LordJuve pisze: (
btw. wyzwolenie kobiet to mit...dalej są niczym więcej jak chodzącymi pochwami, tyle tylko, że dziś faceci mają do nich łatwiejszy dostęp...
).
No nie mogę się zgodzić. Zapewne rozpusta jest częstsza w większych miastach, więc mieszkając w największej w okolicy Warszawie żyje w wielkim morzu rozpusty i jest specyficzna grupa kobiet wyzwolonych, kobiet które na kanwie równouprawnienia poszły naprawdę daleko, robią co chcą z kim chcą i gdzie chcą. Szczycą się tym i bawią się- także- a zwłaszcza- facetami. W Wielkiej Brytanii kobiety piją dziś więcej niż faceci- są bardziej wulgarne i często agresywniejsze- u nas jeszcze nie jest aż tak ale tak jak jest postać badboya, tak jest też wyzwolona kobieta XXI, która nie pieści się specjalnie. Często nei lubi też gry wstępnej
LordJuve pisze:
Powiedz mi w takim razie co to za podryw jeżeli rwie się:
a) "tępą niunie",
Mi z takimi zawsze szło najgorzej

nie umiem rwać blachar.. serio.
LordJuve pisze:
"Pożądane społecznie cechy" a możesz mi wymienić tego typu cechy?
Poprę się multimediami. Jeden z najbardziej spektakularnych odcinków amerykańskiego keys to the vip- jak ktoś chce pooglądać w akcji jak to się robi:
polecam całą serię, co prawda myślę, że w USA rwie się jednak łatwiej niż u nas, ale idę o zakład że goście w PL mieliby podobne wyniki. " Oh are you from USA?" koleżanki padną z zazdrości
LordJuve pisze:
Poza tym wyznajesz nieaktualny pogląd dotyczący wyższości cech biologicznych nad społecznymi. Otóż biologia czy popędy to kwestia drugorzędna, tak na prawdę to kultura i społeczeństwo kreuje margines dla tych "emocjonalnych zachowań" kobiet.
Popatrzmy teraz jak wyrywa badboy. Dotyk, dotyk, dotyk, samcza mowa ciała, niski głos, nachalna wręcz pewność siebie, emanowanie energią sexualną i wzrok prosto w oczy, "wiesz, jak to się skończy".
Jeżeli jest się w tym autentycznym ( bo powyższe nie dotyczy koksików z t-shirtem opiętym na bica i pseudo twardzieli) to uwierz mi na poziomie podświadowym na gro kobiet to działa. Widziałem na własne oczy lizanie po minucie, chodźmy się przewietrzyć do mojego auta po 5ciu. Namówił ją pokazując w tym czasie prawdziwego siebie? Swoją inteligencją, dowcipem i czułością? Nie mieszkamy już w jaskiniach, natomiast deprecjonowanie faktu iż coś do samca alfa przyciąga jest niedocenianiem przeciwnika.
Bardzo słusznie łączysz pewne techniki podrywu z psychologią, to nie jest banda amatorów którzy chcą zaliczyć ( choć takich też jest wielu)
to jest nauka o psychice kobiety i jej świecie.
Ty masz 6 lat grasz w piłkę, ona ma 6 lat bawi się z koleżanką lalkami i rozmawia. Ty masz 10 lat grasz w piłkę, ona rozmawia z koleżankami robiąc pierwszy make-up. One zjadają nas na poziomie emocji/intuicji/ umiejętności społecznych.
Typ kręci się po parkiecie myśląc jak do niej podejść. Ona to widzi.
Lesson 1:Co zrobić aby zmusić kogoś do pomyślenia o różowym słoniu? Lord- nie myśl teraz o różowym słoniu! Lord nie wyobrażaj sobie teraz gorącej laski. Lord nie myśl co mógłbyś z nią teraz zrobić. Lord nie odpinaj jej stanika. A teraz powiedz co zobaczyłeś.
Więc wyobraź sobie teraz co się stanie jak w umiejętny sposób nakierujesz ją na tory sexualne, chociażby samą ( nie chamską i wulgarną) o sexie rozmową. Już jesteś krok bliżej jej łóżka niż pytając " co studiujesz", "co lubisz" " czym zajmują się twoi rodzice"
Biologia była jest i będzie potęgą.
Daj jej lampkę wina, będzie mogła zrzucić to na alkohol i no hmm sama nie wiem jakoś tak naturalnie to wyszło. Spraw by nie poczuła się jak dziwka, jej komfort jest ważny.
LordJuve pisze:
Fail...w ogóle nie jestem zbulwersowany, po prostu strasznie się jaracie i próbuję Was na ziemię ściągnąć. Troszkę więcej zimnego spojrzenia i dojrzałości...8)
Nie mówię, że jest to wiedza tajemna, ale hello, na pytanie- czy chciałbyś mieć umiejętność podejść do dowolnej kobiety i powiedzmy od co drugiej o której pomyślisz- weźmiesz numer, to ilu gości ma mokro na samą myśl o takiej władzy? 90%
Co tu jest niedojrzałego? To jest świat w którym albo Ty podejdziesz do dziewczyny, która bardzo ci się spodobała w bibliotece i chciałbyś ją poznać, albo tego nie zrobisz i zrobi to kto inny.
Ponawiam pytanie, jeżeli zgadzamy się, że są goście, którzy rwą hurtem ( nie tylko niunie i doktorki) to skąd wiecie, że pewnego dnia nie spotkają na swojej drodze waszej dziewczyny, z którą się akurat pokłóciliście. A on jest świeży, inny i mnie rozbawił. Jedna kawa- przecież nic się nie stanie.
Pytanie nr. dwa- czy są na forum goście, którzy właśnie na męskości i pewności siebie bazują. Jakieś spostrzeżenia?
edit: Lord nie napisałem, że wyszkolony zawodnik wyrwie każdą. To może jedynie Brad Pitt. Myślicie, że wasza dziewczyna zostałaby z wami, gdyby mogłą być z nim?
