stahoo pisze:Możliwe, ale to nadal jest 35 metrów

A strzał wpadł jakies 1-1,5 m obok słupka. Buffonowi nie przystoiłoby wpuścić czegos takiego
Chciałbym tylko przypomnieć, że takim strzałom nie potrafił zaradzić ani Toldo w zeszłym sezonie (Puchar Włoch), ani bramkarz Rapidu. Oni się nawet nie drgnęli przy takich strzałach. Pomyśl z jaka siłą i z jaką rotacją uderzona była ta piłka. Bramkarz zrobił krok w prawo, bo wyraźnie tam szybowała futbolówka, by potem zmienić tor lotu.
Identyczny gol Alexa, jak ten:
Warto przeczytać, jest też kilka wyjaśnień na temat zmian dokonanych przez Ranieriego. La Gazzetta dello Sport.
http://www.sport.pl/sport/1,93892,57070 ... estwo.html
Co do ocen meczu zgadzam się w zupełności z mesju
Świetny wynik na rozpoczęcie LM. Fajnie, ze strzał życia oddał Del Piero, bo widać było ile dla niego znaczy powrót do CL, a przez lata pokazuje ile dla niego znaczy Juventus. Był liderem na boisku, grał jak prawdziwy kapitan. Ogrywał rywali, stwarzał zagrożenie, odbierał piłki, ze zmiennym szczęściem toczył pojedynki z Tymoszczukiem i zdobył tego decydującego gola. Brawo

Tak jak napisał DjJuve budująca była radość drużyny po tym golu.
Gra nie był najlepsza, daliśmy się zdominować Zenitowi, ale
taka była taktyka Ranieriego. Wyraźnie zespół chował sie na własnej połowie i moim z daniem to było słuszne. Mniej podobało mi się, że tak mało zagrażaliśmy bramce Zenitu. Tego Ranieri nie zakładał. Co więc się stało ?
Nie istniały skrzydła. Nedved w pierwszej połowie zupełnie bezproduktywny, dopiero w drugiej zaczął częściej brać na siebie grę. Salihamidzic zupełnie bez siły ognia, jedyny plus taki, że zabezpieczał tyły.
Ten mecz pokazał też ile Juve traci kiedy Camor źle wejdzie w mecz (bo to było słabe spotkanie w jego wykonaniu) i jak jeszcze więcej traci kiedy Camora nawet nie ma na boisku. :?
W zaistniałej sytuacji rodzi się wątek
Giovinco. Może nie gra dlatego, że na jego dyspozycję źle wpłynęły IO ? W tym czasie reszta drużyny solidnie pracowała. Mozę teraz Seba nadrabia zaległości treningowe ? A może naszemu trenerowi nie podoba się cała ta sprawa z kontraktem młodego Włocha. Możemy tylko przypuszczać.
Bardziej niż na Giovinco powinniśmy się chyba przygotować na grę Marchionniego w najbliższych starciach.
Kolejnym wątkiem jest
sprawa Trezeguet. W powyższym artykule, który podałem, napisano, że Ranieri późno dokonał zmian, z powodu problemów zdrowotnych kilku graczy znajdujących się na boisku. Pewnie tak, ale jestem przekonany, że Trezeguet grał w tym meczu tak długo tylko z tego względu, że sobie na to zasłużył. Zasłużył sobie na to dwoma poprzednimi sezonami. I ja to rozumiem. Zresztą sam mówi o olbrzymim pragnieniu gry. W innej sytuacji wcześniej wszedłby Amauri i wynik mógłby być wyższy
Generalne to strasznie cieszę się z udanego powrotu Juve do CL i muszę zacząć przestać już o tym myśleć !
