Strona 108 z 444

: 11 lutego 2012, 21:28
autor: Bubu1899
Od czterech sezonow mamy ten sam problem z kontuzjami. Wiec to nie tylko w tym.

: 11 lutego 2012, 22:36
autor: annihilator1988
"Pank bez kontuzji" nadal działa w Juve? A jeżeli tak, to czy można powiedzieć, że to on wraz z Conte są "ojcami" tak doskonałej sytuacji zdrowotnej w Juve? Ktokolwiek za to "odpowiada", odwala kawał dobrej roboty
Edit
A widzisz alina, nie wiedziałem o tym. To chwała jemu :P

: 11 lutego 2012, 23:26
autor: alina
annihilator1988 pisze:"Pank bez kontuzji" nadal działa w Juve? A jeżeli tak, to czy można powiedzieć, że to on wraz z Conte są "ojcami" tak doskonałej sytuacji zdrowotnej w Juve? Ktokolwiek za to "odpowiada", odwala kawał dobrej roboty
'Pan Bez Kontuzji' jest ostatnio 'Panem Bez Pracy". Conte zatrudnił własnego specjalistę.

EDIT:
Ouh_yeah pisze:Pan Stelini (jeśli dobrze pamiętam)
Stellini :D

: 12 lutego 2012, 08:30
autor: meda11
alina pisze:
annihilator1988 pisze:"Pank bez kontuzji" nadal działa w Juve? A jeżeli tak, to czy można powiedzieć, że to on wraz z Conte są "ojcami" tak doskonałej sytuacji zdrowotnej w Juve? Ktokolwiek za to "odpowiada", odwala kawał dobrej roboty
'Pan Bez Kontuzji' jest ostatnio 'Panem Bez Pracy". Conte zatrudnił własnego specjalistę.
Z tego co pamiętam to specjaliste z Serie B i jak widać daje rade.

: 12 lutego 2012, 08:45
autor: Ouh_yeah
Pan Stelini (jeśli dobrze pamiętam) choć ostatnio faktycznie pracował w Serie B, ma imponujące CV z okresem w Romie, jakiejś reprezentacji olimpijskiej i jakąś prestiżową nagrodą za swoje osiągnięcia. /była krótka sylwetka kiedy Conte podpisał kontrakt.

: 13 lutego 2012, 00:50
autor: Marcin_ACM
Sorry, że odnoszę się do postu sprzed paru tygodni, no ale nie zagladam tu regularnie..
Dante93 pisze:Tak btw. pocieszającym jest fakt, że atmosfera na San Siro w żaden sposób nie może sie równać z tym co dzieje sie w Turynie. Sam bylem sceptyczny co do wielkości Naszego nowego stadionu, jednak teraz doceniam to, że praktycznie zawsze na meczach jest prawie komplet, bo gdy sie patrzy na pół pusty stadion Milanu, gdzie jakaś dziwna cisza panuja, wręcz atmosfera piknikowa to aż odechciewa sie oglądać ten mecz, będąc przyzwyczajonym do nieustającej gwary panującej U Nas. :wink: Przynajmniej pod tym względem (no i oczywiście w tabeli:D) wiedziemy prym we Wloszech :smile:

Nie wiem, jak Ty, ale ja kilka razy byłem na San Siro. Podczas zwykłych meczów Milanu ze słabszymi zespołami serie A atmosfera jest zmienna. Zależy od pory dnia i przeciwnika. Choć na stadion zawsze średnio te 50 tyś przychodzi (najwięcej w lidze). Nawet jak doping prowadzi tylko jedna strona, to akustyka stadionu jest doskonała, trudno być zawiedzionym. Z punktu widzenia widza telewizyjnego, oceniającego atmosferę na podstawie transmisji TV wygląda to tak, że kamery często uchwytują najniższe rzędy przeciwległe, które świecą na takich meczach pustkami, bo po pierwsze miejsca tam są najdroższe (ze zwykłych), a po drugie wyżej jest lepsza widoczność. Uwierz mi, że najwyższe anello jest nawet w takich meczach pełne (oprócz sektoru gości) i jest dobra atmosfera.

Jednak zupełnie inaczej wygląda to wszystko na meczach Ligi Mistrzów (no i zapewne na meczach z Interem i Juve - na takim jeszcze nie byłem).
Atmosfery, którą przeżyłem podczas ćwierćfinałowego meczu LM z Arsenalem w 2008 nie da się zapomnieć. Coś nie do opisania. Oczywiście komplet 80-tyś zaangażowanych ludzi. Bilety na ten mecz były nie do zdobycia. Nie będę opisywał, jak zdobyłem mój, bo i tak nikt nie uwierzy. Kawałek atmosfery uwieczniłem tutaj: Sorry za jakość, ale to było komórką w 2008 nagrywane. Mimo przegranego meczu atmosfera nie do opisania. Ciary przechodziły co chwilę...

Bywałem na wielu nowocześniejszych stadionach w Europie (nie zwiedzać, ale podczas meczów!), np. Allizanz Arena w Monachium, Veltins Arena Schalke czy Emirates Stadium w Londynie i powiem tak: San Siro jest z racji wieku trochę mniej nowoczesne, ale ma tzw. "duszę". I nie jest to subiektywne odczucie kibica Milanu (choć może zawsze trochę ;)), bo podobną "duszę" ma Camp Nou. Tam nie ważne jest to, ze schody prowadzące na najwyższą trybunę wyglądają jak betonowa prowizorka na budowie. Oczywiście pomijam tu stadiony z bieżnią. Jedną z lepszych rzeczy jakie zrobiono na San Siro (chyba na MS 1990) jest płaski dach z podczepionymi reflektorami. Bardzo mi się to podoba. Ktoś powie, że do efektu brakuje jednej trybuny na najwyższym anello, tam gdzie jest zegar. Otóż na jednym z meczów rozgrywanych o 15.00 odkryłem, że siedząc na najwyższym anello po przeciwnej stronie w słoneczny dzień doskonale widać panoramę centrum miasta z Duomo włącznie. Jeżeli zrobiono to celowo, to trafiono w 10-tkę :) Wracając do dachu - czemu jest on tak ważny, zupełnie zawiedziony byłem niedawno w Dortmundzie, gdzie oczekiwalem wiele po 82 tysiącach kibiców, siedziałem prawie w najwyższym rzędzie i nie widziałem sektorów na przeciwko, bo dach jest skierowany w dół. Mimo, że doskonale widać pole gry, to nie lubię nie widzieć sektoru po przeciwległej stronie. Atmosfera nie dociera do mnie w 100%. Po części jest tak tez na najwyższych rzędach najniższego sektoru na Camp Nou, za głęboko pod wyższy sektor sięgają najwyższe rzędy tam. No ale z czegoś te 99 tyś tam wynika.

Ok. Trochę się rozpisałem, chciałbym przejść do sedna, nowy stadion Juve na 40 tys miejsc to jest dla mnie kpina i żart (i ograniczenie sobie wpływów). Mam na myśli tylko wielkość. Stadion na 40 tyś można wybudować w np. Szczecinie (no offence). Juve to legenda i powinno myśleć się w kontekście LM o stadionie. Być może twórcy wzięli suche statystyki a tam faktycznie Juve nie powala na kolana, pamiętam nawet raz 5 lub 6 lat temu na meczu LM Juventus - Ajax było chyba 5 tys ludzi, ale to był mecz grupowy LM bez wpływu na ostateczną kolejność. Powinno się brać pod uwagę rosnącą popularność piłki nożnej no i zakładać "grube" lata w przyszłości. Co będzie podczas potencjalnych meczów z Barceloną, Manchesterem United, Chelsea, Realem? Ja powiem jedno - współczuje zwykłym kibicom Juve z Turynu - pierwszy lepszy hicior w LM i stadion zapełni rodzina Agnellich i kuzynostwo :) Pamiętam jak w Mediolanie (chyba w 2007) AC Milan grał z Barceloną w półfinale LM. Media podały, że 250 000 ludzi chce kupić bilety. Ponieważ nie było internetowej sprzedaży, ani długoterminowej przedsprzedaży, tworzyły się listy zapisów na... same zapisy na bilety!!! Ludzie nocowali pod kasami, cyrk. Mimo, że, sorry za megalomanie, ale Liga Mistrzów to dla Milanu codzienność.

: 14 lutego 2012, 18:19
autor: Castiel
Tak sobie obejrzałem ten meczyk Milanu z Udinese i powiem tak...niezłego mieli farta. Tyle sytuacji co Udinese zmarnowało to aż żal patrzeć. Milan strzelił to miał. Wymęczył te 3 pkt...no ale...koniec końców tylu ważnych zawodników jest składanych do kupy to i tak Milan się trzyma. Miejmy nadzieje, że ich mimo wszystko wyprzedzimy i na San Siro powtórzymy to co na Juventus Arena :-D

: 14 lutego 2012, 18:54
autor: zahor
Marcin_ACM pisze: Ok. Trochę się rozpisałem, chciałbym przejść do sedna, nowy stadion Juve na 40 tys miejsc to jest dla mnie kpina i żart (i ograniczenie sobie wpływów). Mam na myśli tylko wielkość. Stadion na 40 tyś można wybudować w np. Szczecinie (no offence). Juve to legenda i powinno myśleć się w kontekście LM o stadionie. Być może twórcy wzięli suche statystyki a tam faktycznie Juve nie powala na kolana, pamiętam nawet raz 5 lub 6 lat temu na meczu LM Juventus - Ajax było chyba 5 tys ludzi, ale to był mecz grupowy LM bez wpływu na ostateczną kolejność. Powinno się brać pod uwagę rosnącą popularność piłki nożnej no i zakładać "grube" lata w przyszłości. Co będzie podczas potencjalnych meczów z Barceloną, Manchesterem United, Chelsea, Realem? Ja powiem jedno - współczuje zwykłym kibicom Juve z Turynu - pierwszy lepszy hicior w LM i stadion zapełni rodzina Agnellich i kuzynostwo :) Pamiętam jak w Mediolanie (chyba w 2007) AC Milan grał z Barceloną w półfinale LM. Media podały, że 250 000 ludzi chce kupić bilety. Ponieważ nie było internetowej sprzedaży, ani długoterminowej przedsprzedaży, tworzyły się listy zapisów na... same zapisy na bilety!!! Ludzie nocowali pod kasami, cyrk. Mimo, że, sorry za megalomanie, ale Liga Mistrzów to dla Milanu codzienność.
Wszystko to brzmi fajnie i górnolotnie, ale jest nieco oderwane od rzeczywistości panującej w zmagających się z kryzysem Włoszech. Agnelli to nie Wawrzyniec Wspaniały ani też Eusebi Güell żeby mógł zlecać budowę kosztownych, monumentalnych budowli dla samego splendoru - ten stadion ma za zadanie przynosić zyski, i to możliwie największe. Widać ktoś gdzieś jakoś oszacował, że tej wielkości stadion będzie najbardziej opłacalny. Jasne, fajnie by było walnąć obiekt dwa razy większy, żeby dwa razy więcej kibiców mogło przyjść i zobaczyć swoją drużynę, ale:
- na meczach z ogórkami na bank stadion świeciłby pustkami, przypuszczalnie znacznie bardziej niż San Siro. Juventus to taka dziwna drużyna, że ma pełno kibiców w całych Włoszech, ale w Turynie jakoś relatywnie najmniej.
- na mecze między Juventusem a Interem czy Milanem i tak jest tyle chętnych, że nie bilety rozchodzą się raz, dwa i trzeba kombinować z kupnem u konia albo stać w kolejce od poniedziałku, niezależnie czy grają na czterdziestotysięcznym JS czy dwa razy większym San Siro. Podobnie będzie z najciekawszymi meczami LM w przyszłości. Nigdy nie zbuduje się stadionu tak dużego, żeby każdy kto zapragnie obejrzeć szlagier Serie A czy LM mógł kupić w kasie bilet bez problemu.

Różnica jest taka że tych naprawdę obleganych spotkań, tych na które chciałoby się mieć możliwie największy obiekt jest naprawdę niewiele. Raz do roku z Milanem, raz do roku z Interem (bo już pozostałe drużyny to jednak mniejsze zainteresowanie). Zakładając nawet ten wariant z Ligą Mistrzów - w fazie grupowej ile może być takich szlagierów? Góra jeden. Kolejny w 1/8, w 1/4 i w 1/2 finału. Do tego można jeszcze założyć że znajdzie się nie wiadomo ilu chętnych na dwa starcia z Interem i Milanem w CI. Wynika z tego że w skrajnym wariancie takich szlagierów na własnym stadionie w sezonie zagra się z osiem, a bardziej prawdopodobny jest wariant że cztery, pięć. Do tego duuużo więcej spotkań wzbudzających mniejsze zainteresowanie. I teraz pytanie - co woleliby kibice? Mieć średnio raz na trzy miesiące większe szanse na dostanie wejściówki na jakiś szlagierowy mecz (ale i tak z dużym prawdopodobieństwem stać godzinami pod kasą albo kupować u konia), czy też mieć mocniejszy skład (bo zakładam że bardziej rentowny stadion to więcej pieniędzy na transfery)? Ja osobiście wybrałbym bramkę numer dwa.
Kolejna sprawa - tajemnicą poliszynela jest że zarówno Berlusconi, jak i Moratti powoli przymierzają się do wyprowadzki z San Siro. A jednym z głównych powodów tego jest właśnie fakt, że stadion jest zwyczajnie za duży i nierentowny.

: 14 lutego 2012, 19:07
autor: Skibil
Nie ma się co spinać na wielkość stadionu: Chelsea czy Liverpool mają niewiele większe, a dają radę i nikt nie narzeka, że jest mały, skoro mają taką atmosferę na każdym meczu, a nie od święta (szlagieru). ;)

: 15 lutego 2012, 02:55
autor: Marcin_ACM
Będę się upierał, że 40 tyś to za stanowczo mało, biorąc po uwagę argumenty zahora o kryzysie i że 80 tysięcznik ciężko zapełnić, optowałbym za jakimiś chociaż 55-60 tyś jak jest w Gelsenkirchen (zawsze i tak zapełnione) a sądzę, że dużej różnicy w kosztach budowy nie ma, a zawsze jest możliwość sprzedania 15-20 tyś biletów więcej. To, że Juventus nie ma za dużo kibiców w samym Turynie, da się zmienić, tak samo jak to, żeby kibice Juve spoza Turynu częściej dojeżdżali na mecze. Kwestia dobrego marketingu/logistyki/polityki cenowej. Byłem na zwykłym meczu Barcelony z Villareal, gdzie było 99 tyś widzów a z tego masa przyjezdnych z regionu, po prostu setki autobusów zorganizowanych przyjazdów. Ktoś powie ok nie porównuj aktualnej marki Barcy do Juventusu. No to przykład z niższej półki renomy, za to z doskonałym marketingiem: Kaiserslautern. Miasto ma 99 tyś ludzi, stadion prawie 50 tyś, z frekwencją 40 - 50 tyś nawet w meczach ze słabymi drużynami. Nie ma cudów, żeby co drugi mieszkaniec miasta poszedł na mecz, to muszą być dojeżdżający z regionu.

Po drugie - nie rozumiem, dlaczego stadion np. 55-60 tysięczny miałby być mniej rentowny od 40 tyś. Koszty budowy nie są aż tak odbiegające. Koszty utrzymania - czyli sprzątania? czy jak?

Po trzecie - komu przeszkadza np. 5-10% pustych miejsc na stadionie dla tych, którzy np. nie wiedzieli, czy będą mogli przyjść na mecz wcześniej, więc podjęli decyzję w ostatniej chwili?

Po czwarte - nie prawda, że obecnie nie buduje się większych stadionów wystarczy spojrzeć na Monachium 70 tyś, czy nowe Wembley 90 tyś. Nowy Mestalla w Walencji też będzie miał 75 tyś.

Piąta sprawa - atmosfera na stadionie Chelsea (41 tyś). Zapotrzebowanie na bilety Chelsea w Londynie jest tak wielkie, a stadion tak mały, że obawiano się, że nie będzie tam w ogóle miejsca dla zwykłych kibiców, ale dla bogatych ludzi chcących się wylansować. Aby temu zapobiec tworzy się jakieś specjalne zasady nabywania karnetów i wynikają czasem z tego jakieś sytuacje patolologiczne - jako zwykły człowiek nie jesteś w stanie normalnie zapłacić i kupić karnetu o jednorazowym bilecie nie wspomnę. Są jakieś kolejki, daty członkostwa, cuda... Choć stadion fajny - byłem widziałem. Ale widziałem też nowy stadion Arsenalu - Emirates (byłem świadkiem pierwszego gola Pato dla reprezentacji Brazylli tam) i jest to zdecydowanie ładniejszy i dużo większy stadion (60 tyś). Nawet zwykle miejsca na jakimś sektorze u góry miały obicia - byłem pod wrażeniem po prostu klasa - no i wielkość naprawdę optymalna, żeby nei zrobić molocha - 60 tyś.

I na koniec. Nie słyszałem, żeby Berlusconi na poważnie chciał się wyprowadzać z San Siro i mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Prawie wszystkie nowe stadiony budowane są na jedno "kopyto", a tak jak mówiłem San Siro ma swoja duszę. Być może aktualnie stadionem dysponuje miasto i pobiera zbyt duże opłaty, stąd w ramach jakiejś gry można coś tam powiedzieć. Natomiast co innego Moratti. Historia San Siro pokazuje, że było ono od początku wybudowane dla Milanu, przez sponsora AC Milan i Inter od zawsze był tam gościem. Co prawda od dawna i stałym gościem, ale zawsze. Jedyna rzecz skopana na San Siro w porównaniu do nowych stadionów to gastronomia, ale nie sądzę, żeby to zaważyło. Espresso udalo mi sie tam w przerwie wypić, nawet jak na meczu jest 80 tyś.

: 15 lutego 2012, 09:18
autor: Filippo911
jakiś czas temu czytałem dane nt rentowności stadionu względem jego wielkości (chyba nawet tu wkleiłem) , przykład "naszego narodowego" to w sumie skrajność . Drogi stadion , drogie utrzymanie , a będzie pełny tylko kilka razy w roku .
Ok fajnie jest mieć opcję na ok 60k , ale to trochę tak jakby kupić BMW z 3 litrowym silnikiem i jeździć tylko po mieście i ze 2 razy w roku jakąś większą trasę . Fajnie jest mieć zapas mocy i wysoką V max , ale po co? , żeby bujać się cały rok po mieście (przepisowe 50-60 km/h) wystarczy coś mniejszego . A płacić za możliwości , z których nie korzystasz - nie opłacalne (3 litry zjedzą 2x więcej bajury , wiec nawet jeśli kogoś stać , to i tak się zastanowi).

: 15 lutego 2012, 13:29
autor: Swider10
Nasz nowy stadion oczywiście jest wspaniały, nowoczesny itd i zgodze się, że na czas obecny pojemność jest również wystarczająca jednak kolega Marcin_ACM ma troche racji mogli się troszke bardziej wysilic i zwiększyć pojemność chociaż o te 10tys. Oprócz oczywiście być może wiekszej liczby sprzedanych karnetów, biletów na mecz itd (tu akurat możemy dyskutować czy aby na pewno sie sprzedały) to np zorganizowanie finału LM w Turynie było by czymś niesamowitym! Żeby jednak taki mecz mógł się odbyć stadion musi mieć MINIMUM 50 tys miejsc, żaden mniejszy stadion nie dostanie takiego wyróżnienia (ogranizacji finału, w LE 40tys.) Dlatego UEFA prędzej wybierze Olimpico w Rzymie z bierznią do okoła boiska bo i tak wiedzą ze przyjdzie na ten mecz blisko 80tys widzów, trochę to boli że nasz JS z pojemnością 41 254 nigdy takiego finału nie ujrzy, chociaż kto wie może architekci wzięli pod uwagę ewentualną rozbudowę trybun powiedzmy za kilka lat (kiedyś trybuny Old Trafford powiększyli o kilka tysięcy miejsc)

: 15 lutego 2012, 15:37
autor: dav3d
Dyskusja o naszym stadionie całkiem fajna i obie strony przedstawiają sensowne i konkretne argumenty dotyczące jego pojemności ;) Ale zdajmy się na naszych architektów i masę innych speców, którzy go projektowali. Na pewno wzięto pod uwagę wiele czynników ekonomicznych, społecznych ,sportowych itp aby ustalić optymalną pojemność stadionu. Cieszymy się póki co tym co mamy. A mamy najlepszy stadion we Włoszech i jeden z najnowocześniejszych w Europie ;)

: 15 lutego 2012, 17:36
autor: Winner
Patrząc po fakcie można odnieść wrażenie że stadion jest za mały, ale w czasach jego projektowania zapewne opierano się na frekwencji z poprzedniego stadionu i ogólnym trendzie spadkowym frekwencji na stadionach we Włoszech. W tej chwili frekwencja jest bardzo dobra ale nie można wyciągać wniosków po kilku miesiącach. Większy stadion to są większe koszta od samej budowy, po utrzymanie głównie ochrona i energia elektryczna. Mniejszy stadion daje także większą jakość oglądania. Poza tym jeśli się przyjrzeć zestawieniom wpływów w dniach meczowych to Serie A jest daleko w tyle za innymi ligami i wpływ na to nie ma wielkość stadionów ale zwyczaje kibiców, i możliwości wydawania pieniędzy na stadionie.

: 16 lutego 2012, 00:01
autor: couec
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem dzisiejszej deklasacji Arsenalu. Największe wrażenie rozbił Silva, profesor w obronie, nie mniejsze Prince i Ibra, takiej 9 jak cygan nam brakuje.