Okej ja widzę to tak.
Como ma samych kelnerów, oglądam ich mecze i nie widać żadnej załamki po Interze. Rywale to nie są drużyny grające w piłkę. To nie są drużyny "próbujące" jak Sassuolo. Jezioro wygra wszystko do końca.
Milan ma wszystko żeby jeszcze przewalić sezon. Modric wypadł i nie wiadomo kto ma to ogarnąć. Cagliari jakoś klepną, a pozostałe dwa mecze? Atalanta już za tydzień.
Roma nie przegrała derbów od stycznia 2024. Jeśli przepchną wyjazd na Parmę to mamy cieplutko. Gasperini nie stworzył potwora ale ogórów klepią sprawnie. Malen na tle SA to top player.
U nas każdy pozostały mecz jest na papierze trudniejszy od dzisiejszego. Jak nie w Lecce, to w derbach NIESTETY zgubią punkty.
Oczywiście
@Pluto masz rację z diagnozą problemu. Do końca same finały a w Juve selekcja za zasługi. Gra Yildiza to śmiech na sali, pcha się na boisko a potem odstawia nogę bo jeszcze wypadnie z MŚ. Powinien siedzieć na ławie jako joker bo to zwyczajnie nie ma sensu.
David to samo. Strata czasu z tym typem, w maju jest tak samo nieprzystosowany do ligowych realiów jak we wrześniu. Myślę że dzisiejszym występem Flako posadził go na ławkę.
Łysy po meczu trochę przejechał po Makenim stwierdzając, że brakuje nam szybkości i techniki na ofensywnej pomocy. Jeszcze dodał, że Makeni czasem to zalepiał "na intuicję"

. Oczywiście nie mogliśmy próbować tam Zhegrovy, a Yildiz woli od skrzydła bo tak.
Szkoda mi Gattiego, który dwa razy podłączał prąd tej drużynie w sytuacjach beznadziejnych. Dziś przydałby się na dogęszczenie pola karnego ale nie dostanie 10 minut, bo przeciągamy mecz dwójką eunuchów Koop Miretti.
Jeszcze tabela końcowa

. Wariant optymistyczny...
3. Juventus 72pkt (+7)
4. Milan 72 (+5)
5. Roma 71 (+10)
6. Como 71 (+9)
Przeraża mnie ten mecz z Lecce

. Ale pocieszam się że gramy w sobotę (rywale w niedzielę), więc nasze chłopaczki nie zdążą wejść w tryb kalkulacji i spętania presją.