idiota widział tam wczoraj w pełni prawidłową jedenastkę? Allegri nie narzekał na pracę sędziów, ponieważ były one w większości korzystne dla Milanu, w przypadku Juventusu było zupełnie odwrotne.
Mijają więc cztery kolejki, Milan odnosi cztery zwycięstwa utrzymując Juve na dystans czterech punktów i przychodzi mecz z Catanią i kolejny nieuznany gol. Sytuacja mniej oczywista od tej podczas meczu z Juventusem, choć analiza kilku ujęć pozwala stwierdzić, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową.
http://www.tuttosport.com/video/calcio/ ... +gol%C2%BB
Jakim trzeba być
Stępieniem, aby stwierdzić, że piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową?
Reszta to próba wyszukania teorii spiskowej jakoby przeciwnicy się nam podkładali, jakoby Juventus miał łatwiejszy terminarz do końca sezonu. Brakuje tylko słowa o przychylności sędziów, no bo przecież gol Muntariego był ewidentny.