Strona 113 z 444

: 19 lutego 2012, 22:42
autor: zahor
Ouh_yeah pisze: Oczywiście. Jakby nas rozwalili na azjatyckim Tourne to też byś uznał, że to był najbardziej miarodajny mecz.
Btw - skład Milanu w meczu ligowym przeciwko Juve:
Abbiati - Bonera, Thiago Silva, Nesta , Zambrotta - Nocerino, Van Bommel, Seedorf - Boateng - Ibrahimovic, Cassano
A gdzie ja napisałem że mecz o Trofeum Bunga Bunga był najbardziej miarodajny? Jak dla mnie oba te mecze były mniej więcej równie istotne, co ten na TIM Cup (który swoją drogą wygraliśmy - dziwne że napinacze o tym zapomnieli), żaden z nich nie jest jak dla mnie wyznacznikiem realnej siły obu zespołów, natomiast w tamtym chociaż można było zobaczyć zawodników pierwszego składu, a w CI co najwyżej porównać Amelię ze Storarim.
Jednym poważnym starciem tych ekip w tym sezonie był dla mnie mecz ligowy. Ale fakt że w zeszłym sezonie też raz się z nimi udało w lidze wygrać chyba najlepiej świadczy o tym, że to niewiele znaczy. Znaczyć zacznie wtedy, jak wygramy scudetto dwoma punktami.
SKAr7 pisze: To już większy kryzys był, jak mieliśmy 3 remisy w 4 meczach. A wciąż w tym roku za każdym razem jesteśmy drużyną na boisku lepszą, nie tak jak było za Zaccheroniego, Ranieriego i Ferrary. Choć mecz z Parmą był alarmujący- zagrali najsłabiej w obronie spośród drużyn, z którymi remisowaliśmy, a to my nie mieliśmy pomysłu, jak strzelić gola.
Patrzenie na to ile było remisów, a ile zwycięstw jest trochę złudne, bo równie dobrze mogliśmy przy takiej samej grze np. wygrać z Parmą, a zremisować z Lecce i już by ta seria inaczej wyglądała i niektórzy by zaczęli głosić, że z kolei styczeń był super kryzysowy, ale teraz z tego kryzysu już wyszliśmy. Lepiej patrzeć na grę i to nieco szerzej - i jak tak na to spojrzeć to wychodzi że w zasadzie nasza gra nie wygląda o wiele gorzej niż wcześniej - wyniki są gorsze, bo brakuje goli zdobywanych przez tych, od których akurat mniej tego wymagamy, jak Marchisio czy Pepe. Czy z Milanem we wrześniu nasz atak zagrał dobrze? Nie powiedziałbym, też brakowało kropki nad i, którą postawił środkowy pomocnik. Z Interem? Była przewaga w środku pola, Matri nieskuteczny, ale akurat raz trafił Vucinić, raz znowu Marchisio. Wygrana z Lazio? Bieda z przodu, ale strzelił Pepe. Napoli? Byłaby porażka gdyby nie jego akcja życia. A jak akurat nie strzelali? Remisy z ogórami też się trafiały.
Wnioski? Juventus od początku sezonu gra dobrze i od początku sezonu brakuje siły ognia. Że wówczas akurat tamci dwaj byli bardziej bramkostrzelni - przypadek, równie dobrze mogli trafić z formą na początek stycznia i wówczas ocena zespołu byłaby zupełnie inna - że niby drużyna się zgrywała, że dopiero teraz zrozumiała filozofię Conte, że nie wiem co. Apeluję raz jeszcze - patrzmy całościowo na grę zamiast wgapiać się w wyniki.

: 19 lutego 2012, 22:43
autor: SKAr7
mazi12 pisze:
stahoo pisze:Co to znaczy 'zobaczymy jak będzie kryzys'? Jesli Conte wyjdzie z tego kryzysu to nie będzie gadania o kryzysie :D (btw, kryzys imo właśnie jest - zniżka formy Lichtsteinera, Matriego, Marchisio, Vidala, chimeryczni Pirlo, Vucinić, Giaccherini, dywersant Bonucci, koszmarny Esticośtam). Radzimy sobie z tym obecnym kryzysem przez małe "k" w miarę, ale mogłoby być lepiej.
Ja też odbieram ostatnie kolejki jako kryzys. Styczeń przebrnęliśmy wzorowo, ale cały luty już nie idzie, poza tym zwycięstwem z Milanem w CI. Nie potrafimy się teraz przebić przez ustawione mury. Duża naszych ma zdecydowaną zniżkę formy. Oby to był właśnie ten kryzys, z którego mam nadzieję wyjdziemy od meczu w sobote :-D
Wiesz, ciężko mi wierzyć w takie gadanie, bo jeszcze pamiętam, jak wszyscy krzyczeli po wymęczonym 1:0 z Lecce i remisie z Caligari o tym jaki to styczeń, jaki kryzys nadchodzi... a potem wygraliśmy wszystkie mecze do końca miesiąca.
To już większy kryzys był, jak mieliśmy 3 remisy w 4 meczach. A wciąż w tym roku za każdym razem jesteśmy drużyną na boisku lepszą, nie tak jak było za Zaccheroniego, Ranieriego i Ferrary. Choć mecz z Parmą był alarmujący- zagrali najsłabiej w obronie spośród drużyn, z którymi remisowaliśmy, a to my nie mieliśmy pomysłu, jak strzelić gola.

: 24 lutego 2012, 17:47
autor: Gotti
Nie wiedziałem gdzie to umieścić.
Przypadkowo natrafiłem na to: http://www.labotiga.pl/ibra.html
Zamówiłem, bo bardzo ciekawi mnie co siedziało w jego głowie jak przychodził do Juve i później jak odchodził. Lektura zapewne ciekawa dla każdego fana Juve. Jak przeczytam to dam znać czy warto.

: 24 lutego 2012, 17:56
autor: bendzamin
O, nawet nie wiedzialem, ze to po polsku wychodzi. Trzeba bedzie zakupic, wydaje mi sie, ze kiedys czytalem po angielsku fragmenty i o okresie w Juve bylo raczej pozytywnie.

: 26 lutego 2012, 12:13
autor: mateo369
Allegri: koszmar, zostaliśmy oszukani

Trochę mnie ta wypowiedź mimo wszystko śmieszy. Dlaczego? Bo Allegri był komplementowany przez komentatorów i kibiców Milanu za trenera, który nigdy nie narzeka na pracę sędziego, nawet gdy ma ku temu podstawy. A tu proszę jak się oburzył.

Co do samej wypowiedzi, sporo racji ma, bo nie wiadomo co by było, gdyby Milan prowadził 2:0, ba byłoby nam bardzo ciężko choćby zremisować. Ale trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że sędzia na naszą niekorzyść w znaczący sposób (tych pomniejszych sytuacji nie liczę) pomylił się dwukrotnie. Nie uznał prawidłowej bramki Matriego i przede wszystkim nie pokazał ewidentnej czerwonej kartki Mexesowi na samym początku 2 połowy za uderzenie bez piłki Borriello. Ciężko powiedzieć co by było, gdyby Milan całe 45 minut grał w osłabieniu. Reasumując sędzia mylił się karygodnie za co powinien dostać porządnego bana ale mylił się w obie strony.

: 26 lutego 2012, 14:21
autor: szczypek
Zalatuje hipokryzją, bo wszyscy zgodnie potępili Conte po ostatnich jego wypowiedziach dotyczących sędziowania (chociaż jemu chodziło bardziej o równe traktowanie). Teraz się jednak okazuje, że jak się sędzia myli (i to nieważne czy w sytuacji, gdzie piłka jest pół metra w bramce i nie ma gola czy jak zawodnik jest ewidentnie faulowany w polu karnym a sędzia nie gwizdnie rzutu karnego) to należy go potępiać i krytykować. Ośmielił się tknąć nietykalny Milan...

: 26 lutego 2012, 21:17
autor: jareckik
Milan się strasznie skur..xxwil po tym meczu. Nie dość że Muntari i Mexes co <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> to po meczu te wszystkie komentarze bardzo są niesmaczne. W nieuznanych bramkach 1-1 (chodź nie zdziwił bym się jakby Munati był tam na spalonym). Piepszenie jak sto piędziesiąt, milan oszukany ale 2 czerwone karteczki powinien zobaczyć. Mam nadzieję, że zarówno Mexes jak i Muntari obejrzą najbliszke kilka kolejek z trybun.

Off...
Oglądając aktualnie mecz Napoli, stwierdzam, że Lavezzi to kawał dobrego grajka i chętnie zobaczył bym go w Juve ale napewno nie za 30mln.

: 26 lutego 2012, 21:39
autor: Brutalo
jareckik pisze:(chodź nie zdziwił bym się jakby Munati był tam na spalonym)
Więc chodź, pomaluj mój świat... :roll: ;)

Przecież Vidal przy strzale mexesa i dobitce muntariego stał za linią boczną. Gdzie spalony ? Co ty paczysz ?
jareckik pisze: Oglądając aktualnie mecz Napoli, stwierdzam, że Lavezzi to kawał dobrego grajka i chętnie zobaczył bym go w Juve ale napewno nie za 30mln.
Potwierdzam. Charakterny, ale dobry i ostatnio w miarę skuteczny. No i ma znanego teścia. A odnośnie panów z C+ komentujących spotkanie, spodobało mi się "dobrze główkował barkiem" :smile:
Ps. Nie bij Puszka !

: 26 lutego 2012, 22:00
autor: jareckik
Brutalo pisze:
jareckik pisze:(chodź nie zdziwił bym się jakby Munati był tam na spalonym)
Więc chodź, pomaluj mój świat... :roll: ;)

Przecież Vidal przy strzale mexesa i dobitce muntariego stał za linią boczną. Gdzie spalony ? Co ty paczysz ?
Wydaje mi się, że jak zawodnik stoi za linią końcową to się go nie bierze pod uwagę. Weź przykład, że typowi się coś stało i sobie leży za linią końcową, więc raczej się go nie bierze pod uwagę.

: 26 lutego 2012, 22:12
autor: D-Rose
jareckik pisze:
Brutalo pisze:
jareckik pisze:(chodź nie zdziwił bym się jakby Munati był tam na spalonym)
Więc chodź, pomaluj mój świat... :roll: ;)

Przecież Vidal przy strzale mexesa i dobitce muntariego stał za linią boczną. Gdzie spalony ? Co ty paczysz ?
Wydaje mi się, że jak zawodnik stoi za linią końcową to się go nie bierze pod uwagę. Weź przykład, że typowi się coś stało i sobie leży za linią końcową, więc raczej się go nie bierze pod uwagę.
Po raz setny ktos podnosi temat spalonego...

http://www.wgraj.org/uploads/photos/sim ... 04439e.jpg


Byl czy nie było?

: 26 lutego 2012, 22:13
autor: Vimes
jareckik pisze:Wydaje mi się, że jak zawodnik stoi za linią końcową to się go nie bierze pod uwagę. Weź przykład, że typowi się coś stało i sobie leży za linią końcową, więc raczej się go nie bierze pod uwagę.
@Maras@ już wyjaśnił tę kwestię: http://forum.juvepoland.com/viewtopic.p ... 154#612154.

: 26 lutego 2012, 22:14
autor: SKAr7
jareckik pisze: Wydaje mi się, że jak zawodnik stoi za linią końcową to się go nie bierze pod uwagę. Weź przykład, że typowi się coś stało i sobie leży za linią końcową, więc raczej się go nie bierze pod uwagę.
Mnie się kiedyś wydawało, że potrafię latać, ale zasady fizyki to nieubłaganie zweryfikowały. (I nie był bym sarkastyczny, gdyby nie fakt, że temat jest wałkowany na forum od 24h i co chwila minut wyskakuje ktoś z tą samą teorią, która już 10 razy była obalana)
zahor pisze:
SKAr7 pisze: To już większy kryzys był, jak mieliśmy 3 remisy w 4 meczach. A wciąż w tym roku za każdym razem jesteśmy drużyną na boisku lepszą, nie tak jak było za Zaccheroniego, Ranieriego i Ferrary. Choć mecz z Parmą był alarmujący- zagrali najsłabiej w obronie spośród drużyn, z którymi remisowaliśmy, a to my nie mieliśmy pomysłu, jak strzelić gola.
Patrzenie na to ile było remisów, a ile zwycięstw jest trochę złudne, bo równie dobrze mogliśmy przy takiej samej grze np. wygrać z Parmą, a zremisować z Lecce i już by ta seria inaczej wyglądała i niektórzy by zaczęli głosić, że z kolei styczeń był super kryzysowy, ale teraz z tego kryzysu już wyszliśmy. Lepiej patrzeć na grę i to nieco szerzej - i jak tak na to spojrzeć to wychodzi że w zasadzie nasza gra nie wygląda o wiele gorzej niż wcześniej - wyniki są gorsze, bo brakuje goli zdobywanych przez tych, od których akurat mniej tego wymagamy, jak Marchisio czy Pepe. Czy z Milanem we wrześniu nasz atak zagrał dobrze? Nie powiedziałbym, też brakowało kropki nad i, którą postawił środkowy pomocnik. Z Interem? Była przewaga w środku pola, Matri nieskuteczny, ale akurat raz trafił Vucinić, raz znowu Marchisio. Wygrana z Lazio? Bieda z przodu, ale strzelił Pepe. Napoli? Byłaby porażka gdyby nie jego akcja życia. A jak akurat nie strzelali? Remisy z ogórami też się trafiały.
Wnioski? Juventus od początku sezonu gra dobrze i od początku sezonu brakuje siły ognia. Że wówczas akurat tamci dwaj byli bardziej bramkostrzelni - przypadek, równie dobrze mogli trafić z formą na początek stycznia i wówczas ocena zespołu byłaby zupełnie inna - że niby drużyna się zgrywała, że dopiero teraz zrozumiała filozofię Conte, że nie wiem co. Apeluję raz jeszcze - patrzmy całościowo na grę zamiast wgapiać się w wyniki.
Ale Miśku Zahorze, ja właśnie patrzę na rzecz całościowo- nie obchodzi mnie zdobycz punktowa w tych meczach, ale to z Catanią i Chievo we wrześniu zagraliśmy na 0 pomysłów z przodu, a Bologna nas zneutralizowała. Co innego kiedy próbujemy i nam nie wychodzi(Bologna, styczniowe Lecce), a co innego kiedy po prostu każdy stoi i nie bierze na siebie odpowiedzialności(1 połowa Catania, mecz z Chievo).
Nie od dziś wiadomo, że nie potrafimy się przebić przez dobrze, defensywnie ustawionego przeciwnika- i nie ma tu co mieć do nikogo pretensji. Nie mamy do tego składu, możemy co najwyżej wykorzystać fartownie potknięcia tych drużyn, które się przecież(nie zawsze) zdarzą.
Tak zdarzyło się w Lecce, tak mogło się zdarzyć z Caligari w styczniu, niestety nadzialiśmy się na kontrę. Nie uważam też, żeby remis ze Sieną był czymś strasznym, bo zneutralizowali nas nie gorzej niż Bologna we wrześniu.
Ale już Parma postawiła nam niemal te same warunki co w pierwszej kolejce. Mieliśmy dużo miejsca do rozegrania, nie wytrącali nas z rytmu, nie zamykali na własnej połowie jak poprzedni przeciwnicy. A my i tak nie mogliśmy znaleźć drogi do bramki- w takich warunkach nie móc strzelić bramki jest dla mnie alarmujące. Zresztą ten alarm był widoczny we wczorajszym meczu, kiedy też nie potrafiliśmy absolutnie nic zrobić przez 60 minut meczu.
Wybacz, że tak szybko odpisuję, ale nie zauważyłem Twej odpowiedzi :)

: 27 lutego 2012, 17:56
autor: annihilator1988
Podobno trenejro Milanu nie chce komentować wypowiedzi Buffona. Oczywiście wiadomo o co chodzi. Już widzę jak jeden z podopiecznych szkoleniowca z Mediolanu, podchodzi do sędziego i mówi: "Panie sędzio, wybiłem piłkę ręką", "Panie sędzio, piłka przeszła całym obwodem linię bramkową". "Panie sędzio, uderzyłem przeciwnika w splot słoneczny, a gdy już leżał, bohatersko nastąpiłem mu na rękę" :doh:

: 27 lutego 2012, 18:02
autor: deszczowy
Szykują się kary dla piłkarzy Juve i Milanu. Bez Pirlo i Vidala będzie kolorowo.

: 27 lutego 2012, 18:03
autor: Zawidowianin
Tylko Mexes dostał 3 mecze bana. Nikogo innego nie zawiesili, Muntariego też nie :)