: 07 kwietnia 2013, 00:48
Najważniejsze 3pkt. Oby jutro Napoli i Milan zgubili punkty.
Ciekawy filmik znalazłem... Conte i Vucinić w rolach głównych: Klik!
Ciekawy filmik znalazłem... Conte i Vucinić w rolach głównych: Klik!
Forum polskich kibiców Juventusu
https://forum.juvepoland.com/
Nie wiem dlaczego, ale mam takie wrażenie jakby Conte używał bardzo niestosownych wyrazów kiedy mówił, a raczej krzyczał do MirasaKubba pisze:Najważniejsze 3pkt. Oby jutro Napoli i Milan zgubili punkty.
Ciekawy filmik znalazłem... Conte i Vucinić w rolach głównych: Klik!
Zupełnie nicSzikit pisze:Krytykują Szwagra, bo do strzelenia bramki był jednym z najgorszych na boisku (jesli nie najgorszym). Nawet Giovinco, który od pół roku co mecz pokazuje brak jakichkolwiek umiejętności, grał na początku meczu lepiej. Przynajmniej udawało mu się zgrywać piłki. Mirko nie wychodziło nic.Vincitore pisze:Pomijam fakt, że pomimo kiepścizny, którą zagrał i tak był najlepszy ze wszystkich napastników, którzy dzisiaj pojawili się na placu.
Tutaj masz rację, umknęła mi ta sytuacja, jeden i drugi powinien wykorzystać swoją sytuację.Szikit pisze:Jeśli Giovinco powinien dostać liscia za uderzenie w bramkarza po farfoclowym wyjsciu i szczesliwym ogarnieciu pilku (przecież on ledwo zauważył, ze jest sam na sam :lol: ) to tym bardziej powinien go dostać Mirko za sytuacje, gdzie miał praktycznie cała bramkę i uderzył obok.Vincitore pisze: Ewidentnie w większości przypadków brakowało szczęścia, jedynie na mocnego liścia zasługuje Giovinco za swoją sytuację sam na sam.
Hmmm,czy mecz o pierwsze miejsce jakiejkolwiek ligi(z wyłączeniem polskiej) jest totalnie zdominowany przez jeden z zespołów? To chyba Ty nie miałeś chęci dokładnie meczu oglądać bo ja widziałem spore zaangażowanie w mecz u naszych,szczególnie w drugiej połowie.kuba2424 pisze:Dziś można było odnieść wrażenie, że mecz toczy się w Serie B o pierwsze miejsce. Mecz traktuje z przymróżeniem oka, który musiał się odbyć, ale nikt nie miał chęci w nim uczestniczyć. Postawa zawodników godna pytania "Trenerze, dlaczego ja?" A no za karę!
Coraz bardziej drażni mnie Vucinic. Czas najwyższy, żeby po kolejnej bramce pokazał swojego ptaszka! Ma parcie na szkło czy co?
gucio_juve pisze:Mi się tam ruski komentator cały czas darł -UDAR. Nie wiem, bo nie studiowałem akurat medycyny, ale chyba łatwo się z tego nie wychodzi?Buffalo pisze:Wiadomo juz co z Gio?
Takich bzdur to nawet tusk czy kaczyński nie gadają.B@rt pisze:To już jest naciąganie pewnych opinii. Wynik wynikiem, wiadomo, że najważniejsze były w tym 3 pkt. Tylko że trochę pecha i byśmy stracili dwa z nich. Zagraliśmy beznadziejne zawody i to jest fakt, którego nie da się w żaden sposób podważyć. I w dużej mierze było to spowodowane lekceważącym podejściem do meczu i nadmiarem pewności siebie niektórych naszych piłkarzy. Na takie rzeczy powinno się zwracać uwagę i to wszystko. Nie chodzi tu o to, że nie wbiliśmy Pescarze piątki, tylko o to, że mieliśmy ten mecz pod kontrolą może przez jakieś 5 minut i sami sobie narobiliśmy kłopotów.kasia39 pisze:Dokładnie. Powinniśmy rozjechać Pescarę jak Bayern 9 do 2 a i tak byłyby narzekania na stracone bramki.
No te "powitanie" Mirasa gdy już ten wdział szybko gacie po golu i nawet kurtkę to widziałem w relacji,ale tego zdzielenia go po łbie gdy jeszcze podbiegł do ławki radośnie w gaciach to nie widziałem,dobre to nie ma coKubba pisze:Ciekawy filmik znalazłem... Conte i Vucinić w rolach głównych: Klik!
Poza tym jakże <brzydkie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)> podaniem do Vidala to i przy karnym też mu asystował i to w swoim najlepszym Mirkowatym stylu na leniwo i piętkąVincitore pisze: Zupełnie nic?
Nie będę się kłócił, to Twoje zdanie, ja to widziałem inaczej. Też nie uważam by był to idealny mecz Vucinicia, ale ja już do tego przywykłem i absolutnie nie drażnią mnie te jego straty jeżeli mi to zrekompensuje czymś nieszablonowym, przynoszącym wymierną korzyść drużynie.
Tylko, że w 9/10 przypadkach, gdy na usta cisną się niecenzuralne słowa nic złego, poza podniesionym ciśnieniem kibiców, z tego nie wynika. Natomiast prawie każdy "wow" to sytuacja bramkowa. I tak już z Mirasem będzie, trzeba się z tym pogodzić, to i butthurt z nim związany będzie mniejszy.Antek666 pisze:Ja dopiero się uczę cierpliwości do gry Czarnogórca,trudne zadanie bo 10 razy po jego zagraniach masz kobiety lekkich obyczajów na ustach a 3 razy mówisz "wow"
Czytamy ze zrozumieniem, czy nic? Mam pretensje do Lichego tylko i wyłącznie o ostatnie podanie. W tym elemencie Łukasz zjada Szwajcara na śniadanie, joł. (się zrymowało...)anihilator1989 pisze:wojczech7 pisze:Nie czytałem dyskusji po meczu, ale domyślam się, że wszyscy wychwalają za dzisiejszy mecz Lichtsteinera. Moje spostrzeżenie jest takie, że gdyby na jego miejscu w decydującym momencie był taki np Piszczek, to (...)[/b].
Juve miałoby problemy z obroną prawego skrzydła przez calutki sezon.
Powiedzmy, że przez pierwsze 20 - 30 minut było jeszcze ok. Tylko że z Juve jest tak, że im dłużej utrzymuje się remis, tym większa nerwowość się wkrada i ciężej o tę jedną bramkę. A u nas w dużej mierze ta sytuacja była spowodowana pajacowaniem Giacha czy lenistwem Vucinicia, któremu się czasem nawet porządnie uderzyć z dogodnej pozycji nie chciało. Oczywiście bramkarz też miał swój dzień, to jasne.Antek666 pisze:Jakie tylko trochę pecha i byśmy zgubili 2pkt? To ogrom szczęścia i "dzień konia" bramkarza rywali ratował im tyłek przez cały mecz.
Zagraliśmy beznadziejne zawody? We wtorek owszem,ale nie dziś(wczoraj,gwoli ścisłości),mieliśmy mnóstwo okazji bramkowych,masę strzałów i jedynie to co wymieniłem powyżej dzieliło nas od napoczęcia rywala,to my mieliśmy pecha że nic nie wpadało.Co mieliśmy wnieść piłkę do bramki?! Mecz pod kontrolą mieliśmy do 83 minuty,czyli do pięknego acz fartownego gola Pescary.
Karny, tak jak mówisz, bezsprzeczny. Ale cała reszta decyzji sędziego w sytuacjach pozornie nieistotnych często byłą na korzyść Juve.mrozzi pisze:Którą interwencję sędziego masz na myśli? Karny był ewidentny - chłop zatrzymywał naszego piłkarza trzymając go za rękę. Nie było tam nawet mowy o przypadkowej interwencji.pumex pisze:Sędzia również dziś był raczej po naszej stronie.
Mrozzi, bez przesady. Ziomek z Pescary bronił bardzo dobrze, ładnie wyciągnął strzały Quagliarelli i Giaccheriniego, ale było dużo sytuacji, w których nasi sfrajerzyli (vide strzał Giovinco prosto w bramkarza po wcześniejszym minięciu dwóch zawodników, wolej Gacka po dośrodkowaniu Lichta, gdzie piłka leciała tylko trochę na prawo od środka, przestrzelona setka Vucinicia, Vidal trafiający prosto w bramkarza z 3 metrów, minięcie się z piłką Vucinicia przy dośrodkowaniu na jego głowę, podanie Lichtsteinera prosto do bramkarza przeciwnika zamiast do Vidala, który stanąłby przed pustą bramką, Matri strzelający obok słupka mając odsłoniętą praktycznie całą bramkę, znowu Giaccherini, który machnął się będąc na wprost bramki). Tak więc powtarzam z pełną świadomością: z taką skutecznością w kluczowych momentach (czy to podania, czy strzały) mecz z Bayernem możemy odpuścić na starcie.mrozzi pisze:Skuteczność strzałów? Mieliśmy BARDZO wiele sytuacji, w których strzały oddawane były w odpowiednie miejsce, ale warto przypomnieć, że bramkarz wyciągał dziś piłki... "nie do wyciągnięcia"pumex pisze:Ten mecz nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem, jednak wiem jedno: z taką skutecznością kluczowych podań i strzałów spotkanie z Bayernem możemy sobie darować już teraz.
Dokładnie, mam podobne odczucia. Dlatego coraz częściej przychodzą mi do głowy pomysły, że podczas nieobecności Pirlo lepiej byłoby grać tak:yanquez pisze:Pogba... To nie jest żaden nowy Vieira - to będzie nowy Zidane. Grał na nie swojej pozycji, ale na mnie bardzo duże wrażenie robi jego kontrola piłki. Taki gnojek, a już rulety sadzi aż miło... Mam wielką nadzieję, że w nowym sezonie znowu dołączy jakiś młodziak tego kalibru..
Przecież on tak ma nie od wczorajyanquez pisze:Lichtsteiner... Jeden z moich ulubionych punktów obecnego Juve, ale wczoraj bardzo mnie irytował symulowaniem i niechęcią w przyjmowaniu przeprosin. Powinien chyba zjeść snickersa...