OPD pisze:Takie argumenty zawsze mnie śmieszą. To jest, przepraszam, nasza wina, że Glik jest idiotą i Torino grało w 10? Zachwyty po ograniu odwiecznego rywala 3-0 są jak najbardziej na miejscu.
Tyle ze niektórzy wyciągają z tego wnioski taki, że skoro ich tak rozpykailiśmy to należy porzucić 3-5-2, bo 4-3-3 nam tak świetnie wychodzi. I to spore nadużycie moim zdaniem, bo do 30 minuty wyglądało wszystko miałko.
Ogólnie po Torino mam takie odczucie jak po Udinese, cieszy łatwa wygrana, ale nie jest materiał poglądowy by akurat po tych dwóch meczach wysuwać jakieś dalekosiężne optymistyczne wnioski (co nie znaczy że w Juve dzieje się źle).
MaxFromJam_89 pisze:Nie zdziwię się bo już to gdzieś słyszałem (prawdopodobnie w temacie o taktyce). W każdym razie Conte broni w ten sposób swoich decyzji. Nie licząc trójki w pomocy (MVP gra i z przodu i z tyłu) to w 4-3-3 mamy na placu zawsze trzech napastników i czterech obrońców, a w 3-5-2 mamy pięciu obrońców i dwóch napastników. To że ci boczni obrońcy mają ofensywne zadania to już inna bajka. A to że z tych zadań różnie się wywiązują to temat na jeszcze inną dyskusję.
I o to właśnie chodzi. Niby w 3-5-2 jest dodatkowy stoper "więc jest defensywniej" (sam kiedyś tak na to patrzyłem i nie lubiłem 3-5-2), natomiast boczni obrońcy/pomocnicy mają inne zadanie w obu formacjach, było to widać z Torino gdzie Lichtsteiner i De Ceglie mniej się angażowali do ofensywy (De Ceglie może raz ładnie wrzucił przy akcji Pogby bodajże). Z resztą widać to nawet po niektórcyh meczach w 3-5-2 jeśli chodzi o personalia, Asamoah jest pomocnikiem nie obrońcą, podobnie Isli do tego miana bliżej. Także zadania środkowych defensorów się zmieniają. W 4-3-3 mamy po prostu dwóch stoperów, w 3-5-2 półprawy i półlewy pracują mocniej w ataku pozycyjnym i tak np. Chiellini wspomaga Asamoah a Barzagli Lichtsteinera/Caceresa/Islę (w sumie śordkowych pomocników też). Wreszcie zadania napastników się zmieniają. W 3-5-2 grają w lub na granicy pola karnego, w 4-3-3 teoretycznie zostaje jeden w środku i dwaj pozostali ustawieni są szerzej.
Także Conte wiedział co mówi, ze 4-3-3 jest bardziej defensywne, przynajmniej w jego wykonaniu od 3-5-2. Oczywiście z typowym środkowym napastnikiem (Fabio/Matri) i dwójce z trójki Seba/Mirko/Pepe na skrzydłach pewnie wyglądałoby to (4-3-3) lepiej.
(w sumie ten wywód bardzie by do działu taktyka pasował)
Co do meczu, Seba miał udział przy golu przy stanie 0:0 co warto odnotować (choć chyba jeszcze z Pescarą było podobnie). Za to Vucinic grał kichę a jednak się załapał na dwie asysty, no jak go nie lubić

. Ogólnie mecz bez historii, liczy się teraz tylko Szachtar.