mibor pisze:Mnie martwi nasz Książę, obecny sezon to nie jego sezon, ma do tej pory całą jedną asystę, i 0 bramek. A jego gra mnie osobiście bardzo rozczarowuje... Brakuje nam lidera w środku pola... to chyba póki co nasza największa bolączka

jeżeli już do czegoś mam się przyczepić.
Z tym Marchisio to radziłbym nie przesadzać. Oczywiście chłop nie jest w formie jak większość graczy Juventusu, ale jego podania i passy są może mało widoczne, ale na pewno pomocne. Kolejną ważną kwestią jest fakt, że temu Marchisio nie bardzo ma kto pomóc. Pogba miał być liderem drugiej linii, a nim nie jest, a Khedira to nie Vidal, więc Claudio ma więcej do roboty w defensywie.
Druga tutaj poruszana sprawa to jego asysty. Prawda nie ma ich zbyt wiele, ale trzeba się zastanowić jak dużo jego piłek było ,,pół-asystami" a jak wiele zostało zmarnowanych przez Moratę, Mandzukica i innych naszych piłkarzy.
Kolejna sprawa to wspomniane przez Ciebie gole. Chłopak gra na pozycji Pirlo, a co za tym idzie nie wbiega zbyt często w pole karne (jak miało to miejsce, gdy zdobywał tych ~10 bramek w sezonie), bo musi kreować grę w środku pola. Ponadto nie podchodzi do rzutów wolnych, wszak te egzekwują Dybala z Pogba. Warto się więc zastanowić ile goli w Juve miałby Pirlo, gdyby nie jego magiczne rzuty wolne. Nie przypominam sobie zbyt wiele trafień Andrei w inny sposób (jeden zdaje się z Fiołkami w sezonie 11/12 po wejściu w pole karne, a drugi z dystansu w spotkaniu z Torino w ostatnich sekundach meczu).
Dajcie Juve kogoś od kreowania gry (marzy mi się Veratti, ale wiadomo jak to z nim jest. Gundogan byłby więc chyba najlepszą możliwą opcją), a jestem pewny, że Marchisio pokaże więcej bramek, czy asyst.
Tak dla własnej świadomości warto sobie obejrzeć to 7-minutowe wideo i zobaczyć jak bardzo Marchisio jest potrzebny.
No i tak na koniec powiem, że Marchisio jest strasznie, ale to strasznie niedoceniany na tym forum. Nie pamiętam, aby był drugi tak niedoceniany przez kibiców piłkarz w tym klubie.