https://www.polsatnews.pl/gosc-wydarzen ... e-zawalil/
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news- ... Id,8046556
Brawo. Oczywiście jak Konfederacja przestrzegała od początku roku, że system przewidziany na jeden naród, a i tak niewydolny, dwóch nie udźwignie na pewno, to ruska propaganda, ruska onuca...
Teraz nagle się obudzili, że oddziały ginekologiczne są nierentowne i należy je pozamykać, i jakieś doraźne punkty porobić. Takie rzeczy to z planem i dużym wyprzedzeniem się robi. Oczywiście jak brakuje pieniędzy to trzeba zamykać ad hoc. Świetny rząd, trzeba jeszcze bardziej kompleksową i (oczywiście bezpłatną) opiekę medyczną zapewnić dla niepłacących składek, i jeszcze bardziej obciąć budżet NFZ, w końcu pożyczki ukraińskie, logistyka Zachód - Ukraina będąca na naszym utrzymaniu w 80-90%, uzbrojenie z USA dla Ukrainy, same się nie opłacą. Co to dla nas, z rekordowym deficytem budżetowym, rekordowym deficytem finansów publicznych, co tam... Malkontenci to przecież ruskie onuce...
Następna rzecz. Ostatnio był płacz, że prezydent zły, bo nie będzie nowego rezerwatu. Oczywiście cenne tereny można chronić na różne sposoby, niekoniecznie tworząc park narodowy, szczególnie jeśli uniemożliwia - tak kluczową dla Polski - żeglugę Odrą. Byłoby to (oczywiście) korzystne dla Niemiec, mniejsza konkurencja z polskiej strony, miał tez miejsce ostry lobbing ze strony ichniejszych "organizacji eko" i polityków. Jak z ministerstwa pisali: "Przegrywa polska przyroda, przegrywa polskie społeczeństwo, przegrywa Polska."
Oj, oj...
https://zielona.interia.pl/wiadomosci/p ... d,22464209
To teraz tak. Od pisowców się tego nie dowiemy bo za ich nieudolnych rządów sytuacja zaczęła się gwałtownie pogarszać. Puszczę Białowieską, wpisaną na listę UNESCO, najcenniejszy kompleks leśny naszego kraju, trafia szlag. Wiadomo - płot na granicy, niemożność współpracy ze stroną białoruską - tego nie przeskoczymy. Naukowcy z Państwowej Rady Ochrony Przyrody wskazują jednak działania, które można podjąć już teraz, aby chociaż zahamować degradację naszego najcenniejszego ekosystemu leśnego. Na czele ze zintegrowanym planem zarządzania (co UNESCO zaleciło w 2019 roku już), aczkolwiek - nie da się. Oczywiście nie da się ratować najbardziej unikatowego lasu w tym kraju. Natomiast jest czas i są środki na tworzenie nowego parku narodowego. Tylko przypadek sprawił, że jest na granicy z Niemcami i z tamtej strony płyną naciski. Przypadek. Już minister zapowiedziała: "Ta decyzja nas nie zatrzyma, obiecuję! Będziemy dalej wspierać ochronę przyrody. Wspólnie z samorządami rozpoczynamy prace nad rozwiązaniem zastępczym" Oczywiście coś ją zatrzymuje żeby przyjrzeć się sytuacji z Puszczą Białowieską. Coś, nie wiadomo co. Jak widać czas i możliwości na zintensyfikowane działania są. Szkoda, że dziedzictwo UNESCO nie łapię się na listę Pani Minister. W tej sytuacji jakoś ciężko mi wierzyć w czystość intencji ministerstwa i przekaz, że za nowym parkiem narodowym, stoi troska o środowisko.
No i kryptowaluty.
Oczywiście wytyczne Unii, szalenie restrykcyjne, i tak zostały jeszcze zaostrzone. Dziwnym trafem rozwiązania unijne miały zostać implementowane do końca 2024 roku. Dzieje się to teraz. Koalicja nic nie robiła bo jak sami przyznawali "prezydent i tak zawetuje". Mieli czas, żeby przepisać unijne regulacje na nasz system prawny, aby wszystko było tożsame z wymogami w innych krajach Unii i przedstwić do podpisu, zapewne byłoby to tylko pro forma. To nie, sąsiedzi zmieścili się w ustawie od kilku do kilkunastu stron. Nasi potrzebowali ponad sto. Regulacji ponad miarę. Wiadomo, że takie prawo nie sprzyja biznesowi, chyba, że szemranemu. Ma być przejrzyście i jak najbardziej jednoznacznie. Szczególnie czas przedstawienia do podpisu tejże ustawy, jej tragiczna kondycja, czyniąca ją wręcz "niepodpisywalną" i szopka wokół tego skłania mnie do zdania iż to temat zastępczy. Kolejny też dla sekty koalicyjnej, żeby ich utwierdzić w przekonaniu, że "się nie da bo prezydent". Nawrocki akurat nie neguje konieczności wprowadzenia unijnych regulacji i zgłasza chęć do współpracy. W normalnym państwie tak by sie stało i temat zostałby wkrótce zamknięty. Jesteśmy jednak w Polsce i zapewne nasz ( a raczej "nasz") wspaniały premier, będzie ciągnął spektakl, gdyż tu raczej nie o implementację unijnych przepisów chodzi...
Miało być króciutko, wyszło odwrotnie. Krótka za to będzie diagnoza i zalecenia.
To rząd działający na szkodę kraju. Zaorać.