Dobry Mudżyn pisze:Pytanie dla wszystkich Alexiso-fapaczy. Myslicie, ze to przez gre w Barcelonie, az tak obnizyl loty? A moze po prostu nie jest juz tym Sanchezem ktorego znalismy i lubilismy? Kto zagwarantuje nam, ze nie zdziadzial sie permanentnie, i nie bedzie kolejnym Jorgem Martinezem?

W koncu w Barcelonie, ktora jest wygrywajacym ultraofensywnym samograjem, trzeba naprawde sie postarac, zeby nie dziadowac. Patrzcie na Tello czy wysmiewanego Pedro. Ile bramek juz wladowali.
A Alexisa wszyscy Katalonczycy najchetniej chcieliby wywiezc na taczkach. Polscy kibice FCB tez (a Stanowski juz zupelnie

)
Malake można porównać wyłącznie z 2 ostatnimi sezonami Iaquinty
Od roku przyglądam się uważniej poczynaniom Sancheza w Barcelonie i jedyne co wyraźnie zmieniło się w nim na gorsze (w porównaniu do pierwszego sezonu w FCB/występów w Udinese) to skuteczność (tu niestety jest słabiutko), oraz podejmowanie właściwych decyzji na boisku (wiadomo, tiki taka i te sprawy + czasem za dużo indywidualizmu). Często wydaje się, że z jego skillem wygrywa po prostu presja i "gorąca" głowa.
Zwinność, zwrotność, przyspieszenie i szybkość biegu (z piłką czy bez) to wszystko nadal posiada na poziomie klasy europejskiej/światowej. Do tego bardzo dobra technika użytkowa, niezła gra słabszą nogą.
Trochę gorzej z dryblingiem (porównując np. z Suarezem). Tak czy inaczej, nie potrzebuje on 10 metrów wolnej przestrzeni by się "napędzić" zanim zacznie "robić wiatr".
Co dzisiaj zapadło mi w pamięć, to akcja, w trakcie której Alexis przyjął piłkę w miejscu, wszedł w drybling z dwoma zawodnikami Saragossy, wziął ich "na plecy", na pełnym gazie podholował dobre 10 metrów, po czym celnie odegrał. Wszystko prawie pod 16stką gospodarzy. Wyczyn porównywalny do tego co wyprawiał Kun Aguero w meczu przeciwko Chelsea lub jego ostatniej bramki w PL.
Co jeszcze rzuca się w oczy w stosunku do pierwszego sezonu w FCB. Sanchez zdecydowanie poprawił kondycję i siłę (a że karzą mu się tarzać jak Busquetsowi

) oraz umiejętność pressingu na połowie przeciwnika. Jako JEDYNY z drużyny posiada warunki fizyczne, pozwalające mu stale doskakiwać do obrońców przeciwnika.
I znów jako przykład mogę podać dzisiejszy występ. 80 min. - Tello schodzi oddychając rękawami, z Songa leje się jak z kranu, a Alexis bez zająknięcia biega od jednego defensora do drugiego. Pod tym względem to drugi Vidal.
Minusem jest to, że bardzo rzadko widać go pod własną bramką, gdy trzeba bronić, ale to raczej wynika z tego jak gra FCB i jej przeciwnicy.
Dodatkowym + przebywania Sancheza w Barcelonie są:
- poprawa jego umiejętności gry krótkimi podaniami
- poprawa gry na jeden kontakt
- nawyk natychmiastowego doskoczenia do przeciwnika i próba odbioru po stracie piłki
W ofensywie rozjuszony byk, przy pressingu pitbull. Gdyby odnalazł skuteczność w wykańczaniu akcji, wpasował się w system Conte i przestał pajacować na boisku - skarb nie zawodnik.
Dobry Mudżyn pisze:Cavani
Chociaż go nie lubię, na tą chwilę lepszy. Stosunek cena/jakość porównywalna.
Dobry Mudżyn pisze:Jovetić
Panienka i szkło. Nie ma startu.
Dobry Mudżyn pisze:Muriel
Wyłącznie jeśli Sanchez nie wypali/zabraknie kasy.
Dobry Mudżyn pisze:Gabbiadini
Hell NO :!: Chyba, że za Quagliarelle
Bazyliszek pisze:[...]jakoś nie widzę go jakoś w ataku przy 3-5-2, jest podobnych rozmiarów co Giovinco i mógłby sobie nei radzić[...]
W świetle tego co napisałem; tyś Sancheza widział chyba na plakacie Bravo Sportu :roll:
Słit focia
W porównaniu do Mrówy taki Sanchez czy
Aguero to waga ciężka. Za wysokie progi na jego krótkie nogi.
AdiZ uwzględniłem to w opisie jego osoby + filmik. Najbardziej denerwujące jest to, że w
REPREZENTACJI karmią go snickersami i tak nie gwiazdorzy, ale 99% kibiców ocenia go wyłącznie za postawę w klubie.